Traktowanie innych

Dyskusje na temat typu 1

Czy gdyby ktoś traktował Was tak, jak Wy traktujecie innych, czulibyście się dobrze?

Tak.
5
56%
Nie.
4
44%
 
Liczba głosów: 9

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Traktowanie innych

#16 Post autor: Venus w Raku » czwartek, 21 lipca 2011, 23:39

Masz rację Grin_land. Nie pomyślałam o Dwójkach i Szóstkach, które są typami "pomocnymi" i "dającymi" na siłę. Może dlatego te dwa typy są często mylone. Nie wiem tylko, czy to wynika z prawdziwej wrażliwości, czy z nawyku i wyuczonego odruchu, i odbywa się bez zwracania uwagi na prawdziwe potrzeby drugiej osoby. Raczej skłaniam się do poglądu, że jest to działanie wbrew woli drugiej osoby.

Dziewiątka w zasadzie, to jest najbardziej lubiany typ. Nie wiem nic na temat 9-tkowej biernej agresji (za wyjątkiem, że wiem o tym z opisów typu). Osobiście tego nie zaznałam, bo może nie jestem zbyt blisko lub nie nacieram zbyt mocno na jedyną znaną mi 9. Przyjaźnimy się od lat, ale prawdopodobnie ta pasywna agresja ujawnia się, kiedy 9 żyje z kimś razem i kotś wywiera na nią nacisk. Jeżeli chodzi o moją 9, to akurat z nią staram się być bardzo delikatna. Nawet jak chcę sama gadać o swoich sprawach, to biorę świadomie pauzę i daję się jej wypowiedzieć. Kieruję uwagę w jej stronę. Nie wiem nawet dlaczego, bo często nie zwracam uwagi na takie rzeczy, jak jestem z innymi ludźmi. Ale może dlatego, że wiem, że inni przerwą mi na siłę i będą forsować swoją osobę, a 9 tego nie zrobi sama z siebie. To jest jedyna osoba, która zauważa, co ja lubię lub nie lubię. Generalnie, uważa się, że to 4 jest najwrażliwszym typem, ale 4 jest bardziej wrażliwa w stosunku do siebie, a 9 w stosunku do innych ludzi.

Jedynka siedzi w środku pomiędzy 9, 2 i 4. I niektóre osoby są bardzej czyste jedynkowo, ale jest wiele z nas, którzy są rozmyci. U mnie wpływy 9 i 4 są bardzo silne. Odcinam się od 2, bo nie lubię tej koncepcji manipulacji w dwójkowym charakterze i nie uważam, że potrzebuję trzymać się kurczawo i być w symbiozie z drugą osobą, abym czuła się dobrze, ale myślę, że jak podkładam drugiej osobie dodakową poduszkę pod głowę, żeby było jej wygodniej i żeby miała komfort (chociaż wiem, że ona nie lubi spać na dwóch poduszkach i wywala za każdym razem tą dodatkową poduszkę na podłogę), to jest chyba właśnie takie dwójkowe zachowanie, którego nie mogę się pozbyć. Ale może to jest też jedynkowe w tym sensie, że ja wiem najlepiej, jak drugiej osobie będzie wygodnie spać.

O ekstrawertykach, to nawet nie chce mi się pisać. Przejmują kontrolę w otoczeniu i zagłuszają wszystkich innych. Niektórzy z nich mają coś sensownego do powiedzenia, a inni plotą bez sensu. Większość z nich ma osobowość narcystyczną. Dużo gadają, mało robią. Skrajnie ekstrawertyczne osobowości są dla mnie zbyt męczące na dłuższą metę.


