Jak odróżnić 5 od 9?

Dyskusje na temat typu 9
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#91 Post autor: Agon » piątek, 24 kwietnia 2015, 01:25

Irranea pisze:Można to przerobić, tylko po co, skoro wiele Piątek własnie w dyskusji również bierze sobie za punkt honoru przekonać innych do swoich wizji. Najdłuższe dyskusje są między dwiema Piątkami niezgadzającymi się ze sobą.
Pod tym względem 5 są kimś pomiędzy 9, a 1. W sumie 1 olewa dyskusję, gdy nie ma argumentów i nie da się mimo to przekonać, a 5 gdy faktycznie widzi, że oponent ma rację weryfikuje swoją wiedzę, natomiast 9 zgadza się od razu z oponentem i nawet nie zaczyna dyskusji, bo mogłoby być niemiło.

Najlepiej to widać w dyskusjach religijnych. 5 są zwykle agnostykami, a 1 są religijne, lub są wojującymi antyklerykałami i nijak nie da się ich nakłonić do zmiany swoich przekonań. 5 uczestniczą w takich dyskusjach nawet jak wiedzą, że nic to nie zmieni, bo Boga nie da się ogarnąć. Dyskutują dla samej dyskusji i chęci przyswojenia nowych informacji. 1 dyskutują bo mają jakąś misję, a 9 nie chcą dyskutować. Nawet jeśli 9 jest np. osobą wierzącą i jakaś 5 chce sobie o tym porozmawiać, to 9 niby się zgodzi z tym co mówi 5, ale tak naprawdę to zleje i mimo wszystko będzie chodzić do kościoła. Bo tak, bo święte przyzwyczajenie jest dla 9 najważniejsze.



Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1290
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#92 Post autor: Ninque » piątek, 24 kwietnia 2015, 08:04

Agon pisze:natomiast 9 zgadza się od razu z oponentem i nawet nie zaczyna dyskusji, bo mogłoby być niemiło.
nie.
Agon pisze: Najlepiej to widać w dyskusjach religijnych. 5 są zwykle agnostykami, a 1 są religijne, lub są wojującymi antyklerykałami i nijak nie da się ich nakłonić do zmiany swoich przekonań. 5 uczestniczą w takich dyskusjach nawet jak wiedzą, że nic to nie zmieni, bo Boga nie da się ogarnąć. Dyskutują dla samej dyskusji i chęci przyswojenia nowych informacji. 1 dyskutują bo mają jakąś misję, a 9 nie chcą dyskutować. Nawet jeśli 9 jest np. osobą wierzącą i jakaś 5 chce sobie o tym porozmawiać, to 9 niby się zgodzi z tym co mówi 5, ale tak naprawdę to zleje i mimo wszystko będzie chodzić do kościoła. Bo tak, bo święte przyzwyczajenie jest dla 9 najważniejsze.
nie.


Spoiler:
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#93 Post autor: Snufkin » piątek, 24 kwietnia 2015, 08:10

Skoro wywołano mnie do tablicy...Są zasadniczo dwa główne gatunki ludzi z którymi nie warto dyskutować: standardowy debil (przykładowo yusti) i człowiek o złej woli (przykładowo Emjotka). Być może każdy z nas posiada choć trochę cech wyżej wymienionych, w każdym razie gdy ktoś ma ich zbyt wiele, najlepszym wyjściem jest zakończenie bezproduktywnej wymiany zdań.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Irranea
Moderator
Moderator
Posty: 1172
Rejestracja: poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 23:50
Lokalizacja: w barku

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#94 Post autor: Irranea » piątek, 24 kwietnia 2015, 10:00

