Rodzice i dzieci

Ogólne dyskusje na temat Enneagramu
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5854
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Rodzice i dzieci

#211 Post autor: boogi » środa, 25 sierpnia 2010, 21:25

Fakt, po kliknięciu "Submit Query" pojawia się całkowicie biała strona, jakby skrypt po stronie serwera się wywalał.

Wysłałem twórcom strony mail z informacją o błędzie.


"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

phalcore
Posty: 414
Rejestracja: piątek, 25 czerwca 2010, 22:11

Re: Rodzice i dzieci

#212 Post autor: phalcore » poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 16:37

mój ojciec 4w5 albo 5w4 bo strasznie mocną 5 w nim widze, ale w ktora strone to dziala to nie wiem :p raczej 4w5.


moja matka 5w6 albo 2


a ja?

heh. przemilczmy to

Andrew13
Posty: 2
Rejestracja: sobota, 2 kwietnia 2011, 22:32
Enneatyp: Indywidualista

Re: Rodzice i dzieci

#213 Post autor: Andrew13 » poniedziałek, 2 maja 2011, 23:15

Ja zbadałem moją bliższą a nawet dalszą rodzinę. :

Ja - 4
Siostra - 7w8
Piesek - WTF?! :| Zwierzęta nie mają enneatypu, ale stawiał bym że 6w7 :P
Ojciec - 5w4 {

Dziadek - 6w7
Babcia - 4w5
Stryjek - 9w1, Ciocia - 6w5, Kuzyn - 8w7
2Stryjek - 7w8, Ciocia - 4w5
Ciocia- 8w7, Wujek - 7w6, Kuzyn - 9w8, 2Kuzyn - 8w9
}

Matka - 4{

Dziadek - 9w8
Babcia - 5w4
Wujek - 4, Ciocia - 6w5, Kuzynka - 9w8
}
4 Bez żadnych skrzydeł. I trochę 6

KAnathema
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 8 maja 2011, 13:46
Enneatyp: Indywidualista

Re: Rodzice i dzieci

#214 Post autor: KAnathema » niedziela, 8 maja 2011, 15:46

Moja mama jest 2w3. Oczywiście opis dwójki idealnie oddaje jej osobowość. Tata nie ma czasu, żeby zrobić, bo to iście problematyczne! Rozwiązywać test, pomyślałby kto... Podejrzewam go o bycie piątką. Sama bywam 4w3 jak i 4w5, więc jeśli już, to mamy podobne skrzydełka z rodzicami.
4w3 czy 4w5.
sx/sp
INFP
Zagubiona we własnych myślach usiłuję stłamsić poczucie wyjątkowości, ohydne umiłowanie do cierpienia. Człowieczek, który się łudzi, że karmiony pożywką własnych chwiejnych emocji, hoduje w sobie coś nietuzinkowego.

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Rodzice i dzieci

#215 Post autor: Snufkin » niedziela, 29 lipca 2012, 09:26

5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 619
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: Rodzice i dzieci

#216 Post autor: sjofh_ystad » wtorek, 31 lipca 2012, 02:56

Fajny artykuł, choć sam już do tego wszystkiego zdążyłem dojść. Znalazł się w nim super cytat: "Jakie to w gruncie rzeczy proste. Nasi rodzice też są dziećmi! Też czegoś potrzebują i cieszą się, gdy to dostaną"
Ćwiczenia terapeutyczne i inne bzdety olałem, ale nieraz już o tym myślałem, jak dużo Tata o mnie myślał, nawet gdy tego nie czułem. Ze strony takiego człowieka jak On to największy dowód miłości, i chyba jedyny prawdziwy. No, jeszcze wspólne wycieczki w góry i wyprawy rowerowe, wypełnione milczeniem i podziwianiem przyrody i sporadycznymi rozmowami Jego i Brata na tematy geograficzne :)
Jest 5w6. Pisałem już o Nim na forum 5-ek, nie będę się powtarzać.

