Punkty integracji i dezintegracji 6

Dyskusje na temat typu 6
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
chokureika
Moderator
Posty: 604
Rejestracja: niedziela, 11 listopada 2007, 23:25
Enneatyp: Indywidualista

Punkty integracji i dezintegracji 6

#1 Post autor: chokureika » czwartek, 22 czerwca 2017, 11:55

DYNAMIKA SZÓSTKI
Kierunek dezintegracji: Szóstka dążąca do Trójki

Poczynając od poziomu 4., przeciętne i niezdrowe Szóstki zaczynają w chwilach stresu przejawiać niektóre cechy przeciętnych i niezdrowych Trójek. Przeciętne Szóstki nękane są brakiem wiary w siebie, brakiem społecznego bezpieczeństwa i pewności siebie. Kiedy czują się szczególnie niepewnie, zaczynają kompensować sobie ten niedostatek poczucia bezpieczeństwa zachowaniem, którego oczekują od nich inni, tak jak robią to przeciętne Trójki. Podobnie jak one, przeciętne Szóstki pragną przekonać siebie i innych o własnej wartości, zdolności i możliwościach.

Na poziomie 4. Szóstki inwestują swoje siły w sojusze, sytuacje bądź struktury, które według nich poprawią ich poczucie bezpieczeństwa. Z tego powodu czują, że muszą spełniać pokładane w nich oczekiwania, pragnąc w zamian uznania i wsparcia. Zwiększony stres sprawia, że przesuwają się w stronę Trójki, dzięki czemu mogą lepiej rozwijać swoje kariery, zdobywać uznanie i „iść przed siebie", co uchroni je przed utratą bezpieczeństwa. Dochodzą też do wniosku, że dostępne im zasoby oraz okazje do działania są mocno ograniczone, więc zaczynają współzawodniczyć w próbach osiągnięcia upragnionego prestiżu i pozycji. Wykorzystują one przy tym swoją identyfikację z sojusznikami czy tez systemami mającymi zapewnić im bezpieczeństwo, aby wzmocnić swoje ego i poczuć przewagę nad przedstawicielami innych systemów wartości („KUL jest lepszy od UJ", „Używam wam Maca, nie klonu IBM-a", „Moja Legia znowu wygrała mistrzostwa!"). Szóstki na tym poziomie potrafią narzucać sobie wiele obowiązków i zobowiązań, zwłaszcza w pracy, aby stłumić w ten sposób swoje lęki. Ogólnie rzecz biorąc, kiedy tylko narasta lęk, przeciętne Szóstki zaczynają ciężej pracować, podobnie jak przeciętne Trójki.

Na poziomie 5. Szóstki czują się przytłoczone nawałem obowiązków i wykazują ambiwalentne podejście do swojej sytuacji zawodowej i stworzonych sojuszy (z jednej strony pragną je podtrzymać, ale z drugiej czują, że nadmiar zobowiązań zaczyna im szkodzić). Podobnie jak przeciętne Trójki, Szóstki nie chcą jednak odcinać się od innych albo dać im poznać, że nie czują się pewnie w danej sytuacji czy w danym towarzystwie. Dlatego też wykorzystują swój urok osobisty, wydając się bardziej „przyjacielskie" czy „profesjonalne” zależnie od tego, czego wymaga sytuacja. Podobnie też jak u Trójek, takie rodzaje adaptacji są wynikiem lęku przed odrzuceniem – Szóstki uważają, że pewne wymuszone zachowania będą lepszym rozwiązaniem niż ich naturalne reakcje. Starają się zjednywać sobie ludzi przystosowując się do ich oczekiwań i odpowiednio modyfikując swoje zachowanie. Niestety takie próby na ogół kończą się porażką, gdyż Szóstki nie są Trójkami, na skutek czego inni są często w stanie zauważyć, że pod maską przyjacielskości czy profesjonalizmu kryje się niepewność, co pozwala ocenić zachowanie Szóstek jako sztuczne. W miarę jak Szóstki dostrzegają, że inni są w stanie przejrzeć ich próby uzyskania poczucia pewności i „spójności”, popadają one w jeszcze głębsze lęki i zwątpienie.

