Rozwój Dziewiątki

Dyskusje na temat typu 9
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Rozwój Dziewiątki

#1 Post autor: boogi » niedziela, 8 lutego 2009, 22:29

Rilla: Inne artykuły na ten temat:
Fragmenty książki "9 milowych kroków do Sukcesu (...)" M. Słowikowskiego i T. Curleja zaprezentowane przez kinię:
TU
"Życie w rodzinie i społeczeństwie" oraz "Praca zawodowa"
A zatem do dzieła - czyli co w życie wprowadzić - by było lepiej
Miłego czytania.



Autorzy Riso i Hudson na stronie http://www.enneagraminstitute.com zamieścili różne ciekawe materiały, w tym także dotyczące rozwoju swojej osobowości wg Enneagramu. Poniżej tłumaczenie części z nich. Miłego czytania, zapraszam do komentowania oraz dzielenia się własnymi doświadczeniami i wskazówkami :)

Na sam początek polecam jeszcze Ogólne wskazówki rozwojowe, bez względu na enneatyp, także autorstwa Riso i Hudsona.

Indywidualne rekomendacje dla rozwoju Dziewiątek
  • * Warto byś przyjrzał się bliżej charakterystycznej dla twojego typu tendencji zgadzania się z każdym i czynienia tego to inni chcą, byleby tylko utrzymać spokój i być miłym. Czy ciągłe zgadzanie się z życzeniami innych stwarza relacje które naprawdę cię satysfakcjonują? Pamiętaj, niemożliwe jest kochanie innych, jeżeli nie jest się szczerze obecnym dla nich. Oznacza to że musisz być sobą, że musisz być (paradoksalnie) niezależny, by być dla innych naprawdę, kiedy będą ciebie potrzebowali.
  • * Wytęż się. Zmuś się do zwracania uwagi na to, co się dzieje. Nie przycinaj komara, nie ignoruj innych, nie śnij na jawie. Pracuj nad skupianiem swojej uwagi by stać się aktywnym uczestnikiem świata wokół ciebie. Postaraj się być mentalnie i emocjonalnie bardziej zaangażowanym.
  • * Przyznaj, że i w tobie jest agresja, lęk i inne uczucia z którymi musisz sobie radzić. Negatywne uczucia i impulsy są częścią ciebie i mają na ciebie wpływ niezależnie od tego, czy sobie je uświadamiasz, czy nie. Ponadto twoje negatywne emocje są często wyrażane nieświadomie, wchodząc w drogę spokojowi i harmonii których pragniesz w swoich relacjach. Najlepiej jest szybko wyciągnąć takie rzeczy na wierzch otwarcie, przynajmniej poprzez uświadomienie sobie swoich uczuć.
  • * Co prawda będzie to pewnie dla ciebie bardzo bolesne, ale jeżeli twoje małżeństwo zakończyło się rozwodem, albo jeżeli masz problemy z dziećmi, to musisz uczciwie zastanowić się nad tym, jak ty przyczyniłeś się do tych problemów. Przeanalizowanie mętnych relacji będzie niezmiernie trudne ponieważ ludzie w nie zaangażowani są bliscy twojemu sercu. Uczucia, które masz dla innych, tworzą w sporym stopniu twoją tożsamość oraz pewność siebie. Ale jeżeli naprawdę kochasz innych, musisz zrobić nie mniej niż przeegzaminowanie roli, jaką odegrałeś w konfliktach które narosły. W końcowej analizie wybór jest prosty: musisz poświęcić swój spokój umysłu (na krótką metę) dla satysfakcji ze stworzenia autentycznych relacji (na dłuższą metę).
  • * Trenuj często by stać się bardziej świadomym swojego ciała i emocji. (Niektóre Dziewiątki uważają załatwianie sprawunków za wystarczające ćwiczenie.) Regularne ćwiczenie jest zdrową formą samodyscypliny i wpływa na wzrost twojej świadomości twoich uczuć i innych wrażeń. Rozwijanie "świadomości ciała" pomoże ci nauczyć się koncentrowania się i skupiania uwagi także w innych dziedzinach twojego życia. Trening to także dobry sposób na pozostanie "w kontakcie" z agresywnością oraz daniem jej upustu.
źródło: http://www.enneagraminstitute.com/9growth.asp


