Hyde Park

Dyskusje na temat typu 1
Wiadomość
Autor
Pablo
Posty: 1892
Rejestracja: piątek, 11 stycznia 2008, 00:12
Enneatyp: Szef

Re: Hyde Park

#451 Post autor: Pablo » piątek, 14 października 2011, 15:29

Chciała innych w nim zamknąć ale okazało się że przed zatrzaśnięciem stanęła nie po tej stronie drzwi :P
Venus w Raku pisze: Między mną, a Tobą jest 6 godzin różnicy. U mnie jest 12 w południe, to u Ciebie będzie 18-sta. Myślę, że jesteśmy okey i wszystko jest jasne.
Z Kaparem byłoby jeszcze fajniej - siada sobie Yustia po robocie i kręci do Australii a tu dostaje od niego zwrotkę żeby się punkęła w czaszkę bo jest kxxxx 3 w nocy.



Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Hyde Park

#452 Post autor: Venus w Raku » piątek, 14 października 2011, 20:38

Dajcie spokój yusti. Ona ma tutaj internetowy image, jak każdy z nas. Dlatego, że nie jest "szara", to każdy ją zauważa i jak tu się udzielała systematycznie, to ożywiała forum swoim postami. Osobiście uważam to za pozytywne. W normalnym życiu mało kto pozwala sobie na taką wylewność i wyrażanie ekstremalnych poglądów i uczuć na temat siebie i innych. Na forum odsłaniamy się bardziej niż w realnym życiu. W realu, to wszyscy staramy się być mniej lub badziej cywilizowani wobec siebie. No, może za wyjątkiem pewnych Siódemek, które robią, co im się podoba i nie zwracają uwagi, że przeszkadzają często innym swoim zachowaniem.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: Hyde Park

#453 Post autor: atis » piątek, 14 października 2011, 23:00

W realu, to wszyscy staramy się być mniej lub badziej cywilizowani wobec siebie. No, może za wyjątkiem pewnych Siódemek, które robią, co im się podoba i nie zwracają uwagi, że przeszkadzają często innym swoim zachowaniem.
I oprocz pewnych jedynek i dwojek, co sie wpieprzają w nie swoje sprawy i oh, JAK BARDZO PRZESZKADZAJĄ. I trójek, co irytują wydumaniem i nadmierną aktywnością. I tych rozmazanych czwórek oderwanych od rzeczywistosci, ktorych zaletą czasem jest tylko to, ze mozna sie z nich posmiac, ze to takie cipowate dziwadla. I przemądrzałych piątek-niech-juz-sie-zamkną z tą swoja teoretyczna mądrością. I szóstek co popsują najlepszy nawet nastroj i pomysl i WIZJĘ bo one zawsze będą widziec co pojdzie nie tak i ci koniecznie to powiedzą. I tych pewnych ósemek-destruktorów które ranią bez opamietania i pomiatają słabszymi ludzmi "bo to takie fajne". W sumie nie przeszkadzają nikomu pewnie tylko dziewiątki, bo co w takich ludziach ktorych nie widać moze przeszkadzac?!?!

NIE GENERALIZUJ. To ze nie lubisz siódemek, nie znaczy, ze wszystkim przeszkadzaja akurat one. Bo tak sie sklada ze najczesciej jak ktoś NAS irytuje i NAM przeszkadza i NAM psuje nastroj samym swym istnieniem, MY równiez irytujemy i przeszkadzamy i psujemy nastroj JEMU. Zastanów się nad powyzszym.
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Hyde Park

#454 Post autor: Venus w Raku » piątek, 14 października 2011, 23:55

Lubią Siódemki. Tylko, że moja Siódemka jak się uczepi czegoś/kogoś, to potragfi być bardzo męcząca. Dla niego to jest bycie energicznym i entuzjastycznym, a dla innych coś co wyciąga z nich wszystkie soki, całą energię. Pewnego rodzaju wampiryzm. Rasowa Siódemka żywi się energią, którą czerpie z otoczenia. To nie jest tylko moje zdanie, ale wszystkich naszych znajomych i szczerze powiedziawszy, to ja nie chcę wysłuchiwać ich komentarzy w typie "Powiedz mi dlaczego on taki jest?", bo nie mogę nic zrobić. Moja odpowieć: "Bo on ma taki charakter". Jest w towarzystwie lub na party i monopolizuje wszystko, a inni czują się jak "tabaka w rogu" lub "piąte koło u wozu". On jednak uważa, że świetnie się bawił, kiedy wszyscy inni uważają, że bawili się okropnie.