Na poziomie 6, Szóstki stają się zdecydowane i agresywne w swoich postawach i zachowaniu. Informują w ten sposób wszystkich, że nie należy ich zaczepiać, ale często same napadają na innych. Przejście do Trójki na tym poziomie może być, postrzegane jako arogancja i przesada w działaniu. Szóstki zaczynają wyolbrzymiać swoje zdolności oraz osiągnięcia, aby skompensować sobie rosnące poczucie niższości. Promują przy tym siebie, swoją firmę czy też idee, z którymi się utożsamiają, patrząc na innych z góry i pomniejszając wagę wszystkich, których postrzegają jako rywali. Nalegają przy tym, aby inni uznawali ich talenty i osiągnięcia, nastawiając się wrogo wobec tych, którzy nie darzą ich szacunkiem. Podobnie jak Trójki na analogicznym poziomie, Szóstki mogą skłaniać się ku nagłaśnianiu swoich drobnych sukcesów lub seksualnych podbojów, aby wzmocnić słabnące poczucie własnej wartości. W tym samym czasie poczucie rywalizacji, obserwowane na po poziomie 4., zaczyna degenerować się do postaci wrogości i agresji. Ludzie zaczynają angażować się w zażarte kłótnie dotyczące ich ulubionych drużyn czy też w próby obalania przejawianych przez rywali poglądów politycznych lub religijnych. Duma z własnej przynależności staje się powodem szaleńczej walki o dominację.

Na poziomie 7. Szóstki obawiają się, że zabrnęły w poszukiwaniach zbyt daleko i nadwątliły tym samym podstawę swojego systemu wsparcia. Są przy tym przerażone tym, że ich sojusznicy lub przełożeni mogą je ukarać za popełnione przewinienia. Podobnie jak niezdrowe Trójki, Szóstki starają się ukryć ślady swoich błędów i nie przyznają się do bycia powodem stwarzanych przez siebie problemów. Niezdrowe Szóstki często oferują innym pomoc w sprawach osobistych lub zawodowych (,,Spokojnie, zrobię to za ciebie"), ale są zbyt mocno zaburzone, aby wypełniły swoje zobowiązania. Zwykle starają się wybrnąć z tej sytuacji, mówiąc ludziom, że zrobiły coś, czego w rzeczywistości nie dokończyły. Często robią to nie w złej wierze, lecz po to by uniknąć kary czy opuszczenia przez innych. Uważają przy tym, że będą w stanie naprawić wyrządzone szkody czy też dokończyć pracę, którą ogłosiły za skończoną, jeżeli tylko będą odpowiednio długo ugłaskiwać innych. W rzeczywistości jednak niezdrowe Szóstki przysparzają sobie w ten sposób jedynie więcej lęku i osłabiają poczucie bezpieczeństwa. Okłamywanie innych staje się zatem jeszcze jednym źródłem stresu, co popycha Szóstki do jeszcze wytrwalszej pracy nad sobą i rodzi coraz silniejszą panikę.

Na poziomie 8. paranoiczne Szóstki mogą angażować się w działania i obsesje, które są potencjalnie nie niebezpieczne i szkodliwe dla nich i dla innych. Żyją w ciągłym strachu, że obsesyjna nienawiść oraz wszelkie plany zemsty zostaną odkryte przez otoczenie. W wyniku tego stają się złośliwe i dwulicowe, podobnie jak niezdrowe Trójki. Stają się ten sposób przysłowiowymi „miłymi sąsiadami, którzy zawsze mówią dzień dobry” i na których nikt nie zwraca uwagi, dopóki nie wybuchną przerażającą agresją. Nie uciekając się do zbytniego dramatyzmu, można przedstawić takich ludzi jako osoby niedające po sobie poznać niezadowolenia ze swojej pracy czy związku, które w pewnym momencie rzucają posadę lub znikają bez pożegnania. Ich paranoja często popycha je do tworzenia fałszywych tożsamości albo przedstawienia się nowo poznanym ludziom jako ktoś, kim w rzeczywistości nie są. Wygląda to tak, jakby niezdrowe Szóstki obawiały się pokazać siebie bez swojego kamuflażu, stanowiąc jedno z ostatnich źródeł bezpieczeństwa.