"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#2 Post autor: boogi » niedziela, 8 lutego 2009, 22:32

Poniższy tekst pochodzi z książki Enneagram Transformations Riso i Hudsona. Transformacje, wg autorów, to zestaw stwierdzeń, które służą do uwolnienia negatywnych przekonań (pierwsze 16), oraz przyswojenia pozytywnych (kolejne 9 zdań). Ułożone są w takiej kolejności, by najpierw poruszać tematy bardziej oczywiste, leżące "na wierzchu", przechodząc później do przekonań coraz "głębszych", a więc też mniej uświadomionych i trudniejszych do wykorzenienia. Analogicznie sprawa ma się z przekonaniami pozytywnymi - pierwsze zdania są "łatwe", kolejne zaś dotyczą coraz większych wyzwań.



Transformacje dla Dziewiątki

W tej chwili uwalniam...
  • 1. brak aktywnego zainteresowania się moim życiem
  • 2. odwracanie się od wszystkiego co jest niemiłe bądź trudne
  • 3. poczucie, że nie mogę nic zrobić by poprawić swoje życie
  • 4. bycie odrętwiałym i emocjonalnie niedostępnym
  • 5. odmawianie uświadomienia sobie mojej własnej agresji
  • 6. ignorowanie problemów dopóki nie staną się obezwładniające
  • 7. wszystkie zależności i strach przed życiem na własny rachunek
  • 8. całe myślenie życzeniowe i zbyt łatwe poddawanie się
  • 9. zaniedbywanie siebie i moich własnych uprawnionych potrzeb
  • 10. szukanie szybkich, łatwych "rozwiązań" dla moich problemów
  • 11. czucie się zagrożonym przez znaczące zmiany w moim życiu
  • 12. zatracanie się w wygodnych nawykach i rutynach
  • 13. poczucie, że większość rzeczy jest po prostu zbyt problematyczna
  • 14. całą nieuważność i zapominalstwo
  • 15. zgadzanie się ze wszystkimi, by zachować spokój
  • 16. życie przez innych i brak wkładu w rozwój samego siebie
W tej chwili potwierdzam, że...
  • 1. jestem pewny siebie, silny i niezależny
  • 2. rozwijam swój umysł i starannie rozważam rzeczy
  • 3. jestem przytomny i wyczulony na świat wokół mnie
  • 4. jestem dumny z siebie i swoich zdolności
  • 5. jestem solidny i niezawodny w trudnych chwilach
  • 6. spoglądam wgłąb siebie bez strachu
  • 7. jestem podekscytowany swoją przyszłością
  • 8. w swoim otoczeniu jestem potężną, uzdrawiającą siłą
  • 9. aktywnie chwytam wszystko, co życie przynosi
źródło: http://www.9types.com/
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Misty
Posty: 80
Rejestracja: wtorek, 25 marca 2008, 21:35
Enneatyp: Mediator

#3 Post autor: Misty » poniedziałek, 9 lutego 2009, 13:03

Hmm ciekawe jakim typem się stanę gdy się zastosuję do powyższych rad :D

Szczególnie ta tendencja zgadzania się z każdym bardzo utrudnia mi życie, bo ludzie to wykorzystują bądź próbują wykorzystać.
Wyrosłam w przekonaniu, że trzeba być miłym i nie wolno mi powiedzieć komuś spier...:mrgreen: nawet gdy mam do czynienia z chamem bo jestem przecież kobietą/damą.
Potrafiłam nie reagować na słowa które ktoś wypowiadał a one mnie irytowały lub obrażały a potem zastanawiałam się dlaczego jakiś zwykły cieć czuje się tak pewnie próbując zdobyć moje przywileje :wink:

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#4 Post autor: boogi » poniedziałek, 9 lutego 2009, 19:49

Typu nie zmienisz. W rozwoju wg Enneagramu chodzi o rozwój swojego blokowanego/ignorowanego ośrodka inteligencji. W przypadku Dziewiątki blokowany jest ośrodek działania i to na jego odpaleniu skupia się jej rozwój.
Tak więc, Dziewiątko - do boju ;] I jak masz pytania, to zadawaj je śmiało, plan jest taki żeby zebrać jak najwięcej informacji o rozwoju ^^
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
edy
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 16 stycznia 2009, 10:24
Lokalizacja: z Nangijali

#5 Post autor: edy » poniedziałek, 9 lutego 2009, 20:55

Ja mam pytanie...
Kiedy czytałam opis 9 zdecydowanie uważałam, że jestem zdrowa.

