Poziomy zdrowia Dziewiątki

Dyskusje na temat typu 9
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
IstariDreamer
Posty: 299
Rejestracja: wtorek, 25 stycznia 2011, 12:10
Lokalizacja: Right here

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#61 Post autor: IstariDreamer » czwartek, 10 maja 2012, 19:55

Chodzi o taką niewrażliwość na ludzi, żebym mógł normalnie funkcjonować.

O ile będąc sam mam jakąś świadomość do czego chcę dążyć i kim jestem (nawet w swoim maksymalnym wymiarze nie jest to zbyt duża i stała świadomość) to przy ludziach zupełnie się gubię.
Patrzę na siebie ich oczami i nie spełniam swoich/ich wymagań.
Zupełnie tracę swój punkt widzenia, spada mi samoocena i nastrój. W dłuższym okresie czasu staje się to wyczerpujące i zapętlam się w drodze do nikąd.

Ta niewrażliwość nie ma polegać na zablokowaniu uczuć (na ich osłabieniu być może trochę tak) ale na zauważeniu, kiedy powielam ten niekorzystny schemat i wycofaniu swojej uwagi z danej sytuacji.
Tak, żebym będąc wśród ludzi mógł być przede wszystkim w swoim świecie.
Pewnie nie jest to 'zdrowa' postawa ale w przeszłości się sprawdzała.

Chcę tylko osiągnąć stan, w którym do ruchu nie będzie musiała mnie zmuszać ziemia rozstępująca mi się pod stopami.



Awatar użytkownika
In3orn
VIP
VIP
Posty: 601
Rejestracja: czwartek, 28 czerwca 2007, 21:07
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kraków

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#62 Post autor: In3orn » czwartek, 10 maja 2012, 20:32

@maroz
W pełni się z Tobą zgadzam. Chodziło mi o to, że dziewiątki muszą bardzo uważać przy wprowadzaniu w życie postanowień. Niektóre wydają się prowadzić do asertywności, a w rzeczywistości są skutecznym hamulcem.

@Gandalf
Niestety wiem o co Ci chodzi. Najbardziej pomogła mi w tym zakresie książka "6 filarów poczucia własnej wartości" Erica Berne.

Właściwie jak będziesz następnym razem gdzieś na mieście, rozejrzyj się dookoła, przypatrz się ludziom i powiedz sobie ilu z nich się Tobie przygląda, ilu z nich Cię zna, ilu z nich zobaczy Cię jeszcze kiedyś, a ilu z tych co zobaczą będzie Cię w ogóle pamiętać.
Don't give up! Never give up! Never back down!

Awatar użytkownika
maroz
Posty: 532
Rejestracja: piątek, 20 kwietnia 2012, 21:01
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Gdzieś w Tricity sobie lata

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#63 Post autor: maroz » czwartek, 10 maja 2012, 20:46

Wiecie trudno jest dogodzić wszystkim. Takie założenie jest z góry skazane na porażkę. Często da się znaleźdź porozumienie ale tylko wtedy gdy ludzie pasują do siebie komplemetarnie lub gdy ich interesy są spójne w innym przypadku trzeba iść na kompromisy, gdzie każda osoba rezygnuje z czegoś dla niej mniej ważnego zachowując to co jest dla niej istotne. Potrzeba wartościować potrzeby od najważniejszej do najmniej ważnej. Dopiero wtedy można łatwo pogodzić cele i zapewnić że każdy dostanie swoją część tortu. Taka postawa pozwala skutecznie negocjować i doprowadzać do sytuacji że każdy jest zadowolony. A co robić gdy ciastko jest za małe? Można je powiększyć by za małe nie było. Wystarczy spojrzeć szerzej ponad problem by dostrzec że jest sporo ukrytych potrzeb które są ważniejsze od tych podstawowych i których można zaoferować innym.

np. Ludzie często nie dogadują się o pieniądze. Zaglądamy głębiej i widzimy że drugiej stronie zależy też na poczuciu że jest szanowana. Można wtedy dać jej trochę szacunku i wynegocjować zarazem upust finansowy ;-) . Ciastko zostało powiększone. Ludzie są bardzo skomplikowani i dlatego jak się jest kreatywnym zawsze można znaleźć coś ekstra co pozwoli ludziom się dogadać bez potrzeby chodzenia na kompromisy.

