Dziewiątka, a rozstanie

Dyskusje na temat typu 9
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Wielorybek
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 9 sierpnia 2016, 10:39
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: kujawsko pomorskie

Dziewiątka, a rozstanie

#1 Post autor: Wielorybek » środa, 26 grudnia 2018, 15:54

Chciałam się zapytać jak to u was jest, czy po zakończeniu poważnego związku potraficie bez problemu stanąć na nogi? Dla mnie jest to strasznie ciężkie nie potrafię się na niczym skupić i myśleć jakoś przyszłościowo w tym aspekcie. Nawet jeśli mam świadomość że partner nie był idealnie dopasowany to to i tak nie umiem pójść dalej i staram się zrobić wszystko by wrócić do niego. Jest mi ogólnie ciężko się zakochac i odkochac. Czuje się bezsilna. A jak to jest u was?



Awatar użytkownika
IrekTki
Posty: 94
Rejestracja: środa, 16 listopada 2016, 12:29
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kielce

Re: Dziewiątka, a rozstanie

#2 Post autor: IrekTki » czwartek, 27 grudnia 2018, 22:43

Wysadzić ostatni most łączący cie z obiektem zakochania i dać sobie wolne od tej toksycznej relacji na pół roku. Zajmij sie szkołą, ogólnie sobą.
9w8 Introwertyk

Fi5heR
Posty: 61
Rejestracja: poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 12:53
Enneatyp: Mediator

Re: Dziewiątka, a rozstanie

#3 Post autor: Fi5heR » piątek, 28 grudnia 2018, 19:28

Jeżeli zaangażuję się w coś emocjonalnie potrafię rozpamiętywać to (w tym wypadku rozstanie) latami i nawet nie musi być ono "poważne" z obu stron- wystarczy bym Ja się zaangażował. Moje najbardziej bolesne, jak do tej pory, rozstanie rozpamiętywałem przez 4 lata. Było ono z enneagramową 5, z którą niesamowicie wiele rzeczy mnie łączyło, ale z perspektywy czasu wiem ile błędów w tej relacji popełniłem i w sumie cieszę się, że skończyło się tak jak się skończyło- dużo mnie to nauczyło. Niemniej nie było w moim życiu jeszcze rozstania, po którym bym nie cierpiał. Zakładam, że w dużej mierze jest to wynikiem 9 natury, która każe nam widzieć w innych ich pozytywne strony, swoje cechy zaś umniejszać.

Reasumując... Jak bardzo by nie bolało, to przejdzie. Czasami może trwać to baaardzo długo, ale przejdzie. Nie ma na to chyba dobrego lekarstwa. Niestety introwertyczna natura wielu 9 niestety w tym przeszkadza, ale dzięki temu można skupić się na tym czego nie robić w przyszłości by ta nie bolało.
"Love and take care of each other, so the guilt would never lead you to Silent Hill... "

Awatar użytkownika
Wielorybek
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 9 sierpnia 2016, 10:39
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: kujawsko pomorskie

Re: Dziewiątka, a rozstanie

#4 Post autor: Wielorybek » sobota, 29 grudnia 2018, 06:22

Ano z tymi dobrymi cechami to tak bardzo prawda, tak bardzo nie umiem nienawidzić i no w każdym znajdę coś dobrego.

Awatar użytkownika
Blame
Posty: 18
Rejestracja: piątek, 2 lutego 2018, 19:23
Enneatyp: Dawca

Re: Dziewiątka, a rozstanie

#5 Post autor: Blame » niedziela, 30 grudnia 2018, 18:06

To co piszecie dosc mocno do mnie pasuje. Nawet jak ktos mi zrobi bubko, to i tak po jakims czasie (czesto juz nastepnego dnia) moge z taka osoba normalnie rozmawiac i dazyc do jakiegos porozumienia. Problem w tym, ze ludzie tak latwo nie wybaczaja i czesto chca zachowac dystans.
~ ARE YOU PROUD OF ME NOW?! ~

Awatar użytkownika
Fau
Posty: 20
Rejestracja: niedziela, 5 maja 2019, 22:50
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Centrum

Re: Dziewiątka, a rozstanie

#6 Post autor: Fau » niedziela, 5 maja 2019, 23:06

Dopiero po dwóch latach od rozstania, udało mi się jakoś przerobić, pogodzić i tak jakby - puścić wolno drugą osobę. Ot, teraz tylko się przyjaźnimy, ale (aktualnie, bowiem w trakcie przerabiania problemu, jeszcze było z tym ciężko) uważam, że jest to w naszym przypadku lepsza i zdrowsza sytuacja. Także ten. Da się.
Dodam tylko, że był to wieloletni i jedyny poważny związek.
9w1
- Dlaczego miałbym się rozstawać z moją przeszłością? Nie wszytko w niej było złe.
- Z przeszłością należy się rozstać nie dlatego że była zła, lecz dlatego, że jest martwa.

ODPOWIEDZ