Do rzeczy.
Pomimo, że czuję się zdrowa, w kryteriach przyjętych przez enneagram, to zauważyłam, pewną tendencję w doborze osób, od których zależy mój nastrój, sposób postrzegania siebie oraz potrzeby aprobaty z ich strony. To osoby zazwyczaj skrajnie różne ode mnie. Są niezwykle energiczne, mają wyznaczone cele, mają dużo determinacji i siłę przebicia. Czasem mam wrażenie, że ta ich siła przebicia jest mi potrzebna, bo torują mi drogę w pokonywaniu różnych przeciwności /słabości...
Właściwie dostrzegłam jak silnie jestem uzależniona od innych, gdy straciłam pewną znajomość, która była takim katalizatorkiem w moim życiu... i nagle schodzi ze mnie powietrze, jestem kapeć...

Chodzi o to, że ja potrzebuję jakiejś katapulty, żeby wprawić się w ruch, potem daję radę. Tylko czy to chore jeśli muszę dostać kopa na rozruch od kogoś? Bo chyba człowiek powinien bez względu na okoliczności potrafić odnaleźć w sobie pokłady energii do działania?

Równie silnie działa chęć udowodnienia, że dam radę bez pomocy osób na których się zawiodłam...ale to bardzo powierzchowny i krótkotrwały zryw najczęściej...
poszukujemy klucza do raju a mamy otwarte niebo ;)

9w8

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#6 Post autor: boogi » wtorek, 10 lutego 2009, 17:25

edy pisze:Ja mam pytanie...
Kiedy czytałam opis 9 zdecydowanie uważałam, że jestem zdrowa.
Zadam moje ulubione ostatnio na tym forum pytanie: a jakie kryteria "zdrowia" przyjęłaś? Bo na forum, prócz mglistych opisów poziomów zdrowia - więcej informacji na ten temat nie ma.
edy pisze:To osoby zazwyczaj skrajnie różne ode mnie. Są niezwykle energiczne, mają wyznaczone cele, mają dużo determinacji i siłę przebicia.
Dziewiątka już tak ma, że jest spokojna i raczej zabija własne pragnienia; taka jest jej energia - byleby mieć spokój. I na różne sposoby się to przejawia, ale generalne dążenie u wszystkich jest to samo.
edy pisze:Właściwie dostrzegłam jak silnie jestem uzależniona od innych, gdy straciłam pewną znajomość, która była takim katalizatorkiem w moim życiu... i nagle schodzi ze mnie powietrze, jestem kapeć...
To w sumie nie zależy jakoś szczególnie od enneatypu - człowiek jest istotą społeczną i zawsze jest chociaż trochę zależny od innych. (Piątki twierdzą coś wręcz przeciwnego, ale one się nie myją, więc kto by ich tam słuchał ;) )
edy pisze:Chodzi o to, że ja potrzebuję jakiejś katapulty, żeby wprawić się w ruch, potem daję radę. Tylko czy to chore jeśli muszę dostać kopa na rozruch od kogoś? Bo chyba człowiek powinien bez względu na okoliczności potrafić odnaleźć w sobie pokłady energii do działania?
Daj się wytypować w Socjonice, to się dowiesz co nieco o swoim temperamencie i poziomach energii ;)
Do rzeczy.
Ja też mam tak, że potrzebuję kogoś, żeby coś zrobić. Wynika to zapewne z trochę innych pobudek niż u Ciebie, ale jak sobie z tym radzę: przede wszystkim, zapoznałem się z tym, dlaczego nawykowo/instynktownie/podświadomie działam tak jak działam. Enneagram najlepiej mi to wyjaśnił. Potem stwierdziłem, że moja nawykowa droga nie jest jedyna - jest jeszcze 8 innych podejść do rzeczywistości. Teraz z każdego wybieram sobie to, co mi pasuje, to co jest skuteczne. Szczególnie zwracam uwagę na typy 7 i 9 - jako harmoniki dla Dwójki, oraz na Czwórkę i Ósemkę (mam z nimi połączenia, więc sporo ich charakterystyk jest dla mnie po prostu naturalnie dostępnych).
Najważniejsze - to wiedzieć dlaczego działamy tak a nie inaczej, dlaczego coś się dzieje. Kiedy znana jest przyczyna, to można robić coś ze skutkami, o ile oczywiście ma się ochotę ;)
edy pisze:Równie silnie działa chęć udowodnienia, że dam radę bez pomocy osób na których się zawiodłam...ale to bardzo powierzchowny i krótkotrwały zryw najczęściej...
Nie wiem w sumie, co dokładnie chcesz udowadniać. I czy chcesz to udowadniać sobie, czy im.
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
edy
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 16 stycznia 2009, 10:24
Lokalizacja: z Nangijali

