Witam na forum

Dyskusje na temat typu 2
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2401
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Witam na forum

#211 Post autor: Cotta » niedziela, 24 lipca 2016, 11:08

Helloł! Przeczytałam CAŁOŚĆ. :o

:welcome:


ObrazekObrazekObrazek
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć. O

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Witam na forum

#212 Post autor: Agon » niedziela, 24 lipca 2016, 12:27

Ocenzurowana pisze:Bo egoizmy są dwa. Zdrowy i niezdrowy. Niezdrowy gdy szanujemy i dbamy o siebie, ale nie patrząc na innych. Jednak niezdrowy egoizm jest także wtedy, gdy przesadnie dbając o innych nie dbamy o siebie, bo tak bardzo pragniemy pomagać i się przydawać (więc robimy to tak czy siak dla siebie, dla realizacji TEGO PRAGNIENIA) - z tym właśnie często mają problem dwójki. A zdrowy? Gdy dbamy o siebie, zważając na innych. I gdy dbając o innych, zważamy na siebie. Proste? Wcale nie. To tylko pozornie jest proste. Ludzie mają tendencję do popadania w jedną z tych skrajności.
Piękne, naprawdę super to ujęłaś :D Może sobie nawet wstawię do podpisu na jakimś forum, albo na gg :)
Ocenzurowana pisze:Nie mam też dylematu "Które moje 'ja' jest autentyczne?" ponieważ uważam, że autentyczne jest właśnie to, które dostrzega potrzeby innych i stara się dopasować do rozmówcy. Unikam dysonansu poprzez twarde nie zmienianie swoich przekonań czy opinii pod rozmówcę. Mogę dostosować moje zachowanie. Przekonania są nietykalne i mam odwagę je wyrażać. Nie powiem że podoba mi się coś, co mi się nie podoba. Po prostu w zależności od osoby powiem to delikatnie, bądź też dosadnie.
Dwójki mają proste umysły i nie rozumieją, że przekonania i opinie to tylko subiektywny wytwór wyobraźni :P Za to jesteś genialna jeśli chodzi o rozkminianie relacji z ludźmi i utrzymywanie równowagi pomiędzy altruizmem, a egoizmem. Przynajmniej tak wynika z tego co o sobie piszesz.

Jestem przekonany o tym, że wszystkie nasze przekonania to iluzja i według mojej opinii nasze opinie też są iluzją 8-) Ale możecie się z tym nie zgadzać i dalej tkwić w swoim świecie przekonań :roll:

Np. Bóg, jedni mówią że istnieje, a inni że nie istnieje. Tak naprawdę ani jedni, ani drudzy tego NIE WIEDZĄ i ich przekonania biorą się z dupy. Podobnie jest z całą masą innych przekonań, opinii i "własnych zdań". Bycie szczerym niewiele znaczy. Kiedyś myślałem, że "radical candor" jest lepsze od bycia miłym, ale teraz mam już na to wysrane.

Dwójki pewnie nigdy nie zrozumieją Piątek, bo jesteście mocno subiektywne i silnie wierzycie we własne opinie. Podobnie jest z innymi typami, a u Jedynek to już się staje niebezpiecznym ekstremum.

Chyba tylko Dziewiątki są w stanie dojść do podobnych wniosków na ten temat co Piątki. Pewnie dlatego jest tak trudno odróżnić 5 i 9 :scratch:

A tak w ogóle, to witaj na forum :D

Awatar użytkownika
Kimondo
Posty: 1598
Rejestracja: niedziela, 25 marca 2007, 17:21
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Spaghettiland
Kontakt:

Re: Witam na forum

#213 Post autor: Kimondo » niedziela, 24 lipca 2016, 12:36

Ocenzurowana:

Obrazek

I witam nowego użytkownika forum.
Ani sukces, ani porażka nie są czymś, czego można doświadczyć z dnia na dzień. Porażkę powodują drobne decyzje, które
podejmujemy w ciągu długiego czasu: nie kończymy spraw, nie przystępujemy do działania, zbyt łatwo się poddajemy...
9w5 i INTJ

Awatar użytkownika
Ocenzurowana
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 23 lipca 2016, 18:28
Enneatyp: Dawca

Re: Witam na forum

#214 Post autor: Ocenzurowana » niedziela, 24 lipca 2016, 14:19

Mój post był tak długi, ponieważ przeczytałam prawie wszystkie materiały dotyczące dwójek na forum (a trochę jednak tego jest) i starałam się wypisać wszystko, co zwróciło moją uwagę. A teraz też będzie długi, bo taka już moja natura! XD

