Punkty Integracji i Dezintegracji Jedynki

Dyskusje na temat typu 1
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
chokureika
Moderator
Posty: 604
Rejestracja: niedziela, 11 listopada 2007, 23:25
Enneatyp: Indywidualista

Punkty Integracji i Dezintegracji Jedynki

#1 Post autor: chokureika » wtorek, 19 lipca 2016, 23:28

Kierunek dezintegracji: Jedynka dążąca do Czwórki
Poczynając od poziomu 4. zwiększony stres i leki sprawiają, że Jedynki zaczynają wykazywać cechy typowe dla przeciętnych lub niezdrowych Czwórek. Przeciętne Jedynki mają najprawdopodobniej największą samokontrolę i wykazują najwyższą wierność swoim zasadom ze wszystkich dziewięciu typów osobowości, przez co zmiana w kierunku Czwórki odzwierciedla ich pragnienie pozbycia się narzuconych sobie zobowiązań. Chcą one zrzucić nieco obciążeń, stworzonych przez swoje niestrudzone i wymagające superego, oraz pozwolić „poigrać” stłumionym dotychczas pragnieniom. Dokonawszy jednak tego bez uprzedniego sprawdzenia źródeł swojego samokrytycyzmu, Jedynki czują się winne „nieodpowiedzialności", co popycha je do przyjęcia jeszcze większych ograniczeń.
Kiedy jedynki zmierzają w stronę Czwórki, zaczynają fantazjować o byciu kimś innym. o zrzuceniu ciężaru własnych zobowiązań. Wyszukują one rzeczy pięknych i starają się stworzyć sobie estetyczne otoczenie, stanowiące miłą ucieczkę od obciążeń zawodowych. Pojawia się u nich poczucie „estetycznego elitaryzmu”. Przeciętne jedynki postrzegają siebie jako ludzi o wyrobionym smaku i bronią tego poglądu, zwłaszcza kiedy znajdują się pod presją. Mogą też snuć romantyczne marzenia w stosunku do osób dla nich niedostępnych, ale jako Jedynki raczej nie będą zdradzać swego zainteresowania obiektowi swoich uczuć. Takie fantazje i pragnienia są bowiem szybko atakowane i tłumione przez ich czujne superego.

Na poziome 5, Jedynki zaczynają wykazywać zmęczenie ciągłym naciskiem na osiąganie swoich ideałów i zaczynają stawać się gwałtowne i kapryśne, w miarę zmierzania w stronę Czwórki. Często też doświadczają momentów melancholii, czując, że nikt nie rozumie tego, jak ciężko pracują i jak ważny jest ich wkład w otoczenie. Ich dyscyplina i ograniczenia zaczynają ustępować gwałtownym uczuciom, przez co jedynki stają się znacznie bardziej emocjonalne i tracą wiarę w siebie. Estetyzm typowy dla poziomu 4 staje się coraz bardziej afektowny. Dramatyzm i nadwrażliwość Czwórek łączą się z taktem i dobrymi manierami jedynek, tworząc osobowość cechującą się dystansem i wysokim poczuciem własnej wartości w sytuacjach społecznych, co jeszcze bardziej zawyża stres Jedynek i typowe dla nich pragnienie „podnoszenia poprzeczki”.

Kiedy nacisk się nasila, na poziomie 6, przeciętne Jedynki zaczynają przejmować zachowania typowe dla Czwórek z poziomu 6. Ich niestrudzone superego nie nagradza zbytnio wysiłków, więc Jedynki zaczynają folgować sobie, tworząc drobne wyjątki, mające pomóc im w wyzwoleniu się spod presji życia zgodnego z ich nieosiągalnym ideałami. Jeżeli zatem osoby takie wychwalają cnotę trzeźwości, zaczną pić od czasu do czasu, rzecz jasna, tylko wtedy, gdy nikt nie widzi. Jeżeli szokuje ich rozwiązłość, mogą poszukiwać okazji do anonimowego seksu lub nawiązać potajemny romans. jedynki starają się w ten sposób znaleźć metodę ucieczki od ich okrutnego superego, ale na tym poziomie nie są już w stanie odkryć zdrowej metody na dokonanie tego. Ich superego przejęło nad nimi ogromną władzę, przez co jedynki podświadomie szukają równie skrajnych przyjemności mogących skompensować jego nacisk.

Na poziomie 7. niezdrowe Jedynki zaczynają zachowywać się jak niezdrowe Czwórki. Kiedy nie potrafią znieść sztywności swojego nietolerancyjnego i gniewnego zachowania, powoli popadają w depresję. Może ona przerodzić się w zaburzenie długotrwałe, więc
jeżeli Jedynki pochodzą z zaburzonych, stresogennych i dysfunkcjonalnych rodzin, stają się podobne do niezdrowych Czwórek. Depresja pełni rolę środka powstrzymującego wściekłość Jedynek, ale może także uświadamiać im, że ich sposób na życie ma pewne poważne wady.

