Traktowanie innych

Czy gdyby ktoś traktował Was tak, jak Wy traktujecie innych, czulibyście się dobrze?

Tak.
15
79%
Nie.
4
21%
 
Liczba głosów: 19

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2404
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Traktowanie innych

#1 Post autor: Cotta » piątek, 8 lipca 2011, 22:12

Czy zastanawiacie się nad tym, jak traktujecie innych?
Czy traktujecie innych tak, jak sami byście chcieli być traktowani? A może traktujecie innych tak, jak Wam się wydaje, że oni chcą być traktowani? Lub wręcz odwrotnie - tak jak by nie chcieli?
Czy gdyby ktoś traktował Was tak, jak Wy traktujecie innych, czulibyście się dobrze? (w ankiecie chodzi o ludzi, z którymi nie macie na pieńku)

Dlaczego tak, dlaczego nie? Co Was motywuje? Co Was powstrzymuje? Czym się kierujecie? Co w Waszym zachowaniu byłoby nie do zaakceptowania, gdyby to inni tak Was traktowali?


Zainspirowane cytatem: Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty. George Bernard Shaw


5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć.

Awatar użytkownika
Pierzasta
Posty: 891
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 01:35
Enneatyp: Obserwator

Re: Traktowanie innych

#2 Post autor: Pierzasta » piątek, 8 lipca 2011, 22:28

Cotta pisze:Czy zastanawiacie się nad tym, jak traktujecie innych?
Czy traktujecie innych tak, jak sami byście chcieli być traktowani? A może traktujecie innych tak, jak Wam się wydaje, że oni chcą być traktowani? Lub wręcz odwrotnie - tak jak by nie chcieli?
Czy gdyby ktoś traktował Was tak, jak Wy traktujecie innych, czulibyście się dobrze? (w ankiecie chodzi o ludzi, z którymi nie macie na pieńku)

Dlaczego tak, dlaczego nie? Co Was motywuje? Co Was powstrzymuje? Czym się kierujecie? Co w Waszym zachowaniu byłoby nie do zaakceptowania, gdyby to inni tak Was traktowali?


Zainspirowane cytatem: Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty. George Bernard Shaw
Tak, ale zawsze do chodzę do wniosku, że pozostaje tylko znaleźć jakąś optymalną drogę między wychodzeniem naprzeciw ich potrzeb a moimi własnymi potrzebami.

Tak, wlałabym, żeby ludzie traktowali mnie tak jak ja ich, z wyjątkiem niektórych rozrwywkowych czy ekstrawertycznych typów, których inność jest czasami potrzebna.
Nic nie wnosi.
Pokonała mnie w depresji wibracji.
Jestem ostoją Prawdy. Widzisz? Ty aż kipisz, a po mnie to spływa. Jakiego chcesz jeszcze dowodu na to, kto ma rację?

Shirayo
Posty: 625
Rejestracja: sobota, 23 kwietnia 2011, 11:40
Enneatyp: Obserwator

Re: Traktowanie innych

#3 Post autor: Shirayo » piątek, 8 lipca 2011, 22:29

Czy gdyby ktoś traktował Was
tak, jak Wy traktujecie innych,
czulibyście się dobrze?
Tak.
A tak w ogóle, to nie napisałaś,
czy mówimy o znajomych, czy
całkowicie obcych ludzi.

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2404
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Traktowanie innych

#4 Post autor: Cotta » piątek, 8 lipca 2011, 22:30

Shirayo pisze:
Czy gdyby ktoś traktował Was
tak, jak Wy traktujecie innych,
czulibyście się dobrze?
Tak.
A tak w ogóle, to nie napisałaś,
czy mówimy o znajomych, czy
całkowicie obcych ludzi.
Jeżeli obcych traktujesz inaczej niż sam byś chciał, a znajomych nie, to też o tym napisz i uzasadnij dlaczego.
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć.

Shirayo
Posty: 625
Rejestracja: sobota, 23 kwietnia 2011, 11:40
Enneatyp: Obserwator

Re: Traktowanie innych

#5 Post autor: Shirayo » piątek, 8 lipca 2011, 22:37

Znajomych traktuję lepiej, niż nieznajomych. Dlaczego? Na wszelki wypadek.

Awatar użytkownika
bodzios
Posty: 694
Rejestracja: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 23:06
Enneatyp: Obserwator

Re: Traktowanie innych

#6 Post autor: bodzios » piątek, 8 lipca 2011, 23:50

Staram się. Bliskich traktuję wręcz ponad tę normę. Za każdym razem kończy się identycznie - daję dużo więcej, niż druga osoba. Bo ja wiele nie potrzebuję, natomiast mam do zaoferowania całkiem sporo. A brać jest łatwo, gorzej z dawaniem.

Owszem, ludzie pamiętają o mnie. Gdy im czegoś trzeba. Ale i takie dawanie za nic staram się ograniczyć.