@Reszka
Robiłam kilka testów, z różnych stron. Robiłam z kilkuletnim odstępem, w czasie gdy byłam w miarę szczęśliwym człowiekiem, jak i bardzo nieszczęśliwym. Za każdym razem 2w1. Opisy też czytałam i żaden nie wydaje się pasować poza 2w1. Jak powiedziałam, naprawdę większość opisów się zgadza, a to co się nie zgadza, wyłuskałam i szczerze napisałam. Myślę, że trzeba brać pod uwagę, że opisy są mocno wymieszane, bo dotyczą dobrych i złych poziomów zdrowia, więc ogólny opis dwójki daje nam wymieszane informacje o dwójce zdrowej i jednocześnie o dwójkach chorych, wyciąga jakieś ogólne tendencje. Tyle że w przypadku dwójki zdrowa tendencja diametralnie różni się od chorej, może dlatego trochę rzeczy nie pasuje?

Jedynym typem który jeszcze mógłby pasować jest jedynka, ale jedynka wydaje mi się być za mało nastawiona na ludzi i emocje, niechętna do przyznania się do błędu, niechętna do brania na siebie odpowiedzialności, niechętna do kompromisów, co raczej do mnie nie pasuje.
Ale z tego co wiem, to może być tak, że 2w1 może oscylować pomiędzy 2 a 1, czasem być bardziej dwójkowe, czasem bardziej jedynkowe? Jeśli tak to by się zgadzało.
Bo moją główną motywację można byłoby chyba określić tak: 'być kochaną przez tych, przez których chcę być kochana, poprzez bycie człowiekiem dobrym'. Może dlatego udaje mi się unikać typowo dwójkowych zachowań w stylu przymuszania i manipulowania kimś w imię przeze mnie pojmowanego 'dobra', bo sam przymus uważam za zły. Ja bym nie chciała być zmuszana do czegokolwiek, nawet w imię dobra, a dwójki starają się przecież traktować innych tak, jak same chcą być traktowane. Oczywiście wiem, że niektóre dwójki wmawiają sobie, że użycie przymusu dla tego konkretnego dobra w danej sytuacji jest usprawiedliwione, więc dana manipulacja jest niby dobra, ale żebym ja tak uznała, to musi iść o coś naprawdę wielkiego, np. sprawa życia i śmierci. Zamiast zmuszać i manipulować, by ktoś zrobił to, co ja uważam za dobre, staram się raczej spokojnie wyjaśnić i wytłumaczyć, dlaczego to jest dobre. Chcę, by ta osoba chciała tego co i ja poprzez zrozumienie. Jeśli po rozmowie i tak nie chce, odchodzę nieco zawiedziona, ale czekam spokojnie na dalszy rozwój wydarzeń. Obserwuję z bezpiecznej odległości, wypytam tu i tam. Jeśli wszystko zmierza ku katastrofie tak jak przewidywałam, przyjdę jeszcze raz i ostrzegę dzieląc się informacjami, które zdobyłam. Jeśli i to nie pomoże, nie interweniuję już wcale, czekam aż ta osoba sama do mnie przyjdzie ze zmienionym nastawieniem. Po prostu staram się hamować typowo dwójkowe instynkty poprzez etykę, co nie znaczy że nie potrafiłabym manipulować gdybym chciała.

Tak w ogóle to mocno mnie rozbawiła jedna rzecz - Ty i Snufkin odpisaliście mi jako pierwsi, a oboje jesteście piątkami. A ja mam jakoś tak, że często lgną do mnie chore piątki XD jednakże mam nadzieję, że akurat Wy jesteście zdrowi :)

