Introwersja kontra ekstrawersja

Dyskusje na tematy szeroko pojętej psychologii
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Koki
Posty: 151
Rejestracja: wtorek, 25 marca 2008, 19:31

#16 Post autor: Koki » niedziela, 28 września 2008, 20:10

ououououououou
Ostatnio zmieniony sobota, 3 stycznia 2009, 22:00 przez Koki, łącznie zmieniany 1 raz.


.

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2311
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

#17 Post autor: Kapar » poniedziałek, 29 września 2008, 13:52

Koki pisze: Stąd naiwne, ale ważne dla mnie pytanie... Czy skrajnie ekstrawertyczne zachowanie pod wpływem alkoholu oznacza, iż tak naprawdę nie jestem introwertykiem?? Jestem bardzo przywiązany i zapatrzony w siebie... dużo nad tym wszystkim rozmyślam, więc naprawdę zależy mi na odpowiedzi.
Dla mnie to dość proste, pierwsze na myśl mi pyszło, że jak się napijesz, to się rozluźniasz. Jeśli jesteś piątką, to uruchamia się połączenie z siódemką lub ósemką, których zachowanie może być (w większości przypadków jest) ekstrawertyczne. Pozwalasz sobie na to, na co twoja piątkowość i więzy twojej osobowości ci nie pozwalają w stanie nieodurzenia.
Tak się boisz siebie porzucić, że pod wpływem alkoholu odbija ci palma w przeciwną stronę, żeby odreagować ciągłe napięcie "bycia sobą", piątką.
To by było na tyle.
Arms wide open
I stand alone
I'm no hero and I'm not made of stone
Right or wrong
I can hardly tell
I'm on the wrong side of heaven and the righteous side of hell

Awatar użytkownika
Koki
Posty: 151
Rejestracja: wtorek, 25 marca 2008, 19:31

#18 Post autor: Koki » poniedziałek, 29 września 2008, 21:55

Dzięki za odpowiedź :) . Doszedłem do podobnych wniosków, ale potwierdzenie tego było dla mnie bardzo ważne :wink:
.

Awatar użytkownika
Orest_Reinn
Posty: 1604
Rejestracja: czwartek, 25 października 2007, 19:26
Enneatyp: Mediator

#19 Post autor: Orest_Reinn » poniedziałek, 29 września 2008, 21:57

Czy skrajnie ekstrawertyczne zachowanie pod wpływem alkoholu
Chyba każdy człowiek po alkoholu robi się bardziej towarzyski, ale towarzyskość nie równa się ekstrawersji!

Awatar użytkownika
Koki
Posty: 151
Rejestracja: wtorek, 25 marca 2008, 19:31

#20 Post autor: Koki » poniedziałek, 29 września 2008, 22:07

Może towarzyskość nie równa się ekstrawersji, ale bezwstydne mówienie i robienie czegoś zanim się pomyśli już raczej tak.
.

Awatar użytkownika
Orest_Reinn
Posty: 1604
Rejestracja: czwartek, 25 października 2007, 19:26
Enneatyp: Mediator

#21 Post autor: Orest_Reinn » poniedziałek, 29 września 2008, 22:25

Nie. W ogóle nie istnieje coś takiego jak "ekstrawertyczne zachowanie". Ekstrawersja to sposób postrzegania świata (skupienie uwagi na zewnątrz) i wymiany energii (naładowywanie się bodźcami z zewnątrz).

Innymi słowy: ekstrawertyk nie oznacza płytkiego, bezmyślnego idioty...

Awatar użytkownika
Koki
Posty: 151
Rejestracja: wtorek, 25 marca 2008, 19:31

#22 Post autor: Koki » poniedziałek, 29 września 2008, 23:46

Wcale nie uważam, iż ekstrawertyk to płytki i bezmyślny idiota(choć mogło to tak zabrzmieć, ale napewno nie o to mi chodziło). Robienie i mówienie czegoś w chwili myślenia nad tym, czasami impulsywność (co faktycznie nie jest jeszcze wyznacznikiem ekstrawersji), chyba trochę częściej przejawia się u ekstrawertyków, niż introwertyków, co jest właśnie spowodowane skupieniem się ich uwagi na świecie zewnętrznym (co nie wyklucza także skupienia się na sobie, albo nawet braku pewności siebie). Pisząc "ekstrawertyczne zachowanie", faktycznie okazałem pewną powierzchowność i nieznajomość pojęcia, ale myślę, że wiadomo, o co mi chodziło.
.

