6w5 vs. 6w7

Dyskusje na temat typu 6

Jestem:

6w5
26
58%
6w7
16
36%
6
3
7%
 
Liczba głosów: 45

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

#31 Post autor: Zielony smok » poniedziałek, 23 marca 2009, 17:46

Kolejny żer od Riso i Hudsona

GŁÓWNE PODTYPY SZÓSTKI

Szóstka ze skrzydłem Piątki: Obrońca

Cechy Szóstki i Piątki są w pewnym sensie sprzeczne. Szóstki zasadniczo kierują się w stronę kontaktu z innymi ludźmi, podczas gdy Piątki starają się unikać innych, aby nie ulegać ich wpływom. Szóstki i Piątki poszukują bezpieczeństwa, ale te pierwsze starają się osiągnąć to poprzez sojusze z innymi i zaangażowanie w systemy poglądów mające je chronić, podczas gdy osoby należące do drugiego typu unikają innych ludzi i raczej modyfikują lub obalają zastane systemy poglądów. Szóstka ze skrzydłem Piątki prezentuje obie te tendencje, tworząc podtyp, który może postrzegać siebie jako bojownika o „szarego człowieka", a jednocześnie wykazywać skłonności do wchodzenia w układy i sojusze, często zawierane przez silne elementy autorytarne. Szóstki ze skrzydłem Piątki mogą przypominać nieco Jedynki, gdyż podobnie jak one są poważne i opanowane, a także działają zgodnie z określonym systemem poglądów etycznych, moralnych i politycznych. Są też podobne do Ósemek w tym, że zwykle dobrze się komunikują i z pasją wyrażają swoje poglądy, mniej już niż Szóstki ze skrzydłem Siódemki przykładając wagę do tego, czy będą lubiane, czy też nie. Do znanych ludzi prezentujących ten podtyp osobowości należą: Richard Nixon, Robert F. Kennedy, George Bush, Malcolm X, Robert Redford, Michelle Pfeiffer, Diana Keaton, Jessica Lange, Bruce Springsteen, Phil Donahue, Rock Hudson, Billy Graham, Walter Mondale, Alexander Haig, Bob Dole, Joseph McCarthy, J. Edgar Hoover, Oliver North, Meir Kahane i John Hinckley młodszy.
Zdrowe Szóstki ze skrzydłem Piątki łączą typowe dla Szóstek zaangażowanie i zdolności organizacyjne z charakterystyczną dla Piątek spostrzegawczością i ciekawością. Osoby takie mogą mieć duże zdolności intelektualne, w zależności od tego, jak mocna będzie u nich dominacja Piątki nad Szóstką. Na zdrowych poziomach osoby takie często rozwijają umiejętności techniczne i zyskują opinię ludzi potrafiących rozwiązywać praktyczne problemy. Są też dobrymi nauczycielami, mówcami i erudytami. Wykazują zainteresowanie ścisłymi i praktycznymi dziedzinami wiedzy, jak np.: medycyna, prawo czy inżynieria. Nierzadko też angażują się w działania polityczne i społeczne. Potrafią identyfikować się z osobami niedocenianymi, czasami występując w roli obrońców ludzi bądź grup, które według nich potrzebują wsparcia. Szóstki ze skrzydłem Piątki dysponują większymi zdolnościami podejmowania konkretnych wysiłków niż pozostałe podtypy, chociaż czasami może to sprawić, że zakres ich działania będzie postrzegany jako zbyt wąski. Na ogół są bystrymi obserwatorami otoczenia, szczególnie zaś zachowań innych ludzi, przykładając dużą wagę do rozwijania umiejętności przewidywania sytuacji oraz reakcji innych. Ich spostrzeżenia są zwykle bardziej oryginalne niż w przypadku Szóstek ze skrzydłem Siódemki, ale z racji tego, że ich podstawowym typem jest Szóstka, ludzie tacy uchodzą na ogół nie tyle za intelektualistów, co za jednostki wysoce kompetentne i posiadające dużą wiedzę.
