Poziomy zdrowia Dziewiątki

Dyskusje na temat typu 9
Wiadomość
Autor
Vicky
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 3 kwietnia 2011, 23:52
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: północne Niemcy

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#46 Post autor: Vicky » sobota, 16 kwietnia 2011, 18:56

Chcialabym podziekowac MALV i In3orm za swoje odczucia i wskazowki na temat moich przykrych doswiadczen z 3.
To bardzo mile wiedziec ze ktos tam jest, w tym swiecie wirtualnym, kto od- i podpowie.
:D

Pozdrawiam Was,
Vicky



phalcore
Posty: 414
Rejestracja: piątek, 25 czerwca 2010, 22:11

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#47 Post autor: phalcore » poniedziałek, 5 września 2011, 00:54

Poziom 9 od dłuższego czasu, jak z tego wyjść i co robić... :roll:

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#48 Post autor: boogi » wtorek, 6 września 2011, 18:39

Szczera i prawdziwa chęć zmiany jest pierwszym krokiem do twojego sukcesu.

Gdyby to był poziom Dziewiąty, to byś był katatonikiem nie będącym w stanie napisać nawet słowa na forum. Tak więc przypuszczam, że jest jednak lepiej ;)

U Dziewiątki degeneracja osobowości (spadek poziomu zdrowia psychicznego) zaczyna się od jej lęków związanych z utratą spokoju (także tego wewnętrznego - Dziewiątki nie lubią czuć niepokoju). Stąd bierze się potrzeba zapewnienia pokoju i harmonii w ich środowisku (i teraz wiemy, dlaczego "Mediator" jest jedną z nazw tego typu). Jeżeli nie uda się zapewnić wewnętrznej spójności i spokoju, oraz harmonii w środowisku, to Dziewiątka wypada z tzw. poziomów zdrowych (to te trzy pierwsze u góry).

Na poziomach tzw. "przeciętnych" Dziewiątka nadal walczy o swoje podstawowe pragnienie - spokój - tym razem przyjmując jednak metody już nie tak dobre jak na poziomach "zdrowych", ale też jeszcze nie takie które nazwiemy "chorymi". Zaczyna się od przyjęcia postawy "ugodowości" - odsuwa się od konfliktów (zauważ, że nie jest to już próba zapewnienia spokoju _aktywnego_ jak wyżej, ale już teraz odsuwanie się od podjęcia decyzji - Dziewiątka zaczyna po raz pierwszy przechodzić w bierność). Jako, że jest bierna, to boi się zmian w swoim świecie - bo wie, że przy wybranej strategii bierności (aczkolwiek nie jest świadoma tego wyboru, po prostu wydaje jej się że to jedyna sensowna strategia - ją zna, umie, innej się nie nauczy) nie będzie w stanie nic zrobić i przy najlżejszej zmianie w środowisku jej świat się posypie.
Zaczyna się jazda w dół - pojawia się 5. poziom i pragnienie utrzymania wszystkiego takim, jakie jest - realizowane nie poprzez aktywne działania, ale poprzez wycofywanie się z życia. W Dziewiątce, która nic z tym nie zrobi, zacznie z czasem rodzić się lęk przed wysiłkiem czy też aktywnością, będzie też tak związana już ze swoim środowiskiem, że będzie bała się je zmienić. By radzić sobie z tymi lękami, zacznie umniejszać swoje problemy, negować je, nie dostrzegać ich. Skłamie i tobie, i przed sobą samą, mówiąc że wszystko jest OK (mimo, iż jest źle), tylko po to by niczego nie ruszać, by przypadkiem nie podjąć jakiegoś działania (nazywam to "kłamstwem lenia"). Zauważacie błędne koło, w które już Dziewiątka wpadła? A to dopiero poziom 6....