Awatar użytkownika
Virgo
Posty: 138
Rejestracja: środa, 15 listopada 2006, 19:46
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#23 Post autor: Virgo » środa, 8 października 2008, 22:11

baby_kapar
Ja z początku też miałam trudność w zrozumieniu tego nazewnictwa, też mi to nie pasowało. Ale na sprawę trzeba po prostu spojrzeć od drugiej strony. Ta definicja, którą podałam chyba jest Eysencka, choć nie pamietam za bardzo.
Mówisz, że trzeba więcej aby 'ruszyć' introwertyka, może sie wydawać, ze tak jest, ale zauważ, że z definicji wynika, że małe sprawy wywołują pobudzenie u introwertyka i on to wszystko przeżywa, być może długo czasu zajmuje mu to przeżywanie, myśli o tym co sie stało, analizuje, ocenia itp, i dlatego nie może zareagować, albo reaguje wewnętrznie - odpowiednimi myślami, zmianą nastawienia, po prostu nie pokazuje tego światu. Jest jednak bardziej pobudzony, został bardziej 'poruszony' niż ekstrawertyk, który nudzi się w chwilach, w których introwertyk sie nie nudzi.
Dlaczego nazywa sie hamujący system u ekstrawertyka - to co doświadcza ekstrawertyk jest hamowane i dlatego on tak bardzo stara sie o coś nowego, dlatego jest tak zachłanny, dlatego że szybko sie nudzi. To co do niego wchodzi jest zatrzymywane, działa krótko, ale wygasa, stąd zaobsorobwanie światem zewnętrznym, aktywność.


Absynt pisze:Widzisz, tylko np. ze mna sprawa jest taka, ze jak sie dzieje malo, to "malo" mnie pobudza, a jak sie rozkrece, to moze dziac sie duzo i potrzebuje coraz wiecej. Gdy nic sie nie dzieje, zapadam w letarg, a jestem wtedy bardzo wrazliwy na bodzce.
Dzisiaj musialem pojechac sie spotkac z ludzmi i pograc w bilard, pogadac o pierdolach jak i sprawach waznych, by miec energie na jutrzejszy dzien :). Gdybym zostal sam, zapadlbym w odretwienie i do jutra zmarnial ;p. 6 potrzebuja akceptacji ludzi, wiec z natury chyba beda czerpac z kontaktow z ludzmi, choc moga byc wyjatkowo introspektywne z racji swojej paranoidalnej natury...
No ale tak patrzac na piatki i ich powolnosc, przy mojej czestej hiperaktywnosci, to chyba nie ma co watpic, ze jestem ekstrawertykiem :P.
Ja właściwie też mam tak jak Ty, a jestem raczej introwertykiem.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#24 Post autor: yusti » czwartek, 9 października 2008, 09:40

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 10 października 2010, 19:54 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 1024
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 16:42
Enneatyp: Obserwator
Kontakt:

#25 Post autor: Piotr » czwartek, 9 października 2008, 15:41

A propos narąbanego introwertyka, ja np. zawsze traktowałem ten stan jako pretekst do wygłupiania się: "jestem pijany, więc to normalne", aczkolwiek na trzeźwo, gdy atmosfera jest odpowiednia też potrafię dostać speeda i stać się hiperaktywny, robić rzeczy porąbane, obsceniczne, obleśne. Pretekst - oczywiście pod takim warunkiem, że nad sobą panuję, ale póki co zawsze wszystko pamiętam i byłem świadomy tego, co wyczyniałem. Problem jest zwykle taki, że nikt poza mną nie ma nastroju do wygłupów i się powstrzymuję i bla, bla...

Awatar użytkownika
SuperDurson
Moderator
Moderator
Posty: 2939
Rejestracja: sobota, 6 września 2008, 12:45
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Kraków

#26 Post autor: SuperDurson » czwartek, 9 października 2008, 23:42

Taka mała, fajna, nie całkiem moja definicja. Tak to rozumiem. Introwertyzm i ekstrawertyzm. Wersja dla wszystkich.

To kwestia skierowania centrum uwagi "na zewnątrz" i "do wewnątrz". Każdy z nas używa obu sposobów przyjmowania informacji. "Przełączamy" się między nimi często niezauważalnie. Inaczej odbieramy świat jadąc samochodem, grając w piłkę, żonglując, czy pisząc wiersz, różniczkując czasoprzestrzeń, albo płacząc skrycie..
Raz całkiem z zewnątrz, raz poprzez siebie. Używamy tych sposobów odbioru świata w różnej proporcji. Tych, którzy częściej są "w głębi siebie" nazywamy introwertykami, a tych sięgających w podobnych sytuacjach "na zewnątrz" ekstrawertykami. Proporcja może być różna. Skrajne formy są bardzo wyraziste i typowe, w pozostałych występuje mieszanka cech/zachowań/sposobów obu "..wertyzmów" :roll:
W NLP nazywa się to up-time i down-time.