Lęk, jakim cechują się przeciętne Szóstki, sprawia, że ludzie należący do tego podtypu odznaczają się większą dynamiką działania niż Szóstki ze skrzydłem Siódemki. Są też od nich bardziej niezależni, rzadziej wykazując skłonności do szukania u innych pomocy, wsparcia czy pytania ich o rozwiązania swoich problemów. Owszem, mogą mieć jednego czy dwóch mentorów (bądź inne zaufane osoby), ale w większości przypadków będą „wyrzucać z siebie" swoje lęki i problemy w samotności. Bywają bardzo pracowite i lojalne wobec organizacji lub ludzi, z którymi się identyfikują, co może skłonić je do silnie lojalistycznych postaw i walki z rywalami. Osoby należące do tego podtypu potrafią być nieco zahamowane w wyrażaniu emocji, bardzo racjonalne, zdystansowane i pesymistyczne. Skrzydło Piątki przydaje Szóstkom także skrytości, która może wzmagać naturalną dla tego typu podejrzliwość. W miarę pogłębiania się poczucia niepewności Szóstki postrzegają świat jako coraz mniej bezpieczny, stają się coraz bardziej reaktywne i agresywne oraz skłonne do odrzucania lub prześladowania wszystkiego, co w ich mniemaniu zagraża ich bezpieczeństwu. Zaczynają odbierać innych jako potencjalnych wrogów i obawiają się, że ci wrogowie mogą spiskować przeciwko nim, chcąc doprowadzić je do ruiny. Paradoksalnie, takie założenie najczęściej skłania je same do spiskowania przeciwko innym.
Niezdrowe osoby należące do tego podtypu zaczynają wykazywać pogłębiającą się paranoję i obsesję na punkcie zachowania swojego bezpieczeństwa. Mogą one zrobić wszystko, by tylko zachować status quo. Mają też bardzo duże potrzeby i mogą sięgać po alkohol lub narkotyki w celu osłabienia lęków, paranoicznych urojeń i poczucia niższości. Skrzydło Piątki wprowadza elementy cynizmu i nihilizmu do lękowej mentalności niezdrowej Szóstki, co daje efekt rosnącej izolacji i skłonności do działań socjopatycznych. Silny stres bywa przyczyną wybuchów gniewu i skrajnie destruktywnego zachowania, któremu towarzyszyć może utrata kontaktu z rzeczywistością. Podkopywanie własnych wysiłków i działania autodestrukcyjne mogą być dla takich osób jedynym możliwym sposobem odpokutowania win, choć skala i zakres takiego umartwiania się będą dobrze ukryte przed oczami innych, gdyż Szóstki ze skrzydłem Piątki prowadzą raczej samotniczy tryb życia. Osoby takie wykazują także skłonności agresywne, a w życiu seksualnym przejawiają zachowania sadomasochistyczne. Możliwe jest posuwanie się nawet do morderstw i prób samobójczych.