Przechodzimy do poziomów niezdrowych - tj. 7., 8. i 9. poziom zdrowia. Na 7. wyżej opisane pomniejszanie wagi problemów przechodzi już w dziarską obronę twierdzenia "tak, jest dobrze" które powoduje lęk przed uznaniem rzeczywistości. W tym momencie mówimy o patologii, chorobie. O ile jeszcze na szóstym poziomie Dziewiątka miała świadomość rozbieżności świata swoich przekonań ("jest dobrze, nic nie muszę robić") oraz rzeczywistości ("jednak jest źle, należałoby coś zrobić"), o tyle od tego momentu zaczyna rzeczywistość wypierać. W szczególności nie chce uznać swojej roli w istniejących problemach (a więc też nie chce wziąć odpowiedzialności, podjąć działania). Odcina się od świata, od rzeczywistości - nie dopuszcza do siebie informacji z zewnątrz, które mogłyby wpłynąć na jej świadomość, blokuje się przed rzeczywistością, co w efekcie skutkuje potężnym lękiem przed tym, że niczego nie da się naprawić oraz lękiem przed samą rzeczywistością. Dziewiątka przechodzi w katatonię lub inną poważną chorobę/zaburzenie.


Czy więc na pewno jesteś na dziewiątym poziomie zdrowia? Małe szanse ;) Uważam, że poniżej 6-tego poziomu raczej nie spadłeś.


Na pocieszenie dodam, że zmiana z jednego poziomu na sąsiedni (i to zarówno w górę, jak i w dół) nie jest jakiś szybki - zajmuje powiedzmy nie mniej niż rok.