#7 Post autor: edy » wtorek, 10 lutego 2009, 22:45

BOOGI "stwierdziłem, że moja nawykowa droga nie jest jedyna - jest jeszcze 8 innych podejść do rzeczywistości. Teraz z każdego wybieram sobie to, co mi pasuje, to co jest skuteczne. "

Uważasz, że można dowolnie dobierać sposoby radzenia sobie z problemami i wg własnego uznania je stosować? Czyli zakładasz, że można poniekąd przyjąć cechy innych typów, kwestia wypracowania w sobie określonych nawyków, jakichś schematów postępowania, które przy włożonym wysiłku stanął się naszymi cechami?
poszukujemy klucza do raju a mamy otwarte niebo ;)

9w8

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#8 Post autor: boogi » środa, 11 lutego 2009, 11:54

Hm. Uważam, że podstawowej energii typu, swojej podświadomej motywacji - nie usunie się z siebie. Ona tam jest, i już. Ale jak sobie człowiek, taki jak ja, uświadomi, że wszystko co robi to robi tylko po to, by zyskać uznanie innych - to trochę klapki z oczu spadają i może się świadomie od tego odciąć. Jaki spokój jest wtedy na duszy, kiedy zrobię coś, nikt mnie za to nie doceni, a ja się nie przejmę - bo przecież robiłem rzecz dla rzeczy samej, a nie dla pochwały.
Jak zapoznałaś się z opisami Dwójki to wiesz, co mniej więcej mam na myśli ;)

Na Twoje pytania zaś odpowiem wprost: TAK. Można w sobie wypracować nowe przyzwyczajenia i nowe cechy (chociaż osobiście nie jestem zwolennikiem określania pewnych cech jako "typowych dla danego typu", bo sam przejawiam cechy wszystkich typów i każdy tak ma). Trzeba tylko dokopać się do swojej motywacji.
Swoją drogą, całkiem zabawna jest historia człowieka, który został przez Claudio Naranjo na jednym z jego warsztatów oceniony na 7 (ocena była na szybko, z dwóch wymienionych zdań), i przez 20 lat żył w przekonaniu, że jest Siódemką. Czytał opisy Siódemki, zgadzał się z nimi, wprowadzał je w życie.
I później znowu spotkał Claudio Naranjo, tym razem pogadali dłużej. Claudio spojrzał na niego i zapytał się "czy ja powiedziałem, że jesteś Siódemką?". "Tak, tak powiedziałeś." "Nie jesteś Siódemką, jesteś Dziewiątką." I nagle facetowi trochę się ułożyło w głowie. Ale przyznał, że 20 lat życia jako Siódemki bardzo pozytywnie na niego wpłynęło.
Oto przykład, jak można się w Enneagramie zaszufladkować. I jednocześnie przykład na to, jak można dzięki wiedzy o sobie i innych - uczyć się nowych umiejętności.

