Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

Dyskusje na temat typu 1

płeć a powściągliwość u JEDYNEK (zaznacz)

jestem kobietą i hamuję okazywanie uczuć
20
56%
jestem kobietą i nie hamuję okazywania uczuć
6
17%
jestem mężczyzną i hamuję okazywanie uczuć
10
28%
 
Liczba głosów: 36

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
vil
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 22:11
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#31 Post autor: vil » niedziela, 4 kwietnia 2010, 12:38

Oj Yusti, nadinterpretujesz :) Czesto mam podobny problem ze słuchaczami - mowie np. "Nie jadam mięsa", a oni słyszą "Nie lubię mięsa", chociaż niczego takiego nie powiedziałam. Powiedziałam, żę go nie jadam, a przyczym może być wiele...

Kiedy piszę,że jestem świetna słuchaczką nie oznacza to, że lubię słuchać wynurzeń innych.
Będąc nauczycieklą muszę jednocześnie być dobrą aktorką, a umiejętność słuchania, przetwarzania i zapamiętywania informacji bywa kluczowa w tym zawodzie. Pisząc, że potrafię słuchać nie napisałam że to lubię. Wprost przeciwnie. Uważam, że ludzie wyolbrzymiają swoje problemy, przejmują się błachostkami, są przewrażliwieni. Dlatego większość z tego, co mówią, odbieram jako nudziarstwo - jesli ja radzę sobie sama z wieloma rzeczami to z czego oni, do ch..., robią problem? 4w5 rozpaczające nad brakiem pieniędzy? Niech się weźmie w garść i zacznie pracować, jak inni. 2 biadoląca, że nikt nie odwdzięcza się za jej poswięcenie i że martwi się niezaradnością synów, którzy sami nie zarabiają na swoje utrzymanie? No ale przecież od dziecka wszystko robiła za nich, więc niech nie będzie teraz śmieszna...
Często doskonale rozumiem, co ludzie chcą mi powiedzieć zanim jeszcze skończą zdanie. Ale ich problemy kończą się na narzekaniu, bo nie potrafią zmienić samych siebie. Ta 2 zawsze będzie Matką Polką. Tylko po co mnie tym zanudza? O to mi chodzi. I tak sobie to analizuję, kiedy ich słucham. Ale jak takiej 4 zasugerować, żeby przestała się użalać i zarobiła trochę kasy... sama wiesz. Po prostu inne typy nie do końca są tak racjonalne, jak my :D

Analogicznie, inicjowanie seksu to jedno, a okazywanie uczuć to drugie. Można się przecież świetnie bawić z łóżku nie kochając (i nie napisałam tutaj, że ja właśnie to robię!). Słyszałam już narzekenia, że jestem mało uczuciowa, bo w życiu codziennym - poza łóżkiem - nie okazuję przywiązania jakoś wylewnie. Np. nie napiszę do swojego chłopaka (który jest 7w8) spontanicznego smsa "Kocham Cię:*" i on ma o to pretensję. Sam zasypuje mnie setkami wiadomości, bo dla niego pisanie co 2h to też sposób okazywania uczuć. Mimo,że mieszkamy razem. A dla mnie, jako 1, takie smsy to niepotrzeba strata kasy. Nie mówią nic konkretnego, są dość "szablonowe". Jeśli piszę do kogoś to po to, żeby jakąś istotną wiadomość w tym zawrzeć, np. "Będę czekać o 12.00 koło fontanny". Ale ludzie romantyczni są szalenie niepraktyczni, a 7 to w dodatku taki idealista de luxe :)

No, to chyba powinno wyjaśnić sprawę.


1w2

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#32 Post autor: yusti » niedziela, 4 kwietnia 2010, 12:51

.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 października 2010, 21:38 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
vil
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 22:11
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#33 Post autor: vil » niedziela, 4 kwietnia 2010, 13:53

I tu rodzi się pytanie, czy świetna słuchaczka rzeczywiście musi lubieć słuchać? (Ale to sprawa na osobny wątek) Ludzie zbyt często są niesamowicie banalni. Motytwy się powtarzają. Zwierzenia same w sobie bywają monotonne. Odejść na pięcie jest łatwo, ale wtedy nikogo nie kupisz. A my 1-ki, jesteśmy dobre w kupowaniu. Im więcej osób wysłuchasz, tym łatwiej będzie ci je potem kupić. Albo kogoś innego o podobnych poglądach w przyszłości. Znajomość ludzkich charakterów zawsze się jedynkom przydawała (patrz. nasi znakomici przywódcy religijni).