P.S. W przeciwieństwie do Niego,spróbuję nawiązać bliskość z dziećmi w bardziej naturalny sposób. Da się, nawet będąc 5.
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa

PunkTadeusz
Posty: 24
Rejestracja: sobota, 30 czerwca 2012, 11:59

Re: Rodzice i dzieci

#217 Post autor: PunkTadeusz » czwartek, 2 sierpnia 2012, 15:36

Moja mama wykapana 5w4 (jak ja), a jej mama (moja babcia) czysta 5. Tata 8w7, brat 7w8. Generalnie nie jestem zdziwiony, bo odkąd pamiętam rzucało mi się w oczy to, jak bardzo jestem podobny do mamy. Chyba mogę powiedzieć, że się przyjaźnimy, chociaż może na przekór, w końcu jest moją matką. Zawsze się świetnie dogadywaliśmy i mieliśmy dobry kontakt, czego nie mogę powiedzieć o tacie albo starszym bracie. Generalnie, każdy wdał się w tego rodzica, który poświęcał mu więcej uwagi.
INTj 2Ti
5w4

Awatar użytkownika
kangur
Posty: 547
Rejestracja: wtorek, 22 lutego 2011, 19:38

Re: Rodzice i dzieci

#218 Post autor: kangur » wtorek, 7 sierpnia 2012, 19:43

Generalnie, każdy wdał się w tego rodzica, który poświęcał mu więcej uwagi.
Odnosisz to do wszystkich? O wdanie się w jakie cechy chodzi?
W matkę (7) wdałam się pod kątem lubię/nie lubię, potrafię/nie potrafię (genetyka?), po ojcu (9) mam ciągotki do piękna, malarstwa i tym podobnych wzniosłych bzdetków. Fizycznie więcej czasu spędzała ze mną matka, ojciec był często poza domem, ale gdy był obecny (znów tak rzadko to nie było) potrafił stworzyć delikatną więź. Sęk w tym, że czułam się w jakiś sposób opuszczona przez obydwu i patrząc wstecz trudno określić który rodzic poświęcał mi więcej uwagi czy też kontakt z którym z nich bardziej ceniłam.

PunkTadeusz
Posty: 24
Rejestracja: sobota, 30 czerwca 2012, 11:59

Re: Rodzice i dzieci

#219 Post autor: PunkTadeusz » wtorek, 7 sierpnia 2012, 20:40

Nie jestem w stanie stwierdzić, czy to jakieś ogólne "prawo", bo moja rodzina (bliższa czy dalsza) to tylko maleńki wycinek rzeczywistości. Ale tak, w moim rodzinie są tylko trzy przypadki (na 39 sprawdzonych osób), kiedy ktoś nie przejął żadnej dominującej cechy od rodzica.
Dla przykładu, moja mama (5w4 INFJ) poświęcała mi w dzieciństwie więcej czasu niż mojemu starszemu (o 2 lata) bratu, dlatego że to ja zawsze byłem "mały". Natomiast mój tato (8w7), jako, że starszy brat był hmm starszy ^^, chował go typowego pierworodnego, przyszłego przodownika rodziny: robił z nim więcej "męskich" rzeczy, niż ze mną, bo byłem "mały". I tak jakoś wyszło że brat jest 7w8.

Pójdźmy dalej, starsi ze strony matki: babcia czysta 5 (jednak nie jestem w stanie stwierdzić, czy nie była dawniej 5w4 - obecnie choruje na Alzheimera), dziadek 6w7. Ich dzieci, w kolejności od najmłodszego: moja mama 5w4, wujek 5w6 i ciocia 6w7.

Starsi ze strony ojca: babcia 9w1, dziadek 8w7. Ich dzieci, w kolejności jw.: mój tata 8w7 i moja ciocia 9w1.

