przyjaciel a relacja typów?

Ogólne dyskusje na temat socjoniki
Regulamin forum
WAŻNA INFORMACJA:
Nazwa pisana czterema wielkimi literami (np. INFP) określa typ w MBTI.
Nazwa pisana trzema wielkimi literami i jedną małą (np. INFp), bądź nazwa trzyliterowa (np. IEI) to określenie typu w socjonice.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
silvergirl
Posty: 307
Rejestracja: czwartek, 2 stycznia 2014, 00:42
Enneatyp: Entuzjasta

przyjaciel a relacja typów?

#1 Post autor: silvergirl » wtorek, 11 marca 2014, 23:34

Jaki typ wybieracie na przyjaciół? Czy są to wasi duale czy inne relacje macie socjonicznie?



Awatar użytkownika
Paweu
Posty: 297
Rejestracja: czwartek, 20 maja 2010, 00:31
Enneatyp: Perfekcjonista
Kontakt:

Re: przyjaciel a relacja typów?

#2 Post autor: Paweu » czwartek, 15 maja 2014, 21:20

Nie ma znaczenia jaki socjotyp. Znam duali, na których mam alergię oraz konfliktorów czy nadzorców, których uważam za wspaniałych ludzi. Ogólnie wielkim minusem socjoniki jak dla mnie jest to, że nie ma tam poziomów zdrowia tak jak w enneagramie. Statyczny model jakim jest socjonika, która wprawdzie jednoznacznie pokazuje jaki kto ma typ, jakie elementy informacyjny, silne i słabe strony powoduje, że ten system jest kompletnie bezużyteczny jeśli chodzi o relacje. Przykładowo 8 w enneagramie na wysokim poziomie zdrowia są wspaniałymi, godnymi zaufania ludźmi, a na niskim poziomie zdrowia to powinno się takich ludzi likwidować w komorach gazowych. Tymczasem przykładowo SLE czy SEE, którzy dość często są ósemkami nie mogą występować w "zdrowej" czy "chorej" wersji, "bo socjonika jest modelem" jaki mówią co poniektóre głupio mądre osoby z forum dołączonego do strony o tymżesamym temacie w sraczkowatym kolorze, której treść ciężko jest zrozumieć (stara niebieska strona była napisana naprawdę fajnie, żeby nie było że tylko krytykuję).
Podobno 1w9 LIE

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 619
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: przyjaciel a relacja typów?

#3 Post autor: sjofh_ystad » piątek, 16 maja 2014, 00:16

silvergirl pisze:Jaki typ wybieracie na przyjaciół? Czy są to wasi duale czy inne relacje macie socjonicznie?
Najbliższy przyjaciel - ESE, mój aktywator, zatem ta sama kwadra.

Nie "wybierałem" go ze względu na socjonikę (btw pomysł "wybierania" ludzi wyłącznie ze względu na socjotyp jest bez sensu, co nie oznacza, że nie można brać tego pod uwagę), bo 1) nie znałem wtedy socjo 2) to on mnie i braciszka "wybrał" jakieś 12 lat temu, w końcu on to 7, a my 5-ki :)

Przez całe życie miałem gigantyczny problem z nawiązywaniem więzi, w otoczeniu 99% ludków po pewnym czasie mniej lub bardziej świadomie mój mózg się pytał, po chvj z nim właściwie spędzam czas, przecież mnie głównie wqrwia. <5-owo Fi-PoLR-owe traumy blablblblblbla>
Więź z nim, sposób, w jaki wpłynął na moje życie i jako jedyny skutecznie próbował mnie otwierać na świat, jest jednym z istotniejszych spośród wieeeeeeelu potwierdzeń socjoniki (też enneagramu, bo on to 7w6 z b. silnym sx) jakie zauważyłem w swoim życiu i naokoło siebie w relacjach innych po zrozumieniu socjoniki i dokładnej 5-owej analizie istotnych fragmentów swojego życia. Właściwie to aż wqrzające jest, że socjonika bywa tak trafna.

