Najbardziej irytujący typ

Dyskusje na temat typu 4
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mokona
Posty: 22
Rejestracja: niedziela, 27 czerwca 2010, 20:47
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Poznań

Re: Najbardziej irytujący typ

#16 Post autor: Mokona » wtorek, 17 sierpnia 2010, 14:09

A dla mnie, szczerze powiedziawszy, najgorzej wybijają się właśnie Czwórki. Znam ich pięć, na różnych etapach życia z każdą z nich byłam blisko. Dwie są całkiem w porządku, pozostałe 3 to najgorsze co mnie spotkało. Mam taką teorię, że jeśli Czwórka ma wysoką funkcję Perceiving w MBTI, to jest ok, bo potrafi wczuć się w sytuację innych. Szczególnie jedna Perceiverka jest dla mnie ogromnym wsparciem. Te trzy "złe" Czwórki mają dominującą funkcję Judging, co czyni z nich niesłychanych egocentryków, którzy uważają, że ich poglądy są jedyne słuszne i że nigdy się nie mylą, a przynajmniej nie przypominam sobie, żeby któraś przyznała mi się do błędu. Najgorsze natomiast jest w nich to, że nie interesuje ich, czy nie ranią innych tym, co robią i mówią. Uważają, że skoro oni mają słuszne poglądy, to mają rację i wcale nie sądzą, że powinni postąpić inaczej. Oni są we własnych oczach usprawiedliwieni, więc najwyraźniej to nieważne, że nawet postępując w swoim przekonaniu "słusznie" robią ludziom krzywdę. Dwie z nich naprawdę napsuły mi dużo krwi i do dziś mam przez nie problemy.

Na żaden inny typ nie mogę się uskarżać :)


INTP/J, 5w4

Człowiek rodzi się i umiera egoistą, tylko w międzyczasie musi udawać, że jest inaczej.

Awatar użytkownika
Tanpopo
Posty: 283
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 02:42
Enneatyp: Indywidualista

Re: Najbardziej irytujący typ

#17 Post autor: Tanpopo » wtorek, 17 sierpnia 2010, 14:32

Prawdę mówiąc irytują mnie najczęściej inne Czwórki. Co ciekawe widzę często porozsiewany gdzieś po last.fm'ach, gronach, czy forach muzycznych pewien typ włóczęgi, o bardzo charakterystycznym stylu pisania i upodobaniach estetycznych (muzyka, awatary, zdjęcia, styl ubioru) - no fakt, jest to piękne i bardzo prześliczne, ale do znudzenia.
Czasami zastanawiam się, czy nie jest to początek jakiejś alternatywnej subkultury pokrewnej indie. ;)

Inna sprawa to to, że często pojawia się pewien rodzaj narcyzmu, snobizmu, który szufladkuje ludzi na przeciętnych i wyjątkowych - już nie samo szufladkowanie jest dla mnie przeszkodą, a raczej powierzchowne kryteria albo dorzucanie do swoich etykietek emocji - "wyjątkowi" są tacy genialni, ale "przeciętni" już nie są eloszka.

Mam też pewien uraz do Trójek i Siódemek - ich stłumiony ośrodek emocji utrudnia porozumienie, a w wydaniu Trójkowym nakręca poczucie winy.
Nie znaczy to, że będzie to mieć jakiś wpływ na moje relacje, ale dla mnie to duża wada w kontakcie, wymagająca sporo pracy.

Mokona - wierz mi, że Perceiving nie wystarczy, by ktoś był otwarty, poza tym mam wrażenie, że te dychotomie MBTI mogą się zmieniać, bo opisują bardziej podejscie do życia i upodobania niż styl poznawczy (czym się zajmuje socjonika).
Ale ja też nie lubię postawy nadmiernie oceniającej.

phalcore
Posty: 414
Rejestracja: piątek, 25 czerwca 2010, 22:11

Re: Najbardziej irytujący typ

#18 Post autor: phalcore » wtorek, 17 sierpnia 2010, 14:37

Tanpopo pisze:Inna sprawa to to, że często pojawia się pewien rodzaj narcyzmu, snobizmu, który szufladkuje ludzi na przeciętnych i wyjątkowych - już nie samo szufladkowanie jest dla mnie przeszkodą, a raczej powierzchowne kryteria albo dorzucanie do swoich etykietek emocji - "wyjątkowi" są tacy fajni, ale "przeciętni" już nie są eloszka.

No niestety, ja czwórka tu się muszę zgodzić. Już irytujące jest to "ja jestem wyjątkowy a Ty jesteś pusty".
Szczególnie, że większość reprezentantów takich słów to naprawdę beznadziejni ludzie, już nawet nie wspominam o okresie dojrzewania i buncie. :D

Ostatnimi czasy doszedłem do wniosku, że to całe promowanie ludzi wyjątkowych trafia do ludzi ciemnych i nic nie potrafiących, skupiających się tylko na swoim wnętrzu.

