Piątka w społeczeństwie

Dyskusje na temat typu 5
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Vatican Assassin
Posty: 608
Rejestracja: czwartek, 14 sierpnia 2008, 16:54

#121 Post autor: Vatican Assassin » niedziela, 1 marca 2009, 00:24

piotr pisze:Ja jednak ostatnio stwierdziłem, że dla własnego dobra powinienem się zacząć izolować od kumpli, bo marnuję z nimi czas. Oddajemy się wspólnie plebejskiej rozrywce doprowadzania się do uzależnienia od alkoholu. Pada na spotkaniach dużo niepotrzebnych słów. Niepotrzebnych, bo ja nie muszę tyle mówić i tyle słuchać.
Hyhy 8) Ja już od ponad roku odseparowywuję większość znajomych starej daty od trywialnych wypadów na piwo czy bezowocnych pogawędek, łącznie z takimi krokami jak wywaleniem całego GG czy częstszym wyłączaniem telefonu. Może to przypomina nieco postępowanie "zimnego drania" no, ale trzeba ewoluować, realizować się, poszerzać horyzonty, a jednego z drugim nie jestem w stanie pogodzić.
piotr pisze:Ogólnie nie widzę lepszego wyjścia jak przerzucić się bardziej na samotność i oczekiwać na lepsze towarzystwo.
Ta jasne, nowa doborowa kompania zacnych towarzyszy non-profit, wnet zjawi się u Twych bram tego zamku w avatarze, wraz lutniami i mądrymi sentencjami pod pachą.

Skąd wiesz czy np. przebywanie z Tobą większosć nie uzna za stratę czasu?
Sugerowałbym zająć się swoimi zainteresowaniami/aspiracjami a wraz z realizowaniem ich wytycznych, powinny pojawić się nowe potencjalne osoby kompatybilne do Twojego systemu wartości determinującego ten skąplikowany proces tzw. zakumplowania się.



Awatar użytkownika
M.
Posty: 1196
Rejestracja: czwartek, 31 stycznia 2008, 20:31
Kontakt:

#122 Post autor: M. » niedziela, 1 marca 2009, 12:09

Vatican Assassin pisze:towarzyszy non-profit
Hehe!

Kiedyś się zmuszałam do przebywania z innymi, bo ponoć tak trzeba. Teraz podchodzę do sprawy bardziej asertywnie, utrzymuję kontakt z tymi, z którymi chcę. Cóż, że tych osób jest coraz mniej. Przestałam wmawiać sobie, że potrzebuję tego i tamtego (jako oznaki własnej normalności, wpasowania się w oczekiwania innych), skoro tak nie jest. Co ciekawe, rodzina chyba to zauważyła i już bardzo rzadko coś tam skomentuje, ale chyba pogodzili się z faktem, że mają jedną dość nietypową (dla nich) krewną. Jak teraz o tym myślę, to w sumie w mojej rodzinie są dwa-trzy przypadki odbiegające od normy: ja, kuzynka i kuzyn (oni znacznie ode mnie starsi). Między sobą też się znacznie różnimy, ale jednak wszyscy troje odbiegamy od standardów reszty familii.

Jeżeli chodzi o społeczeństwo to w ogóle nie odnajduję się w nim jako jednostka spełniająca jakieś tam kryteria, które uznawane są za oznakę sukcesu, normalności czy czegoś tam jeszcze. Jestem na pewno częścią społeczeństwa rozumianego jako obywatele (interesuje mnie stan kraju i jego przyszłość, staram się nie działać na jego szkodę) oraz społeczeństwa ogólnoświatowego (też mnie ono interesuje).
5w4, sp/sx
EII

Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 1024
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 16:42
Enneatyp: Obserwator
Kontakt:

#123 Post autor: Piotr » niedziela, 15 marca 2009, 22:32

Dziś odkryłem, że nie muszę oglądać horrorów ani thrillerów, żeby się bać. Wystarczy, że pójdę na spacer. Ale może jak częściej będę praktykował takie formy aktywności fizyczno-społecznej, to się coś polepszy.

