Poszukiwanie bezpieczeństwa- czyli problemy z motywacją Szóstek

Dyskusje na temat typu 6
Wiadomość
Autor
Reszka
Moderator
Posty: 115
Rejestracja: wtorek, 19 kwietnia 2016, 13:48
Enneatyp: Zdobywca
Lokalizacja: Okolice Poznania

Poszukiwanie bezpieczeństwa- czyli problemy z motywacją Szóstek

#1 Post autor: Reszka » piątek, 29 grudnia 2017, 16:05

Od dawna mam spory problem z Szóstkami - trudno zrozumieć mi ten typ. Mimo tego, że pytałam już niejedną Szósteczkę jak to u niej wygląda z tymi lękami i motywacją, to nadal nie potrafię tego pojąć :D Jednak pomijając już kwestię mojego braku zrozumienia dla 6, zastanawiało mnie jako to jest z tym typem i jego motywacją.

Bardzo dużo Szóstek ma na początku problemy z określeniem swojego typu, co jest charakterystyczne dla triady 3-6-9. Jednak dla mnie problem leży zgoła gdzie indziej, a mianowicie w samej motywacji Szóstek. Szóstki głównie poszukują bezpieczeństwa, co dla mnie jest po prostu laniem wody oraz brakiem konkretów. Oczywiście, motywacja każdego z typów gdzieś tam w nas siedzi i chodzi o to, by określić tę wiodącą, ale nikt mi nie powie, że ludzie ogólnie nie pragną bezpieczeństwa. Jeden typ będzie czuł się bezpiecznie z powodu sukcesu jaki osiągnął, inny z powodu przynależności do grupy itd. Można powiedzieć, że każda motywacja jest w jakiś sposób wtórna względem tej szóstkowej. Jak dla mnie to stąd wynika kłopot ludzi z wytypowaniem się na 6. A może wszyscy jesteśmy Szóstkami? :D
Z tego powodu typ ten wydaje mi się chwilami na siłę wciśnięty do Enneagramu i interesuje mnie, czy to problem z założeniami systemu, czy to ja nie umiem pojąć na czym ta szóstkowa motywacja dokładnie polega?

Zastanawia mnie również czy jestem osamotniona w swoich spostrzeżeniach? Czy tylko dla mnie 6 sprawiają wrażenie piątego koła u wozu w Enneagramie?


3w4 sp/soc, LSE

Prawdziwie wielcy ludzie wywołują w nas poczucie, że sami możemy się stać wielcy. ~ Mark Twain

Awatar użytkownika
IrekTki
Posty: 97
Rejestracja: środa, 16 listopada 2016, 12:29
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Kielce

Re: Poszukiwanie bezpieczeństwa- czyli problemy z motywacją Szóstek

#2 Post autor: IrekTki » piątek, 29 grudnia 2017, 22:43

Nie wiem jak inaczej to ugryźć. Może to rzeczywiście pomijając rebeliantów i paranoików, którzy stanowią margines typ bez żadnych cech szczególnych i obciążeń, społeczny. Ja też chciałem być lubiany i bawić sie z resztą dzieci i na początku tak było, byłem jak inni i było mi dobrze, problemy przyszły potem. Może właśnie problemem tego typu jest brak cech wyróżniających i jakieś problemy z samooceną, chcą być zauważone(czemu tak popularne są programy Mam Talent, w których ci ludzie sie wydurniają), albo przylegają do kogoś kto ma wyraźne cechy, głównie przywódcze, ale też do gwiazdeczek szkolnych, w pracy, polityce czy popkultury?
inkwizycja i gestapo w jednym

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: Poszukiwanie bezpieczeństwa- czyli problemy z motywacją Szóstek