Chyba nie sądzisz, że nauczyciele są jakimiś ikonami szczerości? Nie wygraliby żadnego starcia, gdyby notorycznie nie kłamali. Są jak aktorzy, którzy - często będąc ludzmi skrajnie nieśmiałymi - grają role.

Twierdzisz, że praca nie rozwiązuje problemów finansowych. Ale co myśleć o ludziach, którzy nie pracują, a narzekają? Rzucają jedną pracę po drugiej - bo musieli dojeżdzać, bo szef ich nie lubił, bo oni nie lubili szefa, bo trzeba było rano wstawać, bo ciągle byli znęczeni, bo nie było czasu na sesje RPG, bo zupa była za słona... A najczęściej to właśnie im podziękowano w związku z licznymi spóźnieniami. Nie usprawiedliwiajmy ich. Praca może nie rozwiązywać wszystkich problemów finansowych, ale na pewno rozwiązuje ich całkiem sporo. Mogliby wtedy przestać pożyczać pieniądze od matki-emerytki. I nabrać doświadczenia, żeby znaleźć coś lepszego.

Ludzie narzekają, bo szukają rozgrzeszenia. Jeśli będą narzekać, to ich brak działania stanie się działaniem po prostu blokowanym przez jakieś zewnętrzne czynniki. Ludzie, którzy nie narzekają ida naprzód. Nawet jeśli drobnymi kroczkami.
1w2

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#34 Post autor: yusti » niedziela, 4 kwietnia 2010, 18:32

..
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 października 2010, 21:38 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
vil
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 22:11
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#35 Post autor: vil » niedziela, 4 kwietnia 2010, 20:22

Ech, Yusti. Ty to chyba jakąś fiksację masz z tym słownictwem... Poprawiasz ludzi, a tymczasem sama popełniasz błędy notorycznie. To nieładne i BARDZO niedojrzałe z Twojej strony. Dobra jedynkowa rada: nabierz dystansu do siebie. Ludzie nie będą chcieli dyskutować z Tobą otwarcie, jeśli zawsze będziesz atakować.

A co do zakłamania...Nie zaprzeczę, dwulicowość to jedna z moich ulubionych cech. W wielu sytuacjach pomogła mi przetrwać. A czy to wniosek "smutny"... Nie , co najwyżej banalny. Ludzie zawsze przyjmują jakąś pozycję obronną w sytuacjach zagrożenia. Nihil novi.

Och, nauczyciele języków obcych potrafią wyczyniać prawdziwe cuda z polskim: ktury, rzelazo, pszestań :lol: Zresztą, z zagramanicznymi jenzykami tyż :lol: I świat się od tego nie zawalił :mrgreen:

Ale, wracając do tematu: Tak, jestem jedynkowo powściągliwa. ALe nie z powodu nieśmiałości, ino częstego znudzenia drugim człowiekiem.
1w2

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#36 Post autor: yusti » niedziela, 4 kwietnia 2010, 22:25

.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 października 2010, 21:38 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#37 Post autor: Venus w Raku » poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 11:45

Jedynkowa powściągliwość, ograniczanie się i zachowywanie umiaru w życiu codziennym, to jest jedna sprawa, a rozluźnienie dyscypliny od czasu do czasu, to inna sprawa. Dla mnie w zasadzie rozluźnieniem dyscypliny jest słuchanie muzyki i jak se jakieś korale zrobię. Kiedyś zakochałam się, ale akurat w tej dziedzinie odniosłam kompletną porażkę, bo wylazła wtedy ze mnie ta jedynkowa mentalność i kompletny brak spontaniczności.

Czy sądzicie, że vil jest Jedynką? Bo jak ona jest Jedynką, to ja nie jestem. Akurat myślę, że moją najważniejszą cechą charakteru jest niechęć do kłamstwa, a ona pisze w swoich postach:
vil pisze:Chyba nie sądzisz, że nauczyciele są jakimiś ikonami szczerości? Nie wygraliby żadnego starcia, gdyby notorycznie nie kłamali.