@ Intan
ano, rzuciła mi się w oczy pewna sytuacja tutaj na forum, ale nie będę wymieniała osób ani numerów, więc na wszelki wypadek zapowiedziałam na starcie jakie mam oczekiwania. A no właśnie, bo jak wspominałam nie wchodzę w relacje z innymi bez określenia na starcie jaka jestem i czego oczekuję, jak widać na forach również :D
Mam 23 lata. Z socjoniki jak kiedyś robiłam test wyszło EII. Ale nie do końca rozumiem zawiłości tego systemu, mogę Ci za to pokazać jeszcze moje wyniki, jeśli umiesz je interpretować:
Spoiler:
@ Agon
Ledwo się pojawiłam, a już mnie chcą plagiatować ;D
Och och, kolega popełnia podstawowy błąd na starcie. Prosiłam by najpierw pytać mnie o daną kwestię, zanim się mnie oceni. Skąd możesz wiedzieć co jestem w stanie pojąć, a czego nie potrafię, skoro się jeszcze nie znamy?
Jak widzę Ty kolejna piątka, podobnie jak Reszka i Snufkin. Jak na poszukiwaczy wiedzy przystało wyciągacie z nowej osoby ile wlezie? XD WIEDZA WIEDZA WIEDZA!
Jak już wspomniałam w odpowiedzi do Reszki, to właśnie piątki do mnie często lgną i się zaprzyjaźniają. Zakładasz że dwójki nie są w stanie zrozumieć piątek. Ja moje piątki podobno rozumiem, wydaje mi się że w naturze dwójek leży próba ZROZUMIENIA innych. Ale chyba mieszasz pewne kwestie. To że dwójka Cię zrozumie, wcale nie oznacza, że się z Tobą zgodzi.
Nie wiem jak u innych dwójek. U mnie wygląda to tak.
Ja mam swój punkt widzenia/przekonanie. Rozmówca ma swój. Wypytuję go o jego punkt widzenia, zależności, dlaczego myśli tak a nie inaczej. Każdą wątpliwość wyciągam na wierzch i dopytuję. Ja także odpowiadam na pytania drugiej strony i nie denerwuję się, gdy ktoś podważa i krytykuje mój punkt widzenia. Jeśli argumenty drugiej strony mnie przekonają, nie boję się zmienić zdania. Ale oczekuję, że rozmówca też będzie miał odwagę zmienić swój punkt widzenia, gdyby uznał, że moje argumenty są bardziej przekonujące. Oczekuję traktowania moich poglądów na równi z cudzymi. Bardzo nie lubię ludzi, którzy wyrażają stanowisko 'ja mam rację, ja mam monopol na prawdę, a jeśli się ze mną nie zgadzasz, to znaczy że jesteś na to za głupi/a'. Każde z nas może się mylić. I co do niczego na tym świecie nie będzie 100% pewności. Dlatego pychą jest zakładać, że ma się monopol na prawdę.
Ale możecie się z tym nie zgadzać i dalej tkwić w swoim świecie przekonań :roll:
Mam wrażenie że rozmawiasz ze mną trochę z góry, a nie na równi, właśnie z powodu takiego przekonania, że wiesz lepiej.
Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiałeś. Opinia i przekonanie nie są jednoznaczne z prawdą, ale w pewien sposób nas określają. To co moje jest moje. Dlatego powiedziałam, że jako dwójka zmieniam zachowanie, ale nie zmieniam poglądów. Chodziło mi o to, że nie jestem dwulicowa i że nie mówię komuś, że jestem za karą śmierci by mu się przypodobać, a komuś innemu mówię że przeciw, żeby też go zadowolić. Jak jestem za to za, jak przeciw to przeciw. Obie osoby usłyszą to samo, zmieni się tylko forma w jakiej zostanie to przekazane. Ale to wcale nie znaczy że nigdy nie zmieniam zdania. Jasne, mogę zmienić, ale dlatego że wewnętrznie czuję się do tej zmiany przekonana, a nie dlatego że chcę coś na tym ugrać. Mam nadzieję, że teraz już jasne o co mi chodziło.
Nie wydaje mi się bym miała prosty umysł, jak mi zarzucasz. Dzięki za szufladkowanie na dzień dobry :D ale może Ty masz 5x bardziej skomplikowany ode mnie i może w porównaniu z Twoim mój jest maluczki. Nie wiem, nie znam Cię. Ale Ty też nie znasz mnie, więc nie powinieneś raczej tak zakładać.
Przekonania z samej swojej natury nie są czymś stałym, bo przecież się zmieniają. Co innego sądzimy i rozumiemy jako dzieci, co innego jako dorośli, a co innego jako starcy. To kwestia zebranych doświadczeń. Ale coś musimy sądzić jako istoty myślące. Zgodzę się z Tobą że przekonania i opinie to tylko nasz subiektywny sposób interpretowania rzeczywistości. Ja tylko dodałabym do tego, że gdzieś zapewne jest jakaś prawda (nawet gdyby okazało się że prawda nie istnieje, to jej nie istnienie już będzie prawdą), więc jedni poprzez swoje przekonania muszą być bliżej tej prawdy, a inni dalej. A kto jest bliżej a kto dalej, nigdy się nie dowiemy, możemy tylko przypuszczać.
Dwójki pewnie nigdy nie zrozumieją Piątek, bo jesteście mocno subiektywne i silnie wierzycie we własne opinie.
Cóż, to prawda że silnie wierzę w niektóre z moich opinii. Ale nie dlatego, że jestem taka zadufana w sobie, a dlatego, że póki co nikomu nie udało się niektórych z nich obalić. Ale jestem otwarta na to obalanie, here you go. Jak się komuś uda, zmieniam opinię i nie boję się mylić.
Powiedziałam już, że nie jestem standardową dwójką, może zwykle dwójki nie są obiektywne. Ja staram się być. Ale weź pod uwagę, że ani dwójka, ani piątka, ani żaden inny człowiek nigdy, ale to nigdy, nie będzie w stanie być w 100% obiektywny. Nawet oceniając coś bez emocji, bez uprzedzeń itp. i tak mamy pewne skazy w postaci środowiska w jakim się wychowaliśmy, języka którego używamy, pewnych struktur w mózgu, osobowości. Wszyscy są subiektywni. Jedni bardziej, drudzy mniej.

