Nieskazitelna Jedynka i... nałogi

Nałogowo przyjmuję:

wyroby tytoniowe
5
63%
narkotyki/leki
3
38%
alkohol
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 8

Wiadomość
Autor
Nelani
Posty: 19
Rejestracja: wtorek, 11 marca 2008, 13:05

#61 Post autor: Nelani » środa, 12 marca 2008, 15:05

oj, ja jestem chyba od słodyczy :D to aż niezdrowo.

(która Jedynka ma jeszcze taką mega satysfakcje jak patrzy na palaczy i ty co to się bez alkoholu nie bawią? :D ja to nazywam bonusem do mojej osobowości... )


1w2

Awatar użytkownika
wiadukt
Posty: 567
Rejestracja: poniedziałek, 31 grudnia 2007, 17:08
Lokalizacja: Enneagram 1w2 -/- -/- Socjonika ESTj

#62 Post autor: wiadukt » środa, 12 marca 2008, 21:18

Yusti, gratuluje roboty, 3mam kciuki za to bys miała niezłomność stalowe plecy i nerwy

ps/ masz racje, ze bierzemy to co za plecami do siebie, ale z tym nie tak trudno sobie poradzic
Nelani pisze: (która Jedynka ma jeszcze taką mega satysfakcje jak patrzy na palaczy i ty co to się bez alkoholu nie bawią? :D ja to nazywam bonusem do mojej osobowości... )
Obrazek znajomi zawsze bawili sie po spozyciu etc, po to m.in wynaleziono takie trunki, jakos nie mam mega satysfakcji z tego,
że akurat ja mniej pije czy w danym dniu nie pije wcale, czy że nie widzę sensu w upijaniu sie w trupa
umiem sie luzować bez alkoholu, nie mam zadnych takich barier, ktore bym musiala alkoholem zrzucac, wiec pod tym katem czuję ze mam lepiej

z fajkami sie jedynie zgodze, dla mnie to cos w rodzaju satysfy, ale takiej dla siebie
bo znajomi to moga palic jednego za drugim, mało mnie to obchodzi
szczególnie ze zawsze pamietaja by siedziec daleko ode mnie i wtedy niech im fajka lekką będzie
Obrazek
...bardzo być może, ale żaba pozostaje żabą...
Monty Python

jujukow
Posty: 5
Rejestracja: wtorek, 18 marca 2008, 20:47

#63 Post autor: jujukow » wtorek, 18 marca 2008, 20:53

Ja z kolei palę i lubię piwo i inne... To dlatego, że inni nie chcą postępowac tak jak bym chciała...Wiem co jest dobre a co złe, ale nie wszyscy tak mają...
nie ustaniemy w dociekaniach,
ale końcem dociekań wszelkich,
będzie powrót do miejsca wyjścia
jakby nas nigdy nie było tutaj

Awatar użytkownika
Ediakar
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 11 grudnia 2007, 00:56
Lokalizacja: Z nieba rodem

#64 Post autor: Ediakar » wtorek, 18 marca 2008, 20:54

:twisted: :twisted: :twisted:

NIe cierpię jak ktoś przy mnie pali mam takich w głowie za jakichś debili :twisted:

jujukow
Posty: 5
Rejestracja: wtorek, 18 marca 2008, 20:47

przy tobie nie palę

#65 Post autor: jujukow » wtorek, 18 marca 2008, 22:27

nie badź taki zasadniczy, ciebie nie truję
nie ustaniemy w dociekaniach,
ale końcem dociekań wszelkich,
będzie powrót do miejsca wyjścia
jakby nas nigdy nie było tutaj

Awatar użytkownika
feniks
Posty: 1
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 17:02

#66 Post autor: feniks » piątek, 4 kwietnia 2008, 17:12

Ja ostatnio piję:) W sumie to nie muszę, a nawet nie powinienem. A tak to nałogów nie mam, pomimo że próbowałem wielu rzeczy (a może nie aż tak wielu).