Polecam przeczytanie kilku książek o negocjacjach o tytułach i podejmowaniu decyzji
- Dochodząc do tak
- Odchodząc do nie
- Tak czy nie
To takie najistotniejsze. Wszystkie uczą postępowania że prawdziwe negocjacje czy mediacja konliktu opierają się na zasadzie: ja wygrywam i ty też wygrywasz a więc oboje wygraliśmy.

Być może pomoże wam wybranie się na kurs mediacji lub negocjacji gdzie zdobędziecie wiedzę która może być zgodna z waszą potrzebą dogadzania wszystkim i innymi potrzebami i typowymi zachowaniami dla 9. Na pewno taka wiedza pomoże wam zadbać o to by w otoczeniu panowała zgoda a napięcie było od razu rozładowywane.

-- Posty sklejone automatycznie czwartek, 10 maja 2012, 20:52 --
Patrzę na siebie ich oczami i nie spełniam swoich/ich wymagań.
Zupełnie tracę swój punkt widzenia, spada mi samoocena i nastrój. W dłuższym okresie czasu staje się to wyczerpujące i zapętlam się w drodze do nikąd.
Ta niewrażliwość nie ma polegać na zablokowaniu uczuć (na ich osłabieniu być może trochę tak) ale na zauważeniu, kiedy powielam ten niekorzystny schemat i wycofaniu swojej uwagi z danej sytuacji.
Tak, żebym będąc wśród ludzi mógł być przede wszystkim w swoim świecie.
Pewnie nie jest to 'zdrowa' postawa ale w przeszłości się sprawdzała.
Każda zdrowa postawa jest zdrowa jeśli ci z nią dobrze i jesteś z niej zadowolony. Zdrowy jesteś w tedy gdy jesteś szczęśliwy, żyjesz w zgodzie ze sobą i osoby które kochasz są dzięki tobie szczęśliwe. To tak słowem wstępu. W związku z tym co piszesz u ciebie nie uczucia są problemem a bodźce które widzisz u siebie i u innych. Czy dobrze rozumiem
Skoro tracisz pewność siebie to trzeba coś z tym zrobić bo to blokuje rozwój i nie pozwala ci być sobą (dokładnie tak jak piszesz)
Być możę gdybyś nauczył sie rozpoznawać co jest ważne, a co nieistotne i przykładać uwagę tylko do ważnych kwestii było by ci łatwiej w innych sytuacjach przestać myśleć? Nie wiem. Trudne dla mnie do zrozumienia jest twoje postępowanie. Być może jeśli mi bardziej opiszesz co cię gryzie a ja to lepiej zrozumiem, to ja znajdę jakieś konkretne narzędzia które mogą Tobie pomóc.
Chcę tylko osiągnąć stan, w którym do ruchu nie będzie musiała mnie zmuszać ziemia rozstępująca mi się pod stopami.
Zapewne gdyby w twoim otoczeniu pojawiła się osoba która ma motywację i ciebie by stymulowała do działania, było by ci łatwiej. Być może motywacją do działania dla ciebie może być chęć wykorzystania twoich umiejętności negocjacyjnych i mediacyjnych, służenia w ten sposób sobie i innym? Bardzo często ludzie nie potrafią się wcale dogadać między sobą i ludzie o umiejętnościach widzenia wzajemnych potrzeb i celów a także rozładowywania napięcia są bardzo potrzebni.
Kilka słów o mnie i moim życiu: http://www.youtube.com/watch?v=--fv2KOIjhM
Co mnie kręci i czym się zajmuje w czasie wolnym http://www.enneagram.pl/forum/viewtopic ... 1&p=283039
ENTj (LIE) Ennagram 6w7

Awatar użytkownika
kroplablekitu
Posty: 167
Rejestracja: wtorek, 19 października 2010, 15:09
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#64 Post autor: kroplablekitu » sobota, 12 maja 2012, 21:06

IstariDreamer pisze:Chodzi o taką niewrażliwość na ludzi, żebym mógł normalnie funkcjonować.