Jak więc wejść wyżej? Wystarczy odwrócić proces, który opisałem powyżej. Wymieniłem tam lęki, z którymi styka się Dziewiątka na kolejnych etapach. Zwalczaj je, po kolei, a będziesz wspinał się wyżej. Nie łudź się, że jednego dnia załatwisz wszystko. Wręcz przeciwnie - bądź bardzo cierpliwy.
Poziomu dziewiątego nie będę tutaj opisywał, gdyż nadaje się do poważnego leczenia.
Poziomy 8. oraz 7. ciężko jest wykonać samemu - potrzebne jest wsparcie lekarza, terapeuty, w ostateczności kogoś bliskiego (mimo wszystko naprawdę polecam specjalistę).
8. lęk przed tym, że niczego nie można naprawić - będzie to ciężkie, ale trzeba zacząć kwestionować to przekonanie, gdyż jednak są takie rzeczy które da się naprawić i które warto chcieć naprawić. Dziewiątka na poziomie 8. jest bezradna, zagubiona i niereagująca - spróbuj czasem chociaż trochę zareagować, mieć własne zdanie (np. zapytać się kogoś "a co by było, gdyby..." - to dosyć bezpieczne sformułowanie, nie podejmujesz decyzji, ale jesteś w stanie zauważyć że druga strona być może zrobi coś, czego byś się nie spodziewał). Druga osoba będzie potrzebna do realnej oceny rzeczywistości: Dziewiątka na tym poziomie ma urojenia, czuje się prześladowana, zapomina różne rzeczy. Samemu z tego się nie wychodzi. Opanujesz ten poziom, przestaniesz być bezradny, a możemy przejść wyżej:
7. lęk przed uznaniem rzeczywistości - podobnie jak wyżej, potrzebna jest pomoc drugiej osoby; Dziewiątka będzie broniła się przed uznaniem rzeczywistości, bo uznanie to wymaga wysiłku (a na tym etapie Dziewiątka jest tzw. "wycieraczką" - każdy może sobie po niej podeptać i nie zareaguje), jest zależna od innych, celowo nieodpowiedzialna i zaniedbująca - należy walczyć z tymi cechami, uznając z dnia na dzień coraz bardziej swoją odpowiedzialność za to, co się ma i czym się jest. Po opanowaniu problemów związanych z tym poziomem, gdy Dziewiątka zyska trochę "ducha" do życia, przechodzimy wreszcie na poziomy "przeciętne":
Poziomy przeciętne - tutaj już nie trzeba pomocy specjalistycznej, można zdrowieć samemu bo nie pojawiają się problemy z umysłem takie, jak na poziomach niższych (urojenia, amnezja) i możemy mówić o człowieku ze sprawną psychiką. Tyle, że upartym, gdyż:
6. na tym poziomie Dziewiątka lęka się zmierzenia z problemami - wyzwaniem jest jej minimalizowanie swoich potrzeb (wcześniej opisane "kłamstwo lenia"), obojętność, tłumienie uczuć. By przejść poziom wyżej, Dziewiątka powinna walczyć ze swoją apatycznością, pomijaniem spraw. Musi od tego momentu przestać "myśleć życzeniowo" (a co by było, gdyby), tylko wdrożyć chociaż mały i krótki plan w życie. Na wszystkich poziomach "przeciętnych" cechą charakterystyczną Dziewiątki są "zabijacze czasu" (gierki, rozproszenie) - należy wyzbywać się takich nawyków. Gdy Dziewiątka nauczy się, że kiedy dotknie ją jakiś problem, to jest w stanie na niego zareagować (przestanie być apatyczna i obojętna), to wywinduje się poziom wyżej, a tam do zwalczenia jest:
5. lęk przed wysiłkiem i opuszczeniem komfortowego miejsca. Tak jak i na wszystkich poziomach, tak i tutaj, Dziewiątka powinna uczyć się wdrażać do aktywnego działania. Na tym poziomie nie minimalizuje już swoich potrzeb tak, jak na wcześniejszym, za to pojawia się tendencja do zadowalania się przyzwyczajeniami. Umie już aktywnie szukać sobie wygód, miłych nawyków, małych przyjemności. Wreszcie stała się aktywna i przestała być bierna! i jest to wielki sukces, nadal jednak jesteśmy w drodze na szczyt. Dziewiątka musi w tym miejscu zwalczyć rutynę oraz swoje uparte i niezmienne poglądy (których podkładem jest lęk) i aktywnie zacząć wychodzić ze swojego "małego, komfortowego światku" by móc pokonać lęk kolejnego poziomu:
4. lęk przed poważnymi zmianami w swoim świecie - ten lęk jest ostatnim bastionem pomiędzy "przeciętną" Dziewiątką a "zdrową". Dziewiątka na tym poziomie unika konfliktów przez ugodowość (skojarzenie z poziomem 6.: minimalizacja potrzeb) i dopasowuje się do oczekiwań otoczenia. Powinna od tego momentu szukać własnego głosu. Po zwalczeniu lęków z wcześniejszych poziomów nie jest już ograniczona wycofaniem się z życia - umie już w nim być, aczkolwiek wciąż rutynowo i tylko na swoim małym poletku. A świat wokół jest ciekawy i można w nim zaistnieć własnymi decyzjami i czynami - do tego powinna dążyć Dziewiątka by przejść na poziom trzeci, tj. już poziom zdrowy.

Myślę, że opis tych poziomów pomoże Ci w rozwinięciu własnej osobowości. Pamiętaj, że Dziewiątki idą "w dół", gdy umniejszają się, zgadzają się ze wszystkim, nie chcą mieć własnego zdania. Idą zaś "w górę", gdy uświadamiają sobie swoją obecność w świecie, swoją odpowiedzialność i podejmują działanie.
Ich droga rozwoju przechodzi od rezygnacji (poziom 6.), przez odłączenie (5.), pomijanie siebie (4.) i idzie w górę do osoby niesamolubnej (3.), nieinteresującej się sobą (2.) aż to zainteresowanej sobą (poziom 1.) - nazwy zapożyczone z książki "Enneagram a typy osobowości" (Riso, Hudson) są moim zdaniem samotłumaczące się ;) Wskazują, że rozwój Dziewiątki dąży do tego, by porzuciła ona swój schemat osobowości związany z przekonaniem, że interakcja ze światem zewnętrznym jest nieistotna. Otóż, ta interakcja jest istotna i tego Dziewiątka uczy się, zdobywając kolejne coraz wyższe poziomy rozwoju osobowości.
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
azetka
Posty: 388
Rejestracja: niedziela, 10 stycznia 2010, 21:25
Enneatyp: Mediator