Jeej, Agon, znowu dzielisz się swoimi spostrzeżeniami, które pewnie wyczytałeś w którejś z mądrych książek, ale przyjąłeś je bez głębszej refleksji. To nie jest tak, zresztą Nin wielokrotnie o tym pisała, że 9 nie mają swojego zdania, którym się nie dzielą. 9 też potrafią dyskutować, nie zgadzać się z rozmówcą. Co prawda jak atmosfera zrobi się za gorąca, to zaczną uspokajać, głaskać otoczenie, nie będą też atakować ludzi z innymi poglądami. Z kolei 5 własnie w rozmowie nie będzie się bało wyśmiać rozmówce, czy wytknąć mu błędy i może się zrobić nieprzyjemnie. 9 będzie starało się prowadzić dyskusje w spokoju i przyjaźni, bez urażania innych, a jak urazi to natychmiast przeprosi, przytuli i upiecze ciasteczka.
Nawet jeśli 9 jest np. osobą wierzącą i jakaś 5 chce sobie o tym porozmawiać, to 9 niby się zgodzi z tym co mówi 5, ale tak naprawdę to zleje i mimo wszystko będzie chodzić do kościoła. Bo tak, bo święte przyzwyczajenie jest dla 9 najważniejsze.
To brzmi tak bardzo 1. Nie wiem czy inne 1 tak mają, nie chcę niepotrzebnie generalizować, ale to własnie tak bardzo kojarzy mi się ze znanymi jedynkami. Idealiści, mają w głowie jakie coś powinno być, jak się powinno postępować i zachowywać, jak chcesz pogadać o choćby religii, to niby cię wysłuchają, ale tak naprawdę wszystko przemknie im koło ucha, i tak zrobią po swojemu, bo tak powinno być.

Awatar użytkownika
Orest_Reinn
Posty: 1606
Rejestracja: czwartek, 25 października 2007, 19:26
Enneatyp: Mediator

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#95 Post autor: Orest_Reinn » piątek, 24 kwietnia 2015, 10:13

Akurat to ostatnie ma sens. Po prostu 9 często sprawiają wrażenie, jakby dały się przekonać i się z tobą zgadzały, pomimo że w rzeczywistości pozostają przy swoim zdaniu. Nie ma nic wspólnego z bezrefleksyjnością i "przemykaniem koło ucha" - to zwyczajne posiadanie własnego zdania.
Skoro wywołano mnie do tablicy...Są zasadniczo dwa główne gatunki ludzi z którymi nie warto dyskutować: standardowy debil (przykładowo yusti) i człowiek o złej woli (przykładowo Emjotka).
Yusti nie jest debilem. Ona nie filtrowała swoich myśli i przelewała wszystko na klawiaturę, słowo w słowo, przez co ciężko ją było czytać. Czasem miała coś ciekawego do powiedzenia.

I jeszcze jedna rzecz, którą zauważam u piątek: często traktują krytykę ich opinii jako atak personalny i zdają się utożsamiać z zebraną przez siebie wiedzą.
Ostatnio zmieniony piątek, 24 kwietnia 2015, 10:17 przez Orest_Reinn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
TowarzyszFrytas
Posty: 496
Rejestracja: wtorek, 30 sierpnia 2011, 15:30
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Mazowiecka Radziecka Republika Ludowa
Kontakt:

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#96 Post autor: TowarzyszFrytas » piątek, 24 kwietnia 2015, 10:17