Każdy z nas potrafi używać i jednego i drugiego sposobu, w konkretnym kontekście używamy najczęściej tego:
- który najlepiej znamy,
- który najbardziej nam pasuje,
- którego użycie nakazuje presja społeczna,
- który jest akurat skuteczny albo,
- innego nie znamy. :wink:


Nauczyć się można wszystkiego :twisted:
..bo to czytasz ..bo Cię lubię ..bo myślisz samodzielnie!

sp/sx, 6w5 lvl 3-5
LIE Obrazek

Awatar użytkownika
Autsajder
VIP
VIP
Posty: 297
Rejestracja: wtorek, 17 lipca 2007, 07:27
Lokalizacja: spoza układu...

#27 Post autor: Autsajder » piątek, 17 października 2008, 12:29

W moim przypadku to nawet nie ma co sie zastanawiac bo jestem introwertykiem pełna gebą. Gdy tylko przebywam dłużej z ludźmi to jestem skrajnie zmęczony. Skupiam się raczej na czynnościach, a nie na ludziach. Gdy idę do pracy to myśle co będę w niej robił gdy ide do szkoły to myśle co będzie na zajęciach, a nie o tym kogo w tych miejscach spotkam. Czesto tez gdy długo przebywam z ludźmi staje sie lekko bardziej agresywny szczególnie gdy nie ma określonego czasu przesiadywania z nimi. Tak jak w pracy gdzie wiesz że o tej i o tej sobie pójdziesz i odpoczniesz w samotności. Na takich imprezach jest gorzej, gdyż tam nikt nie określa godziny w której można już sie oddalić. Gdy przyjmuje jakąś wiedze czy reakcje innych to biorę ją dla siebie bez konieczności omówienia jej. Najlepiej dogaduje sie z ludxmi w pojedynke niz w grupie gdzie trzeba podnośic swój głos. Często bywa nawet tak że w grupie czterech osób są trzy osoby które znam i lubie i jedna której nie znam i na pierwszy rzut oka nie pasuje mi ona to sie zamykam nie dla jednej osoby ale juz przed całą grupa.

mogą mieć trudności w zapamiętywaniu twarzy i nazwisk
twarz zapamiętuje, ale imiona bardzo rzadko, musi ktos sobie zasłużyć na to
nie lubią rozmów "o pogodzie"
oczywista oczywistośc ;) , ale także ogółem o rzeczach błahych i przede wszystkim o sobie
przez co często mają uczucie "pustki w głowie" i mogą mieć problemy ze znalezieniem odpowiedniego słowa podczas rozmowy
to mi sie nawet czesto zdarza, że pamietam jakieś bardziej skomplikowane słowo, a te proste w rozmowie mi wylatuje.
mówią wolno, z przerwami dodałbym, że jeszcze dośc cicho, strasznie nie lubie jak ktoś głośno rozmawia[/quote]

Reszta z opisu introwertyka jest tak pasująca że nie będę jej cytować, stwierdzenie po stwierdzeniu bo tylko bym musiał kwitowac każde zdanie "tak".
5w4, LII (INTj)

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#28 Post autor: yusti » piątek, 17 października 2008, 12:44

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 10 października 2010, 19:58 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Grzegorz.C
Posty: 109
Rejestracja: wtorek, 14 października 2008, 16:44
Lokalizacja: Łódź

#29 Post autor: Grzegorz.C » sobota, 25 października 2008, 00:11

Ekstrawertycy są dobrymi pajacami w telewizji. Na ulicy mnie irytują.
Jestem głęboko wierzącym ateistą

4w5 / INFp Fe / DDA

Awatar użytkownika
SuperDurson
Moderator
Moderator
Posty: 2939
Rejestracja: sobota, 6 września 2008, 12:45
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Kraków

#30 Post autor: SuperDurson » sobota, 25 października 2008, 00:19

Introwertycy są śmiesznymi kukiełkami na ulicy. W telewizji również mnie nudzą.

A co to ma do rzeczy?
..bo to czytasz ..bo Cię lubię ..bo myślisz samodzielnie!

sp/sx, 6w5 lvl 3-5
LIE Obrazek

ODPOWIEDZ