A co do zakłamania...Nie zaprzeczę, dwulicowość to jedna z moich ulubionych cech.
Takie stwierdzenia jakby zaprzeczają całej idei bycia Jedynką, bo akurat Jedynka jest najuczciwsza w całym Enneagramie. Albo przynajmniej ma poczucie, że jest uczciwa. A co dotyczy się nauczycielstwa, to moi oboje rodzice byli nauczycielami i jakoś nie zauważyłam, żeby starali się manipulować swoimi uczniami, używając kłamstwa i dwulicowości. Chyba więcej mieli oddania dla własnych ucznów niż dla własnych dzieci, ale to już całkiem inna historia.
1w9, 6w5, sp/sx

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#38 Post autor: yusti » poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 11:59

.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 października 2010, 21:38 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#39 Post autor: Venus w Raku » poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 14:28

Ale, czy Jedynka, czy ktokolwiek inny napisze, że jest notorycznym kłamcą? Chociaż może dziewczyna jest akurat szczera.Tylko co z tego wynika? Paradoks. Jestem kłamcą, ale jestem szczera. Ale z drugiej strony ludzie przychodzą tutaj, bo potrzebują z kimś pogadać i podzielić się własnymi problemami nawet, jak na początku nie wiedzą od czego zacząć. No więc, przyimijmy vil serdecznie. Jak musi to niech dziewczyna sobie odreaguje.

Ty, Yustka, i ja też trochę walczyłyśmy ze sobą, ale teraz mam nadzieję, że masz bardziej przyjazny stosunek do mnie, bo ja absolutnie nie mam nic przeciwko Tobie. Jak przyszłam na to forum, to byłam bardzo rozzłoszczona, a teraz złagodniałam i myślę sobie, a po cholerę mam walczyć z innymi ludźmi.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
vil
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 22:11
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#40 Post autor: vil » poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 16:27

Venus w Raku, przeciez dolaczylas do forum rok po mnie :mrgreen:

Jednynka, nie jedynka, wszyscy nosimy maski. Ludzie nie sa dobrzy, ani zli. Po prostu maja rozne ambicje, wyznaja rozne wartosci.

Wszyscy klamiemy, tylko w roznym stopniu.
1w2

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#41 Post autor: yusti » poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 17:57

.

Awatar użytkownika
kroplablekitu
Posty: 167
Rejestracja: wtorek, 19 października 2010, 15:09
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#42 Post autor: kroplablekitu » środa, 21 listopada 2012, 23:00

vil pisze:
Analogicznie, inicjowanie seksu to jedno, a okazywanie uczuć to drugie. Można się przecież świetnie bawić z łóżku nie kochając (i nie napisałam tutaj, że ja właśnie to robię!). Słyszałam już narzekenia, że jestem mało uczuciowa, bo w życiu codziennym - poza łóżkiem - nie okazuję przywiązania jakoś wylewnie. Np. nie napiszę do swojego chłopaka (który jest 7w8) spontanicznego smsa "Kocham Cię:*" i on ma o to pretensję. Sam zasypuje mnie setkami wiadomości, bo dla niego pisanie co 2h to też sposób okazywania uczuć. Mimo,że mieszkamy razem. A dla mnie, jako 1, takie smsy to niepotrzeba strata kasy. Nie mówią nic konkretnego, są dość "szablonowe". Jeśli piszę do kogoś to po to, żeby jakąś istotną wiadomość w tym zawrzeć, np. "Będę czekać o 12.00 koło fontanny". Ale ludzie romantyczni są szalenie niepraktyczni,
No niestety, mam tak samo, i trochę boleję nad tym, że świat nie składa się z jedynek lub osób z nimi kompatybilnych. Potrzebuję, żeby mi ktoś stworzył przestrzeń na uczucia czy też inaczej mówiąc okazał gotowość i otwartość na nie. Boję się wystraczyć ludzi moimi uczuciami a raczej ich wyrażaniem - mam wrażenie, że chyba jakoś intensywnie je odbierają, w każdym razie o wiele mocnbiej niż ja je czuje. Jak kogoś widzę, to od razu wiem, czy tę osobę polubię i jak bardzo, ale nie okazuję tego od razu, bo zauważyłam, że ludzie potrzebują więcej czasu, by się określić, a ja nie chcę ich płoszyć. Trochę moje uczucia tracą na intensywności przez to, z drugiej strony są bardziej trwałe.