O tych "8 innych drogach" powiedziałem w kontekście Enneagramu z konkretnych powodów. Mówi się najczęściej, że:
- z typem Enneagramu się rodzimy, albo że
- typ Enneagramu nabywamy jako niemowlaki podczas pierwszego kontaktu z "niebezpieczeństwem" czy ogólnie jakąś sytuacją, z którą musimy sobie poradzić (smutny uśmiech mamy chociażby),
- inne teorie, mówiące że typ kształtuje się do 10 lub 16 roku życia przez wychowanie
Co by nie było, zgodność jest w jednym aspekcie: kiedy raz przyjmiemy jakiś sposób działania, to potem nawykowo go powielamy i w ten sposób coraz bardziej umacniamy w sobie przyzwyczajenie, wzmacniamy je - skoro raz w przeszłości nasz sposób zadziałał, no to a) umiemy go b) a nuż zadziała jeszcze raz. Więc w kolejnych różnych sytuacjach powielamy metody, do których jesteśmy przyzwyczajeni.
Enneagram mówi, że jest 9 takich podejść, 9 reakcji, 9 nawyków, 9 energii. Jak tam zwał.
Zmierzam do tego, że skoro ja nawykowo realizuję jeden nawyk, i to dla mnie często działa, zaś 8 innych osób realizuje 8 innych nawyków, które dla nich często działają, to wniosek jest prosty: moja metoda nie jest jedyną zawsze prawdziwą.
No i czasem próbuję sobie poósemkować, posiódemkować, poczwórkować etc. ;)

Więc: jeszcze raz mówię TAK, można nauczyć się czegoś nowego, wyjść poza swoje nawykowe działania i spróbować innych metod rozwiązania danego problemu, innych niż te do których jesteśmy przyzwyczajeni i które uważamy za jedyne słuszne. Nawet, jeżeli uznamy, iż te inne są złe, bebe, i nie w naszym stylu, to warto czasem odciąć się od własnych przyzwyczajeń i zagrać właśnie w innym stylu. Czasem ciekawe rzeczy wychodzą.

Chciałbym sobie niedługo popiątkować, ale... tak ciężko jest pisać krótkie i treściwe posty :mrgreen:
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
edy
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 16 stycznia 2009, 10:24
Lokalizacja: z Nangijali

#9 Post autor: edy » środa, 11 lutego 2009, 20:12

BOOGI: "O tych "8 innych drogach" powiedziałem w kontekście Enneagramu z konkretnych powodów. Mówi się najczęściej, że:
- z typem Enneagramu się rodzimy, albo że
- typ Enneagramu nabywamy jako niemowlaki podczas pierwszego kontaktu z "niebezpieczeństwem" czy ogólnie jakąś sytuacją, z którą musimy sobie poradzić (smutny uśmiech mamy chociażby),
- inne teorie, mówiące że typ kształtuje się do 10 lub 16 roku życia przez wychowanie"

Właściwie po ostatniej znajomości przekonałam się, że start w życiu to nie wszystko...Kiedy poznawałam znajomego, o którym napomknęłam wcześniej (co to mi dawał kopniaka na rozpęd), myślałam, że ktoś tak beztroski i radosny musiał być rozpieszczany i bardzo kochany...Okazało się być zgoła inaczej. Dlatego uważam, że pewne cechy przejmujemy genetycznie, nie przez otoczenie, w jakim się znajdujemy w latach dziecięcych.

Jednocześnie możemy minimalizować pewne słabości i ułomności charakteru i czytając to co napisałeś, dochodzę do wniosku, że podświadomie, próbowałam się zmienić. W końcu znajomych dobieramy sobie sami, oni nie tylko nas stymulują. Przede wszystkim pozwalają nam odkryć, że właśnie nasze podejście do problemu nie jest jedynym słusznym...

I jak zauważyłeś, z każdego z typów mamy jakies cechy, ale:
"kiedy raz przyjmiemy jakiś sposób działania, to potem nawykowo go powielamy i w ten sposób coraz bardziej umacniamy w sobie przyzwyczajenie, wzmacniamy je - skoro raz w przeszłości nasz sposób zadziałał, no to a) umiemy go b) a nuż zadziała jeszcze raz."

