Opis Siódemki autorstwa M. Słowikowskiego

Dyskusje na temat typu 7
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Opis Siódemki autorstwa M. Słowikowskiego

#1 Post autor: Intan » środa, 12 listopada 2014, 19:33

Mirosław Słowikowski „Charakter na całe życie”, Wydawnictwo Ravi, Łódź 2004.

Typ VII

Opis świadomego wzorca postrzegania świata

Siódemka jest osobą dynamiczną, pełną fantazji, ale pomimo to skoncentrowaną na faktach, po to aby wprowadzić do swego życia zmiany, które podniosą jego jakość, uczynią radosnym i ciekawym. Zwykle są to ludzie pełni werwy i energii, działający szybko i równie dynamicznie podejmujący decyzje. Czasami decyzje te okazują się nietrafione, ale Siódemki zbytnio się takimi porażkami nie przejmują. Generują kolejne pomysły i przedsięwzięcia, niejednokrotnie wykraczające śmiałością poza ich czasy.

Siódemki to poszukiwacze sposobu na „uszczęśliwienie Ziemi”. Ten kipiący od pomysłów człowiek stara się nie koncentrować na złych stronach zdarzeń (głównie przez ich niedostrzeganie lub ignorowanie). Zdecydowanie woli działać w świecie, tworząc rzeczy ponadprzeciętne, niż ugrzęznąć w codzienności, która wydaje się mu szara i nieatrakcyjna.

Siódemka uwielbia planować i wierzy, że dobry plan zapewni sukces przedsięwzięciu. Jest to swoiste odkrywanie recepty na „szczęście”, która gdzieś już istnieje i należy ją tylko odnaleźć. Czasami jej plany przeradzają się w utopie, ale skoncentrowana na blaskach Siódemka nie chce tego zauważać.

Rywalizacja wzmaga podniecenie do działania i rozwija skrzydła, zatem każde wyzwanie jest zastrzykiem energii. Siódemka uważa się za optymistę i potrafi się przekonać nawet do spraw nieprzyjemnych. Tymi zaś nie do zaakceptowania, w mniemaniu Siódemki, nie warto się w ogóle zajmować.

Praca może być dla takiego człowieka niezwykle przyjemnym doznaniem. Charakterystyczne dla Siódemek jest także zainteresowanie wieloma dziedzinami życia i poznawanie nowości oraz nowinek, chociaż zwykle nie potrafią wybrać jednej, której poświęcą całą uwagę. Poza tym lubią mieć kilka opcji i rozwiązań w zanadrzu...

Siódemka ma dar przekonywania innych do swoich koncepcji i czyni to z mistrzowskim zapałem. Etap realizacji jest jednak mniej ciekawy i pociągający. Siódemki nieomalże fizycznie odczuwają głód podniecających wydarzeń i przeżyć. Są wspaniałymi kompanami, a ich bezpośredniość, prostolinijność i wielkoduszność ujmuje wszystkich. Otoczenie uważa, że Siódemki nie mają złych dni, a z kłopotami radzą sobie wyśmienicie, być może także dlatego, że ludzie ci omijają burze w życiu osobistym i zawodowym.

Na pierwszy rzut oka występuje duże podobieństwo pomiędzy Trójką i Siódemką, ale probierzem tych typów może być ich stosunek do pracy. Trójki wykazują potrzebę odniesienia sukcesu i dlatego obsesyjnie do niego dążą, natomiast motywacją Siódemek jest głównie chęć robienia czegoś ciekawego.

Siódemka, która zostanie odrzuceniem lub wyśmianiem idei jej autorstwa, rani, staje się napastliwa albo oczekuje opieki z zewnątrz. Żywotność i energia twórcza ulatują i zastępuje je działanie pełne agresji.

Kryzys u Siódemki polega na ucieczce w fantazje o cudownym świecie i wydawaniu ostrych osądów o innych, traktowane jako sposób na naprawianie zła świata.