#3 Post autor: Virga » wtorek, 9 stycznia 2018, 19:35

Reszka pisze:Jeden typ będzie czuł się bezpiecznie z powodu sukcesu jaki osiągnął, inny z powodu przynależności do grupy itd.
1. Szóstka szuka bezpieczeństwa przynależąc do grupy.
2. Dla Szóstki bezpieczeństwo to priorytet.
3. Jeśli Szóstka nie szuka bezpieczeństwa w klasyczny sposób, czyli przynależąc do grup, to prawdopodobnie jest sp/sx lub sx/sp. Czyli ma problem z instynktem społecznym. Taki problem może mieć każdy typ. Wtedy szuka bezpieczeństwa poprzez instynkt sx i wtedy moim zdaniem przypomina 2 lub 4, bo skupia się na silnej więzi z jedną wybraną osobą co przypomina pragnienie silnej miłości, lub poprzez instynkt sp i wtedy będzie przypominać typ 8, czyli chce sobie radzić sama, taki surwivalowiec.

Każdy z nas pragnie bezpieczeństwa, ale u 6 to jest sprawa priorytetowa. Ja w ogóle nie myślę o braku bezpieczeństwa w życiu, bo zawsze je miałam. Jest to dla mnie coś tak naturalnego, że się na tym nie skupiam. Dlatego nie jestem 6, ani innym typem z tej triady. Co nie oznacza, że w przypadku zagrożenia życia nie zrobiłabym wszystkiego by przetrwać.

Jeśli ciągle skupiasz się na tym jak to życie jest trudne i czy sobie poradzisz, to jesteś 6. Jeśli jednak nie jest to Twoja główna myśl, a raczej to jak wypadasz w oczach innych, to jesteś 3. U każdego typu gdzieś tam się kryje lęk i potrzeba bezpieczeństwa, ale są zakryte innymi potrzebami, a u Szóstek to jest widoczne jak na dłoni. Nie chcę obrażać Szóstek, ale przez to trochę kojarzą mi się ze zwierzętami.

Awatar użytkownika
awesome_anteros
Posty: 88
Rejestracja: piątek, 5 sierpnia 2016, 08:40
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Walhalla

Re: Poszukiwanie bezpieczeństwa- czyli problemy z motywacją Szóstek

#4 Post autor: awesome_anteros » środa, 10 stycznia 2018, 18:28

Trudno się nie zgodzić z tym, co napisała Virga tyle, że ja ująłbym to inaczej mianowicie tak:
Szóstka poszukuje przewidywalnego środowiska, przez co kieruje się ku różnym grupą społecznym(ma to prawdopodobnie zredukować stres/lęk/fobie), które mają im zapewnić takie środowisko(z tego też wynikają generalizacje agona- chce aby ludzie byli przewidywalni).

Pytanie jest inne:
Dlaczego osoba która zna teorię pyta o jej podstawy? :what:

Dygresja:
► Pokaż Spoiler
poziom merytoryczny forum xD :| 9w1
► Pokaż Spoiler
sp/sx
Socjonika: nietypowy

Awatar użytkownika
IrekTki
Posty: 97
Rejestracja: środa, 16 listopada 2016, 12:29
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Kielce

Re: Poszukiwanie bezpieczeństwa- czyli problemy z motywacją Szóstek

#5 Post autor: IrekTki » środa, 10 stycznia 2018, 19:43

awesome_anteros pisze: Pytanie jest inne:
Dlaczego osoba która zna teorię pyta o jej podstawy? :what:
To ma być to dziewiątkowe poszukiwanie jedności i pokoju? Czy raczej szóstkowe szukanie dziury w całym? Udowodnij nam swoją 9-tkową naturę ty farbowany lisie
inkwizycja i gestapo w jednym

Awatar użytkownika
Minka
Posty: 194
Rejestracja: wtorek, 9 czerwca 2009, 19:38

Re: Poszukiwanie bezpieczeństwa- czyli problemy z motywacją Szóstek

#6 Post autor: Minka » środa, 10 stycznia 2018, 19:49

Reszka pisze:Jednak pomijając już kwestię mojego braku zrozumienia dla 6, zastanawiało mnie jako to jest z tym typem i jego motywacją.
„Główne motywacje szóstki: pragnie bezpieczeństwa; chce uzyskać wsparcie i uznanie w oczach innych. Chce poznać stosunek innych do swojej osoby, by móc następnie bronić swoich poglądów.”.