O ile będąc sam mam jakąś świadomość do czego chcę dążyć i kim jestem (nawet w swoim maksymalnym wymiarze nie jest to zbyt duża i stała świadomość) to przy ludziach zupełnie się gubię.
Patrzę na siebie ich oczami i nie spełniam swoich/ich wymagań.
Zupełnie tracę swój punkt widzenia, spada mi samoocena i nastrój. W dłuższym okresie czasu staje się to wyczerpujące i zapętlam się w drodze do nikąd.
Powiem w skrócie, (bo jak pisałam długie posty na forum, to się zmęczyłam I przestałam pisać :) )

1. Dobrze mieć plany i zasady i ustalać je, zanim widzisz się z ludźmi, a potem sobie o nich co jakiś czas przypominać. Bo mówisz, że jak jesteś sam, to wiesz czego chcesz. Więc spisz to sobie, a potem pamiętaj, że masz takie wytyczne i nie ulegaj chwili. Pamiętaj, jak się potem źle czujesz, I może ta pamięć pomoże ci wzmocnić siłę woli i pozwoli trzymać się planów i zasad.

2. Odczulenie na ludzi
Związane z samooceną. Jeśli jest ona niestabilna, to może być tak, że spada gdy widzimy innych, a jak jesteśmy sami to ok. Najlepszym odczulaczem dla mnie było EFT http://www.dobrametoda.com/EFT/EFT_PL.pdf (podręcznik)
Tutaj nie będę rozwodzić się o tej metodzie, ale jest rzeczywiście skuteczna i naprawdę warto spróbować.. W Twoim konkretnym problemie możesz np. wyjść od ustawienia: mimo, że
- przy ludziach zupełnie się gubię...
- Patrzę na siebie ich oczami i nie spełniam swoich/ich wymagań…
- Zupełnie tracę swój punkt widzenia, spada mi samoocena i nastrój…
- zapętlam się w drodze do nikąd…


...To akceptuje siebie.

EFT naprawde działa !http://www.enneagram.pl/forum/viewtopic ... &hilit=EFT. (str 3 i 4 tego watku)
Ta niewrażliwość nie ma polegać na zablokowaniu uczuć (na ich osłabieniu być może trochę tak) ale na zauważeniu, kiedy powielam ten niekorzystny schemat i wycofaniu swojej uwagi z danej sytuacji.
Tak, żebym będąc wśród ludzi mógł być przede wszystkim w swoim świecie.
Pewnie nie jest to 'zdrowa' postawa ale w przeszłości się sprawdzała.
Sama dla siebie określiłam to tak: by będąc z ludźmi mieć ciągle kontakt z sobą i moją duszą.

- tzn. po prostu ignorujesz ludzi, nie jesteś jak liść na wietrze ich emocji. Słyszysz swój głos wewnętrzny i kierujesz się tym, co Ci w duszy gra :)
:mrgreen: testy kłamią ! Enneagram morduje ! ALE Spójrz, jak wiele nam dano! Skocz obiema nogami w ten przepiękny wszechświat! Odnajdź swą moc i stań się tym, kim powinieneś być!