Tak naprawdę staram się intensywnie przeżywać, bo już dawno dotarło do mnie, ze mogę mieć problem z emocjami. Kiedyś na jakiejś terapi gestaltowskiej pytano mnie co czuję - a ja nie umiałam tego nazwać. Zastanowiło mnie i od tamtej pory wpadłam w nałóg ciągłego uświadamiania sobie mojego stanu emocjonalnego. Poza tym stany pozytywne lubię podkręcać, do poziomu niegroźnej egzaltacji - kiedy np cieszę się, bo jest mi dobrze. Czuję miłość do wielu bliskich ludzi, z którymi nie łączą mnie żadne romantyczne relacje. Ale nie mówię tym ludziom o tym, bo boję się, że mogliby dziwnie zareagować. Na codzień jestem emosztywniarą więc nagłe wyznanie byłoby być może szokiem. Przeżyłam już takie reakcje w przeszłości i to było smutne, więc wolę się obejść bez tego.
:mrgreen: testy kłamią ! Enneagram morduje ! ALE Spójrz, jak wiele nam dano! Skocz obiema nogami w ten przepiękny wszechświat! Odnajdź swą moc i stań się tym, kim powinieneś być!

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#43 Post autor: Virga » środa, 6 stycznia 2016, 20:59

Podchodzę do uczuć nieco jak rycerze Jedi z Gwiezdnych Wojen (co ze mnie za 1 że znam filmy fantastyczne XD), nadmierne nakręcanie się swoimi emocjami jest chore. U dzieci to jeszcze ujdzie, ale u dorosłych to destabilizuje cały rytm życia i pracy.

W pierwszych etapach życia emocje są bardziej chaotyczne. Dziecko płacze gdy chce coś dostać od rodziców, ale gdy dorasta uczy się, że aby coś mieć, to musi na to zapracować i nie dostanie tego od razu. Tak jest z dobrami materialnymi, ale też z przyjaźnią i miłością (to może brzmieć jak u 3, ale jeśli wierzyć teorii tritype to w kwestii gniewu jestem 1, a w kwestii wstydu 3, nie wiem jak ze strachem), dojrzały człowiek to rozumie i tym się różni od niedojrzałego. Kto nie pracuje, ten nie je. Kto nie pracuje nieco więcej, ten nie ma nadwyżek jedzenia dla rozwijającego się dziecka i nie nadaje się na męża. Kobieta, która nad sobą nie pracuje by się podobać nie przyciągnie do siebie mężczyzny. Niektóre typy tego nie rozumieją, albo są niecierpliwe i eskalują swoimi emocjami-potrzebami jak wymuszające kupno nowej zabawki dziecko. Natomiast ja jako dojrzała kobieta, jedynka, LSE, rozumiem na czym polega dorosłość i dlatego jestem powściągliwa.

Tyle jeśli chodzi o negatywne emocje, które niezdrowe 1 pchają w kierunku 4. Pozytywne emocje pchają zdrową 1 w kierunku 7 i uczą spontaniczności i rozładowywania napięcia oraz zwiększania zapału do pracy u siebie i swoich towarzyszy ;)
Tego się nadal uczę, ale niestety moi socjoniczni duale EII to zwykle 4 i zwykle zamiast pomóc mi być bardziej spontaniczną i popychać mnie w stronę zdrowego połączenia z 7, to swoimi dziecinnymi niecierpliwymi emocjami tylko mnie zrażają, a czasem zarażają i niebezpiecznie ciągną w stronę stresowego połączenia z 4 (bo same są 4).

Do dziś nie umiem pogodzić sprzeczności enneagramu z socjoniką. Mam wrażenie, że w relacji dualnej to 4 EII bierze, a 1 LSE daje. Trudno znaleźć zdrowego EII ze spontanicznym siódemkowym Ne i Fi na tyle ogarniętym by nie było ono czwórkowo egocentryczne.

Powściągliwość zawsze jest dobra jeśli dotyczy negatywnych emocji. W przypadku pozytywnych lepiej włączyć spontan ;)

Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#44 Post autor: Intan » czwartek, 7 stycznia 2016, 10:33

Nie masz żadnych doświadczeń z 6 EII? Tacy też istnieją. ;)
dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1288
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Zwierzenia z przyczyn powściągliwości

#45 Post autor: Ninque » piątek, 8 stycznia 2016, 09:16

@ Virga boogi nasz admin to EII, a jest jedynką :what: Intan^ jest EII a jest 2 :what:

enneagram nie łączy się tak bezpośrednio z socjoniką, tzn nie ma przełożenia ten a ten typ musi byc tym, sa jakieś korelacje ale nie determinują niczego.
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

ODPOWIEDZ