Aby nie zostać źle zrozumianym muszę zaznaczyć, że:
|spacer| < |thriller| < |horror|
Masakry jakiejś nie ma, ale boję się, że wpierdxx i groźne psy gdzieś tam czyhają. Zwłaszcza, że szedłem dziś przez tereny wiejskie, gdzie kiedyś jacyś "piłkarze" mieli wąty do mnie i moich kolegów.

Chinook
Posty: 1122
Rejestracja: sobota, 9 lutego 2008, 23:30

#124 Post autor: Chinook » niedziela, 15 marca 2009, 22:50

Ale się dzisiaj wymęczyłem. Spotkanie familijne. Krzyczą do ucha, oczywiście temat chorób i operacji trzeba zaliczyć... Pieką mnie oczy, bo zacząłem nerwowo mrugać od tego chaosu.

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

#125 Post autor: Snufkin » niedziela, 15 marca 2009, 22:54

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 28 marca 2010, 11:23 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Chinook
Posty: 1122
Rejestracja: sobota, 9 lutego 2008, 23:30

#126 Post autor: Chinook » niedziela, 15 marca 2009, 22:57

Mnie męczy natężenie hałasu.

Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 1024
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 16:42
Enneatyp: Obserwator
Kontakt:

#127 Post autor: Piotr » poniedziałek, 16 marca 2009, 17:45

Snufkin pisze:Kwestia nastawienia. Kiedyś tego nienawidziłem. Teraz po prostu polewam ze wszystkich jak leci. Ciocia się nawet pyta "a co Ty się tak cały czas śmiejesz?".
Dajesz popalić. :lol:
A hałas hałasem też nie za przyjemna sprawa. Mój tata i wujek - jego brat, zawsze najgłośniejsi. Potrafią zdominować całe imieniny opowiastkami z życia, czy innymi pierdołami z egoistycznym nastawianiem jedynie na słuchanie. Nawiązanie do tego co opowiedzieli nie powoduje dialogu, może wywołać co najwyżej słowotok na inny temat. Głównie z tego względu nie przesiaduję w gronie starszych na rodzinnych imprezach. Poza tym nie lubię wódki, czy innych mocnych alkoholi. Ale na szczęście mój dom nie składa się z jednego pokoju. :)
Vatican Assassin pisze:Ta jasne, nowa doborowa kompania zacnych towarzyszy non-profit, wnet zjawi się u Twych bram tego zamku w avatarze, wraz lutniami i mądrymi sentencjami pod pachą.
Nawet jeśli, to do zamku się nie dostaną, ponieważ tam nie da się wejść. Na pewno nie w sensie fizycznym. 8)
Vatican Assassin pisze:Skąd wiesz czy np. przebywanie z Tobą większosć nie uzna za stratę czasu?
Oczywiście, że większości ludzi do mnie nie ciągnie. Ale mam świadomość, że są tacy, którym moje towarzystwo będzie odpowiadać. Liczę na spotkanie takowych na studiach, na które się wybieram.
Vatican Assassin pisze:Sugerowałbym zająć się swoimi zainteresowaniami/aspiracjami a wraz z realizowaniem ich wytycznych, powinny pojawić się nowe potencjalne osoby kompatybilne do Twojego systemu wartości determinującego ten skąplikowany proces tzw. zakumplowania się.
Wiesz, lepiej gapić się całymi dniami w okno czekając na nadejście nowych przyjaciół (patrz awatar). :P
Eradicator pisze:Bo ludzie dla piątki są jak jakaś tania komercja. A może ci ludzie po prostu ulegli takiej komercji?
Dobra określenie ta "tania komercja". Dobre, chociaż nonsensowne. Tzw. "oni" wpadają w macki konsumpcjonizmu. Płytkiego hedonizmu z obowiązkową krótkowzrocznością i zagłuszaniem, zapijaniem, zażartowaniem, i jeszcze wiele "za..." swojego wewnętrznego głosu i prawdy. A szkoda, bo to tylko droga na dno. Chociaż uznanie prawdy o własnym życiu wymaga wyrzeczeń i wysiłku, to prowadzi do szczęścia. Jak powiedziała dzisiaj baba od niemieckiego: "Prawda cię wyzwoli".