Przecież 9 to chyba uwielbiają się kłócić i dyskutować. Może podchodzą to tego w bardziej subiektywny sposób i czasami argumentują rzeczy opierając się o swoje emocje i odczucia ale nigdy nie widziałem by w jakiejś żywotnej dla siebie kwestii uciekały z placu boju. Tak więc w przytoczonym przykładzie religijności pewnie ci istnienia Boga nie udowodnią tylko sprowadzą to tego, że One czują, że On jest i w to wierzą. Co też nie widzę powodu by tego nie uszanować. W porównaniu z 5 nie mają zwykle potrzeby zbierania zbędnych informacji o świecie więc po prostu na jakieś nie dotyczące ich tematy, nie interesujące ich tematy pewnie dyskutować nie będą bo się nie znają. Zwykle nie boją się do tego przyznać i nie będą jak niektóre 5 wypluwać z siebie pseudointelektualnego bełkotu którego treść wypełnia ich teoretycznie odkrywcze spostrzeżenia stworzone dla obrony ich postawy. Nie zauważam też spolaryzowanej do bólu postawy u 1. Jak dla mnie to całkiem rozsądni ludzie. Może czasami mają swoje OCD ale na pewno nie mają czarno-białej wizji świata której się trzymają za wszelką cenę. Dostrzegają odcienie szarości (bo jakoś trzeba wiedzieć czy kurz dobrze starty). Mają swój idealny obraz świata ale nie posądzam większości o skrajny fanatyzm.
Zaczynam się zastanawiać czy Agonie znasz kogokolwiek poza internetem.
Jeśli zbyt długo spoglądasz na Lisa to Lis spogląda na Ciebie
Socjo: LIS (Logiko Intuicyjny Sekstrawertyk)
Ring-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!

amady
Posty: 33
Rejestracja: sobota, 10 sierpnia 2013, 13:31

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#97 Post autor: amady » piątek, 24 kwietnia 2015, 11:53

TowarzyszFrytas pisze:nigdy nie widziałem by w jakiejś żywotnej dla siebie kwestii uciekały z placu boju.
That's the point.

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1290
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#98 Post autor: Ninque » piątek, 24 kwietnia 2015, 12:33

Agon pisze:
Irranea pisze:Można to przerobić, tylko po co, skoro wiele Piątek własnie w dyskusji również bierze sobie za punkt honoru przekonać innych do swoich wizji. Najdłuższe dyskusje są między dwiema Piątkami niezgadzającymi się ze sobą.
Pod tym względem 5 są kimś pomiędzy 9, a 1. W sumie 1 olewa dyskusję, gdy nie ma argumentów i nie da się mimo to przekonać, a 5 gdy faktycznie widzi, że oponent ma rację weryfikuje swoją wiedzę, natomiast 9 zgadza się od razu z oponentem i nawet nie zaczyna dyskusji, bo mogłoby być niemiło.
Niezaczynanie dyskusji nie równa sie zgadzaniu- nie odzywam sie nie znaczy że się zgadzam tylko ze bardziej cenię mój spokój niż korzyść jaką mogę odnieść z rozpoczęcie dyskusji, Dziewiątki sie często nie zgadzają ale o tym po prostu nie mówią (te niezdrowe lub czujące sie niepewnie w jakim towarzystwie/tematyce). a to czy 5 weryfikuje wiedze czy nadal trwa w zafiksowaniu to już indywidualna sprawa każdej 5.
Agon pisze:. Nawet jeśli 9 jest np. osobą wierzącą i jakaś 5 chce sobie o tym porozmawiać, to 9 niby się zgodzi z tym co mówi 5, ale tak naprawdę to zleje i mimo wszystko będzie chodzić do kościoła. Bo tak, bo święte przyzwyczajenie jest dla 9 najważniejsze.
Jestem sobie wyobrazic taka sytuację ale 9 niby sie zgodzi zeby zachować miłą atmosferę ale w środku się nie zgodzi i widzi sens chodzenia do kościoła, tylko nie chce jej się tego komuś tłumaczyć np. btw dyskusje o religii uwazam za z góry pozbawione sensu i dla mnie każdy może wierzyć w co chce lub nie wierzyc wcale więc chętnie posłucham co ktoś ma do powiedzenia o swoim swiatopoglądzie ale nie będe go przekonywać do zmienienia go na mój, ew mogę postarać się go skłonić do zaakceptowania ze ktoś inny może myśleć inaczej i nie jest przez to gorszy.