Dlaczego twierdzisz, że bycie szczerym niewiele znaczy? Nie jestem zwolenniczką radykalnej szczerości. Uważam że należy dbać o uczucia innych, i jeśli można im przekazać prawdę tak, by ich nie ranić, to lepiej to zrobić właśnie delikatnie. Albo czasami przemilczeć lub nie kłamiąc powiedzieć tylko część prawdy. No ale ja dwójka. Ja zważam na uczucia innych.

Co do Boga i jego istnienia bądź nie istnienia. Wiara w Boga to przekonanie, ale brak wiary też. Ktoś wierzy że Bóg jest, a ktoś wierzy że Boga nie ma. Pewność ateistów co do tego, że Boga nie ma, wynika z ich innego przekonania - że tyko fizyka, nauka itp. są wyznacznikami prawdy. A to przekonanie może być przecież nieprawdziwe, ale oni tę myśl odrzucają. Tak samo gdy nawet są świadkami jakiegoś niewytłumaczalnego naukowo zjawiska, zakładają, że na pewno jest naukowe wyjaśnienie, ale jeszcze go nie znamy. A to znów kolejne przekonanie - tym razem wiara w istnienie naukowego wyjaśnienia absolutnie wszystkiego. I to przekonanie też może być mylne.
Ale to też działa w drugą stronę. Mamy wielu ludzi którzy mówią, że doświadczyli obecności Boga. Czuli Go, widzieli, udzielił im cudu itp. Ale ich wszelkie odczucia mogą być wytłumaczalne w jakiś inny sposób, którego nie znamy, tak jak mówią naukowcy. Wszelkie cudy przypadkiem.
Ale pewności nie ma i nie będzie.


@ Kimondo, cóż Ty mi tym gifem chcesz powiedzieć? XD
Obrazek
błogosławieni zdystansowani, albowiem oni bólu dupy mieć nie będą
2w1. Rasowy ambiwertyk. Osobowość androgyniczna. Miło poznać.
IrekTki pisze:twoje wpisy na czacie są jak powiew świeżego wiatru na pustej gorącej pustyni

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Witam na forum

#215 Post autor: Agon » niedziela, 24 lipca 2016, 14:34

Cofam to co pisałem o Dwójkach, bo widzę, że znowu mnie naszła tendencja do szufladkowania. Jak na nową użytkowniczkę, to całkiem mądrze piszesz.
Co do szczerości to uważam, że skoro i tak nikt z nas nie zna obiektywnej prawdy o świecie, to cała ta szczerość jest niewiele warta. Ktoś w dobrej wierze może Ci powiedzieć, że powinnaś to zmienić, ale ta osoba nie jest Bogiem i jej zdanie to tylko subiektywna opinia jakiegoś innego człowieka.

Ale ogólnie to spoko, że starasz się nie być fałszywa i nie chcesz przypodobać się innym na siłę.
Ocenzurowana pisze:Z socjoniki jak kiedyś robiłam test wyszło EII. Ale nie do końca rozumiem zawiłości tego systemu, mogę Ci za to pokazać jeszcze moje wyniki, jeśli umiesz je interpretować:
Spoiler:
Haha :D łasuch twierdził, że możesz być SLE, a ja że EII. Może trafiłem :P Masz rozkminy typowe dla osób z silnym i cenionym Fi i Ne, czyli możesz być EII lub IEE - tak mi się wydaje.