Szóstka ze skrzydłem Siódemki: Kumpel
Cechy Szóstki i Siódemki wzmacniają się wzajemnie. Ten podtyp cechuje się znacznie większą ekstrawersją, większym zainteresowaniem rozrywkami, większą towarzyskością i mniejszym skupianiem się na otoczeniu niż Szóstka ze skrzydłem Piątki. Podtyp ten wykazuje również dynamiczne napięcie pomiędzy typem głównym a jego skrzydłem. Szóstka koncentruje się na oddaniu, odpowiedzialności oraz poświęceniu osobistych celów na rzecz bezpieczeństwa, Siódemka zaś skupia się na doświadczeniach, zaspokajaniu własnych potrzeb i otwarciu się na wszelkie możliwości własnego rozwoju (przez co ludzie należący do tego podtypu nieco przypominają Dwójki). Osoby takie potrafią być miłe i skore do pomocy, a także często silnie identyfikują się z innymi. Szóstki ze skrzydłem Siódemki są bardziej skłonne do poszukiwania uczuć u innych niż Szóstki ze skrzydłem Piątki, a także mniej chętne do wypowiadania na głos swoich myśli. Skrzydło Siódemki przydaje Szóstkom towarzyskości, radości oraz entuzjazmu, co jednak może spotkać się z nieufnością Szóstki, więc Szóstki ze skrzydłem Siódemki często analizują reakcje innych, aby sprawdzić, czy zachowują się w sposób dla nich akceptowalny. Znanymi ludźmi prezentującymi ten podtyp osobowości są m.in.: Jay Leno, Tom Hanks, Johnny Carson, Sally Field, Candice Bergen, Gilda Radner, księżna Diana, Marylin Monroe, Julia Roberts, Michaił Barysz-nikow, Reggie Jackson, Patrick Swayze, Tom Selleck, Ted Kennedy, Andy Rooney, Rush Limbaugh oraz postacie Freda Mertza, Archiego Bunkera i Tchórzliwego Lwa.
Zdrowe osoby należące do tego podtypu pragną nie tylko czuć się akceptowane i bezpieczne wśród innych, ale także szczęśliwe, zwłaszcza swobodne finansowo. Mają one szerokie zainteresowania i na ogół posiadają co najmniej jedno hobby czy ulubioną rozrywkę. Ludzie tacy są przyjacielscy i towarzyscy, nie traktując ani siebie, ani życia zbyt poważnie, a przynajmniej nie śmiertelnie poważnie. Wiele Szóstek ze skrzydłem Siódemki interesuje się aktywnie występami (teatrem, muzyką popularną) bądź też podejmuje działania pozwalające znajdować bardziej intelektualne zastosowanie ich energii i zdolności interpersonalnych (marketing, reklama, zarządzanie, prawo). Szóstki ze skrzydłem Siódemki skromnie pomniejszają swoje osiągnięcia, a lęki wykorzystują jako pretekst do poproszenia o wsparcie duchowe, stworzenia mocniejszych więzi z innymi czy choćby poprawienia sobie humoru. Zdrowe Szóstki ze skrzydłem Siódemki są zwykle bardzo wesołe i lubią rozrywkę, ponieważ poczucie humoru stanowi dla nich jedną z najważniejszych metod zmagania się z problemami życiowymi. Tacy ludzie są zwykle dużo bardziej ekstrawertyczni niż osoby należące do pozostałych podtypów.
Przeciętne Szóstki ze skrzydłem Siódemki są zwykle bardzo pracowite i lojalne, ale odwlekają pracę i mają kłopoty z rozpoczynaniem projektów. Zaczynają też bardziej polegać na wsparciu i poradach innych niż na sobie samych, często konsultując się z różnymi ludźmi przed podjęciem ważnych decyzji. Jeżeli otrzymają sprzeczne informacje, mają większe kłopoty z rozstrzygnięciem tego problemu niż Szóstki ze skrzydłem Piątki. Nie potrafią też dobrze radzić sobie z presją, lękiem i napięciem, często reagując na takie emocje impulsywnie lub zrzędliwie. Ich poczucie humoru służy zwykle odstręczaniu innych, a bierno-agresywne nastawienie pomaga rozwiązywać nieprzyjemne sytuacje. Osoby tego pokroju coraz częściej zaczynają się złościć, narzekać oraz wykorzystywać zdolność Siódemki do przekształcania ponurych domysłów w pewność, że kłopoty mimo wszystko nastąpią. Jednocześnie skrzydło Siódemki popycha je do szukania spokoju w różnego rodzaju kompensacjach i sposobach odciągania uwagi od problemów. Przejadanie się, picie czy nadużywanie narkotyków może stać się częścią ich sposobu na życie, podobnie jak bezproduktywne „spędzanie czasu" (jak u kogoś, kto zwykle przesiaduje bez celu w barze lub pubie). Szóstki ze skrzydłem Siódemki nie mają tak zdecydowanych poglądów politycznych jak Szóstki ze skrzydłem Piątki, ale zwykle mają dużo do powiedzenia na temat rzeczy, które lubią i których nie lubią. Ponieważ obawiają się konfrontacji z prawdziwym źródłem niezadowolenia w swoim życiu, ich lęki związane z osobistymi porażkami czy też ważnymi związkami często są przenoszone na „osoby trzecie".
Niezdrowe osoby należące do tego podtypu są bardziej zależne od innych i nie starają się maskować głębi swoich potrzeb emocjonalnych. Mogą pracować w kiepskich warunkach z racji swojego uzależnienia od innych ludzi lub narkotyków. Poczucie niższości łączy się u nich z pragnieniem ucieczki od samych siebie. Niezdrowe Szóstki ze skrzydłem Siódemki mają niewiele sposobów na skuteczną walkę z lękiem, którego pogłębianie się osłabia ich koordynację emocjonalną. Szóstki ze skrzydłem Siódemki często uciekają od lęków, a mania bierze u nich górę nad pogłębiającą się paranoją. Nierzadko działają, opierając się na nieuświadomionych lękach. Częściej niż inni popadają też w przesadę, stając się nieostrożne i nieobliczalne. Mogą płynnie przechodzić od desperackiej próby utrzymania kogoś przy sobie do tworzenia destrukcyjnych związków i atakowania wspierających je ludzi. Osoby należące do tego podtypu padają również ofiarą ataków paniki, gdyż mimo wszystko poziom lęku przewyższa u nich poziom agresji. Próby samobójcze, mające wymusić na innych pomoc, nie są wśród takich ludzi rzadkością.