Awatar użytkownika
maroz
Posty: 532
Rejestracja: piątek, 20 kwietnia 2012, 21:01
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Gdzieś w Tricity sobie lata

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#65 Post autor: maroz » sobota, 12 maja 2012, 22:46

Rozwiązania które opisujesz mogą za pewne dotyczyć tak samo dobrze dziewiątek jak i ósemek. Sam się nimi zainteresuje ;-)
Kilka słów o mnie i moim życiu: http://www.youtube.com/watch?v=--fv2KOIjhM
Co mnie kręci i czym się zajmuje w czasie wolnym http://www.enneagram.pl/forum/viewtopic ... 1&p=283039
ENTj (LIE) Ennagram 6w7

Awatar użytkownika
kroplablekitu
Posty: 167
Rejestracja: wtorek, 19 października 2010, 15:09
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#66 Post autor: kroplablekitu » niedziela, 13 maja 2012, 01:07

Jasne, zainteresuj się, ręczę że warto :) Ale dlaczego akurat dla ósemek ?
:mrgreen: testy kłamią ! Enneagram morduje ! ALE Spójrz, jak wiele nam dano! Skocz obiema nogami w ten przepiękny wszechświat! Odnajdź swą moc i stań się tym, kim powinieneś być!

Awatar użytkownika
maroz
Posty: 532
Rejestracja: piątek, 20 kwietnia 2012, 21:01
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Gdzieś w Tricity sobie lata

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#67 Post autor: maroz » niedziela, 13 maja 2012, 01:42

bo chyba jestem niewyspany. Chciałem napisać szóstek ;-)
Kilka słów o mnie i moim życiu: http://www.youtube.com/watch?v=--fv2KOIjhM
Co mnie kręci i czym się zajmuje w czasie wolnym http://www.enneagram.pl/forum/viewtopic ... 1&p=283039
ENTj (LIE) Ennagram 6w7

Awatar użytkownika
In3orn
VIP
VIP
Posty: 601
Rejestracja: czwartek, 28 czerwca 2007, 21:07
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kraków

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#68 Post autor: In3orn » poniedziałek, 28 maja 2012, 21:39

W odniesieniu do posta boogiego z poprzedniej strony, postanowiłem napisać coś od siebie na podstawie poziomów zdrowia opisanych przez Don Richarda Riso i Russa Hudsona w książce "Enneagram a typy osobowości". Jest w niej przedstawiona spirala złożona z lęków, pragnień, postaw i zachowań. Każdy z poziomów cechuje się własnym zestawem tych czterech elementów. Ponieważ spirala może być nieco nieczytelna przedstawię ją opisowo.

Możemy przyjąć, że każdemu poziomowi zdrowia odpowiada pewien lęk. Na przykład będąc na poziomie 3 najbardziej odczuwamy lęk przed konfliktami. W zależności od tego jakim działaniem odpowiemy na dany lęk możemy wspiąć się na wyższy, bądź spaść na niższy poziom zdrowia. Działania negatywne automatycznie przesuwają nas w dół. Są też dobrą charakterystyką tego niższego poziomu (patrz opisy poziomów zdrowia dodane przez Zielonego Smoka). Analogicznie działania pozytywne dobrze opisują osoby o jeden poziom wyżej i w tę stronę nas kierują.

Poziom 1

Lęk pierwotny:
lęk przed utratą i separacją

Helen Palmer pisze o tym, że dziewiątki w dzieciństwie były pominięte i nikt nie liczył się z ich zdaniem. Sytuacja w domu i najbliższym otoczeniu sprawiła, że największym rozczarowaniem życiowym jest dla nas bycie pominiętym i samotnym :roll: Jest to najsilniejszy, choć często też najbardziej ukryty z naszych lęków.

Działania negatywne:
Żeby nigdy więcej nie czuć się samotnymi, dziewiątki nauczyły się odczytywać oraz spełniać pragnienia innych w nadziei, że zostaną dzięki temu zauważone, a ich działania docenione. Skupiają się na potrzebach innych tak bardzo, że całkowicie zapominają o swoich pragnieniach. Wszystkie pytania typu "Co ja właściwie tu robię?", "Jaki jest móc cel w życiu?" spadają na nas w różnych momentach życia i uświadamiają, że cały czas żyliśmy w uśpieniu. Wszystkie są negatywnymi skutkami naszych najwcześniejszych mechanizmów obronnych, jakie wyrobiliśmy sobie w obawie przed samotnością.