Bo jak ktoś czegoś nie potrafi i dobrze wie o tym, nie da sobie wmówić, że jest inaczej, ale jak ktoś mu powie, że jest wyjątkowy np. poprzez charakter czy cóś no to sami wiecie. ;)

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: Najbardziej irytujący typ

#19 Post autor: atis » wtorek, 17 sierpnia 2010, 15:00

Z tym że czwórki nie lubią innych czwórek (konkurencja w wyjątkowości xDDD) to się zgodzę, wszystkie znany mi czwórki jak opisują, choćby nie znając enneagramu, cechy których nie znoszą - opisują zazwyczaj same siebie xDDD
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
inv
Posty: 1305
Rejestracja: piątek, 25 czerwca 2010, 14:10
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: zakorkowana butelka w najbliższym morzu

Re: Najbardziej irytujący typ

#20 Post autor: inv » wtorek, 17 sierpnia 2010, 15:11

atis pisze:Z tym że czwórki nie lubią innych czwórek (konkurencja w wyjątkowości xDDD) to się zgodzę, wszystkie znany mi czwórki jak opisują, choćby nie znając enneagramu, cechy których nie znoszą - opisują zazwyczaj same siebie xDDD
tak akurat robią wszyscy ludzie, wszystkie typy.

tylko u czwórek jest to szczególnie widoczne. najwidoczniejsze ;d
Stałe, zdrowe 8w7 sx/so
bzy bzy.

Awatar użytkownika
greenlight
Posty: 280
Rejestracja: wtorek, 1 czerwca 2010, 14:51
Lokalizacja: Łódź

Re: Najbardziej irytujący typ

#21 Post autor: greenlight » wtorek, 17 sierpnia 2010, 15:22

Czwórki mnie drażnią, strasznie drażnią.Uruchamiają we mnie potrzebę współzawodnictwa, czego chyba nie potrafi żaden inny typ. Są dla mnie karykaturalne, fałszywe, zbyt teatralne. Wzbudzają we mnie niemal agresję, a jednak, kiedy są na bezpieczny dystans to ciągnie mnie do nich najbardziej. Ale ja nie jestem 4
Jeśli nie jesteś 4, to właśnie robisz OT. /M/
To wszystko czego chcę
To wszystko czego mi brak
To wszystko czego ja nigdy nie będę miał

Awatar użytkownika
kama.zielona
Posty: 922
Rejestracja: niedziela, 12 kwietnia 2009, 00:33
Enneatyp: Obserwator

Re: Najbardziej irytujący typ

#22 Post autor: kama.zielona » wtorek, 17 sierpnia 2010, 17:00

No nie wiem green, piszę oczywiście z własnego doświadczenia, ale wszystkie poznane mi czwórki na pierwszy rzut oka zakwalifikowałabym do innych typów. Dopiero przy bliższym poznaniu, po długich rozmowach i przybliżeniu im enneagramu dowiedziałam się, że to czwórki. Wydaje mi się nawet, że im pomogłam. Nie mogę więc zatem bezsilnie tutaj czytać, że 4 są karykaturalne, fałszywe, zbyt teatralne.
Uważam siebie za inteligentnego, wrażliwego człowieka o duszy błazna, która przejmuje nade mną kontrolę w najważniejszych chwilach.

Awatar użytkownika
Tanpopo
Posty: 283
Rejestracja: sobota, 22 maja 2010, 02:42
Enneatyp: Indywidualista

Re: Najbardziej irytujący typ

#23 Post autor: Tanpopo » wtorek, 17 sierpnia 2010, 17:06

inv pisze:
atis pisze:Z tym że czwórki nie lubią innych czwórek (konkurencja w wyjątkowości xDDD) to się zgodzę, wszystkie znany mi czwórki jak opisują, choćby nie znając enneagramu, cechy których nie znoszą - opisują zazwyczaj same siebie xDDD
tak akurat robią wszyscy ludzie, wszystkie typy.

tylko u czwórek jest to szczególnie widoczne. najwidoczniejsze ;d
Bo ja wiem? Bardzo lubię pozytywne czwórkowe cechy. A nie lubię czwórkowych negatywnych, bo czuję, że ciągną mnie w dół, zamiast motywować do rozwoju.
choćby nie znając enneagramu, cechy których nie znoszą - opisują zazwyczaj same siebie xDDD
Prędzej swoje niezdrowe skłonności, których chcą uniknąć. xDDD