A jeszcze powiedz, czy jesteś ekstra, czy introwertyczką? I podaj swoje MBTI, to ułatwia czasem typowanie socjoniczne, bo moim zdaniem łatwiej trafić na EII będące INFP, niż na takie które jest ESTP :P

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Witam na forum

#216 Post autor: Snufkin » niedziela, 24 lipca 2016, 14:56

Znowu nie ogarnąłem tego słowotoku ale użyłaś dwa razy mojego nicka i moje atencjuszostwo zostało zaspokojone <3
Ocenzurowana pisze:Ty i Snufkin odpisaliście mi jako pierwsi, a oboje jesteście piątkami. A ja mam jakoś tak, że często lgną do mnie chore piątki XD jednakże mam nadzieję, że akurat Wy jesteście zdrowi :)
A co Cię to interesuje. Ty masz i tak mimo wszystko nas kochać :what:
Ostatnio zmieniony niedziela, 24 lipca 2016, 15:21 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Re: Witam na forum

#217 Post autor: Intan » niedziela, 24 lipca 2016, 14:57

Znamienne jest to, że jako drugi styl "romantyczny" masz ten związany z Se w ego... Robiłaś ten test? Myślę, że jest całkiem niezły. :)

PS. Fakt, że aż tyle dość ważnych punktów z opisu 2 Ciebie nie dotyczy, może świadczyć o tym, że jesteś jakimś innym typem. To, czy ktoś jest danym typem, zależy od jego głównych motywacji i lęków - fragmenty, które cytowałaś, dotyczyły częściowo tego, jak Dwójka "wygląda" na zewnątrz, ale podobnie mogą wyglądać Jedynki (z racji skrzydła) i niektóre Ósemki (z racji połączenia, zwłaszcza kobiety), nie wspominając już o Czwórkach (znowu z racji połączenia), Dziewiątkach czy Szóstkach. To, co je odróżnia, to właśnie motywacje i lęki.
dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

Awatar użytkownika
Kimondo
Posty: 1598
Rejestracja: niedziela, 25 marca 2007, 17:21
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Spaghettiland
Kontakt:

Re: Witam na forum

#218 Post autor: Kimondo » niedziela, 24 lipca 2016, 14:59

dedykuję kolejnego gifa dla ocenzurowanej.
► Pokaż Spoiler
Ten pierwszy gif był na powitanie. :D Welcome to the hell. W każdym razie witam. Obyś sie zadomowiła, ale nie na długo. Zauważyłem że im dłużej się siedzi tym gorzej.
Ani sukces, ani porażka nie są czymś, czego można doświadczyć z dnia na dzień. Porażkę powodują drobne decyzje, które
podejmujemy w ciągu długiego czasu: nie kończymy spraw, nie przystępujemy do działania, zbyt łatwo się poddajemy...
9w5 i INTJ

Awatar użytkownika
Ocenzurowana
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 23 lipca 2016, 18:28
Enneatyp: Dawca

Re: Witam na forum

#219 Post autor: Ocenzurowana » niedziela, 24 lipca 2016, 16:23

Prawie same piątki ze mną rozmawiają, dzień jak co dzień :D

@ Agon
A no widzisz, bo ja nie mam tak, że jak widzę że ktoś ma problem, to od razu przychodzę jak jakiś MESJASZ DWÓJKA ARMAGEDON 'dziń dobry, to ja ci naprawię życie, słuchaj mnie'. Jak widzę że coś komuś dolega, to pytam czy chce o tym porozmawiać. Jak mówi że nie, to pytam czy potrzebuje pomocy. Jak znów słyszę odmowę, to tylko informuję, że w razie co niech da znać jak coś będzie potrzebował.
Oczywiście, jak to dwójkę, korci mnie by wywrzeć jakąś presję i pomóc, bo ciężko patrzeć jak ktoś cierpi, no ale nie chciałabym by ktoś na mnie w identycznej sytuacji naciskał, więc i ja nie naciskam.
Co najwyżej jak mi bardzo zależy i jak widzę że to nie jest kwestia tego, że ta osoba chce sama rozwiązać swój problem, a po prostu jest na skraju i już naprawdę nie ma nadziei na ratunek, to wtedy mogę podjąć pewne delikatne kroki. Np. wybadam teren, zbiorę informacje i przyjdę z nimi do tej osoby. Wzbudzam w ludziach duże zaufanie i mam szanse wyciągnąć od nich więcej niż standardowa osoba, więc może te informacje jakoś mu/jej pomogą. A co sam zainteresowany z tymi informacjami zrobi to już nie moja sprawa, przynajmniej dopóki nie poprosi mnie o pomoc. I żeby nie było, jestem dyskretna, nie mówię innym tego, co ktoś powiedział mi w sekrecie. Umiem bardzo dobrze lawirować pomiędzy społecznymi zawiłościami tak, by cudze sekrety nadal były chronione. Więc to nie tak że robię maślane oczka i wykorzystuję czyjeś zaufanie, by pomóc komuś innemu, bo to znów naruszałoby moją etykę. Jak wspomniałam wszelkie manipulacyjne odruchy dwójki staram się blokować etyką.
Nic nie radzę komuś, kto nie chce rozmawiać i nie szuka rad. Ale zwykle to jest na odwrót. Ludzie sami przychodzą i się zwierzają, chcą pomocy i rozwiązań. Nie zawsze podoba im się to, co ode mnie usłyszą. Trudno. Czasem też jest tak, że widzę, że dana osoba nie chce myśleć sama za siebie i chce zrzucić na mnie odpowiedzialność za swoje wybory. Wtedy informuję ją wyraźnie, że jasnowidzem nie jestem, zwykły ze mnie człek, omylny, mogę się mylić. W sumie zawsze to podkreślam.
Ale przecież szczerość to nie tylko doradzanie ludziom. Szczerość to także nie udawanie, że myśli się coś innego, niż myśli się naprawdę. O taką szczerość mi głównie chodziło. Szczerość nie oznacza mówienia prawdy absolutnej, tylko mówienie o tym, co w danej chwili uważamy za prawdę, a także umiejętność przyznania się do błędu, gdy odkryjemy, że wcześniej głoszona prawda prawdą nie była.
Odpowiedzi na Twoje pytania są w moim podpisie, ale podam je, skoro prosisz. Mam po równo w testach ENFP i ENFJ. Oba opisy bardzo do mnie pasują, w zależności od sytuacji jestem albo bardziej ENFP albo bardzej ENFJ. I nie jestem ani intro, ani ekstra. Jestem embiwalentykiem. Tzw. multifaceted soul.
Spoiler:
Z tego to powodu często zdarza się, że jedne środowisko ma mnie za absolutnego ekstrawertyka, a inne za skrajnego introwertyka. Przecież jestem dwójką, my tak już mamy :D mogę dużo mówić o sobie, więc można powiedzieć o mnie, że jestem otwarta, ale niektóre aspekty mojej osobowości skrywam bardziej niż niejeden introwertyk i bardzo rzadko się zdarza, bym komuś o nich mówiła. Dlatego embiwalentyk wydaje się najodpowiedniejszy.