Wydaje mi się, że można to rozumieć w taki sposób, że dla szóstek niezwykle ważne jest tworzenie sojuszów. Należy przez to rozumieć wchodzenie w szeroko pojęte szeregi grupy, czy organizacji lub tworzenie bliskich relacji z drugą osobą, tak aby w razie problemów móc się (chociaż niechętnie) na tej osobie oprzeć. Wydaje mi się również, że to jest takie poszukiwanie miejsca w grupie za wszelką cenę – np. 6 w strukturach uczelni albo będzie szukać przynależności w kołach naukowych, czy samorządzie albo wzgardzi tymi instytucjami i samą uczelnią, twierdząc że jest ponad to i będzie szukać także i w swojej wzgardzie jakichś popleczników (którzy poprą szóstkę w utwierdzeniu jej we wzgardzie). Na własnym przykładzie, mogę pokazać sytuację, gdy na pierwszym i drugim roku studiów aktywnie udzielałam się w samorządzie studenckim aż zdałam sobie sprawę, jak bardzo są to działania nieudolne – po czym zaczęłam sabotować samorząd i razem ze mną odeszło jeszcze kilka osób. To takie wiercenie, które nakazuje wiercić komuś swoimi argumentami na temat dobra/zła jakiejś rzeczy, tak aby ta osoba niejako przytaknęła i upewniła 6 w jej decyzji. Takie zapewnienie tworzy w szóstce poczucie bezpieczeństwa. A dlaczego działanie w grupie? Jeżeli szóstka zgadza się z jakimiś działaniami, np. jest osobą bardzo wierzącą, która działa w szeregach kościoła, to będzie chciała synchronizować się z innymi osobami, które jednocześnie potwierdzą jej poglądy, a przez to utwierdzą ją w swojej racji i poczuciu bezpieczeństwa. Mogę też pokazać to na swoim przykładzie, kiedy zaczęłam mieć problemy z moją współlokatorką i poszukiwałam wyjścia z sytuacji, właściwie wiedząc już co mam zrobić – najpierw opowiedziałam wszystkim moim znajomym o zaistniałej sytuacji, wskazałam wszystkie drogi wyjścia, naciskając na jedną alternatywę, która najbardziej mi odpowiadała. Jak tylko moi znajomi zgodzili się ze mną, że rzeczywiście sytuacja jest patowa i jedynym wyjściem jest skorzystanie z mojej opcji to dopiero po tym – mogłam zacząć wprowadzać działanie. Oczywiście, skoro już miałam gotowe rozwiązanie to po co zawracałam pupę znajomym? Po to, żeby móc się na nich oprzeć, poczuć się bezpieczna i zapewniona w tym, że działam prawidłowo, a także poniekąd przenieść na nich ciężar odpowiedzialności i dobrze wypaść jako osoba dorosła, ogarnięta, niezależna i samodzielna.

„Dla szóstek bezpieczeństwo jest równoznaczne z niekonsekwentną przynależnością do kogoś lub do czegoś dającą poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Szóstki chcą mieć silniejszego od nich opiekuna, który mógłby pokierować ich zachowaniem.” + „Szóstka stanowi typ pierwotny w triadzie myśli. Oznacza to, że ze wszystkich trzech należących do niej typów to właśnie Szóstki mają największe kłopoty z podejmowaniem decyzji i działaniem w sytuacjach, w których brak im oparcia w zaufanych osobach, instytucjach, czy systemach wartości”.