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

#128 Post autor: Snufkin » poniedziałek, 16 marca 2009, 18:19

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 28 marca 2010, 11:26 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
M.
Posty: 1196
Rejestracja: czwartek, 31 stycznia 2008, 20:31
Kontakt:

#129 Post autor: M. » poniedziałek, 16 marca 2009, 18:22

Piotr, babka od niemca cytowała Wam Biblię.
Snufkin, ale czy to nie wyszłoby światu tylko na dobre?
5w4, sp/sx
EII

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

#130 Post autor: Snufkin » poniedziałek, 16 marca 2009, 18:29

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 28 marca 2010, 11:26 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#131 Post autor: yusti » poniedziałek, 16 marca 2009, 19:00

.
Ostatnio zmieniony wtorek, 12 października 2010, 16:59 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

#132 Post autor: Snufkin » poniedziałek, 16 marca 2009, 19:23

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 28 marca 2010, 11:26 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#133 Post autor: boogi » poniedziałek, 16 marca 2009, 23:19

yusti pisze:to weź się za siebie i przewoluuj w niższą formę, zarozumialcze
Yusti - Piątki nie mają formy*, to już tylko sama treść :lol:


* także tej fizycznej ;)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

kabanos
Posty: 101
Rejestracja: sobota, 19 lutego 2011, 23:57

Kontakty z innymi

#134 Post autor: kabanos » niedziela, 20 lutego 2011, 00:17

Jak wam się układają ?
Co wam sprawia największy problem ?
Czy walczycie z tym ? A może sobie poradziliście ?
Jakieś rady od starszyzny piątek :D ?
Czy jesteście zdrowymi piątkami ? Jeżeli tak to podzielcie się swoimi doznaniami i poradźcie jak być "lepszym".

Generalnie to jestem nowy i od wczoraj przeglądam tą stronę i inną o introwertyzmie i dzięki temu jestem wstanie wiele się dowiedzieć na swój temat co z kolei pozwala mi na prawdziwą akceptacje siebie. Dodam jeszcze, że staram się dojść do perfekcji, bo ciężko jest mi się z tym pogodzić, że w życiu nie ma prawdziwego szczęścia i spełnienia (mam na myśli wewnętrzne, bo nie obchodzi mnie by mieć dużo kasy itd., ale chciałbym umieć być osobą introwertyczną w wewnątrz siebie, ale także umieć tą cechę uczynić moim atutem w życiu zewnętrznym, by się cieszyć jednym i drugim). Wkurza mnie, że wszyscy mnie traktują "po swojemu" skoro ja tak naprawdę mam w sobie dużo wartości i "złotych myśli", którymi chciałbym się pochwalić światu.

Kakaouko
Posty: 32
Rejestracja: niedziela, 16 stycznia 2011, 19:04
Enneatyp: Obserwator

Re: Kontakty z innymi

#135 Post autor: Kakaouko » niedziela, 20 lutego 2011, 16:53

kabanos pisze:Wkurza mnie, że wszyscy mnie traktują "po swojemu" skoro ja tak naprawdę mam w sobie dużo wartości i "złotych myśli", którymi chciałbym się pochwalić światu.
To może jesteś czwórką.
5w6
Zazwyczaj jestem paskudna, wredna i cyniczna. A, i jeszcze lekceważąca. No chyba, że jestem szczęśliwa - to wtedy jestem sarkastyczna.

ODPOWIEDZ