1w9, 6w5, sp/sx

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Traktowanie innych

#17 Post autor: yusti » piątek, 22 lipca 2011, 03:14

U mnie wpływy 9 i 4 są bardzo silne.
Ale nie na tyle, by sama przejawiać i prokrastynować? Być agresywnie bierną. Czynić złośliwości nie wprost. sabotować cichaczem.
Nie wiem nic na temat 9-tkowej biernej agresji
... :?:
Ale może to jest też jedynkowe w tym sensie, że ja wiem najlepiej, jak drugiej osobie będzie wygodnie spać.
Jeśli jedynkowe, to ja uważam, że cechujące chorych przedstawicieli Pedanta. Ja mam jednak cenione Piątkowe szukanie sensu i neutralność 4w5 - pomogę na prośbę jeśli jestem w stanie i nie będzie mnie to wiele kosztować, a inaczej z domysłami bez komunikatów to zgubne. Nie mówiąc już o takim wpychaniu swej woli na siłę, tym bardziej wiedząc :!: , że ktoś tak nie chce. To uważam za okropne i egoistyczne pod tytułem: "chcę mieć zajęcie, czuć się potrzeba[2], chcę byś docenił moje starania; robię to bo podświadomie chcę, by ktoś się MNĄ też tak pięknie zaopiekował i odgadł oraz spełnił ZA MNIE moje pragnienia".
Otóż nie. Ja realizuję swoje potrzeby sama, a cudzym jedynie dopomagam w emapatii jesli o to poprosza i ja jestem w stanie. Przemawia do mnie zasada: NIE RÓB Z NIEGO IDIOTY! SAM POTRAFI SIĘ O SIEBIE ZATROSZCZYĆ, A JAK NIE TO JEGO PROBLEM! traktujesz go z niewłaściwym nastawienie, jak idiotę. To mu urąga. kim jesteś, żeby tak mu odmawiać inteligencji, własnej woli, prawa do własnych pragnień?
Ja bym się ucieszyła, jakbys mi dała tę II poduchę, jedną przecież muszę mieć w ramionach...ściskać na pocieszenie, zagarniać, ogarniać, dzierżyć... A na drugiej śpię.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Traktowanie innych

#18 Post autor: yusti » piątek, 22 lipca 2011, 03:48

dodam, że może i jestem jak zwierzę 8) ale w sumie moje bliskie kobiety z tego korzystają. dziś świat tego wymaga, życie mnie nauczyło szybko. nie ma sensu się męczyć i złorzeczyć za plecami, za kulisami przez tygodnie czy miesiące/lata jak na scenie chxx się dzieje. Zachodzę w głowę co mogę zrobić i robię to bez wahania, na pełnym wkurwie póki mam moc! jeśli mogę coś zdziałać, to należy iść i dać w mordę wprost komu trzeba, wytrwale dązyć do rozwiązania, a nie się krygować, wewnętrznie cierpiętniczyc i samobiczować, paradoksalnie i debilnie samej sobie szkodząc.
Spoiler:
Nie jestem 8 (choć moja paplanina powyżej ma nieco pablowy styl, sorki!), żeby zawsze się drzeć, zawsze wpierw szacuję co mogę zrobić i kiedy, i potem jadę na maksa z akcją- żywioł, ale są sytuacje, które naprawdę tego wymagają. jak się dogłębnie wkurwię (ktoś mnie pomawia, osobę przeze mnie szanowaną albo narusza naszą własność), to jestem strasznie pyskata. Chaotycznie neutralna :arrow: nieobliczalna, jak trzeba to robię drakę. przypłuynie wkurw, po piatkowej analizie na szybko nie minie, to się bardzo głośno i dobitnie pluję :twisted:

1 zależne. jak 2 i 6, to zależy od sytuacji jak się sprawy potoczą, taka i potem będzie reakcja. to nieprzewidywalne. zależne.
chore 1 narzuca swoją wolę zawsze, bez uznawania praw innych.
ja kłuję tylko wtedy, kiedy poczuję się zagrożona. A to kiedy się czuję, i że może za często... to już sprawa na inne trudne ocenianie.
To nie była moja własność, więc nie interweniowałam sama, ale :!: lubię wykazać, że czyjeś działanie [żale za plecami] nie mają sensu i to tylko rozdrapywanie ran. uwielbiam to, czego nauczyłam się od mądrych na tym forum, że owszem może niewiele w życiu mogę, ale jednak więcej niż myślę, i że trzeba poznać swoje możliwości, prawa i ich wytrwale bronić. Rozwiązać sprawę, bo jojczenie pod nosem nic nie pomoże, jest dziecinne i żałosne. Więc działaj albo milcz! Jak nie da się rozwiązać -nie zna się sposobu i nikt go nie wskaże- to za długo nie jojczyć. nie narzekać. Akceptować lub działać, żadnych pośrednich stanów.


