Poziomy zdrowia Dziewiątki

Dyskusje na temat typu 9
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
lilactree
Posty: 26
Rejestracja: środa, 17 lutego 2010, 23:26

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#31 Post autor: lilactree » czwartek, 18 lutego 2010, 15:04

Kiedys zaliczyłam poziom 8, a na pewno poziom 7. To bylo straszne!!! I pracowalam wtedy akurat z dziecmi autystycznymi i czulam sie, tak sobie wyobrażam to, tak jak one...
Całkowite odcięcie...
Od jakiegos czasu towarzysza mi głównie poziomy przeciętne....


2w1 lub 1w2 (ewentualnie 6)

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#32 Post autor: Grin_land » piątek, 2 kwietnia 2010, 22:52

jak to jest z tymi opisami niższych stanów dziewiątki, że mnie pasują głównie rzeczy wynikające z połączenia z 6? Nie wiem, czy kontrast między dawną apatycznością i zamknieciem na ludzi a obecnym przesadnym wręcz zaznaczaniem granic (po przekroczeniu których będę zła na siebie i innych- o czym wiem) i ciągłym poczuciem zagrożenia gdy coś lub ktoś może mnie wytrącić z letargu wynika z różnicy obecnego i dawnego poziomu zdrowia, czy też może to ten sam poziom ale inaczej "przeżywany"
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

Awatar użytkownika
Nature
Posty: 37
Rejestracja: piątek, 30 stycznia 2009, 19:35
Lokalizacja: Za daleko

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#33 Post autor: Nature » piątek, 4 lutego 2011, 02:09

Należy też dodać, że choć zdrowe Dziewiątki są bardzo otwarte i spolegliwe, mogą być bardzo skuteczne w życiu zawodowym dzięki zdolności wyciągania z innych ich najlepszych :ech i tworzenia w ten sposób bardzo przyjaznego środowiska pracy. Co więcej, niechęć do współzawodnictwa i zwracania uwagi na siebie sprawia, że inni często nie doceniają ich właściwej wartości. Ludzie na ogół nie poświęcają Dziewiątkom większej uwagi, dopóki nie zorientują się, jak wiele zawdzięczają im wszyscy wokół nich.
I to najbardziej boli... Chociaż nie powinno, prawda?
Najbardziej chce mi się śmiać, gdy moja przyjaciółka mówi mi, że jestem najważniejszą osobą w jej życiu wtedy, gdy najmniej się tego spodziewam. Czasem mam wrażenie, że ja ją wysłuchuję, a gdy zaczynam mówić o sobie, ona zaczyna wtrącać się jak to jest z tym u niej, zamiast skomentować moją sytuację. Zabawne, jak człowiek może zaakceptować pewne cechy drugiego człowieka zupełnie jak swoje...
Chociaż może czepiam się zbytnio?
W ogóle, nie zauważyliście kiedyś, że Dziewiątki są tak naprawdę, w pewnym sensie, egocentrykami?
9w1
Poszukuję drogi idealnej.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#34 Post autor: yusti » piątek, 4 lutego 2011, 02:33

a kto nie jest?
to normalne.
każdy potrzebuje uwagi.

Jak boli to dobrze! Powinno! To oznacza PRAWDĘ. Jeszcze nie zaakceptowaną, ale już przebudzoną.
Czyli łakniesz wdzięczności :twisted: . I dobrze! Nie jesteś jakąś męczennicą, która ma tylko dawać. Wszystko ma w przyrodzie krążyć w równowadze. Zasługujesz na to!

Jedynkowo rozkazuję: masz popracować z asertywnością! Co najmniej 3 kursy odbądź i ćwicz na co dzień te zdanka.
"ja czuję...gdy ty robisz..."[to akurat pamiętam z kursu psychologii sprzed 2 lat bardzo mocno]
DZIAŁA, a to najważniejsze.

PS Ależ ona komentuję twoją sytuację, swoim przykładem. Poucza/wspiera pośrednio.