Pełny opis (świadomych i nieświadomych) sposobów widzenia rzeczywistości

Siódemka i Czwórka mają wiele wspólnego dzięki swojej niepowtarzalności i odważnym koncepcjom. O ile jednak Czwórka działa z dużą wyobraźnią tylko w okresach hiperaktywności, to dla Siódemki jest to naturalny sposób życia. Potrzeba ekscytacji wszystkim, co robi i co dzieje się wokół, przymusza tych ludzi do tworzenia środowiska pełnego pozytywnych, ekstremalnych emocji. Postawa ta służy unikaniu tego, co w życiu smutne, szare, bolesne.

Jeśli znasz różne Siódemki, to zapewne uważasz, że są to weseli optymiści, którzy niczym się nie przejmują. Podłożem takiego stosunku do życia jest jednak głęboki lęk. Motorem napędowym Siódemek staje się przekonanie o swojej doskonałości oraz poszukiwanie środowisk i sytuacji, które pozwolą ją wykazać. „Życie jest piękne”, „Tak mi dobrze w życiu” — to sztandarowe hasła Siódemek, dopóki nie doświadczyły jeszcze kryzysu.

Przedstawiciele tego najbardziej optymistycznego ze wszystkich typów postrzegania świata żyją jednak ułudą. Jest nią samooszukiwanie się, forma niedostrzegania problemów świata i własnych dramatów przez ignorowanie ich, dopóki nie staną się przyczyną ostrego kryzysu. Siódemka uważa, że do rozwiązania problemów ma w zanadrzu kilka różnych opcji i którąś z nich zawsze może wykorzystać. Faktycznie nie próbuje zatem rozwiązywać tych problemów, tylko omija je, ignorując albo oddając się tworzeniu wspaniałych wizji, planów i projektów; nie dostrzega zaś, że ostatnie przedsięwzięcia okazały się ruiną. Wyciąganie wniosków nie interesuje Siódemki, bo mogłoby się okazać, że zbyt optymistycznie oceniła swoje szanse, a tak surowego wyroku chce uniknąć. Siódemce wystarczy spacer, wizyta u kosmetyczki czy trochę ruchu, żeby odzyskała chęć do życia. Ocena ludzi, która na przykład dla Trójek jest niezwykle znacząca, Siódemce wydaje się być nieistotna i lekceważy ją sobie.

Naturalny dla tych ludzi narcyzm jest cechą pozytywną, jeśli wykazują go akurat tyle, ile wszystkim nam trzeba. Jednak Siódemki często mają go w nadmiarze, ufne, że są lepsze, bardziej rozwinięte i błyskotliwe. Za tym narcyzmem czai się zaś często nieuświadomiony lęk, który „pyta” — czy naprawdę tak jest, że jesteś taka dobra, czy może tylko tak ci się wydaje? Lęk ten przejawia się w kontaktach z autorytetami. Może go zniwelować kokieteryjne uwodzenie „autorytetu”, wkradanie się się w łaski, ale nie zawsze się to udaje.

Zapał Siódemek osłabia rutyna. Do kiedy pomysł pozostaje w sferze planów, Siódemka jest w stanie swym entuzjazmem zapalić mrówkę do nauki walca, ale kiedy zaczyna się sama nauka, ten hurraoptymista zaczyna nudzić się żmudną pracą i najchętniej obmyśliłby nowe przedsięwzięcie. Często Siódemka dobrze wie, że jej pomysły nie dadzą się zrealizować, ale, gdyby się z tym pogodziła, musiałaby odkryć swe cierpienie, woli zatem uciec w świat utopii.

Siódemki są niezwykle skomplikowanymi partnerami, ponieważ robią wszystko, aby dostrzegać tylko pozytywne aspekty związki. Najlepiej, gdy mają kilka relacji, by z każdej móc brać tylko to, co piękne... Omawianie mniej przyjemnych aspektów związku zdarza się tylko tym najbardziej świadomym Siódemkom. Pozostałe wolą raczej zaplanować rozmowę i na tym poprzestać. Partner Siódemki z trudnością znajduje w niej wsparcie, gdyż nie przepada ona za słuchaniem o problemach i zwykle znajduje sobie jakieś inne poważne zajęcie, które uniemożliwia wysłuchanie partnera. Jeśli partner przeżywa głęboką depresję, Siódemka najchętniej odeszłaby od niego.