Inni bliscy kumple to 5 sp/sx LII - mirror (też Alfa) i 5w4 sx/sp ILI-Ni - czyli kontrast z Gammy - a zatem nie tylko swoja kwadra :)
Najbliższym kumplem na studiach był 5 LSI-Ti - nadzór (niby odbiorca heheh) z Bety, ale nasze drogi się stopniowo rozchodzą, a nasza więź nigdy nawet w części nie dorównała wcześniej wymienionym. (na marginesie mogę dodać, że jednocześnie osobnik 8w7 LSI-Se z czasów mojej młodości to jedyna istota której szczerze nienawidziłem i niechęć do niego ze względu na pewne wspomnienia raczej nie wygaśnie, mam nadzieję że się już nigdy nie spotkamy)

W młodości "ekipa osiedlowa" złożona z (sami faceci) EIE, IEE, jakiegoś introtyka z gammodelty i pewnej dość pojebanej istoty z ciężkim dzieciństwem, potem wzbogacona o ILE-Ti (we wszystkich przypadkach b. ciężko mi typować ennea, a socjo jakoś mniej-więcej czuję). Z wyjątkiem najwcześniejszej młodości nie czułem się w niej tak dobrze jak brat LII, potem coraz bardziej mnie wqrwiali i stopniowo się od nich izolowałem (co było dość trudne, bo brat nie chciał się od nich izolować, a w naszym przypadku nie było łatwo tak "się rozdzielić", póki mieszkaliśmy razem w Bydgoszczy mieliśmy praktycznie "łączne" życia, więc siłą rzeczy ciągnęły się za mną niechciane więzi <5-owo Fi-PoLR-owe traumy vol. 2>).
Najbliższym z nich, z perspektywy czasu właściwie jedynym, którego mógłbym nazwać naprawdę "moim" (a nie "naszym") bliskim kumplem, był (właściwie to jest tylko wchvj dawno się nie widzieliśmy) IEE - relacja podobieństwa z Delty.

Nigdy nie miałem przyjaciela duala (SEI), w ogóle ciężko mi wskazać poznanego wcześniej w życiu SEI faceta (tu na zlocie Wawie spotkałem niejakiego Inba :) ).
Nigdy też nie miałem przyjaciela identicala (ILE), obracałem się raczej w 5 LII-owych kręgach. Moi socjobracia mnie z tego co kojarzę trochę wqrwiali, będąc we wszystkim lepsi ode mnie i przytłaczając mnie swoim bardziej konkretnym i zdecydowanym zastosowaniem Ne-ozy, w dodatku przy pomocy funkcji, które u mnie występowały w postaci tak skarlałej, że ja pierdolę
Spoiler:
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1285
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: przyjaciel a relacja typów?

#4 Post autor: Ninque » niedziela, 18 maja 2014, 13:49

moi przyjaciele to głownie alfa lub gamma. Z mojej delty prawie nikt.
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: przyjaciel a relacja typów?

#5 Post autor: Enturie » poniedziałek, 19 maja 2014, 17:33

Beta, beta, beta! Z betą tylko feta. :D

Jeśli o mnie idzie, to alfa i beta. Kiedyś mi się zdarzyło być bliżej z ESI, ale generalnie to dosyć toksyczna relacja była.
A najwspanialsza i wieloletnia przyjaźń łączy mnie z ESE. Poza tym zawsze obok były jakieś miłe LII, IEIe i przeuroczy egzemplarz EIE[tutaj też staż dosyć długi, jednak nigdy tak dobrze jak z ESE nie byłyśmy się w stanie zjednoczyć]. Z delty IEE jedno cenię, ale fakt jest taki, że nie potrafię na dłużej wytrwać, bo się boję oceniania czy moralizatorstwa i nigdy nie byłam się w stanie otworzyć na tyle. Na ILE ciężko w sumie trafić. Marzy mi się poznać kobietę ILE, bo jeszcze chyba nigdy nie miałam okazji takowej spotkać.
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 619
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: przyjaciel a relacja typów?