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#49 Post autor: azetka » wtorek, 6 września 2011, 23:23

boogi pisze:Szczera i prawdziwa chęć zmiany jest pierwszym krokiem do twojego sukcesu.
Problem w tym, że jak zacząć chcieć? ;) Przeglądałam starsze wątki w dziale dziewiątek i natknęłam się na artykuł z Taraki, który - oprócz tego, że był długi i nudny, więc nie przeczytałam całego - zawierał w sobie całkiem ciekawe zdanie o pragnieniu Dziewiątki, która chce... chcieć. No i to jest kurczę sedno, to zaangażowanie się. I nic więcej nie byłoby mi do szczęścia potrzebne.
W ogóle, boogi - bardzo dziękuję za posta, pomocny. :)
Bujam się gdzieś na 5. poziomie zdrowia.
Jakiś fajny podpis.

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#50 Post autor: boogi » środa, 7 września 2011, 00:25

Jak zacząć chcieć... na ten temat napisano już setki podręczników ;) Motywacja i te sprawy.

Ogólnie to ja to widzę w taki sposób, że metoda powinna być dopasowana do osoby:
- albo po prostu obudzisz w sobie takie pragnienie - dobre dla intuicjonistów którzy sobie wiele potrafią wyobrazić i wkręcić
- albo też czekasz na sytuację zewnętrzną, która do zmiany cię zmusi (nie polecana opcja, bo może się to nigdy nie wydarzyć)
- albo zmiany zaczynasz prowokować w taki sposób, by coś z zewnątrz mobilizowało cię do realizacji tego, co uważasz że powinnaś realizować (np. sztuczka z umówieniem się z kolegą, że płacisz mu 10zł za każdy zjedzony przez ciebie pączek, gdy obiecałaś sobie nie jeść pączków)
- albo też rozpisujesz logicznie, czy ta zmiana ci się opłaci (kalkulacja "strat" wynikających z nakładu pracy włożonego w rozwój, do "zysków" zebranych z wejścia na wyższy poziom)
- można motywować się "cukierkami" ("jeżeli dzisiaj nie będę unikać odpowiedzialności, to wieczorem obejrzę sobie film") (w szczególności dla Dziewiątek opisywałem książkę "Nawyk samodyscypliny")
- wszelakie inne cuda - są nawet tematy na subforum Dziewiątek odnośnie tego, jak się motywować, czym jest prokrastynacja itp - proponuję odświeżyć je odpowiednimi pytaniami i ewentualnie własnymi przemyśleniami (także odnośnie tego, co Was blokuje - może pojawią się nowe odpowiedzi?)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#51 Post autor: Zielony smok » środa, 7 września 2011, 00:42

Kiedy walczysz z ludźmi możesz wygrać lub przegrać. Kiedy przekraczasz siebie - jesteś niezwyciężony.

Przysłowie japońskie - Dziewiątkowe credo Zielonego Smoka
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#52 Post autor: boogi » środa, 7 września 2011, 01:25