Okey. Zgodzę się, że nie każda Siódemka jest taka, ale moja jest i uważam, że mam prawo ponarzekać i być zmęcząna ocierając się codziennie o czysto siódemkową energię, biorąc pod uwagę, że wszelkie zażalenia pod jego adresem są kierowanie w moją stronę. Ja tak nie chcę i niczym sobie na to nie zasłużyłam.
1w9, 6w5, sp/sx

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Hyde Park

#455 Post autor: Snufkin » sobota, 15 października 2011, 07:14

yusti daruj sobie kolejne PW w moim kierunku bo będę je teraz kasował bez otwierania.
Jak widać nie tylko ja mam dość tych tchórzliwych, gówniarskich zagrywek.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Hyde Park

#456 Post autor: boogi » wtorek, 8 listopada 2011, 19:37

EDIT: jak się okazało, podany poniżej link prowadzi do strony która potencjalnie może być groźna (np. instalować wirusy). W związku z tym treść posta zamieszczam w spoilerze - może niedługo autorzy strony naprawią błąd i będzie można podyskutować o wskazanym tekście.
Spoiler:
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: Hyde Park

#457 Post autor: atis » wtorek, 8 listopada 2011, 21:46

Jestem ostatnio złą siódemką, bo nie krytykuję, nie działam - robię drobne, pewnie maloistotne rzeczy, bo jedna wielka (praca magisterska) wisi nade mną jak siekiera i ani tego obejść ani przeskoczyć, trzeba to zrobić a ja nie robię, kręcę się w kółko i cofam w rozwoju. Nienawidzę mojej uczelni. Mysle coraz powazniej o jej rzuceniu. Coraz mniej mnie boli, ze to siara jak wuj rzucic studia na ostatnim semestrze :lol:
Mam nadzieję, że zlot mnie zresetuje.

Co do moich lepszych stanów, to w artykule jest BARDZO dużo racji. Generalnie z uczeniem sie (pomijając kilka zagadnien/przedmiotow w ktorych bylam naprawde tragiczna) nie mialam problemów, robilam to na szybko, jednak wedlug 'jakiegostam' planu co tylko ja go rozumialam, robilam stosy notatek, tabeleczek, diagramów i cudów, faktycznie sie jednak nie ucząc - tak ze 3 dni przed egzaminem. efekty sprawdzalam dzien przed samym egzaminem, w wiekszosci przypadków bylo ok, bez stresu, bez przejmowania sie, nawet jak nie perfekcyjnie to generalnie 'jakos'. Rozmyslania 'o boze nigdy tego nie dokonam i sie nie naucze' miewalam baardzo rzadko (gdy się pojawiały wymyslalam niekoniecznie realny ale najczarniejszy scenariusz z dopisaną historią, ze wcale nie jest az tak zle, przykladowo: wylece z uczelni, z rozpaczy pojadę do niemiec zbierać szparagi i poznam milosc swego zycia lub cos w ten desen :lol: :lol: :lol: :lol: )
Inna rzecz to pisanie. Co niektorzy wiedzą na forum - swojego czasu dużo pisalam i im bardziej zagłębiałam sie i wnikalam i wracałam i planowalam, tym bardziej gówniano i na siłę szło, a gdy wyłączyłam gg z przyjaciółeczkami i ich poradami, pozamykalam słowniki i olewałam podkreslanie worda, pisalam najszybciej - i zasadniczo najlepiej ;) Moj najlepszy tekst - 10 stron/2 dni powstal chyba bez jednego cofniecia się i z jedną korektą całości, a pozostale ktore uwazam za dobre - co prawda pisane dluzej - ale bez jakiegos specjalnego cofania sie, biezącego korygowania. Im bardziej pozwalam sobie płynąć, skupiając sie tyllko na tym co robię i nie pozwalając muzyce/gg/portalom społecznosciowym/widokom z okna sie odrywac do 'zadania' tym lepsze JAKOŚCIOWO efekty.
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Hyde Park