Awatar użytkownika
Ediakar
Posty: 577
Rejestracja: wtorek, 11 grudnia 2007, 00:56
Lokalizacja: Z nieba rodem

#67 Post autor: Ediakar » sobota, 5 kwietnia 2008, 18:54

Ojo joj wielu żeczy biedaczysko próbował, a prubowałeś ...? :lol:

Awatar użytkownika
Pan_Krzyś
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 4 marca 2008, 13:15

#68 Post autor: Pan_Krzyś » wtorek, 22 kwietnia 2008, 13:54

Nie mam żadnych permanentnych nałogów, aczkolwiek istnieją rzeczy bez których ciężko byłoby mi żyć, jak Internet czy muzyka. Grunt to umieć panować nad swoimi przyzwyczajeniami i nie pozwolić im przejąć kontroli nad nami. To zwykły truizm, wiem, ale z pewnością kieruję się powyższą zasadą w moim życiu ;]

Awatar użytkownika
car II
Posty: 556
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

#69 Post autor: car II » niedziela, 24 maja 2009, 16:04

Grunt to umieć panować nad swoimi przyzwyczajeniami i nie pozwolić im przejąć kontroli nad nami.
Mam wrażenie że jak na tym forum zostanie wypowiedziana dobra zasada czy coś bardzo mądrego to wątek usycha bo nikt nic nie doda :D

Ja śmiem odświeżyć kolejny wątek i powiem że przez powyższą zasadę którą tez stosuje to ciężko mi się uzależnić od czegokolwiek, ale od imprezy do imprezy to i się napije i zapale czasem to i tamto :twisted: . Pomaga mi się to rozluźnić a to ważne dla mnie.
Zmiana perspektywy wg. mnie jest czymś pozytywnym, rozszerza horyzonty.
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#70 Post autor: yusti » niedziela, 24 maja 2009, 16:10

.
Ostatnio zmieniony wtorek, 12 października 2010, 20:09 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
car II
Posty: 556
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

#71 Post autor: car II » niedziela, 24 maja 2009, 16:34

Macham moim dziewiątkowym skrzydełkiem i mówię na to że jak się nie zrelaksuje to czasem czuję jak mi wrzody rosną i świra dostaję (zdrowie psychiczne też ważne)
Wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem,wg. mnie nikt tak jak 1 nie będzie właściwie obchodził z używkami.

Sama mówiłaś ze miałaś jakąś prezentację o alkoholu. Jestem pewien że ją robiłaś bo stwierdziłaś ze nikt tak jak Ty jej nie zrobi... albo Ci kazali :wink:
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#72 Post autor: yusti » niedziela, 24 maja 2009, 16:43

.
Ostatnio zmieniony wtorek, 12 października 2010, 20:09 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
car II
Posty: 556
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

#73 Post autor: car II » niedziela, 24 maja 2009, 17:11

Sorry :oops: , ja bym wziął właśnie dla tego żeby przedstawić go z różnych stron i jak najszerzej.

Ja nie mam problemu z utrzymywaniem umiaru.
poza tym gdzie jest ta granica dobra ze złem? nie ma! jak już to subiektywna i ruchoma [pijany sąsiad dziś przyszedł do mamy "dochlać' albo pożyczyć kasę, bo nikt z sąsiadów i jego dzieci mu nie chce pożyczać, drugi sąsiad siedział w mamrze za morderstwo na nastoletnim chłopaku, śmierć na miejscu, mózg na asfalcie kilometr ode mnie.
Paskudne przykłady podałaś, poruszające ale przecież nie każda impreza się kończy w ten sposób. Z ludźmi na poziomie można się napić i nikt sztachet nie będzie wyrywał, ale Ty masz inne doświadczenia z których wyciągnęłaś odpowiednie wnioski. Z Twojego punktu widzenia masz rację :roll:
Niezaprzeczalne sa jednak badania z których wynika że spożywanie wina do obiadu przez francuzów czy włochów wpływa pozytywnie na stan zdrowia.
Bo widzisz"Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę."
Paracelsus (1493-1541), niemiecki lekarz i przyrodnik. (żeby nie było że to ja wymyslam)
to młodzieżowe, zwłaszcza na FS widoczne, kultywowanie wódki! że to takie rozluźniające, pozytywne, cool, kozackie
nie ma impry bez wódy
nie wiem co to jest FS ale też uważam że to głupota, szpanerstwo i gówniarstwo, na akademikach wyjątkowo widoczne
każdy ma wady.

To do mnie niby ?? :?

W lecie gorzkie piwo na plaży... mniammm :D
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#74 Post autor: yusti » niedziela, 24 maja 2009, 19:12

.
Ostatnio zmieniony wtorek, 12 października 2010, 20:09 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
car II
Posty: 556
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

#75 Post autor: car II » niedziela, 24 maja 2009, 19:29

No , czyli w sumie sie zgadzamy :D
Ja wychodzę z założenia że nie można się umartwiać w wieku około 20 lat bo później się będzie żałować jak już się będzie starym i na prawdę nie będzie MOŻNA poszaleć.

"Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli,
Którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli."
Coś mnie tak dzisiaj na cytaty wzięło ale już nie będę :)
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

ODPOWIEDZ