Traktuję innych tak, jak sama byłam traktowana, bo tak musiało być i widać ma to jakiś sens. jeśli więc moja mum musi odpowiadać finansowo za swoje błędy w pracy, to dlaczego ten chxx z budowy ma się wymigać od skutków pijaństwa?! ani myślę mu darować! i argument "to jęczenie nic ci nie da. idź i się rozmów z kierownikiem" był miodem. lubię Piątkowość! i lubię po niej działać. A że nie jest to dla mnie łatwe, bo generalnie mam odpowiednio dużej wiedzy, umiejętności [i jak widać uwarunkowane bardziej wycofane 4w5 a nie 5 :arrow: 8;p] to przynajmniej ten jedynkowy wkurw mnie na szybko wspiera. Nie ma co się pluć na siebie za bycie 1 :arrow: 4 a nie 5 :arrow: 8, tylko cieszyć z tego co się ma i działać w tym obrebie na maska, mimo braków. to jak w socjonice... umacnianie ego wcale nie pomaga. największe sukcesy w życiu ma się poprzez wzmocnienie innych postaw, cenionych. a Bazowe, chcąc nie chcąc, wieńczą dzieło. lepiej poszukać w nich pozytywów i na nich finalizować pewnie akcję, ale zawsze czerpać na spokojnie z lepszych źródełek/.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Traktowanie innych

#19 Post autor: yusti » piątek, 22 lipca 2011, 04:09

de Mello [tak, tak nie byłabym sobą, gdybym... 8) ] wskazuje, że wszystko robimy dla własnych korzyści. po co się więc teraz wybielać, jak to chcemy komuś zawsze dopomóc? otóż nie! chce mu wcisnąć tę poduszkę żeby MI było dobrze! tym bardziej, że on jej nie chce. to mi ma łechtać ta czynność ego, że niby jestem taka anielska i cudna, a.. nieważne co on czuje.
to jest chxx!
ja traktuję innych może szorstko, ale jest i w tym sens; po co mi pączek w zajebistym lukrze, jak jest zakalcem?
ja może jestem "zwykły proszek" a nie reklamowany, ale piorę lepiej, bo taniej choć tak samo;p
Wiecie, można gadać pod nosem "co ja bym ci kupił na urodziny, gdybym mógł" [był taki skecz KMN] i jest miło. ale mozna też harowac w pokorze i po cichu coś małego realnego ale może bez cudów kupić. które rozwiązanie lepsze? to zalezy czy ktoś lubi iluzje 8) Są mięł, łatwe i przyjemnie wygodne, ale... Takie powierzchowne. Staram się ich nie pielęgnować. Ja wolę zjeść czyjąś zupę, niż pół godziny chwalić jej zajebistosc, ledwo ją połykając.
traktuje innych szczerze. może to niemiłe, ale bardziej uczciwe. sama dla siebie nie lubię kłamstw. i przede wszystkim cenie sens poczynań. tylko wtedy się uginam, gdy ma to większy sens. poza tym nie zamierzam.
lubię swoją postawę i faktycznie fajnie by było, gdybym od innych taka uzyskiwała. Zależną (zmienną, niejednorodną) a nie agresywną czy wycofaną.
Najpierw się wycofuję w przeszłość, doświadczenia, 4w5, skrzydło w 9, podtyp 5; a potem nacieram już z dodatkowymi argumentami siły i pewności.
Uważam, ze Cotta zbierze najpiękniejsze żniwo w tym temacie u 1 właśnie. Nie są dobrzy [jak 2], nie są źli [6] tylko neutralni. I elastyczni w zależności od sytuacji.
Kocham być jedynką!