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#35 Post autor: Grin_land » piątek, 4 lutego 2011, 03:29

Nature pisze:Czasem mam wrażenie, że ja ją wysłuchuję, a gdy zaczynam mówić o sobie, ona zaczyna wtrącać się jak to jest z tym u niej, zamiast skomentować moją sytuację
czasem też tak robię, zwykle trochę czuję się z tym jakbym faktycznie koncentrowała się na sobie, ale powiedzmy że np koleżanka opowiada mi że kłóci się z rodzicami. No cóż ja moge na to powiedzieć- nie znam racji dwóch stron, nie zacznę jej podburzać, nie mam zamiaru jej tłumaczyć że być może nie ma racji, pewnie racja jest częściowo po obu stronach, mogę powiedzieć że mi przykro, zaoferować wysłuchanie i ew pomoc innego rodzaju jeśli taka będzie potrzebna, ale generalnie przy takich codziennych, życiowych sprawach dobrze jest pokazać "ja też przez to przechodzę/przechodziłam, wiem jak to jest, zareagowałam tak i tak i ta reakcja okazała się.." itd.
ja wiem że niektórzy odbierają to jako egocentryzm, ale są tacy którzy to lubią, też lubię takie podejście do dyskusji o ile faktycznie służy pokazaniu podobieństwa sytuacji i "wybadaniu" sprawy (czyli np opowiadam moim zdaniem analogiczną sytuację mówię co czułam by dowiedzieć się czy druga strona odczuwa to podobnie)

co do odgrywania ważnej roli- od dziecka zauważyłam że pomysły/teorie/zdania które wypowiadam cichaczem, lub nawet głośno lecz pozostają bez echa, ktoś z towarzystwa mniej lub bardziej świadomie podłapuje i później okazuje się że był to świetny pomysł, lecz wszystkim się zdaje że powstał z próżni, lub jego autorem jest ów swoisty "głośnik". W sumie to mi wisi, czasem tylko chciałabym żeby ktoś docenił moją kreatywnośc, ale ludzie zwykle doceniają ją na innych polach- takich, po których bym się nie spodziewała że ktokolwiek to zauważy.
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#36 Post autor: boogi » piątek, 4 lutego 2011, 23:15

Nature pisze:W ogóle, nie zauważyliście kiedyś, że Dziewiątki są tak naprawdę, w pewnym sensie, egocentrykami?
Co dokładnie masz na myśli?
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
azetka
Posty: 388
Rejestracja: niedziela, 10 stycznia 2010, 21:25
Enneatyp: Mediator

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#37 Post autor: azetka » sobota, 5 lutego 2011, 16:24

boogi pisze:
Nature pisze:W ogóle, nie zauważyliście kiedyś, że Dziewiątki są tak naprawdę, w pewnym sensie, egocentrykami?
Co dokładnie masz na myśli?
Ja uważam, że każdy jest egocentrykiem (kto nie jest, niech podniesie rękę). Napiszę, jak z mojego punktu widzenia wygląda dziewiątkowy egocentryzm: nic specjalnego nie robię, bo pragnę zachować wrażenie kontroli nad sobą i otoczeniem (łatwiej udawać, że jestem niewzruszona, niż zacząć faktycznie działać i narazić się na jakiekolwiek nieprzyjemności), a przy tym pragnę, żeby mimo tego poświęcać mi jakąś uwagę - choć w sumie na nią nie zasługuję.

(To tylko moje uzewnętrznienia, nie wiem, czy tyczy się to dziewiątek ogólnie.)
Jakiś fajny podpis.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#38 Post autor: yusti » sobota, 5 lutego 2011, 17:17

pragnę, żeby mimo tego poświęcać mi jakąś uwagę - choć w sumie na nią nie zasługuję.
Tak, tak, zauważyliśmy cię, ale daj się wypowiedzieć Nature.
:mrgreen:

Awatar użytkownika
azetka
Posty: 388
Rejestracja: niedziela, 10 stycznia 2010, 21:25
Enneatyp: Mediator

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#39 Post autor: azetka » sobota, 5 lutego 2011, 17:44

Aj, yusti, wiem, że to pytanie było skierowane do Nature. ;P
Jakiś fajny podpis.