Mógłbym jeszcze tak rozpisać moje kuzynostwo, ale myślę widać już jak na dłoni, że generalnie potomstwo "dziedziczy" jakąś cechę dominującą. Oczywiście, wynika to ze sposoby wychowania, bo jak powszechnie wiadomo, rodzice są naszymi pierwszymi nauczycielami :)

Ale wyjątki są: siostra mojego taty, a moja ciocia (wspomniana wyżej 9w1) jest w uświęconym związku z moim wujkiem (czysta 6). Ich pierwsza pociecha, a moja kuzynka to 4w5, chociaż nigdzie w jej gałęzi drzewa genealogicznego 4 ani nawet 5 się nie pojawia. Ale. Kto z kim poprzestaje, takim się staje, a w swoim otoczeniu moja kuzyneczka miała mnie, swoją koleżankę 4w5 i moją matką. Spędzaliśmy razem dużo czasu, poza tym, 4w5 pasuje do jej sytuacji rodzinnej (nie wchodząc w szczegóły; mogę powiedzieć, że jej stosunek do świata jest umotywowany przez "namiętności" 4w5).

8w1 poprawione na 9w1 /boogi
INTj 2Ti
5w4

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2406
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Rodzice i dzieci

#220 Post autor: Cotta » wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:10

Nie ma takiego typu jak 8w1. :wink:

Można na to spojrzeć w dwojaki sposób: a) że przejmujemy cechy osób, które się nami zajmują; b) że dana osoba chętniej się nami zajmuje, jeżeli widzi podobieństwo do siebie.
Idąc za przykładem, który podałeś - gdyby starszy brat nie odpowiadał "pozytywnie" na te męskie wtajemniczanie (nie przejawiał zdolności, entuzjazmu itd.), za to młodszy brat tak, ojciec pewnie by skierował uwagę na młodszego.

Pewnie obie opcje - a i b - są w jakimś stopniu prawdziwe.
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć.

PunkTadeusz
Posty: 24
Rejestracja: sobota, 30 czerwca 2012, 11:59

Re: Rodzice i dzieci

#221 Post autor: PunkTadeusz » wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:27

Ach, przepraszam, miało być 9w1. Piszę w pośpiechu, bo inaczej gubię się w wątku.

Bardzo ciekawy wniosek, i jak najbardziej się zgadzam. Starałem się uniknąć generalizacji, w końcu ciężko określić co chłoną z otoczenia młode umysły.Wiadomo, tabula rasa, te sprawy. Często bardzo marginalne epizody z życia odkształcają jego dalsze koleje. Jestem zdania, że w początkowej fazie kształtowania tych tendencji biorą udział rodzice i najbliższe otoczenia (opcja a), natomiast w późniejszej fazie życia (od późnego dzieciństwa wzwyż) to środowisko nadaje nam ostateczne szlify (opcja b)/ Jeśli chodzi o mnie i mojego brata, to nie jest to kwestia jednostronna. Zauważam u siebie siódemkowe i ósemkowe ciągątki, i vice versa, w jego zachowaniu zauważam silną tendencją do piątko- i czwórkowości. Myślę, że na pewnym etapie życia, chociaż spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, nasze drogi się rozjechały: zawsze to on był starszy, rodzice pozwalali mu na więcej, wychodził wieczorem na miasto, na imprezy itd., ja z kolei wolałem siedzieć w domu, niż się narażać swoimi wygłupami.
INTj 2Ti
5w4

tyurangalila
Posty: 59
Rejestracja: piątek, 21 października 2011, 08:11
Enneatyp: Obserwator