Na poziomie 8. obsesyjne zainteresowania i zachowania Jedynek zostają rozszerzone o dodatkowe kompulsje, charakterystyczne dla niezdrowych Czwórek. Mogą one przybierać formę irracjonalnej nienawiści wobec siebie, fatalizmu czy patologicznych skłonności seksualnych (np. sadomasochizmu). Choć niezdrowe Jedynki mają skłonność do skupiania się na błędach innych lub wyszukiwaniu najmniejszych niedociągnięć, to wykazując cechy Czwórki zaczynają odwracać się od siebie i czuć silny gniew wobec własne osoby.
Co więcej, zaczynają one popadać w zależność od swojej podświadomości, choć są całkowicie nieprzygotowane na konfrontację z tą częścią swojego umysłu. To zaś, co mogą w nej odkryć, napełnia je przerażeniem, niesmakiem i nienawiścią do siebie. W takiej chwili potrafią bowiem jasno dostrzec chaos panujący w ich życiu emocjonalnym i zło, którego dokonały. Ogarnia je panika, gdy widzą, ze. ideały, dla których żyły i działały, nie są im w stanie dłużej pomoc.

Na poziomie 9.
głęboko neurotyczne Jedynki zmierzające do Czwórki tracą ostatnie więzy łączące je z rzeczywistością. Zaczynają rozumieć, że chęć naprawiania świata ustąpiła miejsca agresji wobec wszystkich, których Jedynka uznała za wrogów („O mój Boże, co ja
zrobiłem!”). Obawiają się też tego, że przez ich występki nigdy nie będą w stanie uzyskać przebaczenia.
Wszystkie akty kary obracają się teraz przeciwko nim. Zdegenerowane jedynki czują słuszną grozę swojej nienawiści, nietolerancji i okrucieństwa, ale mimo to przekraczają ostatnią granicę i oskarżają się tak, jak kiedyś oskarżały innych. Nie mogąc znaleźć niczego dobrego w innych ludziach, teraz konsekwentnie nie są w stanie dopatrzyć się choć krztyny dobra w sobie samych.
Jedynki takie popadają w głęboką depresję. tracą nadzieję i wykazują poważne zaburzenia emocjonalne. Zdegenerowane jedynki łatwo też przejawiają skrajnie silne poczucie winy i nienawiść do siebie. Przeżywają też emocjonalne katusze, które trudno im przerwać. Jedynkom takim wydaje się, że otoczenie pozbawione jest wartościowych elementów, które mogliby posłużyć jako punkt zaczepienia, tracą one również z oczu wszelkie ideały, które warto byłoby popierać. Jedynym sposobem zakończenia problemów jest skończenie ze sobą, więc na tym etapie bardzo prawdopodobne jest wystąpienie paraliżującego wszelkie działanie załamania nerwowego lub nawet prób samobójczych.


Kierunek integracji: Jedynka dążąca do Siódemki
Jak widzieliśmy wcześniej, Jedynki przejawiają zbytnią kontrolę nad własnymi uczuciami. Przejście w stronę Siódemki oznacza, że zintegrowane Jedynki odprężają się i uczą się cieszyć życiem. Dowiadują się, jak ufać innym i otaczającej je rzeczywistości, afirmując życie i rezygnując z nadmiernych ograniczeń. Odkrywają one także, że życie nie zawsze jest poważne i ponure, a radość również stanowi pełnoprawną odpowiedź na wyzwania otoczenia. Przyjemność nie musi być dla nich równoważna ze zmysłowością, a ludzie mogą czuć się szczęśliwi i spełnieni, nie stając się jednocześnie nieodpowiedzialni czy samolubni. Integrujące się Jedynki tracą poczucie, że wszystko muszą doprowadzić do perfekcji.
Dlatego też zobowiązania zostają u nich zastąpione entuzjazmem, a ograniczenia przekształcają się w wolność działania. Jedynki takie są bardziej odprężone i produktywne, zdolne do spontanicznego wyrażania swoich uczuć. Integrujące się Jedynki bardziej też otwierają się na świat, skłonne do zabawy i znacznie szczęśliwsze.

Integracja zdejmuje z ich ramion ciężar zbędnej doskonałości. Jedynki orientują się, że mogą cieszyć się tym, co jest dobre, bez podejmowania ciągłych prób poprawiania tego, zwłaszcza w kwestiach, w których doskonałość nie jest istotna. Nic nie musi być idealne, by było po prostu dobre („To jest dobre, podobnie jak tamto”). Jedynki takie orientują się, że wiele rzeczy w życiu jest bardzo dobrych, a nawet wspaniałych. Ludzie tacy często zachwycają się przyrodą, pięknem dzieł sztuki oraz dokonaniami innych, którzy, nie będąc istotami doskonałymi, byli w stanie dokonać istotnego wkładu w otaczający ich świat.

Co więcej, integrujące się Jedynki odkrywają też, że często mogą zachować się w elastyczny sposób, nie idąc na żaden kompromis ze swoimi ideałami. Pragmatyczne stwierdzenie, że „lepsze nie musi być wrogiem dobrego” zaczyna nabierać dla nich sensu. Jedynki przestają nauczać o doskonałości i zaczynają doświadczać autentycznego życia, schodząc tym samym ze swojego Olimpu i dołączając do żywych ludzi.


4.5 sx/sp IEI / z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

ODPOWIEDZ