Co nas ciągnie w dół:
- zapominanie o sobie
- ignorowanie lub bagatelizowanie własnych potrzeb

Działania pozytywne:
Piękne w życiu jest to, że często stwarza nam okazje, żeby powrócić do naszej pierwotnej natury. Pytania, o których pisałem ciut wyżej, są tymi, nad którymi powinniśmy się najgłębiej zastanowić. Dzięki nim możemy przywrócić dawno zapomnianą samoświadomość i zainteresowanie sobą. Największym problemem jest zdanie sobie sprawy z naszego pierwotnego lęku i jego skutków. Warto się nad tym zastanowić, żeby nie przepuścić kolejnej okazji.

Co sprawia, że jesteśmy super:
- życie celowe
- niezależność
- samoświadomość

Poziom 2

Lęk wtórny:
lęk przed utratą spokoju ducha

Kiedy już oddalimy się nieco od naszego prawdziwego ja i więcej uwagi zaczniemy poświęcać otoczeniu, może pojawić się w nas lęk przed utratą wewnętrznego spokoju. Chcemy, żeby nasze życie wewnętrzne było jak najlepsze i przebiegało bez zakłóceń, jednak odłączyliśmy się w pewnym stopniu od naszej prawdziwej natury i nie jesteśmy w stanie w pełni sobie tego wszystkiego zagwarantować, ponieważ bardziej polegamy na otoczeniu, które "potrafi być" od nas niezależne.

Działania negatywne:
Idąc dalej obranym kursem, staramy się działać tak, żeby w naszym otoczeniu panował pokój i harmonia. Dalej jesteśmy otwarci, optymistyczni i sympatyczni, ale więcej uwagi zwracamy na to, żeby harmonia panowała w otoczeniu, a nie w nas. Nie mamy problemu z przeżywaniem jej w sobie, ale nie zawsze jesteśmy w stanie taką stworzyć.

Co nas ciągnie w dół:
- szukanie pozytywnych wartości w otoczeniu, a nie w sobie
- zależność emocjonalna od nastroju innych osób

Działania pozytywne:
Wewnętrzną równowagę możemy uzyskać żyjąc w zgodzie ze sobą, a nie z innymi ludźmi. Prawdziwe szczęście i spełnienie pojawia się w nas dzięki nam, dzięki temu kim jesteśmy. Otoczenie może mieć na nas pozytywny wpływ, ale nie musi.

Co nas ciągnie w górę:
- samoekspresja
- wychodzenie z inicjatywą
- dojrzała empatia, (tj. jak ktoś się smuci, to staram się go wesprzeć, a nie smucić razem z nim)

Poziom 3

Lęk wtórny:
lęk przed konfliktami (wewnętrznymi i zewnętrznymi)

Starając się stworzyć bądź utrzymać harmonię w otoczeniu, musimy uwzględnić w tym role innych ludzi. Tak jak przebywanie samemu na łonie natury pozwala nam osiągnąć naturalny stan szczęścia, tak wśród różnych jednostek społecznych zmuszeni jesteśmy często do walki o pokój. Często, gdy przebywamy w zbiorowości, pojawia się w nas lęk przed konfliktami.

Działania negatywne:
Najbardziej naturalną metodą zwalczania lęku przed konfliktami u dziewiątki jest ich unikanie. Dziewiątka staje się na tyle ugodowa, że nikt nie jest w stanie sprowokować jej do kłótni. Niestety wraz z uzyskaniem celu (spokoju i harmonii w środowisku), w relacjach z innymi ludźmi traci możliwość wyrażania siebie. Jej wewnętrzna równowaga również zostaje zachwiana. Traci ona pewność siebie, oraz poczucie, że to co myśli jest dla kogoś istotne.