#458 Post autor: Venus w Raku » środa, 9 listopada 2011, 18:24

Właśnie! Chciałam przeczytać ten artykuł i pokazuje mi informację, że korzystanie ze strony jest niebezpieczne. Więc nie znając treści artykułu mogę tylko tyle napisać, że będąc na studiach technicznych, gdzie było 9-10 godzin zajęć i laborki dziennie + 1 godzina przerwy na obiad w trakcie zajęć + dojazdy 2 i 1/2 godziny, to siłą rzeczy musiałam sobie odpuszczać pewien materiał (lub raczej decydować, co z tego materiału jest najważniejsze), ale wtedy wydawało mi się to całkowicie normalne. I nie pamiętam, abym jakoś specjalnie zastanawiała się nad ulepszeniem metody uczenia się. Ale w sumie udawało mi się "wyciągać" dobrą średnią. Po prostu celem było zaliczyć dany przedmiot (potrzeba jest matką wynalazków). Nie każda Jedynka jest obsesyjnie-kompulsywną perfekcjonistką i chociaż jest bardziej sumienna niż przeciętnie jest to przyjęte, to jednak nie musi być kompletnie zafiksowana na kontrolowaniu każdego detalu i "wkuciu" najmniejszego kawałka informacji jak przygotowuje się do egzaminu. My oceniamy i też czasami lub często "balansujemy na linie" w swoim życiu. Podstawową kwestią jest, że takie balansowanie może powodować u 1 poczucie, że jest ciągle wytrącona z równowagi, a ona potrzebuje unormowania, przewidywalności i systematyczności w swoim życiu.

Siódemka nie wiem jak się uczy. Według mnie 7 się nie uczy tylko absorbuje wiedzę. Wiem, że jak ma złe oceny, to i tak opowiada innym, że była najlepsza. Ale często jest dobra lub bardzo dobra, bo umysłowo jest dużo bardziej szybsza i bystszejsza niż 1 (jak również większość wykładowców na uczelniach, współpracowników, współzawodników w czymkolwiek), a to daje jej przewagę. Ale czy Siódemki mają metodę... Raczej uważam, że mają wrodzony talent intelektualny i dużą dozę pewności siebie. Z moich obserwacji wynika, że bycie błyskotliwą osobą przychodzi im znacznie łatwiej niż innym. Z posiadania kawałka informacji potrafią stworzyć epopeję, oszołomić i olśnić, a więc innym często wydaje się, że Siódemki posiadają większą wiedzę niż w istocie mają. Potrafią "naciągać" swoją wiedzę, a 1 tego nie potrafi. Ja często mam wrażenie, że 1 musi ciężko pracować, aby wydawało się innym, że jest dobra i przedstawia sobą jakąś wartość, a 7 jak skoncentruje się na czymś z pasją, to już to samo wystarcza, że jest w czymś dobra. Pasja 7 do robienia tego, co lubi jest absolutnie nie do pobicia przez żaden inny typ w Enneagramie. A więc gdzie tu można podpatrzeć metodę i skorzystać z niej, jak cała struktura mózgu 7, i cokolwiek jeszcze jest z tym związane biologicznie, jest na kompletnie innym poziomie u 1 i u 7.

Coraz bardziej przekonuję się do teorii, że rodzimy się z pewnymi predyspozycjami i później mamy możliwość regulować je, ale tylko w pewnym zakresie odchyłek od naszej naturalnej i wrodzonej osobowości. Tym niemniej, indywidualna osobowość nie jest jednoznaczna z tym, że ktoś jest czytym typem enneagramowym. Czysty typ jest tylko modelem i tylko niektórzy mają ten przywilej lub to nieszczęście, że całkowicie mogą się wpasować dokładnie w standard.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
car II
Posty: 556
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

Re: Hyde Park

#459 Post autor: car II » środa, 16 listopada 2011, 21:54

Obrazek z kilku powodów skojarzył mi się z jedynką :P pozdro dla wszystkich. Co słychać?
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Hyde Park