Z drugiej strony należy zachować umiar - jeżeli coraz bardziej koncentrujemy się na osiągach i rywalizujemy z samym sobą, to możemy niechcący stać się swoimi własnymi przeciwnikami.
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

annsea
Posty: 3
Rejestracja: środa, 15 września 2010, 17:42

Rocznica rozwoju osobowości

#53 Post autor: annsea » środa, 7 września 2011, 15:03

Rok temu przeżyłam szok, zderzenie z rzeczywistością o sobie samej. Eneagram był początkiem drogi a później dzięki prawdziwej przyjaciółce i Wam udało mi się "rozwinąć" - dojrzeć. Nadal z przerażeniem patrzę w przeszłość bo niestety konsekwencje moich zachowań odczuwam do dzisiaj. Jedyne co czują to smutek, że uciekło mi tyle życia w nieświadomości. Smucę się, że tak bardzo raniłam innych i siebie. Byłam na poziomie chorej 9 a teraz jestem w drodze....
do góry. Wiem, że ta droga się nie kończy aż do śmierci i nie wiem czego nie wiem ale rano patrzę w lustro i się nie boję! Choć nie jest to wszystko takie wesołe, łatwe i przyjemne.
Serdecznie was pozdrawiam

Rilla: Pięknie, gratuluję efektów w pracy nad sobą. Wątki łączę.

Shuttlecock
Posty: 7
Rejestracja: poniedziałek, 5 marca 2012, 16:52
Enneatyp: Dawca

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#54 Post autor: Shuttlecock » poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 16:55

Moja koleżanka jest prawdopodobnie niezdrową 9; poziom 7-8. Ogólnie często wpada w depresję, nieustannie ma chandrę, jest apatyczna. Kiedyś była inna, weselsza, ale parę niepowodzeń spowodowało u niej taki stan. Jak mogę jej pomóc :?: Nie chcę jej zmieniać osobowości, ale... hmm... uchronić przed samą sobą. :|
2w1 :)
INFP- filozof idealista :)
Melancholik z domieszką flegmatyka i sangwinika :)

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy. Albert Camus
http://poomoc.pl

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#55 Post autor: boogi » poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:21

Jak pomagać Dziewiątkom ogólnie, napisałem parę postów wyżej w tym temacie.
Jak pomóc Twojej koleżance... mało informacji podałeś, ale są tam dwie ważne rzeczy: obserwacja iż kiedyś była weselsza a teraz bywa smutna, oraz przypuszczenie iż zmianę jej nastroju spowodowała seria niepowodzeń. Myślę, że najprościej będzie odwrócić ten stan - tj. sprawić, że odniesie kilka małych zwycięstw i w ten sposób powoli zacznie odbudowywać pewność siebie. Wsparcie (bycie blisko), częste rozmowy (niech nawet ci się wyżali trochę, jak jesteś w stanie tego wysłuchać), zaproszenie na jakiś bilard/kręgle/co tam lubicie żeby się trochę ruszyła fizycznie i rozerwała w spokojny, stonowany i nie nagły sposób - to dobre na początek żeby w ogóle czuła że żyje, oraz żeby miała chociaż trochę szczęścia i radości. Takie drobiazgi pozwalają od czasu do czasu wyjść z chandry, uśmiechnąć się i dzięki temu spojrzeć na swoje życie i postawę względem niego z bardziej pozytywnej perspektywy. Perspektywy nie przygniecionej subiektywnym poczuciem beznadziejności.
Zaś potem próby sprawienia, że odniesie małe zwycięstwa i odbuduje pewność siebie i chęć życia, to już musisz zaplanować sam, bo to ty masz wiedzę jakiego rodzaju niepowodzenia ją przygniotły. Inne problemy ma pani menedżer wysokiego szczebla w globalnej korporacji, a inne ma nastolatka z liceum w małym miasteczku, inne też mają wykształcone umiejętności radzenia sobie z nimi. Możesz spróbować opisać szerzej waszą sytuację, a może uda się coś jeszcze zaproponować.