Re: Rodzice i dzieci

#222 Post autor: tyurangalila » wtorek, 14 sierpnia 2012, 17:17

a też dorzucę coś od siebie do tego wątku i napiszę swoje obserwacje, które dzięki wielu źródłowym informacjom, tego miejsca, książek, pomogły mi w ustaleniu typizacji aż dwóch pokoleń relacji rodzic- dziecko :) dane będą bardzo pobieżne, może je ewentualnie rozbuduję jeśli będą one niejasne, bądź wyglądały jak 'wyjęte z kapelusza' (bo wiem, że może to tak wyglądać, często mam problemy z określeniem i napisaniem czegoś jasno o jasnej sprawie xD)

to lecimy od początku, moi rodzice:

mama: 8w7 (kiedyś te relacje były nie do zniesienia ze względu na różne poziomi zdrowia, z upływem czasu jest coraz lepiej :) )
tata: 8w9 (nic do zarzucenia :D )
ich relacje są świetne, póki jedno z nich nie wprowadzi ognia, zazwyczaj wywołuje je 8w7. póki 8w7 jest zdrowe to panuje ład, tata na szczęście zachowuje tę 'szefowską' zasadę, w której to w rodzinie jest do rany przyłóż, zaś w pracy dopiero się odzywa obecność 8 i wszyscy o tym wiedzą xD

oraz obserwacje dalszych pokoleń, tj rodziców moich rodziców + opis jeszcze jednej relacji rodzic-dziecko od strony taty:
od strony taty
babcia: 2w1 (jedyna jak dotąd dwójka, którą akceptuję xD)
dziadek (który nie żyje od kilku lat, ale miałam z nim chyba najlepszy kontakt): 5w6
małżeństwo wspaniale się uzupełniające, mimo oczywistych różnic (ponad 50 lat małżeństwa o czymś z resztą świadczy)

rodzeństwo taty (nie będę podawać imion bo wydaje mi się to bez znaczenia, więc nazwę ich literkami alfabetu)
tata jest najmłodszy i posiada dwóch braci:
brat A: 8w9, bardzo podobny do mojego taty (co ciekawe i jego żona jest również 8w7, rzekłabym że zarówno w ich małżeństwie jak i w małżeństwie moich rodziców pojawiają sie identyczne schematy)

--> mogę ewentualnie dodać, że dzieci brata A (znam je całkiem dobrze) to chronologicznie
syn A- 5w6, nie sądzę by to było dziwne ;> bardzo go lubię, obydwoje lubiliśmy naszego wspólnego dziadka ;D)
córka A- 2w3 (myślę że tu duży wpływ miał jej świetny kontakt z babcią:) )
syn A1- sztandarowe 9w8


brat B: 6w5 fobiczne (podejrzewam, że na to wpłynęły liczne choroby, które ma za sobą i od najmłodszych lat)
cała trójka żyje ze sobą w zgodzie i mają się dobrze, żadne z nich również nie wdawało się w większe, skandaliczne konflikty zarówno między sobą, jak i swoimi rodzicami, oaza spokoju rzekłabym :)

od strony mamy:
babcia: 9w1 ( z którą zarówno ja, jak i moi rodzice mamy bardzo złe relacje)
dziadek (który również nie żyje): niezdrowe 1w9
tutaj już tak kolorowo nie było, o ile mi wiadomo, był czas kiedy jedno drugiego zdradzało, jednak ostatecznie przeżyli również ze sobą ponad 30 lat

rodzeństwo mamy jest tylko jeden brat, młodszy, sztandarowe 3w2, zaś sytuacja wygląda bardzo podobnie jak z 9w1. z tym że tutaj od zawsze był konflikt, głównie o to, że 3w2 osiągnęło na prawdę duży sukces w życiu zawodowym i powiedział że nie ma ochoty rozmawiać z człowiekiem prostego stanu, który zarabia mniej niż on w jeden tydzień, jednym słowem nie sięgamy mu 'rangą'. no ale co taki człowiek wart? tyle co nic, skoro 'ma wszystko'