#6 Post autor: sjofh_ystad » środa, 11 czerwca 2014, 12:01

sjofh_ystad pisze:pewnej dość pojebanej istoty z ciężkim dzieciństwem
już wiem na 100%,
IEI-Fe

jak się zastanowię, to mogę dostrzec pewne podobieństwo wrażeń z rozmowy (i stylu rozmawiania) z nim i z kuzynem, charakter ciężko porównywać (bo kuzyn spokojny, z dobrej rodziny, leniwy i psotnikowaty, no a ten kumpel ciężko poharatany przez dzieciństwo, żeby móc postawić się pijącemu ojcu wiecznie od jakiegoś tam wieku trenował sporty walki, jak się nauczył jeździć to zapierdalał jak szatan - pamiętam jak kiedyś z nim jechałem to bałem się że zaraz zginiemy), ale można ich porównać właśnie tym sposobem mówienia i wysyłania mi fal mózgowych... socjonika jest piękna, NIJAK nie dałoby się porównać tych 2-ch osób na innym gruncie :D

też go dosyć lubiłem, nie wqrwiał tak jak EIE xD
mózg mi wysyła ze wspomnień wrażenia, że mógł być jedną z tych niewielu istot, z którymi mogłem się bezpośrednio dogadać i których nie odbierałem jako kompletnie mi obcych...
miał dość zaraźliwy (choć cichszy w porównaniu do EIE) sposób śmiania się, zresztą IEE (podtyp Fi) też miał zaraźliwy

(ja mogę relacje socjoniczne w odniesieniu do swojego dzieciństwa odbierać bardzo dosłownie, pewnie wielu z was posiadło już wtedy sztukę przystosowywania się do ludzi i znajdywania w każdym czegoś ciekawego/punktów wspólnych ze sobą, ja tam doskonale pamiętam że wobec większości czułem totalne wyobcowanie i właśnie brak zgodności fal mózgowych, wtedy bym tego nie umiał wytłumaczyć ale zgodziłbym się z opisem)

P.S. EIE uważał LII-braciszka za 100x mądrzejszego :p
(przypominam że w dzieciństwie nie miałem jako lękliwe 5 niczego oprócz mózgu na czym mógłym oprzeć poczucie wartości, więc było to dla mnie całkiem istotne wtedy)
sjofh_ystad pisze:introtyka z gammodelty
ehh dalej nie wiem, może nawet Fi-dominant, nie chce mi się kminić
cały czas siedział przed kompem i się jarał oprogramowaniem i grami, w liceum jakieś mapy do CS'a projektował, z domu wychodził prawie tak rzadko, jak ja :)
jak już mnie nie było w Bydzi to śmiertelnie się pożarł z EIE bo zdaje się powiedział coś niemiłego o dziewczynie EIE w jego i jej obecności, EIE nie darował

co do ennea, to wydaje mi się, że EIE 6w7, IEE-Fi raczej 7 (choć nie wykluczyłbym 9), ILE-Ti 7 albo 5
ten z gammodelty 5 albo 6
IEI chciałem dać 4 lub 5, ale teraz mi mignęło że może 9w8 to najlepszy strzał
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 619
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: przyjaciel a relacja typów?

#7 Post autor: sjofh_ystad » środa, 11 czerwca 2014, 13:00

Hmm z tego co piszę wychodzi przesadnie agresywny obraz tego 6w7 EIE, on na co dzień był spokojny i starał się być wobec wszystkich w porządku, po prostu czasem się zdarzało, że nie panował nad emocjami, jak to EIE.
Ja z mojej 5-socjoniczne Ep-owej perspektywy po prostu go odbierałem jako niepotrzebnie wybuchowego, oceniającego i chcącego zdecydowanych odpowiedzi.

EIE został geodetą, IEE działa w firmie jakiejś technicznej ojca i chce ją przejąć w przyszłości, ILE-Ti to taki master kompa że ja pierdolę, pewnie zarabia niezłą kasę nie ruszając się z mieszkania w kamienicy, której połowę fartem odziedziczył, a przez resztę czasu gra
dalsze losy obu introtyków były raczej nieciekawe, IEI z tego co wiem się hajtnął z młodą dziewczyną mieszkającą na wsi u w miarę bogatych rodziców, bez większych deliberacji wpadł i potem jeździł tirami po Polsze by zarobić na dzieciaka


przy okazji jak już się rozpisałem w ten sposób (bo mi się tak chciało, a co), to kumple ze studiów:

ILI nie dostał się na aplikację ogólną (w zamiarze dalej prokuratorską), poszedł na studia doktoranckie w Katedrze Doktryn i pisze jakieś konserwatywno-liberalne bzdety - chyba dalej chce zdawać na prokuratorską, od tego roku chyba ogólną wywalą więc już bezpośrednio, a niech ma chłopak ściga przestępców, choć to dość zabawne będzie, bo co prawda zawziętości i ideałów mu nie brakuje, no ale ten łagodny i dość powolny styl mówienia... hihihi z jakimś twardzielem SLE z poharataną twarzą i przepitym głosem mordercy to będzie komiczne :D :D twarde kobitki ESI-Se (z moich obserwacji chyba częsty typ na prokuratora) jakby lepiej się do tego nadają, oo tak, one mogą bez zmrużenia okiem patrzeć w twarz gościa o głowę wyższego i 2 razy szerszego i to on po pewnym czasie się boi xD

LSI-Ti napierdala, napisał pracę mgr która zajęła wysokie miejsce w uczelnianym konkursie, dostał się jednocześnie na aplikację adwokacką i doktorat u karnoprocesowców, robi oba, jak go ostatnio spotkałem miał niezłe wory pod oczami
aaa i widziałem ogłoszenia na którym uprzejmie informował grupę, że z ludzi piszących danego dnia niestety nikt nie zaliczył kolokwium... biada wam ludzie z tej grupy :D :D

a z najbliższych:

LII skończył mgra infowego, praca w firmie informatycznej i całe życie przed kompem

no i egzemplarze patologiczne jak ja :D :D

ILI-Ni zrezygnował z fizy zanim go wywalili, skończył technika-informatyka w jakiejś niedzielnej szkółce, obecnie siedzi u rodziców na bezrobociu, gra na gitarze i w gry xD

ESE-Fe kolejny rok spierdolił napisanie inżynierki ehhhh... :roll: rozkręca jakieś zarabianie na uczeniu go w nowo utworzonym klubie japońskim i całymi dniami gra w pokera przestudiowawszy uprzednio strategię, nawet wygrywa jakieś turnieje
ale niestety tak jak wcześniej z giełdą, wszystko w necie za darmola, żeby grać na sensowne pieniądze trzeba je najpierw mieć.. może kiedyś uda mu się na tym zarabiać
aaa no i języki napierdala japoński znowu no i to mi przypomina że ruskiego się mieliśmy uczyć... jak już znajdę stałą pracą to będziemy i już
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 619
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: przyjaciel a relacja typów?

#8 Post autor: sjofh_ystad » środa, 11 czerwca 2014, 13:40

No ale ESE przynajmniej korki jak ja, a nie że nic nie zarabia... choć nie umie się na tym skupić, bo ma tyle różnych rzeczy do roboty...
A inżynierkę pisze (heheheehe pisze xD raz na miesiąc się przeszedł na uczelnię a potem promotor cytując klasyka "Mąż wyjechał do Kanady" tzn. w jego przypadku chyba do Belgii i dupa) na fizie, gdzie się z ILI poznał
Tak jak braciszek został wciągnięty w fizyczną pułapkę przez naszego zapalonego nauczyciela w LO (ILE lub ESE, nawet do Pratchetta trochę podobny patrząc na niektóre jego zdjęcia brodate... pięknie mówił o teorii względności i kosmosie) i potem zrozumieli, że lab jednak nie dla nich, nie dla nich... (ino brat w porę uciekł na matmę i tam się LII-owo realizuje)

Niestety konfliktorzy ESE i ILI jak się pożarli jakiś czas temu to dalej niezbyt chcą się widzieć, z ILI-Ni jest taki problem, że niby nie jest obrażony czy coś ale zniechęca ESE samą atmosferą, wystarczy napotkać ten obojętny wzrok i się wszystkiego odechciewa xDxD
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa

Awatar użytkownika
chokureika
Moderator
Posty: 604
Rejestracja: niedziela, 11 listopada 2007, 23:25
Enneatyp: Indywidualista

Re: przyjaciel a relacja typów?