Pod powyższe mogłabym podpiąć chyba najbardziej szóstkowe sytuacje związane z moją edukacją. Pamiętam, jak po gimnazjum zastanawiałam się, którą szkołę wybrać. Czy liceum czy technikum. Najbliższa osoba z rodziny, która dawała mi poczucie stabilności i bezpieczeństwa namówiła mnie, żebym złożyła papiery do technikum. Jednak wewnętrznie czułam zgrzyt pomiędzy tym co powinnam a tym co chciałabym zrobić. W przeciągu kilku dni, podchodząc do sytuacji kontrfobicznie i nieco agresywnie, zmieniłam swoją decyzję, zabrałam już złożone papiery z tego technikum (zostałam tam już przyjęta) i przeniosłam te dokumenty do liceum. Również, wybierając drugą opcję otrzymałam wsparcie i poczucie bezpieczeństwa (niwelując swój lęk dotyczący podejmowania decyzji) w innych osobach, co dodało mi odwagi do przezwyciężenia i sprzeciwienia się autorytetowi.
Reszka pisze:Oczywiście, motywacja każdego z typów gdzieś tam w nas siedzi i chodzi o to, by określić tę wiodącą, ale nikt mi nie powie, że ludzie ogólnie nie pragną bezpieczeństwa. Jeden typ będzie czuł się bezpiecznie z powodu sukcesu jaki osiągnął, inny z powodu przynależności do grupy itd. Można powiedzieć, że każda motywacja jest w jakiś sposób wtórna względem tej szóstkowej.
Odwróćmy to teraz w drugą stronę i skupmy się bardziej na celowości. Trójka, która jest w triadzie uczuć, będzie się skupiała na odnoszeniu sukcesów i własnym wizerunku, co może dawać jej poczucie bezpieczeństwa, ale nawet jeżeli nie będzie się czuła bezpiecznie to i tak będzie dążyć do tego, żeby spełnić swoje podstawowe motywacje, czyli: „[trójki] chcą czuć się wartościowe i skupiać na sobie uwagę, pragną się wyróżniać i oczekują od innych potwierdzenia własnej wartości. Chcą być w centrum zainteresowania, podziwiane, imponujące otoczeniu”. Natomiast dla szóstki bycie zapewnianym i „popieranym” jest właśnie celem samym w sobie (strategią by oszukać/uciszyć lęk). Ze względu na pewien powstały w dzieciństwie brak wiary w autorytety i możliwości, ciągłą obawę i niestabilność, jej główną motywacją będzie właśnie poszukiwanie tej stabilności. To może być zwykłe kumpelstwo i poczucie przynależności do drugiej osoby, to może być poczucie tego, że jest się osobą, która jednoczy rodzinę, to może być świadomość tego, że należy się do jakiejś struktury – uczelnia, czy firma. I właśnie dzięki odnalezieniu już poczucia bezpieczeństwa poprzez takie działania lub stworzenie sobie systemu wartości, szóstka dopiero wtedy może mniej ostrożnie podchodzić do wszelkich możliwości, które pojawiają się wokół niej. Przestaje się bać o swoje zaplecze, o to że nie może na nikim polegać i na nikim się oprzeć, a zaczyna działać. Dodatkowo najlepszym dla szóstki jest, według mnie stan, w którym zrozumie, że najważniejszą osobą, na której może się oprzeć jest ona sama, a nie zewnętrzny autorytet.
Reszka pisze:Jak dla mnie to stąd wynika kłopot ludzi z wytypowaniem się na 6.
Ja nie miałam problemów z wytypowaniem się na sześć. Od razu, jak tylko zapoznałam się z teorią, triadami to stwierdziłam, że szóstka opisuje najlepiej schematy mojego postępowania. Więc nie ma co uogólniać :P 8-) .
Virga pisze:Jeśli ciągle skupiasz się na tym jak to życie jest trudne i czy sobie poradzisz, to jesteś 6. Jeśli jednak nie jest to Twoja główna myśl, a raczej to jak wypadasz w oczach innych, to jesteś 3. U każdego typu gdzieś tam się kryje lęk i potrzeba bezpieczeństwa, ale są zakryte innymi potrzebami, a u Szóstek to jest widoczne jak na dłoni.
Chciałabym, żeby życie było takie zerojedynkowe, naprawdę. Wydaje mi się, że w życiu każdego człowieka nadchodzi moment, gdy jest nieco gorzej i zostaje zblokowany, a co za tym idzie stwierdza, że życie jest trudne i zastanawia się, czy sobie w nim poradzi. Jako szóstka, mogę tylko powiedzieć o tym, że według mechanizmu, którym się kieruje, nawet wiedza o tym w jak beznadziejnej sytuacji jestem, jest bardziej znośna w momencie, gdy wiem, że mam na kim się oprzeć (chłopak, rodzina, przyjaciele), ale też gdy mogę oprzeć się na samej sobie poprzez autopoznanie od jednego końca myśli na drugi. Dodatkowo świadomość tego, że chociaż w jednej sferze mojego życia (a zazwyczaj dzielę je sobie na trzy: sfera związku, sfera zawodowa, a także sfera „naukowa”) jest dobrze, już sprawia że czuję się bardziej bezpiecznie i mogę przerzucić na tę sferę swoje myślenie i działanie. I nie zgodzę się z tym, że u Szóstek ten lęk widać jak na dłoni. Widać to dopiero przy bliższych relacjach z szóstką – tę ambiwalentność, niezdecydowanie, dawanie sprzecznych sygnałów. Ale czy na dalekim dystansie emocjonalnych widać te pęknięcia? Wątpię w to.