Korzystając przede wszystkim z ośrodka intelektu, wspieranego ośrodkiem działania, Siódemka oderwana jest od pełni emocji. Oskarżana o cokolwiek, staje się (choć nie jest to regułą) niejednokrotnie szokująco oskarżająca w stosunku do „agresorów”, drażliwa, agresywna, nie słucha rad i opinii, tylko zamyka się we własnym świecie fantazji, cierpiąc wewnętrznie.

Czy można dostrzegać smutne strony życia i w dalszym ciągu się nim zachwycać?


Gdzie tkwi błąd w sposobie myślenia?

Siódemka uważa, że warunkiem udanego życia jest zachowanie absolutnego optymizmu, który rozumie jako niezauważanie porażek, cierpienia i wszystkiego, co w życiu negatywne. Jest to znakomity sposób na bujanie w obłokach nieistniejącego, abstrakcyjnego świata, ale nie na prawdziwe życie.


Droga zrównoważonego rozwoju
  • Trudności to błogosławieństwo,
    jeśli powodują wysiłek i rozwój;
    łatwość to przekleństwo,
    kiedy zwiększa bezpodstawne samozadowolenie
    i chęć spełniania własnych zachcianek.

    Muso Kokushi
Podstawowe zasady

Największym wyzwaniem dla Siódemki jest konfrontacja z „ciemną” stroną życia, będącą zaprzeczeniem nieświadomie pielęgnowanej tezy, że należą jej się od świata szczególne względy i pozycja. Postawa niedostrzegania porażek i trzymania się głównie pozytywów jest możliwa do utrzymania tylko do pewnego czasu, po którym pastelowy obrazek rozpada się. Lepiej zatem jeszcze przed nadejściem kryzysu zauważyć, że na świecie nie ma jedynie dobrych i mądrych ludzi, wielkich sukcesów i salw śmiechu szczęśliwych społeczeństw. Podobna konkluzja powinna dotyczyć także samego siebie. Jeśli będzie szczera, zapewne przywoła wspomnienia doznanych porażek, słabości, smutku, a nawet głębokiego cierpienia. Spychanie tych przykrych doświadczeń poza pole wiadomości nie tylko nie przynosi korzyści, ale skutkuje też poważnymi reperkusjami, przede wszystkim zatrzymaniem rozwoju. Z czego bowiem, jeśli nie z porażek, niepowodzeń czy słabości, uczymy się żyć i stajemy się coraz dojrzalsi?

Kiedy Siódemka zacznie uczciwie analizować swoje życie, i tak dojdzie do wniosku, że jest ono barwne i ciekawe, pomimo istnienia w nim obydwu biegunów. Mierzenie się z przeciwnościami losu musi stać się wezwaniem do działania. Infantylny optymizm powinny zastąpić zdecydowanie i odwaga w podejmowaniu wyzwań, którymi są także marzenia; ich snuciem do tej pory Siódemki tylko się mamiły, a teraz zaczną je faktycznie realizować, z zapałem i mozołem pokonując trudności.

Siódemka nie powinna obawiać się, że refleksja nad sobą spowolni jej naturalną ekspresyjność. Zaprzestanie ona natomiast łapać po kilka srok za ogon, żeby nie doświadczać porażek, a wyznaczy cel i z konsekwencją będzie dążyła do jego osiągnięcia. Na drodze do realizacji zamierzeń pojawią się zapewne niewygody, ale one stanowią także wyzwanie, któremu Siódemka musi się przyjrzeć i zaakceptować. Dopiero wtedy świat się zadziwi, gdy zobaczy, że ponadprzeciętne pomysły Siódemki są jednak możliwe do zrealizowania, a nie stają się pośmiewiskiem otoczenia jak wszystkie poprzednie, które były zarzucane.