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Traktowanie innych

#20 Post autor: Venus w Raku » piątek, 22 lipca 2011, 07:13

yusti pisze:Kocham być jedynką!
...Biurokratyczną i/lub Purytańską :shock: .
A może Ósemką z cechami jedynkowymi lub vice versa. W Ennagramie takie coś nie istnieje, ale w psychologii tak. Coś w guście osoby, która narzuca siłą innym swoją prawomyślność, ale opiera się na ogólnie uznanych regułach moralnych/etycznych/prawnych. Jest tylko taka różnica, że Jedynce nie sprawia to żadnej przyjemności i powoduje u niej niepokój, i poczucie winy, a Ósemka czerpie z tego wewnętrzną satysfakcję. Czytam właśnie T. Millon'a "Zaburzenia osobowości we współczesnym życiu." Pouczająca lektura.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Traktowanie innych

#21 Post autor: Venus w Raku » piątek, 29 lipca 2011, 10:49

Jest taka japońska technika wewnętrznej refleksji nad sobą. Nazywa się Naikan. Ta technika nie ma na celu koncentrowanie się na sobie, ale na rzeczywistości, która nas otacza. Jest to bardzo prosta technika i generalnie sprowadza się do odpowiedzi na trzy pytania. Nie obchodzą nas motywacje i nie obchodzą nas manipulacje. Bilans sprowadza się tylko do tego, co kto daję i co kto otrzymuję (pewnie dobry temat dla Dwójek, ale i dla każdego też).

W systemie dziennych rozważań:
  • - Co dostałam dzisiaj od innych?
    - Co dałam dzisiaj innym?
    - Jakie kłopoty, trudności i/lub ból sprawiłam dzisiaj innym?
W systemie rozważań stosunków z jakąś konkretną osobą.
Analizuje się stosunki z wybraną/ważną osobą w przeciągu pewnego okersu czasu. Np. Stosunki z matką (matka dała nam życie) w dzieciństwie, w nastoletniości i w dorosłości; stosunki z ojcem, z rodzeństwem, nauczycielami, mężem/żoną, przyjaciółmi, kochankami... ktokolwiek jest/był ważny w naszym życiu:
  • - Co otrzymałem od osoby X?
    - Co dałem osobie X?
    - Jakie kłopoty, trudności i/lub ból sprawiłem osobie X?
Pytanie Jakie kłopoty, trudności i/lub ból sprawiła MI osoba X? jest pominięte, bo na to pytanie najłatwiej jest nam odpowiedzieć (tzw. lista żalów).

Przez miesiąc takiej analizy można ewentualnie powiedzieć, co my robimy dobrego dla innych, a co inni robią dobrago dla nas, czyli generalnie jak traktujemy innych ludzi i jak oni nas traktują. Każdy najdrobniejszy szczegół się liczy.

PRZYKŁAD: W systemie dziennych przemyśleń
Piątek 29.07.2011
Co dostałam dzisiaj od innych?
  • 1. Siostra zrobiła mi herbatę.
    2. Hydraulik naprawił cieknący kran.
    3. Nieznajomy uśmiechnął się do mnie na ulicy.
    4. Mama ugotowała obiad.
    5. Ciocia dała mi wełniane skarpety.
Co dałam dzisiaj innym?
  • 1. Zapłaciłam hydraulikowi 50 złotych.
    2. Nakarmiłam rybki w akwarium.
    3. Kupiłam czasopismo w kiosku (wydawca i sprzedawca mają pracę dzięki mnie).
    4. Sprzątnęłam łazienkę.
    5. Podziękowałam cioci za skarpety.
Jakie kłopoty, trudności i/lub ból sprawiłam dzisiaj innym?
  • 1. Nie podziękowałam siostrze za herbatę, a mamie za obiad. Uznałam to za oczywiste.
    2. Potraktowałam nieznajomą osobę, która się do mnie uśmiechnęła, z obojętnością. Nie odwzajamniłam jej uśmiechu.
    3. Byłam złośliwa w stosunku do mojej siostry.
    4. Pokłóciłam się ze sprzedawczynią w sklepie.
    5. Rozzłościłam się, kiedy mama poprosiła mnie, abym pozmywała po obiedzie. Zignorowałam ją.
* Opisy mogą być bardziej rozwinięte. Bardziej "wgłębne". To powyżej to tylko taki zarys.