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#40 Post autor: yusti » sobota, 5 lutego 2011, 17:50

Wiem, ze wiesz, ale ona ma problemy z wypowiadaniem swego zdania,więc wiesz...empatii troszkę :evil:
;p
<rotfl>
pozdro, mała.

Vicky
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 3 kwietnia 2011, 23:52
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: północne Niemcy

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#41 Post autor: Vicky » piątek, 8 kwietnia 2011, 22:49

Witam serdecznie :D

jesli chodzi o poziomy zdrowia to u mnie było wiele, wiele lat wszystko w porządku. To znaczy, byłam zadowolona życia. Byłam otwarta na kontakty, lubiłam ludzi - czy to obcych czy znajomych. Byłam lubianą osóbką i świat krecił się w kolorowych barwach. Myslę, że żyłam na poziomie zdrowia NR 3.

DOPÓKI....

...dopóki poznałam mężczyznę mojego życia - TRÓJKę. I tutaj pojawiła się drabina zejścia w dół z moim zdrowiem.

To było kilka lat temu.

Ale dzis widzę, ze całe moje życie kręci sie wokół TRÓJEK...

1. Starsza siostra, spędziłam z nią 18 lat życia pod jednym dachem!!! Od czasu pełnoletności UNIKAM JEJ jak OGNIa. Wyrządzała mi wiele krzywd w dzieciństwie.
2. Partner życiowy, z którym spędziłam 7 lat !!! Pozostała po nim wielka RANA.
3. Kolejny partner , 3 lata. Był zwolennikiem "wolnego związku" - nie zamieszkalismy nigdy razem. Tutaj ujawniła się choroba depresyjna.
4. "Dobra znajoma" , 1,5 roku. Walka, konkurencja, niszczenie.

Dopiero po przejściu tych moich CZTERECH doświadczeń życiowych z TRÓJKAMI, zauważyłam o co tutaj biega.
Moje zdrowie upadło na całkowity dół. Ciało i dusza zaczęły boleć i wypalać sie... Poczułam się jak w piekle, z którego nie ma wyjścia...

udało mi się z niego wyjść DOPIERO po wielu, wielu cierpieniach i straconych LATACH...

Nigdy więcej trójek w moim życiu !!!!!!!!!!!!!

A jakie doswiadczenia wy macie ze swoim zdrowiem w połączeniu z TRÓJKĄ ? Uważacie, że trójki maja na nas 9-tki niszczycielski wpływ ? Czy też u mnie to przypadek ?


Pozdrowionka cieplutkie,
Vicky

Awatar użytkownika
Malv.
Posty: 88
Rejestracja: środa, 5 sierpnia 2009, 23:42
Lokalizacja:

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#42 Post autor: Malv. » sobota, 9 kwietnia 2011, 12:28

Vicky, raczej nie miałam bliższego kontaktu z Trójkami. Spośród naszej triady bliskie związki w moim przypadku dotyczą tylko Szóstek. Na wysokim poziomie zdrowia są to cudowni ludzie, chyba mój ulubiony typ. Na niskim działają na mnie dość wyniszczająco. Źródeł szukałabym w połączeniach, bo nasz typ w zdrowiu ma skłonność do przesuwania się w stronę Trójki, a gdy poziom zdrowia spada-w stronę Szóstki.
Dlatego bardzo mnie zdziwiła Twoja wypowiedź. Czy mogłabyś powiedzieć, na czym konkretnie polegało strącanie Cię na niższe poziomy przez Trójki? Jakie ich zachowania sprawiały, że czułaś się źle i co w Tobie te zachowania powodowały? Chodzi o spadek samooceny przez jakieś ich wywyższanie się i chęć bycia lepszym od Ciebie?
Na jakieś 91% 9(w)1 ;) .