Siódemki nie będą musiały także stosować swoistej kokieterii w sytuacjach, kiedy poczują się zagrożone albo gdy chcą coś wymóc na otoczeniu. Gdy wieczny bieg do krainy radości i sukcesów ustąpi realizmowi, Siódemka zauważy, że jej życie zaczyna się stabilizować. Stabilizacja ta będzie jednak następować na wysokim poziomie poczucia satysfakcji z ukończonych zadań i urzeczywistnionych pomysłów. Wtedy wysokie poczucie wartości zastąpi ucieczkę od realiów w świat fantazji.

Siłę do realizacji marzeń Siódemka zaczerpnie właśnie z dostrzegania realnego świata z jego szansami i zagrożeniami. W trakcie długiego procesu rozwoju Siódemka zacznie odkrywać w sobie cechy istoty niezwykle twórczej, wręcz wizjonerskiej, która jest głęboko osadzona w rzeczywistości, zauważając interesy ludzi jako jednostek, jak i całej społeczności. Dojrzałość, którą Siódemka dziś kojarzy może z nudą i schematami, okaże się wspaniałym wyzwaniem; dlatego Siódemki w każdym wieku emanują młodzieńczym czarem. Elementem dojrzałości jest także czerpanie satysfakcji z głębokiego przeżywania różnorodnych uczuć, których Siódemka zaprzestanie unikać. Wtedy zaś pojawi się wyczekiwane „prawdziwe szczęście”.


Życie w rodzinie i społeczeństwie

W miarę pogłębiania refleksji nad swoim życiem Siódemce coraz łatwiej będzie odnawiać kontakty z otoczeniem, które mógł przytłaczać jej hurraoptymizm, tak odrealniony, że aż niezrozumiały. Rodzina i przyjaciele z reguły mieli już dość superekscytujących i co chwilę nowych planów oraz słomianego zapału, który znikał, kiedy pojawiały się pierwsze kłopotu, by ustąpić miejsca kolejnemu „wspaniałemu” pomysłowi.

Siódemka spostrzeże, że wiele jej relacji partnerskich trzeba naprawić i wysłuchać przy tym ostrych, czasem przykrych słów. Jest to jednak droga do odnowy tych kontaktów i zbudowania pięknych związków partnerskich oraz przyjaźni.

Dojrzała Siódemka będzie wartościową jednostką w społeczeństwie, które doceni jej talenty, uprzednio niejednokrotnie przez nią samą kompromitowane.

Praca zawodowa

Dojrzała Siódemka ma bardzo silne predyspozycje do twórczego inspirowania otoczenia, zachęcania do wytężonej pracy i śmiałych rozwiązań. Jeśli zechce zająć się biznesem, zapewne uczyni to w sposób nowatorski i pełen entuzjazmu. Dopóki nie rozpozna cech swojej osobowości, raczej unika wyzwań, a planowanie i wyznaczane celów nie jest dla niej. Co prawda lubi ciągłe zmiany, ale nie zawsze przynoszą one pożytek, a częściej generują bałagan. Wszelkie długodystansowe zobowiązania napawają „niedojrzałą” Siódemkę niepokojem, zatem nie znosi, kiedy ktoś wymaga od niej jakichś deklaracji.

Siódemki są znakomite w zawodach artystycznych albo do nich zbliżonych. Najgorszym wyborem dla tego twórczego człowieka byłyby profesje o charakterze analitycznym, rutynowym, technicznym bądź wymagające pracy w stresie.


Przeszkody na etapie podstawowych zmian i kruszenia egocentryzmu

Do wyrzeźbienia pięknej formy
nie wystarczy prosty ruch dłuta w jednym kierunku


Główną przeszkodą na drodze rozwoju Siódemek będzie zapewne obawa, że konfrontacja z negatywną stroną życia zmieni je w koszmar. Pozostałe obawy to:
  • * Ucieczka od realiów przez stosowanie „rozweselaczy” i używek.
    * Próba kokietowania ludzi, aby nie mieli odwagi krytykować.
    * Ucieczka w mało realistyczne planowanie i marzenia.
    * Strach przed przeciętnością życia.
    * Próby ucieczki od zobowiązań i podejmowania decyzji.
    * Ucieczka w odmienne stany świadomości, do ezoteryki, w wymyślne praktyki duchowe itp.
Jeśli Siódemka zauważy u siebie reakcje tego typu, musi skrupulatnie przyjrzeć się ścieżce swojego rozwoju i nanieść niezbędne poprawki na wyznaczony cel oraz metody jego realizacji.