#460 Post autor: boogi » czwartek, 17 listopada 2011, 19:30

Fajne :)

Słychać dobrze - rozbudowuje się powoli sekcja tłumaczeń, forum przeszło trochę zmian, szykuje się niedługo kolejny czat enneagramowy (rozkładanie PRO Piątki na czynniki pierwsze). Coś niecoś się dzieje ;]
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: Hyde Park

#461 Post autor: atis » czwartek, 17 listopada 2011, 19:46

Siódemka nie wiem jak się uczy. Według mnie 7 się nie uczy tylko absorbuje wiedzę. Wiem, że jak ma złe oceny, to i tak opowiada innym, że była najlepsza. Ale często jest dobra lub bardzo dobra, bo umysłowo jest dużo bardziej szybsza i bystszejsza niż 1 (jak również większość wykładowców na uczelniach, współpracowników, współzawodników w czymkolwiek), a to daje jej przewagę. Ale czy Siódemki mają metodę... Raczej uważam, że mają wrodzony talent intelektualny i dużą dozę pewności siebie. Z moich obserwacji wynika, że bycie błyskotliwą osobą przychodzi im znacznie łatwiej niż innym. Z posiadania kawałka informacji potrafią stworzyć epopeję, oszołomić i olśnić, a więc innym często wydaje się, że Siódemki posiadają większą wiedzę niż w istocie mają. Potrafią "naciągać" swoją wiedzę, a 1 tego nie potrafi. Ja często mam wrażenie, że 1 musi ciężko pracować, aby wydawało się innym, że jest dobra i przedstawia sobą jakąś wartość, a 7 jak skoncentruje się na czymś z pasją, to już to samo wystarcza, że jest w czymś dobra. Pasja 7 do robienia tego, co lubi jest absolutnie nie do pobicia przez żaden inny typ w Enneagramie. A więc gdzie tu można podpatrzeć metodę i skorzystać z niej, jak cała struktura mózgu 7, i cokolwiek jeszcze jest z tym związane biologicznie, jest na kompletnie innym poziomie u 1 i u 7.
cos w tym jest.
I wyobraz sobie teraz jakim dramatem jest ścisłe zagadnienie, z którego nie będzie opisówki, a którego siódemka kompletnie nie ogarnia. Ja tak miałąm z rachunkowością na studiach i fizyką oraz chemią w ogólniaku (oraz historią, której z ca lego serca nienawidziłam i nienawidzę po dziś dzien). Z perspektywy czasu nei mam pojecia jak bylam w stanie ogarniac material potrzebny do zaliczenia z nieszczęsnego prądu czy ruchu falowego; wiem jedno: nauczyłam się swojego czasu robic wzglednie pozytywnie zadania, z których nie rozumialam absolutnie nic i pierwszym zadaniem, jakie w ogole robilam, bylo to z klasowki. MIalam jakieś trójo-czwórki z takich kosmicznych przedmiotów i kazda pozytywna ocena byla powodem do skakania pod samo niebo, ze 'tym razem sie udalo' ;) studia, gdzie oblanie czegos przelozyloby sie na wymierne niekorzysci finansowe na ktore szkoda mi bylo pieniedzy daly mi sporo motywacji. W skrajnych przypadach najgorsze siekiery zaliczalam najlepiej, bo tak balam sie oblania, ze kombinowalam z nosem w ksiazkach na wszelkie sposoby, a te 'prostsze' sobie lekko odpuszczalam ;)

i w ogole to dziekuje za powyzszego posta. uwielbiam, gdy tablica z napisem "jestes siódemka, przestan sobie wmawiac inne typy' wali mnie w leb tak silnie, ze az tracę równowagę ;>
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

Re: Hyde Park

#462 Post autor: Grin_land » sobota, 3 grudnia 2011, 12:32

atis pisze:W sumie nie przeszkadzają nikomu pewnie tylko dziewiątki, bo co w takich ludziach ktorych nie widać moze przeszkadzac?!?!