Zapisać gdzieś grubą czcionką i zapamiętać, znajomość tego mechanizmu bywa przydatna.
greenlight pisze:Czwórki mnie drażnią, strasznie drażnią.Uruchamiają we mnie potrzebę współzawodnictwa, czego chyba nie potrafi żaden inny typ. Są dla mnie karykaturalne, fałszywe, zbyt teatralne. Wzbudzają we mnie niemal agresję, a jednak, kiedy są na bezpieczny dystans to ciągnie mnie do nich najbardziej. Ale ja nie jestem 4
A ja lubię osoby skłonne do teatralności - znam sporo takich, mimo, że one same siebie za teatralne nie uważają. Postrzegam to jako cechę ludzi twórczych, grunt, żeby nie przesadzić, bo wtedy zaczyna się zakłamywanie i sztuczność.
Dla mnie to oznaka zagubienia, zahamowań.

Z tego co piszesz i z tego co pisałaś, pasujesz mi na kogoś, kim sterują czwórkowe mechanizmy.

Awatar użytkownika
Homo ludens
Posty: 38
Rejestracja: wtorek, 22 czerwca 2010, 18:34
Enneatyp: Indywidualista

Re: Najbardziej irytujący typ

#24 Post autor: Homo ludens » wtorek, 17 sierpnia 2010, 19:05

Jedynki.

Oraz typowe dziewczyny nastoletnie manifestujące swoją teoretyczną czwrókowość na każdym kroku. Moja najlepsza przyjaciółka jest czwórką, ale tak to nieczęsto z innymi czwórkami przebywam.
4w5
podobają się panu moje kwiaty?

Awatar użytkownika
seele
Posty: 116
Rejestracja: czwartek, 29 lipca 2010, 18:26
Enneatyp: Indywidualista
Kontakt:

Re: Najbardziej irytujący typ

#25 Post autor: seele » środa, 18 sierpnia 2010, 14:44

a ja lubie czworki
znam trzy czworki :p jedna z nich to moja b. dobra kolezanka :) wiadomo, sa pewne cechy ktore mnie denerwuja, ale u kogo ich nie ma ;p
byla jedna jedyna czworka ktorej zniesc nie moglam, ale byla chora, zawsze w rozmowie mialam wrazenie ze ciagnela mnie ze sobą na dno.

nie offtopujac mocniej: nie umiem stwierdzic ktory typ mnie irytuje bo nie znam na tyle ludzi ktorzy mnie irytuja aby moc sama stwierdzic ich typ;p umiem za to powiedziec z jakimi typami najlepiej mi sie 'zyje' ;]
'A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół'

http://www.maxmodels.pl/lavendel.html

Awatar użytkownika
Rilla
VIP
VIP
Posty: 3159
Rejestracja: czwartek, 26 kwietnia 2007, 16:34
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: wichrowe wzgórze

Re: Najbardziej irytujący typ

#26 Post autor: Rilla » środa, 18 sierpnia 2010, 18:19

seele pisze:nie umiem stwierdzic ktory typ mnie irytuje bo nie znam na tyle ludzi ktorzy mnie irytuja aby moc sama stwierdzic ich typ;p
A który typ najbardziej cię irytuje w teorii? Który zbiór cech najbardziej cię drażni?
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni."
Anna Maria Jopek "Na dłoni"

4w5

Melis
Posty: 63
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 19:19

Re: Najbardziej irytujący typ

#27 Post autor: Melis » środa, 18 sierpnia 2010, 19:22

mnie irytują jedynki. z jednej strony cholernie je podziwiam i zazdroszczę samodyscypliny, ale z drugiej... cóż, żaden inny typ nie potrafi mnie tak zranić. znajdzie jakiś pominięty szczegół i strasznie go wyolbrzymi oczywiście zaznaczając, że jestem beznadziejna, mimo że naprawdę się starałam. to jest poniżające i trochę smutne, chyba.
4w5? 6?
"Czytam historię
I widzę coś zrobił
Przez tysiąclecia, Człowiecze!
Zabijałeś, mordowałeś i wciąż przemyśliwasz,
Jakby to robić lepiej
Zastanawiam się, czyś godzien,
Aby Cię pisać przez wielkie C"

Perwik
Posty: 3600
Rejestracja: czwartek, 3 stycznia 2008, 23:08

Re: Najbardziej irytujący typ

#28 Post autor: Perwik » środa, 18 sierpnia 2010, 23:47

a mnie nikt nie irytuje. czasem ktoś mnie zezłości ale mija to w ciągu 60 sekund. gorzej z przedmiotami martwymi :P

Część postów przeniosłam do tematu "Bardzo wyjątkowy". /Mandala
Ostatnio zmieniony sobota, 21 sierpnia 2010, 17:16 przez Perwik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
seele
Posty: 116
Rejestracja: czwartek, 29 lipca 2010, 18:26
Enneatyp: Indywidualista
Kontakt:

Re: Najbardziej irytujący typ

#29 Post autor: seele » sobota, 21 sierpnia 2010, 17:07

Rilla pisze:
seele pisze:nie umiem stwierdzic ktory typ mnie irytuje bo nie znam na tyle ludzi ktorzy mnie irytuja aby moc sama stwierdzic ich typ;p
A który typ najbardziej cię irytuje w teorii? Który zbiór cech najbardziej cię drażni?
Nie wiem, chyba 1 albo 8
ale.. to nie o to chodzi, to ze nie spodobaly mi sie 3 zdania w opisie jedynki, nie oznacza ze kazda poznana jedynka ma w sobie obraz tych 3 zdan
'A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół'

http://www.maxmodels.pl/lavendel.html

Awatar użytkownika
Sagitari1159
Posty: 11
Rejestracja: wtorek, 25 sierpnia 2009, 13:17
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Wrocław

Re: Najbardziej irytujący typ

#30 Post autor: Sagitari1159 » wtorek, 24 sierpnia 2010, 09:26

Poznając ludzi po pewnym czasie, w każdym typie zauważam jakieś wady, no ale po kolei.

1. Na początku dość mnie intrygowały, za swój realizm, nieustępliwość, walkę o prawdę itp.
Dla mnie czwórki to było coś co mnie pociągało, sama przecież nie mam tyle asertywności i
siły w dążeniu do celu, a podobnie jak one jestem idealistą. Jednak jedynki po głębszym
poznaniu stają się męczące... jak dla mnie zbyt ograniczone, nie potrafiące się zdystansować
do swoich poglądów. To wręcz upośledzenie, mają klapki na oczach i są głuche na inne argumenty.

2.Całkiem spoko ludzie, tylko że... w odpowiedniej ilości. Dwójce kiedy okaże się trochę
zainteresowania, owinie się wokół człowieka i nie łatwo jej wtedy spławić.
Kiedy są złe nie słuchają argumentów, a po kłótni uważają, że wszytko jest po staremu.

4.Tutaj muszę obronić czwórki ! Byłam blisko dość z jedną osóbką tego typu.
Nie czułam względem niej jakieś rywalizacji w wyjątkowości. Wręcz przeciwnie.
Ciągle zachwycałyśmy się sobą, jak wiele mamy wspólnego i jak wiele spraw rozumiemy
i podobnie przeżywamy. Dzieliłyśmy te same zainteresowania i było na prawdę ok.
Szczególnie wspólne narzekanie x)

5.Czyja wiem... moja przyjaciółka jest spod tego typu i jakoś nie specjalnie przeszkadzają
mi jej humory. Rozumiem je i akceptuję.

7.Siostra... ugrh... wesołe, wesołe i jeszcze raz wesołe. Spoko i ok, ale co mnie w nich irytuje ?
Ano taki o to przykład... Ja już się przełamie by coś jej opowiedzieć, mówię o tym z moim
czwórkowym zaangażowaniem, a ona po prostu wychodzi z pokoju, bo coś jej się przypomniało itp.
No mnie szlag już trafia, oczywiście tego nie pokazuję, ale czuję się zraniona i już kiełkuje jakieś
poczucie wstydu we mnie. Idź pan z takim czymś. A no i te ciągłe przechwalanie się i opowiadanie o
swoich pomysłach. Tu taj od razu załącza mi się połączenie z jedynką. "Zrób to, a nie pierdolisz mi o tym nad uchem".
No i, no i... chyba jeszcze to, że one nie pamiętają krzywd. Trochę mi z zachowania psy przypominają.
Co je można bić i nie szanować ich, a one i tak do pana z merdającym ogonkiem wrócą.

8.Ojciec... mi się ten typ podoba, ale za bardzo jestem zniesmaczona i urażona względem ojca by się do tego
przyznawać. Co tu wkurza ? Próby kontroli, jedne udane inne nie. Na siłę wyciskanie prawdy, którą my 4 dość
pokrętnie wyznajemy, ciągła walka. Z nim nie da się porozmawiać normalnie, w kłótni z nim w zasadzie wgl
się nie odzywam, ponieważ każdy argument, który dla mnie wiąże się z dość mocnymi emocjami, dla niego jest
jedynie popchnięciem do dalszej agresji. Rozumiem jego działania, ale nie możność podjęcia z nim walki
bardzo mnie dobija i sprawia, że z czasem coraz ciężej jest mi przekonywać się do ósemek.
Co innego znajomy 8, a co innego ojciec.
"No a robi się to tak... na to zawsze gotowi..."

4.5 Włóczęga

ODPOWIEDZ