Piątkowa niecierpliwość

Wiadomość
Autor
Akagi_Ryu
Posty: 66
Rejestracja: środa, 9 grudnia 2009, 20:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Piątkowa niecierpliwość

#16 Post autor: Akagi_Ryu » środa, 13 stycznia 2010, 18:45

Jako dziecko byłem niesamowicie niecierpliwy. Zawsze wszystko chciałem na wczoraj itp.
Teraz niestety, gdy okres tego większego kretyństwa mam za sobą i pozostało mi już tylko to zwyczajne, mam odchył w drugą stronę. Mianowicie jeżeli jakieś efekty tego co robię przyjdą, to będę się cieszył, a do tego czasu nie mam potrzeby ekscytowania się tym. Robię to co mam robić, bo nadmierne frustrowanie się efektów pracy nie przyspieszy.



Awatar użytkownika
kazunarii
Posty: 31
Rejestracja: środa, 22 lipca 2009, 23:48

Re: Piątkowa niecierpliwość

#17 Post autor: kazunarii » czwartek, 11 marca 2010, 20:19

Cierpliwy jestem względem ludzi którym ufam. Gdy czekam na ich decyzję lub jakieś działanie. Mogę czekać wtedy naprawdę długo i nie czuję żadnego dyskomfortu. Gorzej już jest jak mam zrobić jakieś polecenie czy zadania. Kiedy nie widzę żadnych efektów mojej pracy za żadne skarby nie potrafię iść przed siebie. Po prostu mnie to zwyczajnie nudzi i tracę ochotę na wszystko.

Seroslav
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 28 marca 2010, 00:45
Lokalizacja: 5w4

Re: Piątkowa niecierpliwość

#18 Post autor: Seroslav » niedziela, 28 marca 2010, 01:34

Jeśli autorowi chodziło o tzw. "słomiany zapał" i to rozumie jako brak cierpliwości to rzeczywiście u siebie bardzo obficie i namiętnie obserwuję często taki efekt wypalenia motywacji, a raczej zaciekawienie i motywację do kolejnych i coraz to nowych zadań. Jeśli nazywać to cierpliwością to chyba w wykonywaniu rutynowych i powtarzalnych czynności, w których mnie często "strzela". Lubią robić nowe, innowacyjne, niepowtarzalne, nieschematyczne rzeczy raczej.

Z cierpliwością w czekaniu, czy w długotrwałych celach do których jestem przekonany, to nie ma problemu.

Taka Jedna
Posty: 69
Rejestracja: niedziela, 27 czerwca 2010, 16:46
Enneatyp: Obserwator

Re: Piątkowa niecierpliwość

#19 Post autor: Taka Jedna » czwartek, 2 września 2010, 14:00

Potrafię być i krótko- i długodystansowcem. Jeśli coś sprawia mi choć trochę przyjemności jako czynność sama w sobie (np. niektóre ćwiczenia fizyczne), to na cel końcowy (czyli u mnie w tym przypadku wyrobienie formy, poprawa kondycji - na diecie w życiu nie byłam) mogę czekać długo. Ale ogólnie to muszę przyznać, że potrzebuję pochwał (zwłaszcza swoich 8)), satysfakcji, zadowolenia z siebie, widocznych efektów, muszę widzieć sens w tym co robię. A jeśli na rezultaty trzeba czekać długo, a do tego praca jest ciężka, to ten sens i moja motywacja trochę mi się zacierają :?
Ale w stosunku do ludzi to chyba jestem dosyć cierpliwa. Wydaje mi się, że potrafię długo budować jakąś relację, długo kogoś rozgryzać (to zresztą podpada chyba pod miano czynności przyjemnej samej w sobie :wink:). Nie muszę mieć racji od razu, nie muszę być dopasowana do konkretnego człowieka od samego początku, nie muszę natychmiast go rozumieć - z czasem, powolutku się tego nauczę, nawet będąc zmuszona do metody prób i błędów (oczywiście pod warunkiem, że poza fundowaniem mi pewnych trudności ta osoba będzie przedstawiać dla mnie jakąś wartość)
5w4

Wanting to be someone else is a waste of the person you are

Jakże byłoby to możliwe, żebyśmy to zawsze tylko my mieli słuszność, a inni by nigdy nie mieli racji? ;)

Kakaouko
Posty: 32
Rejestracja: niedziela, 16 stycznia 2011, 19:04
Enneatyp: Obserwator

Re: Piątkowa niecierpliwość

#20 Post autor: Kakaouko » niedziela, 16 stycznia 2011, 20:07

A ja jestem bardzo cierpliwym człowiekiem. Żadne kolejki w przychodni mi niestraszne. Po prostu siedzę niewzruszona te 2 czy 3 godziny wpatrując się w ludzi/ścianę i egzystuję.
5w6
Zazwyczaj jestem paskudna, wredna i cyniczna. A, i jeszcze lekceważąca. No chyba, że jestem szczęśliwa - to wtedy jestem sarkastyczna.

Awatar użytkownika
wtf h4x
Posty: 30
Rejestracja: piątek, 3 grudnia 2010, 15:07
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: chora rzeczywistosc

Re: Piątkowa niecierpliwość

#21 Post autor: wtf h4x » poniedziałek, 17 stycznia 2011, 18:07

raczej jestem niecierpliwa osobistoscia, dlugotrwale czekanie na jakies wyniki czy cos w tym stylu doprowadza mnie do szalu

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2404
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Piątkowa niecierpliwość

#22 Post autor: Cotta » piątek, 17 czerwca 2011, 14:19

Czy cierpliwa, to różnie, ale wytrwała tak. Bo dla mnie to dwie różne rzeczy. Mogę coś robić, trochę się w środku niecierpliwić, ale nie rzucić pod wpływem tej niecierpliwości tego, co robię. Jeżeli osiągnięcie celu wymaga miesięcy, trudno, będę na to pracować miesiącami. Jeżeli wymaga lat, trudno będę na to pracować latami. Jak cel jest ważny, nie zboczę z kursu.

Co do diet - odchudzającej nigdy nie potrzebowałam, ale zafundowałam sobie dwie długotrwałe oczyszczające. Wytrwałam na nich miesiące, a jedna z nich była dość restrykcyjna (zero produktów o wysokiej zawartości cukru, wysokoprzetworzonych, zbożowych).

Co do zwykłej cierpliwości, to do niektórych rzeczy ją mam, do innych nie. Mam cierpliwość do dłubaniny, do ślęczenia nad rozwiązywaniem czegoś, do "marnowania czasu" w środkach komunikacji, do tłumaczenia czegoś komuś (o ile wykazuje odrobinę dobrej woli).

Zupełnie nie mam cierpliwości do drobnych formalnych upierdliwostek (wypełnianie formularzy, załatwianie czegoś w urzędach, grzebanie w przepisach), do ludzi, którzy nie szanują mojego czasu i do takich, którzy robią z siebie na siłę ofiary losu, marudzą, biadolą, czepiają się o wszystko.
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć.

ODPOWIEDZ