Strona 1 z 4

Piątki a mściwość

: poniedziałek, 25 maja 2009, 00:28
autor: Piotr
Tak sobie pomyślałem, że skoro Szóstki mają taki temat, to czemu by nie założyć go u nas. Odpowiedzi będą raczej do przewidzenia, ale może się zdarzy jakiś wyjątek. Tak więc, Piątki, co sądzicie o mszczeniu się? Zdarza się wam coś takiego?

Mój stosunek do jakiejś wyrafinowanej i zaplanowanej zemsty jest taki: nie chce mi się, a po co to?, szkoda czasu i energii oraz w ogóle głupota. Jakieś doraźne zemsty w stylu nieprzyjaznej riposty się zdarzają, ale musi mnie ktoś mocno wkurzyć. Łatwo ludziom wybaczam, nie jest w mojej naturze się na kogoś gniewać. Czasami by się przydało, ale nie mam siły odstawiać jakichś scen. Więc mściwość mnie raczej nie dotyczy.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 00:44
autor: kama.zielona
Mszcze się o tak, jeśli ktoś zdoła mnie wyprowadzić z równowagi... Obrazi, upokorzy, Ja pamiętam przez lata, jeżeli się nadarza okazja to się mszcze. Specjalnie nie planuje, po prostu czekam na odpowiedni moment.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 01:03
autor: Chinook
Jestem pamiętliwy niestety, kilka chwastów czeka na liście, na okazję. Pewnych rzeczy się nie wybacza. Trzeba zniszczyć ich źródło.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 01:37
autor: Snufkin
.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 07:28
autor: Szpachelka
Ja sobie szczegółowo obmyślam zemstę, a później w zasadzie nic nie robię .- .
acz nie zapominam.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 09:35
autor: Herr Mannelig
'Zemsta rozkoszą bogów.' ;)
Zawsze pamiętam jeśli ktoś mi zalazł za skórę. Czasami mszczę się od razu, a czasami czekam na specjalną okazję, mogą to być miesiące, a nawet lata. Nie lubię mścić się od razu, bo nieplanowana zemsta nie zawsze jest tak dotkliwa jak ta zaplanowana ze szczegółami i dojrzewająca w zakamarkach umysłu, by w końcu spełnić swoje zadanie.
Jeśli zaś chodzi o osoby, których nazywam 'wybrańcami' [ze względu na małą ich ilość, mój stopień zaufania wobec nich oraz podobne zainteresowania] to na nich się nie mszczę, musieliby nie mam pojęcia co strasznego zrobić żeby ich to spotkało z mojej strony. Na razie to sobie tylko na za wiele pozwalają, ale znoszę to cierpliwie. Pewnie do czasu...

: poniedziałek, 25 maja 2009, 16:06
autor: Solan
Nie, to nie dla mnie. Nie będę się zniżać do poziomu osoby, która mnie zraniła. Trzeba zachować klasę. O wiele lepszym wyjściem od zemsty, przynajmniej dla mnie, jest po prostu ograniczenie kontaktu z takim człowiekiem do niezbędnego minimum. Po co się denerwować.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 17:22
autor: sUk
A ja w sumie z ludźmi których nie lubie, raczej nie utrzymuje kontaktu, i w związku z tym nie musze się na nikim odgrywać i mścić.

Z pamiętliwością jest inaczej, tu pamiętam wszystko złe i dobre co kto dla mnie zrobił. Już po raz nie wiem który słysze, że jestem strasznie pamiętliwy, bo pamiętam nawet największe głupoty. Co dziwne, umiem wybaczyć, ale nie umiem zapomnieć.

Najgorsze jest to ,że lubie się mścić na bliskich osobach które mnie jakoś zraniły :| wiem, że to głupie i nierozsądne, ale uważam, że jeśli ktoś już odważył się mnie zranić, zasługuje na to samo :/ bo bliskie osoby ranią najmocniej. Całe szczęście miałem tylko kilka takich przypadków.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 17:51
autor: Yumi
.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 17:54
autor: lokhgard
Jak w podpisie:) jestem cierpliwy i kiedy wiem już co i jak zrobić nawet samo czekanie na odpowiedni moment jest przyjemne...

: poniedziałek, 25 maja 2009, 21:08
autor: G.I.Joe
Jestem mściwy i nie lubię tej cechy u siebie. Nic mi nie daje.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 23:07
autor: Gudrun
Czy jestem mściwa hmm...raczej nie. Ale pamiętliwa jak najbardziej. Czasami zdarza mi się wyobrażać plan zemsty, ale z reguły na tym się kończy. Mam na to inny sposób :wink: Jeśli ktoś z moich znajomych, przyjaciół w jakiś sposób mnie skrzywdzi, sprawi przykrość (nawet nieświadomie) to czekam (może być dłuuugo) na odpowiedni moment i o tym rozmawiam (wypominam :roll: ), tak że dana osoba widzi swój błąd i przyznaje rację.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 23:44
autor: G.I.Joe
W sumie mam bardziej jak Gudrun, bo rzadko udaje mi się zrealizować zemstę. Z drugiej strony czasami nawet potrafię wybaczać jeśli uznam że dana osoba zasługuje na wybaczenie, nie umiem jednak zapominać. Mam doskonałą pamięć w tym względzie.

: poniedziałek, 25 maja 2009, 23:51
autor: Elkora
W ramach jednej zemsty powstała obwodnica Katowic wokoło mińska mazowieckiego i 5 metrów torów kolejowych pryz wejściu do szkoły wagoniki jeździły tam i z powrotem xd

: środa, 27 maja 2009, 10:55
autor: elen
Jestem pamiętliwa, choć zazwyczaj zapominam o co dokładnie poszło, zostaje tylko nieprzyjemne uczucie rozdrażnienia...
jesli chodzi o mściwość, to nie raz obmyślałam szczegóły zemsty na zimno, ale tylko stosunku do jednej osoby i jeśli kiedykolwiek ją spotkam to zemszczę się i będzie to piękny dzień:). Najczęściej jednak odpuszczam, nikt mi na codzień jakiś wielkich numerów nie wykręca, zazwyczaj pozłoszczę się i mi przechodzi.
Jeśli jednak ktoś mi systematycznie załazi za skórę, co chwila zdarza się jakiś zgrzyt, jakaś niemiła sytuacja, to po początkowym okresie totalnego wkurzenia, po prostu olewam po całości, osoba jest dla mnie spalona.