Czytająca te słowa Siódemka albo non stop ugania się za szczęściem, albo już boleje, że go nie znalazła. Zostaw poszukiwanie szczęścia, droga Siódemko, wyznacz zadania, wyciągnij wnioski z porażek i zacznij działać konstruktywnie. Szczęście albo przyjdzie, albo nie. Im silniej go jednak wypatrujesz, tym bardziej wzrok się męczy. „Szczęście to motyl: gdy gonisz je, zawsze się wymyka, ale jeśli siądziesz spokojnie, może spocząć na tobie” (Nathaniel Hawthorne).

Zestawy programujące dla typu VII

Oto, co mówi o nich autor:
Zestawy pozytywnych stwierdzeń, które zawierają podstawowe zasady rozwoju dla Twojego typu, przygotowałem po to, abyś mógł z nich korzystać bez konieczności ponownego analizowania całej książki. Przypominają one afirmacje, ale nie chcę ich tak nazywać, ponieważ afirmacje wielokrotnie wymuszają przyjęcie wzorca, który kłóci się z naszymi przekonaniami. W konsekwencji często pogłębiają problem bądź pozostawiają go nierozwiązany na płaszczyźnie podświadomości, czyniąc tylko świadome wrażenie, że w danej sferze nastąpiła zmiana perspektywy.

Stwierdzenia zawarte dalej powinieneś „zakotwiczyć”. Chodzi o to, byś zapamiętywał faktycznie sytuacje ze swego życia, opisywane przez dane stwierdzenie, a potem ponownie „odtwarzał” je, sięgając po samo stwierdzenie (zapamiętaj na przykład sytuację, w której podjąłeś wyzwanie rozwiązania konkretnego problemu, w związku z czym poczułeś wolność i satysfakcję). Wybieraj oczywiście reakcje pozytywne. Z dużym powodzeniem w zbliżony sposób wykorzystują ową technikę metody programowania neurolingwistycznego. To, co proponuję, nie jest jednak wiernym powieleniem zasad NLP.

Zauważysz zapewne, że tylko część afirmacji dla Twojego typu różni są od podanych dla innych. Wynika to z faktu, że dużo wyzwań, z którymi się borykamy, jest wspólnych dla wszystkich. Powtarzam je we wszystkich typach, by ułatwić Ci pracę.

Pracując z nimi, musisz wziąć pod uwagę, że Twoja podświadomość rejestruje nowe wzory myślenia proporcjonalnie do liczby powtórzeń. Powinieneś zatem postępować z sobą jak z małym dzieckiem. Nie wystarczy pokazać, co trzeba, ale należy wielokrotnie przypominać schemat. Możesz na przykład czytać stwierdzenia codziennie przed snem przez co najmniej 21 dni, a najlepiej 3 miesiące. Możesz nagrać je na kasetę i odtwarzać w wolnych chwilach. Być może zechcesz je przepisać i powiesić nad biurkiem. Ja przyznam, że jestem trochę leniwy, więc swoje nowe programy po prostu czytałem codziennie przed snem.

Pamiętaj też, że lepszy jest zrealizowany „program minimalny” niż ambitny, a niezrealizowany. Największym niebezpieczeństwem jest zaś sytuacja, gdy mówimy: „Ja już to wiem”. To nieporozumienie. Twój świadomy umysł może i to „wie”, ale podświadomość tego nie zarejestrowała i będzie kierowała Twoim postępowaniem według starego schematu wbrew świadomemu zrozumieniu. Dlatego wymóg powtarzania pozytywnych stwierdzeń w koło Macieju nie jest wymysłem półgłówka, lecz przemyślaną metodą, służącą trwałej przemianie.