Myślę, że te nasze dziewiątkowe próby identyfikacji z innymi, pozwalają w nas rozbudzić głęboko uśpione cechy, często stłumione przez nawyki...
poszukujemy klucza do raju a mamy otwarte niebo ;)

9w8

Awatar użytkownika
Nature
Posty: 37
Rejestracja: piątek, 30 stycznia 2009, 19:35
Lokalizacja: Za daleko

#10 Post autor: Nature » wtorek, 17 lutego 2009, 18:24

Mam dokładnie tak samo jak edy, pobieram energię od osób które mają jej więcej... szczególnie przy jednej mojej przyjaciółce (4) czuję się jakaś bardziej wyjątkowa, ciekawsza itp. Od razu zyskuję chęć do życia i działania. A bardzo często zdarza mi się znikać w tłumie...

Boogi, jestem właściwie zwolenniczką zmieniania niektórych swoich nawyków, ponieważ jest kilka cech 9 które zbytnio mi nie leżą i chciałabym je zmienić w sobie. Pomyślałam sobie, że w sumie dziewiątki są elastycznymi osobami, prawda? Więc mają to szczęście, że dość łatwo im przyjąć czyjś (czy tam innego charakteru) sbosób myślenia i postrzegania. Już kilka razy testowałam ;) Ale czy inne typy enneagramu też tak łatwo dadzą się zmienić?...

A poza tym, denerwuje mnie to, że mój zapał jest tak naprawdę słomiany... Bo coś sobie zaplanuję, a potem to jakoś umyka z mojej głowy, już nie jestem tak zdecydowana jak w tamtej chwili, zapominam o celu który sobie postawiłam... Dodać do tego lenistwo i wychodzi że wciąż krążę w kółko, pytając siebie, co mam zmienić w swoim życiu żeby dobrze je wykorzystać i być szczęśliwszą :/ Totalny chaos. Czy ktoś wie, jak temu zaradzić?
9w1
Poszukuję drogi idealnej.

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#11 Post autor: boogi » wtorek, 17 lutego 2009, 18:37

Jest jedna rada, którą gdzieś wyczytałem (chyba u Rohra), przytaczam luźno z pamięci: Dziewiątka może zacząć czytać podręczniki o zarządzaniu czasem (zarządzaniu sobą w czasie). Wszystkie takie podręczniki są pisane przez Trójki, a skoro Dziewięć ma połączenie z Trójką, to może całkiem łatwo przyswoić sobie te zasady. Poza tym właśnie dobry plan działania (określony cel i rozplanowane kolejne kroczki na drodze do niego) na pewno Dziewiątce pomoże utrzymać rytm, którego naturalnie może nie ma (jej energia kieruje się podświadomie na unikanie działania), ale który jest w stanie sobie wyrobić.

Czy inny typ może się tak łatwo jak 9 zmienić? Nie sądzę. Wydaje mi się, że Dziewiątki mają tutaj generalnie najłatwiej - z prostej przyczyny: brak im jakichkolwiek mechanizmów obronnych, z kajdan których musiałyby się najpierw uwalniać. Dwójki mają wyparcie (aczkolwiek ja wypieram się tego, że mam jakieś wyparcie), Szóstki projekcję, etc., zaś Dziewiątki nie mają tego typu psychologicznego mechanizmu obrony. Występuje u nich jedynie zwlekanie (które nie jest stricte takim mechanizmem ochrony jak mechanizmy innych typów), więc Dziewiątkom jest pod tym względem łatwiej. Innym typom najtrudniej właśnie jest przezwyciężyć swoją nawykową ochronę ego.

Pobieranie energii od innych? Hm. Chyba chodzi o dopasowanie. To nawet nie jest to, że chcesz pobierać tę energię od innych, tylko o to, że 9 dopasowuje się do innych, by mieć spokój. Znajdź własne zdanie (oj, Dziewiątki to potrafią wbrew pozorom; jak nie wierzysz, to zadaj sobie pytanie: czy bywasz czasem uparta, kiedy nie chcesz czegoś zrobić? Jeżeli tak, to wiesz o czym mówię ;) ). Tak więc, kiedy 9 jest samo, to sobie leży i... leży. Nie wydatkuje zbędnie energii. A kiedy jest z kimś innym, to często dopasowuje się do tego kogoś. Nie wiem, czy można to nazwać "traceniem swojej osobowości". Tracić można coś, co się ma, co się już zdefiniowało. Oczywiście nie twierdzę, że Dziewiątki osobowości nie mają, myślę raczej o tym, że mogą być jej trochę nieświadome i przez to (dzięki temu?) tak dobrze dopasowują się do innych. Więc najpierw trzeba sobie swoją osobowość zdefiniować. Trudna droga, ale gra warta świeczki ;] tym bardziej, że takie podejście do sprawy na pewno rozwiąże problem słomianego zapału. I wtedy też "elastyczność" nie będzie podświadomym domyślnym wyborem ("Dziewięć dopasowuje się do każdego bez wyjątku"), ale Twoją świadomą decyzją ("potrafię się dopasować, dopasowuję się wtedy, kiedy sama świadomie chcę").
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Nature
Posty: 37
Rejestracja: piątek, 30 stycznia 2009, 19:35
Lokalizacja: Za daleko