Mam wrażenie Agon ze posługujesz sie enneatypami jako ideami a nie jako czymś co ma przełożenie na rzeczywistość, i idea 9 mogłaby pasować do tego czy tamtego ale jak już spotkasz prawdziwą 9 to okazuje się ze nie, albo że różnie albo jeszcze cos..
TowarzyszFrytas pisze:nigdy nie widziałem by w jakiejś żywotnej dla siebie kwestii uciekały z placu boju.
bo ich nie zauważyeś jak wymknęły sie dyskretnie mieszajac z tłumem xD

I nie jest łatwo mi pisac o negatywnej stronie 9 bo mam wrażenie ze jak pisze sie o minusach 9 to sa minusy a jak o minusach 5 to wszyscy... a bo to 5 .. i w sumie kazdy minus to plus i charakterstyczna ryska dodajaca uroku.. takie mam odczucie
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

amady
Posty: 33
Rejestracja: sobota, 10 sierpnia 2013, 13:31

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#99 Post autor: amady » piątek, 24 kwietnia 2015, 12:50

Ninque pisze:
TowarzyszFrytas pisze:nigdy nie widziałem by w jakiejś żywotnej dla siebie kwestii uciekały z placu boju.
bo ich nie zauważyeś jak wymknęły sie dyskretnie mieszajac z tłumem xD
Frytasowi, zdaje się, chodziło o to,że jak 9 na czymś zależy to nie ucieka.
Nie wierzę, Nin, że dyskretnie wymykasz się i mieszasz się z tłumem w takich sytuacjach. ;)

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1290
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#100 Post autor: Ninque » piątek, 24 kwietnia 2015, 13:01

amady pisze: Frytasowi, zdaje się, chodziło o to,że jak 9 na czymś zależy to nie ucieka.
Nie wierzę, Nin, że dyskretnie wymykasz się i mieszasz się z tłumem w takich sytuacjach. ;)
z wątku o klauzuli sumienia uciekłam.
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#101 Post autor: Agon » piątek, 24 kwietnia 2015, 14:16