9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
Kemal
VIP
VIP
Posty: 1142
Rejestracja: sobota, 30 grudnia 2006, 23:58
Enneatyp: Lojalista

#32 Post autor: Kemal » wtorek, 24 marca 2009, 00:01

Dzięki Smoku! Choć opis raczej nie poprawił mi humoru...

Awatar użytkownika
Rinn
VIP
VIP
Posty: 695
Rejestracja: sobota, 21 czerwca 2008, 21:12
Kontakt:

#33 Post autor: Rinn » wtorek, 24 marca 2009, 00:27

Dziękować! :D
Kemal Pasza pisze:Choć opis raczej nie poprawił mi humoru...
No właśnie, mi też nie bardzo... może to przez tego Georga Busha wśród przedstawicieli tego podtypu, zawsze mnie to dobijało. :lol:

A tak bardziej serio, to opisali 6w5 jako takiego nudnego, poukładanego, zapracowanego... bez życia. Poczułam nagle wszystkie swoje ograniczenia, z których tak staram się wyzwolić. :shock: Bo faktem jest, że to piątkowe skrzydło tak działa, spycha do takiej zachowawczości, izolacji i pesymizmu, w ten sposób właśnie, tak piątkowo, mniej zdrowe 6w5 zapewnia sobie bezpieczeństwo. Oj, znam to, znam.
w lęku nie ma nic
czego trzeba by się bać

Awatar użytkownika
Kemal
VIP
VIP
Posty: 1142
Rejestracja: sobota, 30 grudnia 2006, 23:58
Enneatyp: Lojalista

#34 Post autor: Kemal » wtorek, 24 marca 2009, 00:58

Rinn pisze: No właśnie, mi też nie bardzo... może to przez tego Georga Busha wśród przedstawicieli tego podtypu, zawsze mnie to dobijało. :lol:
Mnie bardziej dobił Prosiaczek z Kubusia Puchatka (na Tarace) :wink: Nie lubię tej postaci. Generalnie irytują mnie tacy "dobrotliwi słabeusze". Nie wiem jak to powiedzieć, zostało to dobrze opisane jako chorobliwe zachowanie w opisie poziomów zdrowia. Jest pewien poziom ustępliwości na jaki jestem się w stanie zgodzić, gdy ktoś zbliża się do niebezpiecznej granicy daje mu o tym znać, początkowo łagodnie, gdy nie dociera to osoba ta może jeszcze sobie nie zdawać sprawy, ale w mojej głowie zaszedł proces przewartościowania tej osoby... I w jakiś sposób będzie to dla niej odczuwalne, choć być może wciąż nie będzie sobie z tego zdawać sprawy. Mówię tu o postawie bierno-agresywnej. Myślę, że Szóstki wiedzą o czym mówię. Nie chodzi tu przecież o to, że napluję mu do buta czy coś w tym stylu. W mojej postawie zapewne nie będzie nic co konkretnie można by zarzucić. A jednak postawa ta się zmieni. Wracając do meridum, denerwują mnie ludzie, którzy nie szanują sami siebie, "kochając kogoś bezwarunkowo". Nie rozumiem na przykład kobiet, które są bite przez swoich mężów, a mimo to przy nich zostają (przy założeniu, że mają gdzie odejść). Co o tym myślicie Szóstki? Rozumiecie o czym mówię?