Najważniejsza informacja jest taka, że aby człowiek się zmienił, to pierwszym warunkiem do tego jest jego szczera chęć zmiany. Ty możesz na jej chęć do zmiany wpłynąć pozytywnie - zachęcając ją, a potem wspierając. Brawo za chęć pomocy.
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
IstariDreamer
Posty: 299
Rejestracja: wtorek, 25 stycznia 2011, 12:10
Lokalizacja: Right here

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#56 Post autor: IstariDreamer » środa, 9 maja 2012, 19:23

Chyba nigdy nie byłem wyżej niż na 4 poziomie.
Najniżej na 7.
Jeden poziom to ogromna różnica, a właśnie o tyle udało mi się wspiąć od najgorszego czasu w moim życiu.

Szósty poziom w pewnych sytuacjach się nie sprawdza, dlatego zamierzam go opuścić.
Zwiększenie aktywności z jednoczesnym uzyskaniem odpowiedniej niewrażliwości - to droga rozwoju, jaką planuję pójść.

Awatar użytkownika
In3orn
VIP
VIP
Posty: 601
Rejestracja: czwartek, 28 czerwca 2007, 21:07
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kraków

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#57 Post autor: In3orn » środa, 9 maja 2012, 20:10

Co rozumiesz przez "odpowiednią niewrażliwość"?
Don't give up! Never give up! Never back down!

Awatar użytkownika
maroz
Posty: 532
Rejestracja: piątek, 20 kwietnia 2012, 21:01
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Gdzieś w Tricity sobie lata

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#58 Post autor: maroz » czwartek, 10 maja 2012, 16:56

Chyba nigdy nie byłem wyżej niż na 4 poziomie.
Najniżej na 7.
Jeden poziom to ogromna różnica, a właśnie o tyle udało mi się wspiąć od najgorszego czasu w moim życiu.

Szósty poziom w pewnych sytuacjach się nie sprawdza, dlatego zamierzam go opuścić.
Zwiększenie aktywności z jednoczesnym uzyskaniem odpowiedniej niewrażliwości - to droga rozwoju, jaką planuję pójść.
Słuchaj nie poddawaj się. Każdy kolejny poziom rozwoju to więkrze szczęście i zadowolenie z życia. Z tego co ja obserwuje to jeśli ktoś już osiąga ten trzeci poziom to zwykle na nim pozostaje i idzie już tylko dalej. Byłeś na czwartym, no to nie wiele Tobie brakuje. Tak czy siak się nie poddawaj i dąż do szczęścia i satysfakcji z tego kim jesteś a na pewno osiągniesz rezultaty :-)

-- Posty sklejone automatycznie czwartek, 10 maja 2012, 17:03 --
Moja koleżanka jest prawdopodobnie niezdrową 9; poziom 7-8. Ogólnie często wpada w depresję, nieustannie ma chandrę, jest apatyczna. Kiedyś była inna, weselsza, ale parę niepowodzeń spowodowało u niej taki stan. Jak mogę jej pomóc Nie chcę jej zmieniać osobowości, ale... hmm... uchronić przed samą sobą.
Na pewni nie możesz być jej terapeutą czy rodzicem. ona sama musi chcieć się zmienić i wtedy bądź jej przyjacielem /ciółką. Pokaż jej że może na Ciebie liczyć mimo trudnej relacji i że chcesz jej pomóć się zmotywować do zmiany.
Mów jej to co w niej cenisz i za co ją lubisz, wymagaj o dniej właściwego postępowania wobec Ciebie by można było uznać waszą relację za przyjaźń, buduj zaufanie by ona zaczęła mówić co ją gryzie. Nie podejmuj za nią decyzji, a jedynie, jej doradzaj pokazując różne potencjalne rozwiązanai jej problemów i zachęcaj ją do tego by decyzję podjęła. Ewentualnie zachęcaj ją do tego by skonsultowała się ze specjalistą. Jeśli będziesz ją delikatnie namawiał / ła do tego ona z czasem być może sama pójdzie (ja tak moją mamę przekonałem namawiając ją delikatnie przez półtora roku by poszła do psychologa i teraz nie żałuje. Uwierzyła że może siebie zmienić i że może siebie i bliskich czynić szcześliwymi i są ogromne rezultaty. A w wieku 55 lat ciężko siebie zmienić.). Bądź cierpliwy / wa, i zdystansowana, a zobaczysz że twoje działanie przyniesie rezultaty w postaci tego że ona będzie coraz bardziej szczęśliwa a ty zyskasz lojalną przyjaciółkę na całe życie.