Więcej na ten temat: http://www.todoinstitute.org/naikan2.html (na dole strony jest index i przykłady)
1w9, 6w5, sp/sx

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: Traktowanie innych

#22 Post autor: Virga » wtorek, 12 lipca 2016, 21:36

Venus w Raku pisze:A może Ósemką z cechami jedynkowymi lub vice versa. W Ennagramie takie coś nie istnieje, ale w psychologii tak. Coś w guście osoby, która narzuca siłą innym swoją prawomyślność, ale opiera się na ogólnie uznanych regułach moralnych/etycznych/prawnych. Jest tylko taka różnica, że Jedynce nie sprawia to żadnej przyjemności i powoduje u niej niepokój, i poczucie winy, a Ósemka czerpie z tego wewnętrzną satysfakcję. Czytam właśnie T. Millon'a "Zaburzenia osobowości we współczesnym życiu." Pouczająca lektura.
To właśnie jeden z powodów dla których odrzuciłam u siebie typ 8. Nie lubię rządzić ludźmi i dyktować im jak mają żyć, tylko staram się naprowadzać i swoim przykładem pokazywać, że coś co robię jest właściwe. 8 potrafią złamać ustanowione przez siebie zasady, by specjalnie pokazać swoją hipokryzję i sprawdzić czy ludzie zareagują i się im postawią. 1 przede wszystkim zwracają się ku pracy nad sobą i chcą być wzorem dla innych.

Najczęściej ignorowane przykazanie - wartościowy artykuł dla osób lubujących się w ocenianiu innych i nie zauważających własnych przywar.

Venus w Raku, Naikan jest świetne, gdyby to był facebook, to miałabyś ode mnie "lubię to" przy tym ostatnim poście ;)

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Traktowanie innych

#23 Post autor: Venus w Raku » sobota, 16 lipca 2016, 11:21

To były moje stare posty datujące się w przeszłość 5 lat i dzięki, Virga, za przypomienie mi ich.

Jedynka może być przekonana o słuszności swoich poglądów i swego postępowania, ale większość ludzi też jest przekonana o swojej własnej racji i nie ma sobie nic do zarzucenia. Jedynka zachowuje się przeciętnie (ani pasywnie, ani agresywnie), bo nie ma na tyle ósemkowych cech, aby narzucać swoje przekonania innym, ani siódemkowości, aby kpić sobie swobodnie ze wszystkiego i wszyskich, ani nie ma też trójkowych cech, aby podstępnie realizować własne cele. Jedynka po prostu uważa, że ciężka praca, dyscyplina i ograniczanie się pozwolą jej na osiągnięcie celu, którym jest stabilność w życiu. Szóstki mają podobnie, ale z tą różnicą, że Szóstka ciągle jest podejrzliwa i posądza innych o celowe działanie na jej niekorzyść. Jedynka nie ma tego typu myśli. Jedynka nie myśli, że to ktoś inny utrudnia jej życie, ale wszelkie przeciwności losu bierze na siebie i obwinia siebie za swoje wlasne niepowodzenia.

Muszę stwierdzić, że Enneagram jest teorią osobowości, a nie faktem. Teorie są tworzone w celu usystematyzowania pewnych zjawisk, które są niedostatecznie zbadane, ale wydaje się, że przedstawiają pewne wspólne prawidlowości.W nauce teoria nigdy nie przesądza, jaki jest stan faktyczny. Jeśli praktyka dowodzi czegoś innego, wtedy teoria zostaje obalona, albo ewentualnie jest zawęża tylko do pewnych określonych warunków.
Virga pisze: Naikan jest świetne, gdyby to był facebook, to miałabyś ode mnie "lubię to" przy tym ostatnim poście ;)
Naikan jest świetnym systemem, bo zmusza nas do myślenia, co dajemy innym z siebie i co dostajemy od nich. I liczy się tak drobna rzecz jak ugotowanie obiadu dla kogoś, co oczywiście nie jest drobną rzeczą dla osoby, która musi gotować dla innych. W skrócie. Zwracamy uwagę w naszym codziennym życiu na wszelkie pozytywy, które płyną od nas do innych i od innych do nas, oraz na negatywy, które płyną od nas do innych.
1w9, 6w5, sp/sx

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: Traktowanie innych

#24 Post autor: Virga » sobota, 16 lipca 2016, 14:05

Venus w Raku pisze:Jedynka nie myśli, że to ktoś inny utrudnia jej życie, ale wszelkie przeciwności losu bierze na siebie i obwinia siebie za swoje własne niepowodzenia.
Trafiłaś w sedno. I stąd się niestety bierze perfekcjonizm, bo chce się zrobić coś idealnie. Gdy nie wychodzi (bo nie ma prawa wyjść, nic idealne nie jest), to się pojawiają wyrzuty sumienia.

