Medytacja a rozwój typów w Enneagramie

Ogólne dyskusje na temat Enneagramu
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2322
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Medytacja a rozwój typów w Enneagramie

#1 Post autor: Kapar » piątek, 30 października 2020, 11:14

Temat o Medytacji niby istnieje(ał) w dziale Ogólne Pyschologia ale wg mnie nie jest on dość napoczęty, a na pewno nie jest wyczerpany.

Kwestia medytacji, mindfullness oraz technik relaksacyjnych nie jest jakoś specjalnie związana z Enneagramem czy charakterystyką typów - na pierwszy rzut oka. Jeśli jednak rozważyć medytację jako sposób na balansowanie ośrodków u danego typu, to temat może być warty rozwagi.

Pytanie, czy typy nadużywające Głowy (5,6,7) mogą odnosić korzyści z medytacji w tym samym stopniu jak pozostałe typy?


W teorii, powyższe typy "siedzą w głowie" albo przetwarzają rzeczywistość poprzez intelektualizacje czy myślenie. Medytacja nie ma na celu amplifikacji myślenia czy wycofania się aby "przebywać" więcej w głowie. Co nie zmienia faktu, że porządkowanie myśli, dystansowanie ego od odczuć i potoków świadomości, mindfullness, nie są drogą do zbalansowanego działania czy czucia w przypadku powyższych typów. Tzn, medytacja może być pomocna dla każdego, ale stawiam tezę, że nie aż tak efektowna jak w przypadku typów nadużywających czucia czy działania.

Zapraszam się do dzielenia się opiniami oraz doświadczeniami.


Arms wide open
I stand alone
I'm no hero and I'm not made of stone
Right or wrong
I can hardly tell
I'm on the wrong side of heaven and the righteous side of hell

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2408
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Medytacja a rozwój typów w Enneagramie

#2 Post autor: Cotta » poniedziałek, 16 listopada 2020, 23:29

Ciekawy temat. Rodzajów medytacji jest wiele, przeważnie pierwszy na myśl przychodzi zazen, czyli siedzenie nieruchomo i patrzenie przed siebie. Ale są też medytacje z wizualizacją, z mantrą i w ruchu*. Mi jest łatwiej się skupić właśnie w takich formach, a ta siedząca medytacja jest trudna. Ale też dużo daje. Bo pozornie faktycznie może się wydawać, że typom intelektualnym łatwiej "usiedzieć". Tyle że kwintesencją nie jest to usiedzenie. Nie jest również kontrola nad myślami. Myśli podczas medytacji się nie tłumi, nie kontroluje, nie podsyca. Jedynie się obserwuje i bez prób dodawania historii, oceny, opinii, teorii, rozkminy, etc... puszcza/pozwala przepłynąć. Z czasem tych myśli jest mniej, mniej też jest napięcia, kiedy jakaś się pojawi. Można poczuć uwolnienie od kłębowiska myśli, jakie typy intelektualne mają cały czas w głowie. Nie żebym doświadczała tego stanu jakoś często. Teraz już nawet nie medytuję regularnie. Ale jak medytowałam codziennie, to pojawiał się taki efekt. Dlatego uważam, że medytacja dla typów intelektualnych jest jak najbardziej wskazana.
ALE!!!
Rzeczywiście istnieje pułapka, która bardziej czyha właśnie na typy "w głowie" niż na inne. Mnie na to uczulił jeden z nauczycieli. Typy intelektualne mogą tak polubić to, że się "nic nie robi", że potraktują to jako cel, a nie pewien etap, i wówczas mogą nie pójść dalej. A dalej jest integrowanie tego stanu spokojnego umysłu właśnie z działaniem. Bo nie sztuka osiągnąć spokój w idealnych warunkach. Docelowo chodzi o to, żeby to było obecne, jak coś robimy, jak wchodzimy w interakcje z ludźmi, jak pojawiają się sytuacje trudne itd. Tymczasem np. Piątki najchętniej by tak sobie zostały zaszyte gdzieś w siedzącej medytacji do przysłowiowej usranej śmierci.

*Co do tych innych typów medytacji. Te z wizualizacją i z dźwiękiem są dla mnie łatwiejsze od zazenu, bo jest więcej elementów do ogarnięcia, więc mniej przestrzeni na myśli, które uparcie się nie chcą zamknąć. Z kolei w tych z ruchem czułam się na początku bardzo nieswojo i dziwnie, ale też cholernie pomagają nawiązać kontakt z ciałem i z emocjami/energią w ciele.
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć.

ODPOWIEDZ