@Snufkin
A co Cię to interesuje. Ty masz tylko nas kochać :what:
Made my day :D dwójki z natury chcą być kochane przez wszystkich. To nie musi oznaczać, że chcą też wszystkich kochać, chociaż często tak jest. Jakbyś przeczytał co pisałam, to byś wiedział, że akurat mi chodzi o miłość ze strony bardzo konkretnych jednostek.
Ale widzisz, jak na dwójkę przystało, bardzo szybko wykryłam i zaspokoiłam Twoją potrzebę atencji :L DAWCA CI DAŁ. NIE DZIĘKUJ BO SIĘ ZROBIĘ PYSZNA, lel.

@Intan
Weź jeszcze pod uwagę, że ten socjoniczny test rozwiązywałam kilka lat temu.
Korzystałam z tego:
http://www.sociotype.com/tests/
Zerknij do mojej odpowiedzi do Reszki, tam piszę dlaczego wydaje mi się, że jednak nie jedynka, jak i co jest moją główną motywacją. Reszta typów na pewno nie, bo nie pasują ani opisy, ani motywacje.
Zrobiłam ten test co zaproponowałaś. Wyszło mi IEI, proponują mi jeszcze do rozważenia EIE oraz IEE.
Wydaje mi się, że te testy podają mi takie wyniki, bo bazują na określeniu kogoś jako introwertycznego bądź ekstrawertycznego, a ja jestem embiwalentykiem, więc testy mówią raz tak, raz siak! XD

@Kimondo

O, kolejna piąteczka do kolekcji.
To ja Tobie też:
Spoiler:
Welcome to the hell.
a, czyli jestem w domu.
Obrazek
błogosławieni zdystansowani, albowiem oni bólu dupy mieć nie będą
2w1. Rasowy ambiwertyk. Osobowość androgyniczna. Miło poznać.
IrekTki pisze:twoje wpisy na czacie są jak powiew świeżego wiatru na pustej gorącej pustyni

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Witam na forum

#220 Post autor: Agon » niedziela, 24 lipca 2016, 16:39

Ocenzurowana pisze:Odpowiedzi na Twoje pytania są w moim podpisie, ale podam je, skoro prosisz. Mam po równo w testach ENFP i ENFJ. Oba opisy bardzo do mnie pasują, w zależności od sytuacji jestem albo bardziej ENFP albo bardzej ENFJ. I nie jestem ani intro, ani ekstra. Jestem embiwalentykiem. Tzw. multifaceted soul.
A fakt, nie zauważyłem xD

Raczej ambiwertykiem. Poczytaj opis typu IEE, to by pasowało biorąc pod uwagę ekstrawersję w testach MBTI i to, że IEE mają Se w funkcji roli.