#9 Post autor: chokureika » poniedziałek, 20 lipca 2015, 20:11

Moje najlepsze przyjaciółki to 6 ESI i 3 LSE, więc z konfliktorem można się zaprzyjaźnić. O dziwo nie ma między nami nawet za dużo spięć ;)
4.5 sx/sp IEI / z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: przyjaciel a relacja typów?

#10 Post autor: Snufkin » piątek, 11 września 2015, 07:44

W nowej pracy spiknąłem się z jednym LSI.
Spędzamy z sobą wszystkie przerwy.
W przeciwieństwie do swoich pobratymców nie patrze na niego z góry (nie ma wąsów i kretyńsko nie śmieszkuje).
Generalnie taki ogarnięty a zarazem miękki typ, niekanciasty. Rozważałem też IEI xD ale jednak chyba LSI.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: przyjaciel a relacja typów?

#11 Post autor: Snufkin » wtorek, 13 października 2015, 06:38

Sorry aktualizacja: ESI.
Z LSI bym chyba nie umiał nawiązać takiej sympatycznej relacji :what:
Ale co ciekawe to jakieś całkiem niestereotypowe ESI !
Tzn. w ogóle nie czuję się w jego obecności spięty, nie ocenia wszystkich dookoła, nie dzieli na lepszych i gorszych, nie obgaduje.
Całe jego Fi jest jakieś takie nieśmiałe, pewno dlatego, że jest facetem :what:
W każdym razie w żanym przypadku nie kojarzy mi się z jakimś frustratem i jęczybułą, całkiem wyluzowany gość.
Nie przypuszczałem, że męskie ESI potrafią być normalnymi ludźmi...bo na żeńskie trzeba i tak brać poprawkę, że baba to zawsze baba :what:
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2402
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: przyjaciel a relacja typów?

#12 Post autor: Cotta » wtorek, 13 października 2015, 07:50

Moje najlepsze relacje są z: 4w5 EII, 5w4 LSI, 9w1 SEI, 6w5 SEI, 7 EIE (kobiety), w pracy dodatkowo 9w1 ESE i 5w6 LII (faceci). Przeważnie dobrze się też dogaduję z ILE-ami.
ObrazekObrazekObrazek
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć. O

Awatar użytkownika
duplo
Posty: 746
Rejestracja: poniedziałek, 24 września 2012, 16:15
Enneatyp: Lojalista

Re: przyjaciel a relacja typów?

#13 Post autor: duplo » wtorek, 13 października 2015, 10:46

@ Snufkin, po prostu boisz się kobiet, ot co :what:

Moimi faworytami są bardzo głośne EIE i bardzo stonowane LIE. Z jedną SEE mam dobry kontakt pod tym względem, że jest lekki jeśli chodzi o wzajemne zrozumienie, ale niestety, jak większość SEE, mnie męczy i nudzi (po godzinie siedzenia z nią moja energia jest wydojona do cna). Ostatnio wyjątkowo dobry kontakt mam z jednym ILE.
We buy things we don't need
with money we don't have
to impress people we don't like

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: przyjaciel a relacja typów?

#14 Post autor: Snufkin » środa, 14 października 2015, 07:59

duplo pisze:@ Snufkin, po prostu boisz się kobiet, ot co :what:
Choć część moich lęków jest uzasadniona :what:
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
silvergirl
Posty: 307
Rejestracja: czwartek, 2 stycznia 2014, 00:42
Enneatyp: Entuzjasta

Re: przyjaciel a relacja typów?

#15 Post autor: silvergirl » poniedziałek, 28 grudnia 2015, 00:03

duplo pisze:@ Snufkin, po prostu boisz się kobiet, ot co :what:

Moimi faworytami są bardzo głośne EIE i bardzo stonowane LIE. Z jedną SEE mam dobry kontakt pod tym względem, że jest lekki jeśli chodzi o wzajemne zrozumienie, ale niestety, jak większość SEE, mnie męczy i nudzi (po godzinie siedzenia z nią moja energia jest wydojona do cna). Ostatnio wyjątkowo dobry kontakt mam z jednym ILE.
Hę???

ODPOWIEDZ