Irranea pisze:Jeej, Agon, znowu dzielisz się swoimi spostrzeżeniami, które pewnie wyczytałeś w którejś z mądrych książek, ale przyjąłeś je bez głębszej refleksji. To nie jest tak, zresztą Nin wielokrotnie o tym pisała, że 9 nie mają swojego zdania, którym się nie dzielą. 9 też potrafią dyskutować, nie zgadzać się z rozmówcą. Co prawda jak atmosfera zrobi się za gorąca, to zaczną uspokajać, głaskać otoczenie, nie będą też atakować ludzi z innymi poglądami. Z kolei 5 własnie w rozmowie nie będzie się bało wyśmiać rozmówce, czy wytknąć mu błędy i może się zrobić nieprzyjemnie. 9 będzie starało się prowadzić dyskusje w spokoju i przyjaźni, bez urażania innych, a jak urazi to natychmiast przeprosi, przytuli i upiecze ciasteczka.
Nie rozumiem sensu tego uspokajania. Przecież nikt nikogo nie pobije, takie dyskusje prowadzi się zwykle w gronie dobrych znajomych, a jeśli 9 myślą, że różnice światopoglądowe doprowadzą do zerwania więzów, czy bijatyki, to chyba nie mają najlepszego zdania na temat inteligencji i zdrowego rozsądku innych ludzi.
W ogóle nie lubię jak mi 9, czy inny typ przerywa interesującą dyskusję, bo w swojej ignorancji ma mnie i mojego rozmówcę za debili, a konstruktywną krytykę wiąże wyłącznie z kłótnią i pojazdami personalnymi. Jak ktoś używa non stop argumentum ad personam, to w końcu mnie znudzi i sam oleję taką rozmowę. Nie potrzebuję do tego mediatora, nie jestem masochistą, by dyskutować z kimś kto tylko używa ataków personalnych. Zresztą to świadczy o słabej argumentacji drugiej strony i utwierdza mnie w przekonaniu, że wiedza jaką posiadam jest rzetelna, bo druga osoba nie umie tego podważyć.
Irranea pisze:To brzmi tak bardzo 1. Nie wiem czy inne 1 tak mają, nie chcę niepotrzebnie generalizować, ale to własnie tak bardzo kojarzy mi się ze znanymi jedynkami. Idealiści, mają w głowie jakie coś powinno być, jak się powinno postępować i zachowywać, jak chcesz pogadać o choćby religii, to niby cię wysłuchają, ale tak naprawdę wszystko przemknie im koło ucha, i tak zrobią po swojemu, bo tak powinno być.
Nie, 1 nie odpuści gdy ktoś podważa słuszność jej idei. Gdy zabraknie jej argumentów, stosuje słabe chwyty erystyczne, albo uznaje 5 za debila i wtedy się wycofuje. 9 wycofują się już na wstępie i to byłoby ok, gdyby asertywnie mówiły, że nie chcą dyskutować, a nie pozornie się zgadzały. Ktoś kto zgadza się z moimi argumentami, a potem robi coś innego jakby się z nimi nie zgadzał jest albo fałszywy, albo głupi. Szczerze mówiąc zwisa mi to, ale najlepszej opinii o kimś takim raczej sobie nie wyrobię. No, ale trudno, 9 mają wywalone na opinie na swój temat, bo nie są z triady emocji, tylko instynktu. Wolą święty spokój, niż choćby minimum szacunku otoczenia. Tylko ciekawe skąd wtedy te wybuchy gniewu.
Ninque pisze:Niezaczynanie dyskusji nie równa sie zgadzaniu- nie odzywam sie nie znaczy że się zgadzam tylko ze bardziej cenię mój spokój niż korzyść jaką mogę odnieść z rozpoczęcie dyskusji, Dziewiątki sie często nie zgadzają ale o tym po prostu nie mówią (te niezdrowe lub czujące sie niepewnie w jakim towarzystwie/tematyce). a to czy 5 weryfikuje wiedze czy nadal trwa w zafiksowaniu to już indywidualna sprawa każdej 5.
Dla 5 takie dyskusje to sport. Jeśli 9 nie chce dyskutować, to niech powie "nie chce mi się na ten temat dyskutować", a nie udaje, że pozornie się zgadza. Czasem mam wrażenie, że to 9 powinny należeć do triady lęku. Są niesamowicie nieasertywne, jakby bały się, że wyrażenie własnego zdania doprowadzi do ataków na ich osobę. Ten gniew to raczej efekt, a nie przyczyna. Przyczyną wydaje mi się strach. Są też jakieś takie dupowate, za nic nie chcą wziąć się do działania, czy jakiejkolwiek odpowiedzialności, nawet w durnych dyskusjach światopoglądowych nie mają własnego zdania. 5 potrafią słuchać cierpliwie jak 9 i argumentować wytrwale jak 1, ale nie ma w nich ciapowatości 9 i fanatyzmu 1, bo przywiązują wagę do logiki i argumentów, a nie do tego, że popsują komuś nastrój (jak 9) albo ich wyidealizowany światopogląd legnie w gruzach (jak 1). Dlatego lubię być 5 8-)
Ninque pisze:Jestem sobie wyobrazic taka sytuację ale 9 niby sie zgodzi zeby zachować miłą atmosferę ale w środku się nie zgodzi i widzi sens chodzenia do kościoła, tylko nie chce jej się tego komuś tłumaczyć np. btw dyskusje o religii uwazam za z góry pozbawione sensu i dla mnie każdy może wierzyć w co chce lub nie wierzyc wcale więc chętnie posłucham co ktoś ma do powiedzenia o swoim swiatopoglądzie ale nie będe go przekonywać do zmienienia go na mój, ew mogę postarać się go skłonić do zaakceptowania ze ktoś inny może myśleć inaczej i nie jest przez to gorszy.
Rozumiem to, zgadzam się z tym, a nawet uważam podobnie, że te dyskusje do niczego nie prowadzą. Jednak traktuję to jak rozrywkę, a poza tym polepsza się zdolność do szukania logicznych argumentów i zbijania argumentów drugiej osoby, więc jakaś przydatność tego jest. Szczególnie, że 5 to introwertycy i na tym polu mogą sobie rozwijać zdolności socjalne, których w innych warunkach nie chciałoby się im robić.