Na poziomie 9. Szóstki starają się ukarać siebie, aby niknąć bycia ukaranym przez innych, aby znajdując się pod wielką presją, mogą działać tak, jak Trójki na swoim najniższym poziomie, u których lęk i wściekłość wybuchają w akcie psychopatycznej furii. Szóstki degenerujące się w kierunku Trójki przestają w masochistyczny sposób kierować się swoją agresję przeciw sobie, ale kierują ją przeciwko innym, aby widzieć ich cierpienie. Obserwowana u przeciętnych Szóstek autorytatywna bigoterii nienawiść przyjmują dużo bardziej agresywną i groźniejszą postać. Zdegenerowane Szóstki atakują innych, aby raz na zawsze pozbawić się poczucia niższości. Mściwe wówczas ranią, choć ofiary mogą nie mieć żadnych powiązań ze źródłem ich cierpienia.

Mimo to Szóstki zmierzające ku Trójce pozostają Szóstkami, a psychopatyczna przemoc stosowana przez nie jest jedynie kolejnym sposobem samoponiżania się, które w mniemaniu wymaga najsurowszej kary. Jeżeli Szóstki takie złamały prawo, nie oczekują żadnej litości, a jedyną dostrzegalną przez nie perspektywą jest więzienie, egzekucja czy też dożywotnia nienawiść ze strony innych ludzi.


Kierunek integracji: Szóstka dążąca do Dziewiątki

Najprościej rzecz ujmując, Szóstki muszą rozwiązać kwestię swojej ambiwalencji lęków w stosunku do siebie i innych, a ten proces zachodzi wtedy, kiedy zmierzaj, w stronę Dziewiątki.

Szóstki zorientowane w kierunku Dziewiątki są bardziej otwarte pod względem emocjonalnym, bardziej otwarte na innych i czują więcej sympatii wobec innych, dzięki czemu zakres emocji, do których są zdolne, ulega znacznemu poszerzeniu. Integrujące się Szóstki zyskują stabilność emocjonalną, spokój i poczucie kontroli nad sobą. Udaje im przy tym przełamać tendencję do zależności oraz stać się autonomicznymi i niezależnymi osobami, na których mogą polegać i faktycznie polegają inni. Integrujące się Szóstki są zdolne do uspokajania i wspierania innych ludzi, nie szukają, przy tym takiego wsparcia u innych, co było istotnym elementem profilu typowych Szóstek.

W rzeczywistości Szóstki integrujące się do Dziewiątek różnią się dość mocno od Szóstek zdrowych, gdyż zachodzi w nich rewolucyjna zmiana na lepsze, polegająca na uzyskaniu pełnej niezależności, co paradoksalnie zbliża je do innych ludzi. Jedną z zalet takiego rozwoju jest to, ze integrujące się Szóstki nawiązują większą liczbę przyjaźni niż wtedy, gdy szukały ochrony u autorytetów czy też członków swojej grupy. Nie działają wyłącznie poprzez reakcje na działania innych, dzięki czemu potrafią budować stabilne związki. Ludzi przyciąga do takich Szóstek ich zdrowie, dojrzałość i dobre nastawienie do innych. Przejawiana przez nie radość i poczucie humoru dodatkowo ulegają wzbogaceniu przez pogodę ducha, optymizm i dobroduszność. Te ostatnie cechy nie są zbyt częste u zwykłych Szóstek, ale u Szóstek integrujących się do Dziewiątki występują, wręcz w nadmiarze. Integrujące się Szóstki uzyskują ostatecznie nic tylko upragnione bezpieczeństwo, ale także zdolność zaufania innym, której brak zawsze dawał im się we znaki. Co więcej, jako że mogą wierzyć także samym sobie, udaje im się przezwyciężyć własny lęk. dzięki czemu są, w stanie iść przez życie pełne pewności siebie i spokoju.


4.5 sx/sp IEI / z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

ODPOWIEDZ