  • Typ VII
    1. Zaczynam rozumieć, że potrzebne mi są w życiu zarówno sukcesy, jak i porażki, gdyż dzięki nim staję się coraz dojrzalszym człowiekiem.
    2. Znajduję w sobie różnorodność uczuć, właściwą pełnemu człowiekowi. Mają one różne barwy i odcienie.
    3. Zaczynam znajdować radość w kontemplacyjnym nastroju, z którego wyłaniają się interesujące i rozwijające przeżycia.
    4. Kiedy napotykam w życiu przeciwności, śmiało się z nimi mierzę, buduję plan działania i konsekwentnie go realizuję.
    5. Gdy zbuduję poczucie własnej wartości na podstawie swych realnych dokonań, zniknie przymus ucieczki w świat fantazji.
    6. Zaczynam odczuwać szacunek ludzi, którzy dostrzegają moje idee oraz korzyści, jakie przynosi ich realizacja.
    7. Doceniam mądrość człowieka dojrzałego, choć w swoim sercu zawsze zachowuję młodość, bez względu na swój wiek.
    8. Rezygnuję z powierzchownych przyjemności na rzecz realizowania się w relacjach partnerskich, będących źródłem prawdziwej satysfakcji.
    9. Dostrzegam, że nie tylko mnie, ale wszystkim istotom należą się szczególne względy od losu.
    10. Kiedy inspiruję otoczenie do twórczych rozwiązań i wspieram je w ich realizacji, odkrywam nieznane dotąd źródło radości.
    11. Zauważam, że cały świat jest mieszaniną dobra i zła, piękna i szpetoty, zimna i ciepła — i to wszystko jest także we mnie, stanowiąc o mojej barwności i prawdziwej niepowtarzalnej istocie.
    12. Zaczynam znajdować radość w popełnianiu błędów i zdaję sobie sprawę, że nic w moim życiu nie było niepotrzebne, choć przeszłości pozwalam odejść.
    13. Pamiętam, że ranią tylko ludzie, którzy sami zostali głęboko poranieni; dlatego pozostawiam swoją przeszłość bez zachowywania w sobie żalu.
    14. Zauważam radość w obserwacji procesu życia, który jest bogaty także w te wydarzenia, na które nie mam wpływu.
    15. Potrafię żartować z własnych słabostek, co powoduje, że ludzie w moim towarzystwie odprężają się i zapominają o krytykowaniu siebie i mnie.
    16. Pamiętam słowa mistrzów, że bezpiecznym jest się tylko w grobie; wiem, że im bardziej żyję, tym mniej bezpieczny jestem, ale chce mi się żyć i to jest największa nagroda.
    17. Uwalniam innych od odpowiedzialności za moje szczęście i wtedy wraca do mnie prawdziwa wolność i prawdziwe wielobarwne szczęście.
    18. Zauważam, że z każdym dniem, w którym rezygnuję z budowy warownego zamku dla samego siebie, cały świat staje się moim domem i czuję się w nim coraz lepiej.
    19. Podejmuję decyzje, kierując się intelektem, sercem i intuicją, i pozwalam sobie popełniać błędy, bo wtedy wyciągam z nich wnioski.
    20. Nikt ani nic nie wybiera za mnie; robię to ja, z prawdziwą odpowiedzialnością, i wtedy wraca do mnie wolność, która zawsze była w moim wnętrzu.
    21. Bezpiecznie rezygnuję z kontrolowania ludzi przez zamartwianie się o nich, manipulację, przybieranie postawy ofiary i nie pozwalam kontrolować siebie w ten sam sposób.


dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

paranoid_xxx
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: niedziela, 29 listopada 2015, 18:02

Re: Opis Siódemki autorstwa M. Słowikowskiego

#2 Post autor: paranoid_xxx » niedziela, 29 listopada 2015, 18:07

Opis typu rewelacyjny, ale "Zestawy programujące dla typu VII" to jakaś farsa.
Zestawy programujące dla typu VII?
Przecież ja nie chcę się zmieniać - dobrze mi z tym, czym jestem.
Powtarzanie tego jak mantry przez 21 dni - świetny żart :)

shadi22
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 28 września 2014, 08:48