Co nas ciągnie w dół:
- unikanie konfliktów i ugodowość
- zaniedbywanie własnego zdania
- nie wyrażanie swoich opinii w rozmowach z innymi
- nadużywanie zwrotu "nie wiem"

Działania pozytywne:
Dziewiątka powinna się zastanowić nad tym co może być przyczyną kłótni, oraz czy na pewno może wszystkich unikać bez konsekwencji dla samej siebie. Powinna również przemyśleć to dlaczego boi się konfliktów z innymi ludźmi. Odpowiedzią będzie prawdopodobnie pragnienie z wyższego poziomu, to jest utrzymanie wewnętrznej równowagi (spokoju ducha). Śmiem twierdzić, że umacnianie swojego systemu wartości, upewnianie się w tym co robimy, a także umiejętność wyrażania swojego zdania jest podstawą do uzyskania wewnętrznej równowagi. Dziewiątka postępująca zgodnie ze swoim sumieniem i pielęgnująca swoje wartości potrafi być na tyle pewna siebie, że wypowiedzenie swojego zdania nie stanowi dla niej problemu. Okazuje się, że taka strategia również potrafi łagodzić i rozwiązywać konflikty zanim na dobre wybuchną.

Co nas ciągnie w górę:
- umiejętność wyrażania swojego zdania
- rozwijanie i umacnianie swojego wewnętrznego systemu
- asertywność
- umiejętność dostrzeżenia swoich potrzeb w kontaktach z innymi

Poziom 4

Lęk wtórny:
lęk przed wszystkimi poważnymi zmianami w swoim świecie

Dziewiątka na tym poziomie jest na tyle ugodowa, że zdaje się całkowicie na rolę nadaną jej przez społeczeństwo. Odnajduje w jej odgrywaniu iluzoryczny spokój (coś jak nagroda pocieszenia). Niestety w związku z tym zaczyna odczuwać lęk przed wszelkimi poważnymi zmianami w swoim świecie - tak dobrze dopasowała się do swojej roli, zna wszystkie zasady gry. Duże zmiany mogłyby spowodować zmianę reguł, a razem z nią kolejną falę stresu i niepokoju.

Działania negatywne:
Broniąc się przed powyższym lękiem dziewiątka stara się utrzymać wszystko takim, jakie jest. Staje się przez to jeszcze bardziej zamknięta i wzbiera w niej nieuzasadniony gniew. Staje się bierno-agresywna. Wszystkie te burzliwe uczucia stara się schować uciekając w rutynę. Dużo pracuje, ale na tak zwanym "autopilocie". W chwilach wolnych szuka zajęć i rytuałów, które pozwolą zapomnieć jej o problemach. Działa raczej z przyzwyczajenia niż własnej woli.

Co nas ciągnie w dół:
- brak odwagi do realizacji własnych planów
- przystosowanie się do roli nadanej nam przez otoczenie
- ocena siebie jedynie pod kątem pożyteczności społecznej
- wykorzystywanie swojej roli do utrzymania wewnętrznego spokoju
- traktowanie swoich obowiązków i zajęć jak "zabijaczy czasu"

Działania pozytywne:
Dziewiątka powinna dać do zrozumienia otoczeniu, że ma swoje pragnienia i marzenia, oraz ma prawo samodzielnie wybrać sobie rolę, w której będzie czuła się spełniona. Zdaję sobie sprawę, że na tym poziomie wielkim problemem dla dziewiątki jest odmowa, czy niezgoda z bliskimi jej osobami i bardzo odczuwa to emocjonalnie. Powinna jednak zdecydować się na tę drogę i pokazać w przyszłości, że postawienie na swoim okazało się słusznym wyborem.