Awatar użytkownika
Reszka
Moderator
Posty: 115
Rejestracja: wtorek, 19 kwietnia 2016, 13:48
Enneatyp: Zdobywca
Lokalizacja: Okolice Poznania

Re: Witam na forum

#221 Post autor: Reszka » niedziela, 24 lipca 2016, 16:59

Nie dziw się, że odpowiadają Ci 5 bo ten typ jest jednym z najaktywniejszych na forum :P

Ogólnie zastanawia mnie tylko jeden szczegół: jesteś pewna typu, ale bardzo dużo rzeczy z opisu się nie zgadza. Moglibyśmy ewentualnie powiedzieć, że masz po prostu wysokie PRO, lecz z opisami poziomów zdrowia też się nie zgadzasz. To nie atak, tylko tak się po prostu zastanawiam nad tym.
3w4 sp/soc, LSE

Prawdziwie wielcy ludzie wywołują w nas poczucie, że sami możemy się stać wielcy. ~ Mark Twain

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Witam na forum

#222 Post autor: Agon » niedziela, 24 lipca 2016, 17:18

Ocenzurowana, ludzie uważają że możesz być 8, albo SLE

Masz jakieś argumenty na to, że nie jesteś 8 i że nie jesteś SLE?

Awatar użytkownika
Ocenzurowana
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 23 lipca 2016, 18:28
Enneatyp: Dawca

Re: Witam na forum

#223 Post autor: Ocenzurowana » niedziela, 24 lipca 2016, 17:47

@Agon

O, dziękuję, faktycznie, całe życie się czegoś uczymy :)
O, chyba masz rację, ten IEE pasuje całkiem całkiem.

Snufkin cichaczem edytował posta i myśli że nie zauważę ;d

@Snufkin
A co Cię to interesuje. Ty masz i tak mimo wszystko nas kochać :what:
Toleruję mimo wszystko, może być? Ciężko zakochać się w pixelach </3

@Reszka

Hmm nie jestem pewna w 100% typu, po prostu opisy jak i motywacje w większości mam dwójkowe i pasują najbardziej ze wszystkich.
Przecież ludzie to skomplikowane istoty, to chyba normalne że ktoś wyłamuje się trochę poza schemat. Nie powinniśmy raczej traktować enneagramu jak jednego świętego wyznacznika prawdy o osobowości ludzi.
Co do poziomów zdrowia to po prostu nie umiem się wśród nich odnaleźć. W zależności od środowiska, okoliczności mogę zachowywać się jak PRO a kiedy indziej jak niezdrowy. Zauważyłam, że nie jestem jedyną dwójką, która nie umie siebie znaleźć wśród poziomów zdrowia, bo widzi się po trochu na różnych poziomach.
Nie mam śmiałości uznać się za PRO, bo boję się, że wtedy sodówka uderzyłaby mi do łba i miałabym się za pępek świata i wyznacznik jedynej świętej prawdy. Do tego mam świadomość, że dwójki zwykle idealizują same siebie, więc wolę uznać, że nie umiem się dobrze odnaleźć w tym schemacie, niż że jestem PRO.
Bo ogółem z tego co czytałam drogą doskonalenia się dla dwójek jest wyrzeczenie się manipulacji i samoanaliza. Dociekanie swoich motywów. Kiedyś byłam inna i właśnie manipulowałam ludźmi ile wlazło, zmieniłam się. Więc hipotetycznie, skoro już tak nie robię, to powinnam być szczęśliwą PRO dwójeczką. Ale nie jestem szczęśliwa. Tyle że jak już wspomniałam, mój brak bycia szczęśliwą wcale nie musi wynikać z osobowości, a z okoliczności życiowych które mnie dotknęły i z sytuacji w jakiej się znajduję. I enneagram w tym wypadku nie ma nic do rzeczy.