Awatar użytkownika
Rinn
VIP
VIP
Posty: 695
Rejestracja: sobota, 21 czerwca 2008, 21:12
Kontakt:

#35 Post autor: Rinn » wtorek, 24 marca 2009, 01:55

Kemal Pasza pisze:
Rinn pisze: No właśnie, mi też nie bardzo... może to przez tego Georga Busha wśród przedstawicieli tego podtypu, zawsze mnie to dobijało. :lol:
Mnie bardziej dobił Prosiaczek z Kubusia Puchatka (na Tarace) :wink:
Haha, dobre, nie zwróciłam na to uwagi. :lol: Chociaż, szczerze, ja bym go oceniła raczej jako 4 o przeciętnym poziomie zdrowia. Bo Szóstka nawet jak jest słaba i uległa, to ma w sobie tę iskrę buntu, sprzeciw i narastający gniew, który się ujawnia właśnie w zachowaniach bierno-agresywnych, a ten delikwent jest po prostu delikatny, oddany i zależny, szukający opieki... No ale trudno dokładnie ocenić coś takiego w przypadku postaci z kreskówki, więc pozostawiam sprawę otwartą. :P
Kemal Pasza pisze:Jest pewien poziom ustępliwości na jaki jestem się w stanie zgodzić, gdy ktoś zbliża się do niebezpiecznej granicy daje mu o tym znać, początkowo łagodnie, gdy nie dociera to osoba ta może jeszcze sobie nie zdawać sprawy, ale w mojej głowie zaszedł proces przewartościowania tej osoby... I w jakiś sposób będzie to dla niej odczuwalne, choć być może wciąż nie będzie sobie z tego zdawać sprawy. Mówię tu o postawie bierno-agresywnej.
Też tak mam, ogólnie jestem miła i ugodowa, czasem aż do przesady i sobą gardzę w takich chwilach, ale kiedy ktoś przekracza granice, to rodzi się we mnie sprzeciw - te granice są różnie wyznaczone, najwięcej znoszę od osób, w przypadku których boję się, że sprzeciw pociągnie za sobą niemiłe konsekwencje. :D Niemniej jednak i w tym wypadku przebiera się miarka, przestawiają mi się jakieś bieguny w głowie i zaczynam być zła. Często nie umiem bezpośrednio wyrazić sprzeciwu, więc robię to jakimiś okrężnymi drogami, mogę powiedzieć coś niemiłego, ale w zakamuflowany sposób dający mi asekurację, wycofanie się w razie czego z konfliktu. Jeżeli to trwa zbyt długo i ta osoba nadal nie łapie (bo oczywiście powinna się domyśleć, nie? :P), to robię się naprawdę niemiła i odpychająca i wybucham/odcinam się od człowieka lub ewentualnie uczę się ignorować czy jakoś tam akceptować dany stan rzeczy - choć wtedy już przejawiam chłodną rezerwę i odcinam się może nie dosłownie, ale emocjonalnie, od danej relacji, co w praktyce powoduje, że więź obumiera jak odcięta gałąź.

Ale ponieważ taki schemat reakcji jest dla mnie wyczerpujący psychicznie i bolesny, ponieważ mam świadomość, że wpływa bardzo destrukcyjnie na relacje, to staram się w miarę możliwości jednak werbalizować swoje pretensje, rozładowywać napięcie, wyjaśniać nieporozumienia, zanim wszystko po cichu zniszczą.
Kemal Pasza pisze:Wracając do meridum, denerwują mnie ludzie, którzy nie szanują sami siebie, "kochając kogoś bezwarunkowo". Nie rozumiem na przykład kobiet, które są bite przez swoich mężów, a mimo to przy nich zostają (przy założeniu, że mają gdzie odejść). Co o tym myślicie Szóstki? Rozumiecie o czym mówię?
Hm, skomplikowana sprawa. Rozumiem je o tyle, że często mają wpojone, że nie są nic warte i że zasługują na takie traktowanie, czują się bezradne, a odejście nie zawsze rozwiązuje problem. Jeżeli o mnie chodzi, to po pierwszym tego typu zachowaniu byłoby "out", spuściłabym takiego męża na bambus albo sama zawinęła manatki. :evil: Trudniej by mi było się przeciwstawić przemocy psychicznej, z fizyczną to zupełnie inna sprawa, po prostu nie wyobrażam sobie tolerowania czegoś takiego (ale nie każda kobieta jest w ten sposób wychowana). Psychicznej trudniej byłoby mi się przeciwstawić, mogłabym sobie ją na różne sposoby tłumaczyć, szczególnie, że miłość nie sprzyja trzeźwym ocenom, ale sądzę, że to i tak do pewnego momentu, kiedy zdążyłabym się w sobie pozbierać, odeprzeć atak i ułożyć życie w spokoju.
w lęku nie ma nic
czego trzeba by się bać