Ja pamiętam. Za każdą rzecz, pomoc się odwdzięczę. Bo nie mam wiele, zdaję sobie sprawę, ile to może kosztować, więc wiem, ile to jest warte.

Total pesymizm? Nie do końca. Zawsze, gdy myślę, że ludzie to całkowity śmietnik, to ktoś mi przywraca wiarę. Amen.
No UPS - no party. :(

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2404
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Traktowanie innych

#7 Post autor: Cotta » sobota, 9 lipca 2011, 01:37

Shirayo pisze:Znajomych traktuję lepiej, niż nieznajomych. Dlaczego? Na wszelki wypadek.
Nie w tym rzecz, czy traktujesz znajomych lepiej niż obcych, bo to jest normą. Rzecz w tym, czy traktujesz obcych tak, jak byś chciał, żeby oni Cię traktowali. Czy traktujesz znajomych tak, jak byś chciał, żeby oni Cię traktowali. Czy traktujesz bliskich tak, jak byś chciał, żeby oni Cię traktowali.
Staram się. Bliskich traktuję wręcz ponad tę normę. Za każdym razem kończy się identycznie - daję dużo więcej, niż druga osoba. Bo ja wiele nie potrzebuję, natomiast mam do zaoferowania całkiem sporo. A brać jest łatwo, gorzej z dawaniem.
A gdybyś dostawał tyle samo, ile dajesz, czułbyś się z tym dobrze, czy raczej czułbyś się zagłaskany?


Co do mnie - owszem zastanawiam się, jak traktuję innych, ale nie jest to jakaś obsesyjna myśl paraliżująca moje relacje ze światem. Nie jest tak, że znajomość jest zdominowana przez moje uważanie na to, jak kogoś traktuję. Niemniej zwracam uwagę na to, czy wg mojej opinii jestem fair wobec innych. I to bycie fair pojmuję jako traktowanie innych tak, jakbym sama chciała być traktowana. Chociaż zdaję sobie sprawę, że ludzie są różni i - tak jak w cytacie - mogą mieć inne potrzeby. Jednak pójście w podejście "będę traktować innych tak, jak oni chcą" za bardzo, jak dla mnie, grozi utratą bycia sobą. Ryzykuje się stanie się chorągiewką albo osobą wręcz fałszywą. Tak to odbieram, więc poprzestaję na nierobieniu innym, co mi nie miłe. Ewentualnie, kiedy chcę komuś sprawić przyjemność bądź wyciągnąć z dołka, wtedy się wczuwam w tę osobę i myślę, jak ona by chciała być potraktowana. W innych sytuacjach po prostu zachowuję się tak, jak sama bym chciała, żeby inni zachowywali się w stosunku do mnie. W przypadku zbyt dużego rozdźwięku pomiędzy tym, jak chcę być traktowana a tym, jak ktoś chce być traktowany, wolę się z takiej znajomości wycofać niż przystosować swoje zachowanie do oczekiwań/potrzeb drugiej strony.

Co mnie motywuje?
1. wspomniana chęć bycia fair,
2. nieprzysparzanie innym nadmiaru negatywnych emocji,
3. umiłowanie spokoju i braku konfliktów.

W swoim zachowaniu nie widzę czegoś, co by mnie bardzo raziło, gdyby ktoś inny mnie tak potraktował.

Jak ludzie to odbierają? Różnie - nie zawsze moje zachowanie jest zgodne z ich oczekiwaniami/potrzebami, ale na ogól nie ma jakichś większych pretensji. Trudno żeby były, skoro w przypadku dużych rozbieżności się wycofuję.
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć.

Shirayo
Posty: 625
Rejestracja: sobota, 23 kwietnia 2011, 11:40
Enneatyp: Obserwator

Re: Traktowanie innych

#8 Post autor: Shirayo » sobota, 9 lipca 2011, 08:17

czy
traktujesz obcych tak, jak byś
chciał, żeby oni Cię traktowali.
Czy traktujesz znajomych tak, jak
byś chciał, żeby oni Cię
traktowali. Czy traktujesz bliskich
tak, jak byś chciał, żeby oni Cię
traktowali.
Znajomi: Tak.
Bliscy: Tak.
Obcy: Zależy od obcego. Nie da się powiedzieć ogólnikowo.