@Agon
Oho, się zaczęło diagnozowanie.
Podejrzewam że widzicie we mnie cechy 8, bo byłam przez 5 lat w związku z 8ką. Byliśmy jak ogień i woda w wielu aspektach, a w wielu dopasowani w 100%. Największe różnice były właśnie w stosunku do innych ludzi, bo on absolutne zero empatii i musiałam go jej uczyć (na szczęście chciał się zmienić i przestać być taki betonowy), ja zaś hiperempatia i on mi zarzucał, że ja za to czuję za dużo.
Nikogo nie odstraszam, wprost przeciwnie, ludzie do mnie lgną. On pierwsze wrażenie robił często bardzo negatywne. Bardzo zdystansowany. Uprzejmy, ale bardzo zamknięty. Potrafił walnąć coś bardzo nie na miejscu, co kogoś innego wprawiało co najmniej w konsternację, co mi się absolutnie nie zdarza, chyba że chcę taki efekt wywołać. On nie chciał. Po prostu był taki bezceremonialny z natury. Jak to ósemka. Nie ma też we mnie w ogóle agresji. Mogę się co najwyżej zirytować, ale agresywna nie jestem. Widziałam w praktyce drastyczne różnice pomiędzy moją dwójkowością a jego ósemkowością. Nie jestem ósemką, przykro mi xd albo i nie. Chyba nie chciałabym być ósemką.
Przeczytałam opis SLE, ale jakbym miała porównać do zaproponowanego przez Ciebie IEE, to IEE pasuje bardzo, a SLE tak średnio.
Tam jest też napisazne że SLE nie dostrzegają i ignorują potencjał innych ludzi. Ja wprost przeciwnie, usiłuję wyciągnąć z nich to, co najlepsze, i widzę że są zdolni do czegoś, o co sami się nie podejrzewają.
Doszliśmy do etapu w którym zaczyna się dopasowywanie mnie do różnych schematów, ale tu mi będzie wystawała główka, a tam rączka. To tak nie działa. Jako dwójka miałam styczność z bardzo różnymi osobowościami, bardzo oryginalnymi i nieschematycznymi. Od każdej wyciągam to, co uznaję za mądre i dobre i staram się przyswoić. Jako dwójka nie tylko dostosowuję się do oczekiwań innych. Staram się także zmieniać siebie, by stawać się lepszym człowiekiem. To, że dostrzegacie we mnie jakieś cechy innych typów może być spowodowane tym, że mam lub miałam z nimi bliski kontakt.
Obrazek
błogosławieni zdystansowani, albowiem oni bólu dupy mieć nie będą
2w1. Rasowy ambiwertyk. Osobowość androgyniczna. Miło poznać.
IrekTki pisze:twoje wpisy na czacie są jak powiew świeżego wiatru na pustej gorącej pustyni

Awatar użytkownika
Ael
Posty: 938
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2010, 00:22
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Kraina Czarów
Kontakt:

Re: Witam na forum

#224 Post autor: Ael » niedziela, 24 lipca 2016, 17:55

PRO = poziom rozwoju osobistego. Jest ich dziewięć, od super zdrowego jeden po super niezdrowe dziewięć. Im ktoś ma wyższe PRO, tyn jest zdrowszy i ma mniej cech "typowych dla enneatypu", przekracza wyznaczane przez główne lęki ograniczenia.

Cześć. Jesteś Jedynką albo Czwórką xD* ale w sumie to wszystko jedno, have fun.

___
*To opinia wstępna, ale a) może być błędna, b) to, że ja mam taką opinię nie jest aż tak istotne :)
Ostatnio zmieniony niedziela, 24 lipca 2016, 18:10 przez Ael, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Ocenzurowana
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 23 lipca 2016, 18:28
Enneatyp: Dawca

Re: Witam na forum

#225 Post autor: Ocenzurowana » niedziela, 24 lipca 2016, 18:10

@Ael

Mówiąc PRO miałam w skrócie na myśli, że bardzo wysoki poziom zdrowia.
Och gosh, czytam to o czwórkach
odczuwania wstrętu do siebie i poczucia wstydu, wierzenia, że nie zasługuję na miłość
a gdzie tam, no kto jak kto, ale ja jak najbardziej uważam że na miłość zasługuję :D jak i każda istota ludzka.
nie lubi pracować z osobami, które są bardzie niż one utalentowane, wyżej cenione i lepiej opłacane
o nie nie, bardzo chętnie się do nich jak najbardziej zbliżę, by się od nich czegoś nauczyć. Dwójki już tak mają, ze lubią się kręcić przy osobach ważnych, mądrych, w jakiś sposób 'lepszych'. Do tego chętnie spróbuję zdobyć ich sympatię, bo ich sympatia może być później przydatna dla mnie, lub osoby której będę chciała pomóc.
:shock:
dobra, każdy ma swoją teorię co do mnie. A to jedynka, a to dwójka, a to czwórka, a to ósemka. To się robi śmieszne :d skoro uważacie że lepiej ode mnie wiecie jaka jestem i co mną kieruje, to może pokłóćcie się między sobą kto ma rację, ja pójdę po popcorn, i dajcie mi znać jak już dojdziecie do jakichś wniosków.
Obrazek
błogosławieni zdystansowani, albowiem oni bólu dupy mieć nie będą
2w1. Rasowy ambiwertyk. Osobowość androgyniczna. Miło poznać.
IrekTki pisze:twoje wpisy na czacie są jak powiew świeżego wiatru na pustej gorącej pustyni

ODPOWIEDZ