„Należy również zrozumieć, że szóstki choć są dość silne emocjonalnie, zwykle nie okazują swoich uczuć, nawet swoim najbliższym (w odróżnieniu od np. dwójek). (…) Należy jednak pamiętać, że większość zdrowych i przeciętnych Szóstek dość dobrze zdaje sobie sprawę ze swoich emocji. Są pewne, kogo lubią a kogo nie. Nie są za to pewne tego, co myślą na temat różnych spraw, zwłaszcza zaś, co należy zrobić. Ze względu na tę niepewność często obawiają się podjęcia niewłaściwej decyzji czy wysłania niewłaściwego sygnału. Ich umysły zajmują dziesiątki sprzecznych myśli, a one same starają się odkryć prawdziwe intencje otaczających je ludzi. Taka ambiwalencja wobec siebie i innych ludzi sprawia, że wysyłają one sprzeczne sygnały odnośnie swego nastawienia do innych. Innymi słowy, szóstki silnie reagują na swoje uczucia i lęki, a następnie wyrażają te reakcje. Poza sytuacją, w której szóstka jest faktycznie zdrowa, trudno jej określić o czym ona myśli w danej sytuacji.”.
Virga pisze:Nie chcę obrażać Szóstek, ale przez to trochę kojarzą mi się ze zwierzętami.
Uważaj, bo nie znasz dnia ani godziny gdy z tych zwierząt wyjdzie prawdziwy potwór, a wtedy ranią gorzej niż ósemki :twisted: :twisted: :twisted: .

Na koniec dodam jeszcze cytat:
„Szóstki obawiają się opuszczenia i osamotnienia, ponieważ bez chociażby jednej bliskiej osoby w życiu będą pozostawione na łaskę swojego strachu. Inni ludzie mogą narzucać szóstkom ograniczenia, wpływając na poziom ich lęku oraz agresji stanowiącej reakcję na ten lęk. (…) Szóstki szukają ludzi, którzy mogliby uchronić je przed konsekwencjami utraty kontroli nad sytuacją. Wszystko to sprawia, że w ich umysłach powstaje trudny do rozwiązania dylemat. Aby go rozwikłać, Szóstka musi zrozumieć, że kiedy tylko zaufa samej sobie, przestanie uzależniać się od innych czy przesadnie reagować na ich zachowania. Zaufać sobie może zaś wyłącznie wtedy, gdy zrozumie, iż ma własne źródło wewnętrznych wskazówek, mogące zapewnić jej upragnione bezpieczeństwo, wsparcie i wytyczne dotyczące życia”.

*cytaty pochodzą z książki D. R. Risso i R. Hudson "Enneagram a typy osobowości"
"Podejrzliwość w stosunku do wszystkich jest męcząca, trzeba komuś ufać, bo trzeba przy kimś odpocząć."

sp/so

ODPOWIEDZ