Awatar użytkownika
Szej-Hulud
Posty: 183
Rejestracja: niedziela, 29 maja 2011, 11:54

Re: Traktowanie innych

#9 Post autor: Szej-Hulud » sobota, 9 lipca 2011, 11:52

Czy zastanawiacie się nad tym, jak traktujecie innych?
Najczęściej w kontekście- czy traktuję kogoś tak, że nie będzie mógł niczego mi zarzucić.
Czy traktujecie innych tak, jak sami byście chcieli być traktowani?
To zależy od tego, jak inni traktują mnie. Jednak gdy mają czyste konto jak najbardziej.
A może traktujecie innych tak, jak Wam się wydaje, że oni chcą być traktowani?
Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, jak ktoś chce, aby go traktować. Wszystkich traktuję podobnie, oczywiście w granichach rozsądku.
Czy gdyby ktoś traktował Was tak, jak Wy traktujecie innych, czulibyście się dobrze? (w ankiecie chodzi o ludzi, z którymi nie macie na pieńku)
Nie wiem, czy dobrze. Ale na pewno nie źle.
Co w Waszym zachowaniu byłoby nie do zaakceptowania, gdyby to inni tak Was traktowali?
Pozorna protekcjonalność. Bierność.
Owszem, ludzie pamiętają o mnie. Gdy im czegoś trzeba.
Dokładnie. To chyba dość przykre.
Dlaczego tak, dlaczego nie? Co Was motywuje? Co Was powstrzymuje? Czym się kierujecie?
Staram się nie mieć wrogów, zwłaszcza o władzy większej niż moja własna. Nie lubię obecności negatywnych emocji w moich kontaktach z luźmi.
5w4,
ENTp-Don Kichot

Ludzie, którym się spełnia życzenia, często okazują się nie całkiem mili. Czy więc powinno się im dać to, czego chcą, czy raczej to, czego potrzebują?

Beneath the rule of men entirely great
The pen is mightier than the sword.

Awatar użytkownika
bodzios
Posty: 694
Rejestracja: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 23:06
Enneatyp: Obserwator

Re: Traktowanie innych

#10 Post autor: bodzios » sobota, 9 lipca 2011, 17:51

Cotta pisze:A gdybyś dostawał tyle samo, ile dajesz, czułbyś się z tym dobrze, czy raczej czułbyś się zagłaskany?
Tak zupełnie szczerze? Chciałbym przynajmniej przez tydzień, dwa, miesiąc spróbować czegoś takiego, zobaczyć jak to jest być "zagłaskanym" nawet. Bo już chyba wystarczająco wiele lekcji otrzymałem, więc przez chwilę dla odmiany mogłoby być wręcz zbyt fajnie.
No UPS - no party. :(

Awatar użytkownika
Elkora
Posty: 2569
Rejestracja: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 13:24
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Kraina pieczonych gołąbków

Re: Traktowanie innych

#11 Post autor: Elkora » sobota, 9 lipca 2011, 22:13

bodzios pisze:Tak zupełnie szczerze? Chciałbym przynajmniej przez tydzień, dwa, miesiąc spróbować czegoś takiego, zobaczyć jak to jest być "zagłaskanym" nawet. Bo już chyba wystarczająco wiele lekcji otrzymałem, więc przez chwilę dla odmiany mogłoby być wręcz zbyt fajnie.
Obrazek

Traktuje innych zależnie od osoby i sytuacji ale generalnie ok. Zdaje sobie sprawę z tego że potrafię być frustrująca, ale w stopniu umiarkowanym. Ludzie też nie są dla mnie niemili. Zauważyłam ze nawet obce osoby chętnie mi pomagają. Inna sprawa że czuje się głupio i sierotowato jak znowu się zgubiłam, ale generalnie moje kontakty ze światem są raczej w porządku w obie strony. Czasem bywam piorunochronem emocjonalnym wiec nie mogę być taka zła, bo by się bali :lol: Choć w sumie czasem się boją, zdarza mi się zrobić mało pozytywne 1 wrażenie
Obrazek

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2404
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Traktowanie innych

#12 Post autor: Cotta » sobota, 9 lipca 2011, 23:52

bodzios pisze:
Cotta pisze:A gdybyś dostawał tyle samo, ile dajesz, czułbyś się z tym dobrze, czy raczej czułbyś się zagłaskany?
Tak zupełnie szczerze? Chciałbym przynajmniej przez tydzień, dwa, miesiąc spróbować czegoś takiego, zobaczyć jak to jest być "zagłaskanym" nawet. Bo już chyba wystarczająco wiele lekcji otrzymałem, więc przez chwilę dla odmiany mogłoby być wręcz zbyt fajnie.
Też się czasem zastanawiam, jakby to było, gdyby ktoś o mnie dbał. Bo mam raczej podobnie do Ciebie, że nigdy nie otrzymywałam dużo (inna rzecz, że nie potrafię żądać i może w tym szkopuł). I nie chodzi o to, że nigdy nikt mi nie pomógł, bo nieraz ludzie mi pomagali. Ale chodzi o takie stałe dbanie przez najbliższą osobę. Nawet nie wiem, jak to jest.
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Traktowanie innych

#13 Post autor: yusti » niedziela, 10 lipca 2011, 00:16

Współczuję wam.
O mnie "stale dba" mama. Zawsze mogę na nią liczyć.

A jak ktoś o mnie doraźnie dba, to nazywam to przyjaźnią.
Spoiler:

ODPOWIEDZ