Co nas ciągnie w górę:
- umiejętność mówienia "nie"
- umiejętność podejmowania ważnych decyzji, które mogą w znacznej mierze zmienić jej życie
- odwaga do podążania własną drogą
- odrzucenie roli nadanej jej przez społeczeństwo

Poziom 5

Lęk wtórny:
lęk przed wysiłkiem i opuszczeniem swojego komfortowego miejsca

Działania negatywne:
Z powodu wymienionego wyżej lęku dziewiątka staje się bardzo leniwa. Nie lubi robić nic, co wymaga większego wysiłku. Po co ma się męczyć skoro to wszystko jest nieistotne (a co jest istotne? - "nie wiem")? Jej postawę charakteryzują głównie obojętność i rezygnacja. Tkwiąc w takim stanie przesypia całe dnie i liczy na to, że coś się wydarzy. Niestety najbardziej prawdopodobne, że przy takim zaangażowaniu, wydarzy się coś niedobrego. Powstaje więc pytanie: "Co zrobić z problemami jakie się pojawiają?". Najprostszym i najlogiczniejszym z tej perspektywy rozwiązaniem jest je zignorować. Dlatego tak łatwo spaść na szósty poziom..

Co nas ciągnie w dół:
- bagatelizowanie lub ignorowanie problemów
- myślenie w stylu "wszystko jest nieistotne", "nic nie ma sensu", "po co się męczyć"
- obojętność wobec tego co się wokół dzieje
- brak działania / aktywności
- lenistwo
- bierność

Działania pozytywne:


Co nas ciągnie w górę:


Poziom 6

Lęk wtórny:
lęk przed byciem zmuszonym przez rzeczywistość do zmierzenia się z problemami

Działania negatywne:

Co nas ciągnie w dół:

Działania pozytywne:

Co nas ciągnie w górę:

Poziom 7

Lęk wtórny:
lęk przed uznaniem rzeczywistości, zwłaszcza zaś swojej roli w istniejących problemach

Działania negatywne:

Co nas ciągnie w dół:

Działania pozytywne:

Co nas ciągnie w górę:

Poziom 8

Lęk wtórny:
lęk przed tym, że niczego nie można naprawić, lęk przed samą rzeczywistością

Działania negatywne:

Co nas ciągnie w dół:

Działania pozytywne:

Co nas ciągnie w górę:

Poziom 9

Urzeczywistnienie podstawowego lęku:
zagubienie i odseparowanie się od innych

Działania pozytywne:

Co nas ciągnie w górę:

uaktualnione do wersji 2012-06-05 /boogi
Don't give up! Never give up! Never back down!

Awatar użytkownika
korzon
Posty: 4
Rejestracja: sobota, 5 stycznia 2013, 20:26
Enneatyp: Mediator

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#69 Post autor: korzon » niedziela, 6 stycznia 2013, 22:14

Poziom zdrowia jest raczej stały dla pewnego okresu czasu czy też może być zmienny - zależny od okoliczności?

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#70 Post autor: Ninque » poniedziałek, 7 stycznia 2013, 17:39

raczej stały, oczywiście kazdy ma tak że jednego dnia czuje się lepiej, a innego gorzej ale tu chodzi o bardziej ogolne spojrzenie na dłuższy okres czasu



I witam kolejną 9 :))
Mało nas tu wszystko dominowały 5 więc proszę zostań uratuj to podforum przed smiercia naturalną. Nam będącym tu dlużej niż kilka miesięcy już nic się nie chce więc może jakoś nasz zmotywujesz do pisania :)
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Zielona
Posty: 600
Rejestracja: środa, 6 lutego 2013, 01:31
Enneatyp: Mediator

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#71 Post autor: Zielona » środa, 6 lutego 2013, 01:59

Witam serdecznie :)
Po raz pierwszy zrobiłam test na początku 2008 i byłam 9w1. Jakieś 2 lata później byłam 9 bez skrzydła. Poziom zdrowia z 5 podniósł się do stabilnej 2. Poziomu 1 nie śmiem sobie przyznać, bo wciąż nad tym pracuję :)
"Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia." Ranczo

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1284
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#72 Post autor: Ninque » środa, 6 lutego 2013, 08:08