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Traktowanie innych

#25 Post autor: Venus w Raku » niedziela, 17 lipca 2016, 03:14

Virga pisze:Trafiłaś w sedno [z braniem na siebie odpowiedzialności].I stąd się niestety bierze perfekcjonizm, bo chce się zrobić coś idealnie. Gdy nie wychodzi (bo nie ma prawa wyjść, nic idealne nie jest), to się pojawiają wyrzuty sumienia.
Po pierwsze, w mojej głowie ciągle jest, że jestem oceniana przez innych i ciągle za coś odpowiedzialna. Ale dzięki Enneagramowi zrozumiałam, że wystarczy zrobić, coś w miarę dobrze, ale nie musi to być perfekcyjne i dopracowane w detalach, bo większość ludzi nie dostrzega i tak różnicy. A może jednak dostrzegają? Nie wiem. W każdym bądź razie, nie zostawiam nigdy brudnych naczyń w zlewie i mam zawsze sprzątniętą łazienkę, bo to jest minimum. Jakby ktoś wpadł do mnie niespodziewanie, to nie zobaczy oczywistego bałaganu i zaniedbania, bo inaczej to miałabym psychicznie paralźujące poczucie winy i wstydu.
1w9, 6w5, sp/sx

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: Traktowanie innych

#26 Post autor: Virga » niedziela, 17 lipca 2016, 10:15

Venus w Raku pisze:Po pierwsze, w mojej głowie ciągle jest, że jestem oceniana przez innych i ciągle za coś odpowiedzialna. Ale dzięki Enneagramowi zrozumiałam, że wystarczy zrobić, coś w miarę dobrze, ale nie musi to być perfekcyjne i dopracowane w detalach, bo większość ludzi nie dostrzega i tak różnicy. A może jednak dostrzegają? Nie wiem. W każdym bądź razie, nie zostawiam nigdy brudnych naczyń w zlewie i mam zawsze sprzątniętą łazienkę, bo to jest minimum. Jakby ktoś wpadł do mnie niespodziewanie, to nie zobaczy oczywistego bałaganu i zaniedbania, bo inaczej to miałabym psychicznie paralźujące poczucie winy i wstydu.
Mnie mocno stresuje myśl, że mogłabym stać się leniwa, lub poprzez zaniedbanie czegoś zostałabym uznana za leniwą. Nie lubię poza tym bałaganu, brzydkiego zapachu, brudu. Ludzie u których widzę oznaki zaniedbania mnie odrzucają. Trochę jest to związane z tym, że jestem Jedynką, a trochę z Si-ego. Osoby, które dużo filozofują i uważają się przez to za mądrzejszych ode mnie, a nie doceniają czynności takich jak sprzątanie, czy zrobienie obiadu bardzo mnie irytują. Najgorsze jest chyba lenistwo połączone z pychą. A jeszcze jak ich te głębokie myśli okazują się oczywistościami, albo wygadują bzdury, to już w ogóle się we mnie gotuje.

Gniew 1 jest trochę inny niż gniew 8 i 9. Jest związany z ignorancją i lenistwem. Ósemki używają gniewu do kontrolowania innych, a Dziewiątki mają gwałtowne wybuchy, gdy ludzie za bardzo je kontrolują. Ja nie mam potrzeby kontrolowania innych, ani obrony przed byciem kontrolowaną, bardziej wkurzają mnie ewidentne wady u ludzi i ich złe nawyki, lenistwo i egocentryzm.