-- Posty sklejone automatycznie czwartek, 10 maja 2012, 17:09 --
In3orn pisze:Co rozumiesz przez "odpowiednią niewrażliwość"?
http://www.enneagram.pl/forum/viewtopic ... 75#p282275
Tam dyskutujemy o umiejętnym stawianiu granic i szanowaniu granic innych co też zapewnia pewną odpowiednią niewrażliwość na zranienia innych i na własne emocje. Być może wam dziewiątkom ten temat bardzo pomoże. Zresztą asertywność naprawdę pozwala lepiej ułożyć swoje życie. Polecam.
Kilka słów o mnie i moim życiu: http://www.youtube.com/watch?v=--fv2KOIjhM
Co mnie kręci i czym się zajmuje w czasie wolnym http://www.enneagram.pl/forum/viewtopic ... 1&p=283039
ENTj (LIE) Ennagram 6w7

Awatar użytkownika
In3orn
VIP
VIP
Posty: 601
Rejestracja: czwartek, 28 czerwca 2007, 21:07
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kraków

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#59 Post autor: In3orn » czwartek, 10 maja 2012, 18:53

maroz pisze:Być może wam dziewiątkom ten temat bardzo pomoże. Zresztą asertywność naprawdę pozwala lepiej ułożyć swoje życie. Polecam.
Właśnie dlatego zadałem to pytanie. Obawiam się, że na niższych poziomach zdrowia "odpowiednia niewrażliwość" ma niewiele z asertywnością czy wyznaczaniem granic wspólnego. Często jest tak, że dziewiątka nie dopuszcza do siebie pewnych uczuć, staje się niewrażliwa, taka przeciętna. Wszystkie emocje tracą na sile, a sama osoba popada w pewien rodzaj ospałości. Jest to również jeden z głównych czynników blokujących dalszy rozwój. Masz rację, to bardzo wrażliwy temat, przynajmniej dla mnie. Dzięki za linka, tego tematu jeszcze nie czytałem :)
Don't give up! Never give up! Never back down!

Awatar użytkownika
maroz
Posty: 532
Rejestracja: piątek, 20 kwietnia 2012, 21:01
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Gdzieś w Tricity sobie lata

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#60 Post autor: maroz » czwartek, 10 maja 2012, 19:37

nadal sądzę że droga do asertywności jest podobna dla wszystkich osobowości, być może inne kwestie trzeba wzmocnić u was inne u 6 inne u 5 ale efekt końcowy jest dokładnie ten sam. Umiejętność wyrażania własnych emocji przy uszanowaniu emocji innych, umiejętność wyrażania własnych poglądów przy poszanowaniu poglądów innych. I sądzę też że dziewiątką umiejętność bycia asertywnym będzie bardziej służyła niż innym typom, gdyż zarówno będa w stanie otwarcie mówić o sobie i swoich potrzebach, nie dając się dominować jak i rozwiązywać konflikty innych osób. Być może źle jeszcze rozumiem wasz ennatyp i wasze motywacje ale jakoś tak wydaje mi się że asertywność dla zdrowych dziewiątek jest czymś naturalnym a dla innych zdrowych typów wyuczonym.
Kilka słów o mnie i moim życiu: http://www.youtube.com/watch?v=--fv2KOIjhM
Co mnie kręci i czym się zajmuje w czasie wolnym http://www.enneagram.pl/forum/viewtopic ... 1&p=283039
ENTj (LIE) Ennagram 6w7

ODPOWIEDZ