Od dziś jesteś moim idolem :D
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Zielona
Posty: 600
Rejestracja: środa, 6 lutego 2013, 01:31
Enneatyp: Mediator

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#73 Post autor: Zielona » środa, 6 lutego 2013, 11:19

Chyba tylko tak wczesna godzina tłumaczy twój dziwny pomysł :roll: Przecież ja się cale do tego nie nadaję :)
Znalazłam się tu wczoraj, bo polecałam enneagram, weszłam na stronę z testem. Zajrzałam tu i odkryłam bogactwo wiedzy :)

Niewiele mogę wnieść do wiedzy o enneagramie, mogę się tylko podzielić doświadczeniami z drogi, którą przeszłam. Może komuś się to przyda :)
Nawiązując do twojego postu z wątku powitalnego: "budzenie 9 to rzecz straszna."
Miałam wrażenie, że małym kilofem rozbijałam na drobne kawałki co najmniej Rysy i przetargałam w inne miejsce :D
Dla lepszego poślizgu wylałam przy tym morze łez ;)
Ale chyba każdy typ przerabiając samego siebie musi wykonać rzetelnie tę katorżniczą pracę. 9-tki nie są chyba w tym jedyne :) Ba!, o ile wczoraj dobrze zrozumiałam to nawet mają łatwiej niż inne typy, bo nie mają wytworzonych mechanizmów obronnych.

Dobra, nie jest to miejsce na powieść - rzekę :D
Jeśli komuś moje doświadczenia z drogi do uleczenia mogą się przydać to proszę o pytania :)

Errata do poprzedniego mojego postu:
powinno być: na początku 2009
"Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia." Ranczo

Awatar użytkownika
In3orn
VIP
VIP
Posty: 601
Rejestracja: czwartek, 28 czerwca 2007, 21:07
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kraków

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#74 Post autor: In3orn » środa, 6 lutego 2013, 20:40

Drugi poziom to bardzo wysoko. Ja chętnie posłucham tego, co masz do powiedzenia ;)
Don't give up! Never give up! Never back down!

Awatar użytkownika
Zielona
Posty: 600
Rejestracja: środa, 6 lutego 2013, 01:31
Enneatyp: Mediator

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#75 Post autor: Zielona » środa, 6 lutego 2013, 23:30

Czyżby? ;)
Wiem, że to wysoko, sama byłam zaskoczona po przeczytaniu opisów poziomów, ale tak czuję :)
Moim stanem wyjściowym był poziom 5, osobowość zależna.
Do pracy nad sobą zmusiły mnie okoliczności zewnętrzne - mój świat zaczął się trząść, a potem rozpadać po kawałku. Emocje z tym związane były tak silne, że nie dało się ich zignorować, zamieść pod dywan, znieczulić i udawać, że nie istnieją. Nie tym razem.
Zaczęłam robić to czego 9-tki unikają: okazywać, że coś mi nie pasuje, mówić: nie. W reakcji na to pojawiły próby zmuszenia mnie do ponownej uległości. Ale już się nie dało. Zadziałał chyba instynkt samozachowawczy i 9-tkowy upór :D
Mogłam, mniej lub bardziej świadomie, oddać 90% siebie, ale ostatnich 10% nie oddam! ;)
Teraz mogę się z tego śmiać, ale wtedy to było najgorsze pół roku w moim życiu. Byłam zdezorientowana, kompletnie nie rozumiałam tego co się dzieje, a stres osiągnął taki poziom, że w 3 miesiące schudłam 10 kilo i zaczęłam bardziej przypominać szkielet niż istotę ludzką ;) Oczywiście przed światem zewnętrznym starannie ukrywałam co się dzieje.

A potem spotkało mnie szczęście w nieszczęściu: jeden dobry, bezinteresowny ludź, który poświecił swój czas na wysłuchanie potoku żalu i bólu, wyciszył emocje, zmusił do myślenia i podsunął enneagram.
I tak wyszłam na spotkanie samej siebie :)
"Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia." Ranczo

ODPOWIEDZ