Re: Opis Siódemki autorstwa M. Słowikowskiego

#3 Post autor: shadi22 » czwartek, 4 lutego 2016, 21:26

Mam pytanie, czy uważacie, że jak ktoś jest typem z jakims skrzydłem, to powinien czytać postu i te wskazówki oraz te pozytywne stwierdzenia dla głównego typu jak i dla skrzydła czy dla głównego typu tylko? :=) Bo ja bym czytał dla oby, żeby pełniej zadziałać, zauważam, że dużo rzeczy że skrzydła też mi zostało niewyjaśnione :)
Pozdrawiam :)
6w7

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Opis Siódemki autorstwa M. Słowikowskiego

#4 Post autor: Ninque » wtorek, 23 lutego 2016, 17:12

shadi22 pisze:Mam pytanie, czy uważacie, że jak ktoś jest typem z jakims skrzydłem, to powinien czytać postu i te wskazówki oraz te pozytywne stwierdzenia dla głównego typu jak i dla skrzydła czy dla głównego typu tylko? :=) Bo ja bym czytał dla oby, żeby pełniej zadziałać, zauważam, że dużo rzeczy że skrzydła też mi zostało niewyjaśnione :)
Pozdrawiam :)
Wydaje mi sie, żewszystko jest opcjonalne i zależne od jednostki, wiec jeśli tak sie czujesz lepiej to tak rób. :)
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

shadi22
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 28 września 2014, 08:48

Re: Opis Siódemki autorstwa M. Słowikowskiego

#5 Post autor: shadi22 » poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 05:46

Czy jest tu może jakaś zdrowa siódemka? Nie mogę zrozumieć, czy siódemki powinny szukać sposobu ma pokonanie nudy i niewygod, czy akceptacja ich polega na przemęczeniu się i przetrwaniu ich? (to chyba sugeruje punkt w zestawie, który mówi o kontemplacyjnym nastroju, który ma być wtedy, gdy trzeba nudę przetrwać tak mi się wydaje )
6w7

Awatar użytkownika
Ace
Posty: 213
Rejestracja: piątek, 27 lutego 2015, 17:28
Enneatyp: Entuzjasta

Re: Opis Siódemki autorstwa M. Słowikowskiego

#6 Post autor: Ace » poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 10:07

shadi22 pisze:Czy jest tu może jakaś zdrowa siódemka? Nie mogę zrozumieć, czy siódemki powinny szukać sposobu ma pokonanie nudy i niewygod, czy akceptacja ich polega na przemęczeniu się i przetrwaniu ich? (to chyba sugeruje punkt w zestawie, który mówi o kontemplacyjnym nastroju, który ma być wtedy, gdy trzeba nudę przetrwać tak mi się wydaje )
To czy jestem zdrową siódemką jest dyskusyjne. Po pierwsze szukanie sposobu na pokonanie nudy jest bardzo złudne. Zgadzam się, gdy się nudzisz, szukasz sposobu na to by tę nudę pokonać. Ale to też się w końcu znudzi. Brniesz dalej, znajdujesz kolejne sposoby, które dają przyjemność na krótki czas, ale potrzebujesz coraz to silniejszych impulsów by coś Cię zainteresowało. W końcu dochodzisz do momentu w którym nie wiesz już co robić, bo nic nie potrafi Cię tak naprawdę zająć.
Z drugiej strony siłowe męczenie się z nudą, czyli taka wymuszona akceptacja nie jest rozwiązaniem. Nie chodzi o to, żeby z nudą się męczyć i przetrwać jakoś rutynę, bo to nadal jest oczekiwanie na te wszechobecne impulsy, które po nudzie miałyby rozerwać. Ja staram się znajdować przyjemność nawet w prostych rzeczach, bo wszystko jest kwestią nastawienia. Nie nudzisz się, gdy nie patrzysz na świat jako na nudny i szary, ale taki, który w każdym momencie, każdą małą niespodzianką może Cię zaskoczyć.

Nie odnoszę się do tego opisu, bo nie czytałem go.
7w6 EIE sx/so

"Piszmy na murach, stropach i rurach
Znakami, których nie da się zmyć
Napisy własne, prywatne hasła
Każdy jest inny - dajcie nam być!"


"Well done is better than well said" Benjamin Franklin

ODPOWIEDZ