od tej strony zawsze była jeden wielki czarnobyl jeśli chodzi o umiejętności mediatorskie. o ile faktycznie znajduje się 'mediator' 9w1, tak wydaje mi się że jej bezstronność, tłumienie własnego zdania i ogólnie tak zwana 'bezstronniczość' tylko pogarszała całą sprawę i doprowadziła do kompletnego rozpadu więzi od strony mamy. aktualnie 9w1 mieszka wspólnie z 3w2, przy czym ta pasywna dziewiatkowość jest wykorzystywana do maximum możliwości
-----------------------------------------------------------------
Podsumowując, jedna wielka 'Moda na Sukces'. Ale myślę, że może się to komuś przydać jak sam/ sama będzie próbowała określić typ swoich rodziców, dobrze już moi przedmówcy powiedzieli, że w ten sposób łatwiej określić to, co razi nas w ich zachowaniu i w ten sposób pozwoli nam zbudować zdrowsze relacje i podpisuję się obiema rękoma pod tym :)
5 z dwoma skrzydłami, sp/so/sx
INXX
Global 5: sloan RCOAI

Awatar użytkownika
ubiotech
Posty: 137
Rejestracja: niedziela, 5 lutego 2012, 10:41
Enneatyp: Dawca

Re: Rodzice i dzieci

#223 Post autor: ubiotech » wtorek, 14 sierpnia 2012, 17:39

A ty jesteś 5 EII, tak?

tyurangalila
Posty: 59
Rejestracja: piątek, 21 października 2011, 08:11
Enneatyp: Obserwator

Re: Rodzice i dzieci

#224 Post autor: tyurangalila » wtorek, 14 sierpnia 2012, 18:00

ubiotech pisze:A ty jesteś 5 EII, tak?
Tak myślę, już przeczesałam praktycznie wszystkie testy, opisy i wychodzi na to, ze tak :) muszę jeszcze się zastanowić nad swoimi 'funkcjami' (tak jak innych umiem wytypować, tak ze sobą mam odwieczny problem) przeczesałam już dosłownie wszystko, długo siebie osądzałam o bycie INTp, potem INTj, ISTp (w zasadzie to dryfowałam między nimi wszystkimi). Ale tu się pojawiał zawsze problem bo mimo że faktycznie jestem introwertyczna to lubię na swój sposób ludzi, szukać z nimi wspólnej więzi, lubię ludzi. nie znoszę totalnej samotności, doprowadza mnie do szału, lubię czuć, że ktoś jest za ścianą. Samotności nie raz doświadczyłam i wiem jak ona smakuje, a lubię mieć kogoś blisko siebie, a i chłód w relacjach międzyludzkich mnie nie satysfakcjonuje. Co nie znaczy że nie potrzebuję pobyć sama, mam codziennie 'swoją godzinkę' jako absolutne minimum, które musi być spełnione.

Wiem że to akurat częściej się zdarza być EII wśród tych bardziej uczuciowych typów i podejrzewam że stąd pewnie to pytanie ;) ale u mnie są bardzo aktywne oba skrzydła, choć to czwóreczkowe zawsze miewa 'o jedno słowo więcej do powiedzenia'

I nie chcę tu off topicować (powinnam to dać do socjoniki, ale chcę w pełni odpowiedzieć na pytanie) ale znalazłam coś takiego: http://i.imgur.com/D1B7A.png na zagranicznym forum jako potwierdzenie że 'każdy może być każdym :)
5 z dwoma skrzydłami, sp/so/sx
INXX
Global 5: sloan RCOAI

Awatar użytkownika
eszpe
Posty: 318
Rejestracja: czwartek, 4 sierpnia 2011, 05:41
Enneatyp: Lojalista

Re: Rodzice i dzieci

#225 Post autor: eszpe » wtorek, 14 sierpnia 2012, 18:35

Ten wykres jest związany z MBTI, socjonika to całkiem inny system.
EII to zupełnie co innego niż INFJ. Funkcje są inaczej opisane i w innej konfiguracji.
EII: Ne, Fi, Ti, Se itd.
INFJ: Ni, Fe, Ti, Se
papa ludki

ODPOWIEDZ