.
Pfff.. ja wciąż wierzę że przeszkadzam i irytuję całkiem pokaźną grupkę osób. TAKA ze mnie wyjatkowa dziewiątka :D
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Hyde Park

#463 Post autor: Venus w Raku » sobota, 3 grudnia 2011, 23:03

Grin_land pisze:Pfff.. ja wciąż wierzę że przeszkadzam i irytuję całkiem pokaźną grupkę osób. TAKA ze mnie wyjatkowa dziewiątka :D
Ah tam! Zaraz wyjątkowa!!! Gdzieś czytałam, że 9 potrafi rozgrzać innych emocjonalnie "do czerwoności", a sama pozostaje spokojna.... może nie u wszystkich Dziewiątek, ale u niektórych to się pewnie sprawdza.

To "rozgrzewanie innych do czerwoności" obowiązuje w całej triadzie instynktownej i najbardziej jest widoczne, i oczywiste u 8, ale Jedynki też potrafią rozgrzewać szczególnie jak sobie wbiją do głowy, że mogą kogoś lub coś naprawić, a dziewiątkowe siostry i bracia, którzy są przytuleni do 8 i do 1... może nie potrafią okazywać otwarcie sprzeciwu i negatywnych emocji, lub może im się tylko wydaje, że nie okazują otwarcie sprzeciwu i negatywnych emocji. Bo jednak każdy to w jakiś sposób robi w mniejszym lub większym stopniu.

Czasami rozważam możliwość bycia 9, bo mam mnóstwo cech wspólnych z Dziewiątkami, ale jedna rzecz mi nie pasuje, bo one podobno emocjonalnie potrafią być spokojne i opanowanie (autentycznie się wyłączyć), a u mnie jest dziennie ze 120 mini eksplozji emocjonalnych (co teoria Ennagramu nazywa złością), które głównie trzymam pod kontrolą i przeżywam wewnętrznie, i na to zużywam większość mojej energii życiowej.

Ale, że 9 może być irytująca, to nie mam żadnej wątpliwości: "Nie lubię tego sweterka, a więc go 'przez przypadek' zniszczę i nie będę musiała go ubierać." Może to jest stereotypowe, ale mniej więcej w taki sposób pojmuję Dziewiątki. Jedynka jest bardziej: "Nie lubię tego sweterka, ale poświęcę się, będę go nosić i będę udawać, że go lubię." Ósemka: "Nie lubię tego sweterka, nie założę go i każdemu kto chce mi "wcisnąć" ten sweterek na siłę dam wyraźnie do zrozumienia, że nie lubię tego sweterka i nie będę go nosiła."

Analogię ze sweterkiem można rozciągnąć na wszystkie inne typy, ale w tej chwili nie mam koncepcji, jak inne typy zareagowałyby na noszenie sweterka, którego nie lubią (lub nie chcę pisać, co według mnie, inne typy sobie myślą). Nielubiany sweterek jest w typ przypadku metaforą na ograniczenia i nakazy narzucane danej osobie z zewnątrz, co jest typową sytuacją, z którą spotyka się każdy z nas na codzień.

Jak ktoś ma propozycje na zakończenie zdanie "Nie lubię tego sweterka..." w odniesieniu do typów Enneagramowych, to jestem tym bardzo zainteresowana. Piszcie o sobie lub piszcie o innych. Cokolwiek przychodzi Wam do głowy. Hej! Jesteśmy w jedynkowym Hyde Park i wszelkie off-topy są mile widziane.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

Re: Hyde Park

#464 Post autor: Grin_land » sobota, 3 grudnia 2011, 23:58

wg przykładu ze sweterkiem jestem typową 8.
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Hyde Park

#465 Post autor: Venus w Raku » niedziela, 4 grudnia 2011, 00:59

No więc, jestś 9 z silnym wpływem skrzydła 8 lub może nawet może masz cechy Osiem. Ja nie wiem. W każdym bądź razie, mit o pokojowych i spokojnych Dziewiątkach zaczyna się kruszyć. Dziewiątka ma większy dostęp do agresji/asertywności poprzez skrydzło 8 niż jakikolwiek inny typ, za wyjątkiem 7w8.
1w9, 6w5, sp/sx

ODPOWIEDZ