Awatar użytkownika
Absynt
VIP
VIP
Posty: 3178
Rejestracja: środa, 25 kwietnia 2007, 13:53

#36 Post autor: Absynt » wtorek, 24 marca 2009, 14:32

Kemal Pasza pisze:Wracając do meridum, denerwują mnie ludzie, którzy nie szanują sami siebie, "kochając kogoś bezwarunkowo". Nie rozumiem na przykład kobiet, które są bite przez swoich mężów, a mimo to przy nich zostają (przy założeniu, że mają gdzie odejść). Co o tym myślicie Szóstki? Rozumiecie o czym mówię?
Racja, lecz nie wynika to z bezwarunkowej milosci, tylko z braku milosci do samego siebie. Przez to taka slaba szostka rozpaczliwie szuka rekompensacji uczucia z zewnatrz, wpadajac w bledne kolo, gdzie bita, widzac swoje bledy, zaczyna przez to coraz bardziej nienawidziec siebie.

W tej sytuacji kluczem do transformacji bedzie wiec kolejno znienawidzenie kata, wyzwolenie sie, zaakceptowanie siebie i wybaczenie oprawcy. Jak widac transformacja odczuc bedzie przebiegac rownolegle wewnatrz i na zewnatrz.
6w7 sx/so EIE

Zycie to samospelniajaca sie przepowiednia.

Awatar użytkownika
Minka
Posty: 194
Rejestracja: wtorek, 9 czerwca 2009, 19:38

#37 Post autor: Minka » sobota, 4 lipca 2009, 18:37

o, a więc jednak jestem 6w7 ^^ ;)

chociaż to zdanie, 6w5, "jaki świat może być piękny!" i uśmiech na twarzy po bardzo długiej nietowarzyskości też się zdarza ^^.

Didgeridoo
Posty: 9
Rejestracja: wtorek, 15 września 2009, 13:59
Lokalizacja: Łódź/Żywiec

Re: 6w5 vs. 6w7

#38 Post autor: Didgeridoo » wtorek, 15 września 2009, 22:22

hehe, 6w5 to calutka ja. zgadza się nawet to z tym twardzielem i nieatrakcyjnymi ubraniami. No cóż...wątpliwości rozwiane:)
Chyba musi być gdzieś daleko stąd, takie miejsce gdzie ktoś wypatruje mnie;)
Typek 6w5

Awatar użytkownika
SuperDurson
Moderator
Moderator
Posty: 2939
Rejestracja: sobota, 6 września 2008, 12:45
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Kraków

Re: 6w5 vs. 6w7

#39 Post autor: SuperDurson » środa, 16 września 2009, 12:55

Ubrania mam przekrojowe.
Od wojskowo-huligańskich, przez luźno-dresiarskie, eleganckie, na wpól gejowskie, studenckie, brzydkie i niewyróżniające, pstrokato-kolorowe, itd..

Ubieram w zależności od tego jakie chcę budzić skojarzenia.. :wink:
..bo to czytasz ..bo Cię lubię ..bo myślisz samodzielnie!

sp/sx, 6w5 lvl 3-5
LIE Obrazek

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: 6w5 vs. 6w7

#40 Post autor: yusti » środa, 16 września 2009, 22:27

.
Ostatnio zmieniony środa, 13 października 2010, 20:23 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Rinn
VIP
VIP
Posty: 695
Rejestracja: sobota, 21 czerwca 2008, 21:12
Kontakt:

Re: 6w5 vs. 6w7

#41 Post autor: Rinn » środa, 20 stycznia 2010, 17:30

Moja niedawna refleksja:

6w5 buduje poczucie bezpieczeństwa czyniąc swoje życie przewidywalnym i poukładanym.