Awatar użytkownika
TowarzyszFrytas
Posty: 496
Rejestracja: wtorek, 30 sierpnia 2011, 15:30
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Mazowiecka Radziecka Republika Ludowa
Kontakt:

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#102 Post autor: TowarzyszFrytas » piątek, 24 kwietnia 2015, 20:43

Ninque pisze:
amady pisze: Frytasowi, zdaje się, chodziło o to,że jak 9 na czymś zależy to nie ucieka.
Nie wierzę, Nin, że dyskretnie wymykasz się i mieszasz się z tłumem w takich sytuacjach. ;)
z wątku o klauzuli sumienia uciekłam.
Bo nie jesteś true 9 albo Ci nie zależało.
Jeśli zbyt długo spoglądasz na Lisa to Lis spogląda na Ciebie
Socjo: LIS (Logiko Intuicyjny Sekstrawertyk)
Ring-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#103 Post autor: Agon » sobota, 25 kwietnia 2015, 03:12

Ninque pisze:I nie jest łatwo mi pisac o negatywnej stronie 9 bo mam wrażenie ze jak pisze sie o minusach 9 to sa minusy a jak o minusach 5 to wszyscy... a bo to 5 .. i w sumie kazdy minus to plus i charakterstyczna ryska dodajaca uroku.. takie mam odczucie
A jakie to ma znaczenie? Oba typy nie są z triady emocji. Uznanie ich nie obchodzi. 5 olewają ludzi przez co są takie niezwykłe i tajemnicze i wszyscy się nimi interesują chcąc poznać ich sekrety. 9 robią z siebie ciepłe kluchy i z każdym się zgadzają by mieć święty spokój. To oczywiste, że 5 są najfajniejsze, a 9 najmniej fajne, co nie znaczy, że któryś z tych typów jest lepiej, lub gorzej przystosowany. 9 przetrwają, będą żyć i żreć jak rasowe rurkowce. Nie martw się Dziewiatkami. Już lepiej martwić się Czwórkami.

Awatar użytkownika
Eol
Posty: 579
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#104 Post autor: Eol » sobota, 25 kwietnia 2015, 04:38

Agon pisze:
Ninque pisze:I nie jest łatwo mi pisac o negatywnej stronie 9 bo mam wrażenie ze jak pisze sie o minusach 9 to sa minusy a jak o minusach 5 to wszyscy... a bo to 5 .. i w sumie kazdy minus to plus i charakterstyczna ryska dodajaca uroku.. takie mam odczucie
A jakie to ma znaczenie? Oba typy nie są z triady emocji. Uznanie ich nie obchodzi. 5 olewają ludzi przez co są takie niezwykłe i tajemnicze i wszyscy się nimi interesują chcąc poznać ich sekrety. 9 robią z siebie ciepłe kluchy i z każdym się zgadzają by mieć święty spokój. To oczywiste, że 5 są najfajniejsze, a 9 najmniej fajne, co nie znaczy, że któryś z tych typów jest lepiej, lub gorzej przystosowany. 9 przetrwają, będą żyć i żreć jak rasowe rurkowce. Nie martw się Dziewiatkami. Już lepiej martwić się Czwórkami.
Gniew, lęk i wstyd to są emocje, więc jaką triadę emocji miałeś na myśli? Skąd wiesz, że uznanie ich nie obchodzi? Z czego wnioskujesz, że 5 olewa ludzi? Ja jestem 5 i ludzi nie olewam. 9 robią z siebie ciepłe kluchy? Skąd wiesz, że za każdym razem z każdym się zgadzają? Ile 9 miałeś okazje poznać, że taki osąd wysuwasz? Prowokujesz, a zapominasz, że 9 są z triady gniewu i właśnie działanie, choć "mrugające", mają na początku. Z czego wnioskujesz, że 5 są najfajniejsze? Z tego, że sam jesteś 5? I czemu twierdzisz, że 9 są najmniej fajne?
Prowokujesz Agon, bardzo prowokujesz aby argumentować twoje posty personalnie przeciw tobie. Myślisz, że jak mieszasz z gównem jakąś grupę, to nie dotyka to poszczególnych osób? Nie rozumiem twojej motywacji. Jaki jest cel tego twojego pisania, bo na pewnie nie taki, że chcesz przekazać swoją wiedzę. Jak do tej pory nic nie przekazujesz ale za to bardzo działasz na emocje. Zwłaszcza w tym dziale, kiedy czytam co piszesz, to mnie się ciśnienie podnosi.
5w4 so/sx INTj - LII
... tysiąc dni nie dowiedzie, że mamy rację, za to jeden dzień może dowieść, że się mylimy.