Ludzie często bardziej nie przepadają za Jedynkami, niż za Ósemkami. U niektórych lenistwo jest tak duże, że łatwiej tolerują kogoś kto będzie ich kontrolował i robił różne rzeczy za nich (Ósemki mają problem z powstrzymaniem się od działania, bo za wszelką cenę chcą brać sprawy w swoje ręce), niż kogoś kto ich upomni i będzie nalegał, by sami się ogarnęli. Dlatego tak często jesteśmy uważane za moralizatorskie i najbardziej nieprzyjemne typy enneagramu.

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1288
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Traktowanie innych

#27 Post autor: Ninque » niedziela, 17 lipca 2016, 12:17

Wydaje mi się że ludzie nie lubią Jedynek ponieważ uważają ich uwagi za atak na swoją wolność i osobowość, skąd Jedynka może wiedziec co jest dla mnie najlepsze? a wiele Jedynek ma taką właśnie tendencję. Ja ci powiem jaki jesteś, co masz zrobić jak postepowac zebys byl szcześliwy. Ludzie są rożni i chcą być wolni, chcą mieć prawo być niedoskonałymi. o to chodzi IMO.
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: Traktowanie innych

#28 Post autor: Virga » niedziela, 17 lipca 2016, 18:41

Ninque pisze:Wydaje mi się że ludzie nie lubią Jedynek ponieważ uważają ich uwagi za atak na swoją wolność i osobowość, skąd Jedynka może wiedziec co jest dla mnie najlepsze? a wiele Jedynek ma taką właśnie tendencję. Ja ci powiem jaki jesteś, co masz zrobić jak postepowac zebys byl szcześliwy. Ludzie są rożni i chcą być wolni, chcą mieć prawo być niedoskonałymi. o to chodzi IMO.
Masz rację, ale czasami niektórzy są na to za bardzo wyczuleni. Tak jak kiedyś Ty potraktowałaś mój post, o czym już rozmawiałyśmy na pw. To nawet jest charakterystyczne dla 9, bo macie silną potrzebę wolności jak to jest w triadzie gniewu, ale skupiacie się na obronie. Moja opinia zawsze pozostanie opinią, a do porad nie musisz się stosować. Inaczej jest w przypadku, gdy ktoś korzysta na mojej pracy i jest niewdzięczny, a gdy go o coś proszę, to ma to gdzieś. Wtedy mnie denerwuje i będę takiej osobie starała się przemówić do jej sumienia i elementarnego poczucia obowiązku.

Pewne moje cechy wynikają też ze skrzydła 2, ale nie jestem tak wyrozumiała jak Dwójki.

Awatar użytkownika
R25
Posty: 238
Rejestracja: środa, 27 maja 2015, 14:12
Enneatyp: Mediator

Re: Traktowanie innych

#29 Post autor: R25 » środa, 20 lipca 2016, 07:13

Venus w Raku pisze:ani nie ma też trójkowych cech, aby podstępnie realizować własne cele.
Jak zwykle demonizowane trójki :lol: podstępność może się objawić nie tylko u 3, natomiast dla 3, w odróżnieniu od 1, jest charakterystyczne efektywne i szybkie osiągnięcie celu (jeśli trzeba czasem użyć podstępu, to może nie być oporów), zamiast trzymać się narzuconych obyczajów, zasad społecznych itp. To nie jest to samo. Widzi bezsens w chodzeniu do pracy po chodniku okalającym pusty park, jeśli można skrócić tę trasę wydeptaną ścieżką (i być w pracy przed wszystkimi :D "ha znowu mi się udało wszystkich wyprzedzić"). Ja to rozumiem i akceptuje, bo oceniam jako rozsądne, nawet jeśli nie bierze się z przemyślenia sprawy, tylko potrzeby bycia w czołówce (tę potrzebę niezbyt rozumiem - "no bo po co?")[/quote]
9 z PRO8, przez PRO7 na PRO6 sx/sp EII INFP

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Traktowanie innych

#30 Post autor: Agon » środa, 20 lipca 2016, 15:05

R25 pisze:Widzi bezsens w chodzeniu do pracy po chodniku okalającym pusty park, jeśli można skrócić tę trasę wydeptaną ścieżką
Dla Jedynek to jest podstępne działanie, bo prawy obywatel powinien chodzić po chodniku, a nie niszczyć trawnik xD

ODPOWIEDZ