Vicky
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 3 kwietnia 2011, 23:52
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: północne Niemcy

Poziomy zdrowia Dziewiątki

#43 Post autor: Vicky » wtorek, 12 kwietnia 2011, 12:02

Dziękuję, MALV. :D

jak to miło, że mam odpis na dreczące mnie, własciwie już od lat, pytania.
Przyznaję się jednak do faktu, że nie mogłaś mi WCZEśNIEJ POMóC BO TO JA DOPIERO TERAZ OTWIERAM SIĘ PRZED WAMi i PROSZĘ o POMOC.

Być może TEARZ DOPiERO jestem na to GOTOWA… po wielu latach różnych poszukiwaniań i dotarcia do samej siebie. Jeszcze rok temu nie wiedziałam w ogóle, że istnieje coś takiego jak enneagram.

Tak MALV. Trafiłaś w sedno sprawy.
Cytuję Twoje słowa :
„Chodzi o spadek samooceny przez jakieś ich wywyższanie się i chęć bycia lepszym od Ciebie? „

Nazwę to tak swoimi slowami : czułam się raniona SŁWAMi i to MOCNO. Być może właśnie z poczucia wyższości u 3...

Słowa jednak potrafią niszczyć i zabijać duszę.
Ten schemat się powielał się wiele, wiele lat. Dopóki uświadomiłam sobie, że te Ci ludzie mają zablokowany ośrodek emocji, więc jak ONI mogą odczuć, że kogoś RANIĄ ? !

I proszę, nie chciałabym porad, że to może ja jestem przewrażliwiona…
Z innymi wibracami NIE CZUJĘ takich słownych cierpień.


Dziękuję jeszcze raz MALV.
i pozdrawiam,
Vicky

Awatar użytkownika
Malv.
Posty: 88
Rejestracja: środa, 5 sierpnia 2009, 23:42
Lokalizacja:

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#44 Post autor: Malv. » piątek, 15 kwietnia 2011, 21:48

Vicky, odpisałam Ci na PM:).

Cóż, mi się wydaje, że tutaj nie chodzi o zablokowany ośrodek emocji u Trójki, bo każda względnie zdrowa Trójka potrafi używać go w choćby minimalnym stopniu.
Tu chodzi raczej o poziom samooceny takich osób. Ktoś o zdrowym poczuciu własnej wartości nie potrzebuje wywyższania się ani sprawiania, żeby ktoś poczuł się gorzej, aby samemu czuć się dobrze. To raczej charakteryzuje głęboko zakompleksionych ludzi, którzy ani przed sobą, ani przed innymi nie chcą przyznać się, że ich samoocena sięga swoim poziomem co najwyżej samooceny okrzemka, więc aby udowodnić swoją wartość muszą umniejszać wartość innych. Inaczej nie istnieją. Gdzieś chyba na tym forum był poruszany temat wampirów energetycznych. Wydaje mi się, że właśnie takie osoby mają ku temu predyspozycje.
Na jakieś 91% 9(w)1 ;) .

Awatar użytkownika
In3orn
VIP
VIP
Posty: 601
Rejestracja: czwartek, 28 czerwca 2007, 21:07
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kraków

Re: Poziomy zdrowia Dziewiątki

#45 Post autor: In3orn » sobota, 16 kwietnia 2011, 18:34

Vicky, przy czytaniu Twojego posta przypomniałem sobie o książce Erica Berne "Dzień dobry, i co dalej...". Jest to wprowadzenie do psychoanalizy transakcyjnej, która bardzo zwięźle opisuje takie właśnie przypadki. Polecam zapoznanie się z tą tematyką, być może Ci w czymś pomoże.
Don't give up! Never give up! Never back down!

ODPOWIEDZ