Awatar użytkownika
Irranea
Moderator
Moderator
Posty: 1172
Rejestracja: poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 23:50
Lokalizacja: w barku

Re: Jak odróżnić 5 od 9?

#105 Post autor: Irranea » sobota, 25 kwietnia 2015, 09:42

Agon pisze: Nie rozumiem sensu tego uspokajania. Przecież nikt nikogo nie pobije, takie dyskusje prowadzi się zwykle w gronie dobrych znajomych, a jeśli 9 myślą, że różnice światopoglądowe doprowadzą do zerwania więzów, czy bijatyki, to chyba nie mają najlepszego zdania na temat inteligencji i zdrowego rozsądku innych ludzi.
To, że coś jest dla Ciebie bez sensu, nie znaczy, że dla innych się nie sprawdza. Jak widać w enneagramie jest dziewięć typów i każdy z typów ma swoją motywację i swoje mechanizmy obronne, które jednak dla tego typu się sprawdzają. Poza tym dyskutuje się nie tylko z dobrymi znajomymi. W końcu kiedyś ci nowi znajomi muszą stać się starymi, a co się robi również ze świeżymi znajomymi? Rozmawia. Starzy znajomi też się mogą posprzeczać o poglądy, a 9 nie lubią konfliktu w eterze, taką mają motywację i już. Nie musisz tego rozumieć, ale na bogów, to nie czyni 9 gorszymi ludźmi!

Poza tym chciałabym powiedzieć, nie tylko w kierunku Agona, ale też i innych ludzi, którzy mają do tego tendencję:
Enneagram, to bardzo fajny system, który pozwala zrozumieć siebie, doskonalić siebie, rozwijać siebie, ale też w jakiejś części zrozumieć innych (zrozumieć, a nie oceniać!). I takie zastosowanie ma enneagram. Nie wartościujmy typów, bo nie ma lepszych i gorszych typów, są tylko ludzie. Każdy z typów ma swoje wady i zalety, a i tak często, co zaletą dla jednego, to wadą dla drugiego. Nie generalizujmy jednego zachowania, czy cechy charakteru na cały typ (" typ X jest gorszy, bo coś tam", "typ Y to źli ludzie, bo znałam jednego takiego"). Enneagram jest przydatnym systemem, ale tylko wtedy, gdy się go odpowiednio używa.

Eolku, mnie się co jakiś czas wydaje, że Agon tu trolluje i to dość sprytnie, bo niby chce rozmawiać, prowadzić dyskusje, ale robi to w taki sposób, że ludziom się odechciewa. Do tego, wielokrotnie widać to w tym temacie i nie tylko, bardzo upraszcza i generalizuje, doprowadzając, myślę, że specjalnie, ludzi do ataków. W końcu sam pośrednio atakuje, nie wytknie: "ty i ty jesteście gorsi", a własnie miesza z gównem całą grupę ludzi. Jak dla mnie za jakiś czas, przy takim stylu pisania, Agon wyląduje w ignorowanych wielu osób.

ODPOWIEDZ