6w7 osiąga to poprzez uciekanie w nowe, przyjemne doświadczenia i relacje.
w lęku nie ma nic
czego trzeba by się bać

Awatar użytkownika
Mandala
VIP
VIP
Posty: 502
Rejestracja: sobota, 21 czerwca 2008, 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: 6w5 vs. 6w7

#42 Post autor: Mandala » środa, 20 stycznia 2010, 19:25

Spotkałam się na forum ze stwierdzeniami, że Szóstki potrafią się do człowieka "przyczepić", narzucać, lepić. Zdziwiło mnie to, no bo jak to? Przecież 6 nie chce się narzucać! Ceni własną przestrzeń i prywatność u siebie i innych. I mnie olśniło. :idea:
To cechy piątkowe.

5 jest wycofane i ceni niezależność, teren prywatny swój i innych.
7 bardzo towarzyskie, chce mieć maksimum uwagi, być ciągle doceniane, potrafi się narzucać i nie mieć pod tym względem wyczucia.
6 jest ostrożna i nieufna, stara się nie zrobić niczego, czym mogłaby zrazić innych. Zazwyczaj ma pod tym względem wyczucie, ale skrzydła je nieco wypaczają. W efekcie:

6w5 - może piątkowo być chłodna i zniechęcać przesadnym dystansem.
6w7 - potrafi wymagać mnóstwo zaangażowania, czasu i uwagi, może się narzucać i stracić pod tym względem wyczucie.
......................................................................... ZŁOTY ŚRODEK!
6 z mocnym wpływem obu skrzydeł - kiedyś nauczę się latać
"Jeśli nie wiesz do jakiego portu zmierzasz, żaden wiatr nie jest ci sprzyjający"

thanatos
Posty: 30
Rejestracja: niedziela, 3 maja 2009, 13:39

Re: 6w5 vs. 6w7

#43 Post autor: thanatos » poniedziałek, 8 marca 2010, 23:50

Te opisy pozwalają mi przypuszczać, że raczej w większości sytuacji bardziej pasuję do 6w5 niż do 5 z dowolnym skrzydłem...

Co do Prosiaczka, o którym kilka postów wcześniej było, polecam małą ale moim zdaniem mądrą książkę pt. "Te Prosiaczka". Wydaje mi się, że to książka dla 6, zwłaszcza fobicznych :)
Z nie-metafizycznego punktu widzenia większość moich postaw, wzorców i zachowań można przypisać 6 albo 5.

Cassiope
Posty: 7
Rejestracja: niedziela, 14 marca 2010, 15:21

Re: 6w5 vs. 6w7

#44 Post autor: Cassiope » niedziela, 14 marca 2010, 16:38

Hej :)
Jestem tu nowa. Po paru latach od pierwszego testu wreszcie ustaliłam, że jestem 6 xD
Nadal jednak nie mogę wybrać skrzydła. Byłabym wdzięczna gdyby ktoś mi pomógł.

Coś o mnie:
- ważne jest dla mnie co myślą o mnie inni, boję się odrzucenia, lubię komplementy, jestem wrażliwa na krytykę
- sama często krytykuję
- jeśli czuję się niepewnie lub zaatakowana zwykle odpowiadam sarkazmem, staram się obrócić sytuację w żart, udawać że się nie przejęłam
- zwykle mam jedną bliższą przyjaciółkę, ciężko zawierać mi nowe znajomości, na początku jestem nieśmiała, zdystansowana
- jestem ambiwertykiem
- jestem ambitna, lubię być najlepsza
- czasem pogrążam się w swoich lękach, pesymizmie, ale kontakty z innymi ludźmi pozwalają mi się od tego oderwać
- lubię żartować, rozśmieszać innych :)
6w5(w7)

Melis
Posty: 63
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 19:19

Re: 6w5 vs. 6w7

#45 Post autor: Melis » niedziela, 14 marca 2010, 17:03

Cassiope, może masz zrównoważone skrzydła?


A tak nawiasem, muszę się zastanowić, czy przypadkiem nie jestem 6. :roll:
4w5? 6?
"Czytam historię
I widzę coś zrobił
Przez tysiąclecia, Człowiecze!
Zabijałeś, mordowałeś i wciąż przemyśliwasz,
Jakby to robić lepiej
Zastanawiam się, czyś godzien,
Aby Cię pisać przez wielkie C"

ODPOWIEDZ