#12 Post autor: Nature » wtorek, 17 lutego 2009, 19:25

Właśnie tak myślałam, że my mamy najłatwiej, ale jestem początkująca więc chciałam posłuchać opinii kogoś bardziej doświadczonego ;)

Dopasowywanie? Może i tak, ale jest coś w tym, że od przyjaciółki wychodzę bardziej dowartościowana, albo z kimś kogo lepiej znam, a wśród innych osób czasem czuję się gorsza lub hmm 'zwykła'... A może wynika to z tego, że nie mogę się do tego kogoś dopasować, bo go nie znam?... :D
Uparta jestem czasem, i łapię się również na tym, że myślę o danej sprawie tak i tak, bo ktoś tak powiedział.
boogi pisze: Tak więc, kiedy 9 jest samo, to sobie leży i... leży.
Nie mogę po prostu z tego zdania :lol:

Tak czy inaczej, dziękuję za wyczerpującą wypowiedź :P Zawsze byłam pozytywnie nastawiona do takich zmian w sobie. ;)

Hmmm... Wpadło mi teraz do głowy, że dziewiątki dostrzegają siebie w innych osobach, ich cechy przelewają na siebie, a potem jeśli jest pytanie o nie same, to gubią się w tym wszystkim i już nie wiedzą co jest ich a co nie :D
9w1
Poszukuję drogi idealnej.

Awatar użytkownika
Szopa
Posty: 644
Rejestracja: czwartek, 19 października 2006, 21:13
Lokalizacja: Zewsząd. Jesteście otoczeni.

#13 Post autor: Szopa » środa, 18 lutego 2009, 13:19

brak im jakichkolwiek mechanizmów obronnych
Tak troche wyjete z kontekstu, ale mechanizmy obronne dziewiatki sa doskonale. :lol:
Kazdy swiadomy czlowiek ma jakis mechanizm walki ze stresem, nawet jesli jest on podswiadomy.
Obrazek

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#14 Post autor: boogi » środa, 18 lutego 2009, 13:36

Chodziło mi o psychologiczne mechanizmy obronne typu "wyparcie", "przeniesienie", "projekcja" czy inne takie (których definicje szczegółowe wyleciały mi w tej chwili z głowy, chętni mogą doczytać konkrety choćby wstępnie na Wiki). Takich mechanizmów ochrony spójności psychiki, żeby zbyt wielkiej rozbieżności między ego i s-ego - w ujęciu Freuda - nie było. Takiego mechanizmu Dziewiątka nie posiada - a więc nie musi go przezwyciężać w sobie w drodze rozwoju.

Muszę zgłębić temat, to wtedy napiszę coś konkretnego, teraz to jest po łebkach tylko i orientacyjnie, przepraszam ;)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Szopa
Posty: 644
Rejestracja: czwartek, 19 października 2006, 21:13
Lokalizacja: Zewsząd. Jesteście otoczeni.

#15 Post autor: Szopa » środa, 18 lutego 2009, 15:12

Nie wiesz co mowisz boogi.
Dziewiatki stosuja dystansowanie się, ktore czesto moze sie przerodzic w ucieczke w polaczeniu z samokontrola. Akurat zgubilem gdzies notatki z zajec o stresie.
W kazdym razie te sa najpowszechniejsze i najbardziej naturalne. Dziewiatki sa zdolne, potrafia przyjmowac tez inne postawy. imo pozytywne przewartosciowanie jest bardzo prawdopodobne. :)
Obrazek

ODPOWIEDZ