Testowanie ludzi

Dyskusje na temat typu 6
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
chokureika
Moderator
Posty: 604
Rejestracja: niedziela, 11 listopada 2007, 23:25
Enneatyp: Indywidualista

Re: Testowanie ludzi

#31 Post autor: chokureika » piątek, 16 października 2015, 11:35

.Anka. pisze: Wydaje mi się, że testowanie ludzi jest mało szóstkowe. My za wszelką cenę chcemy być akceptowanymi. Krzyczymy swoją uprzejmością do tłumu "Zaakceptuj mnie! Z moimi wszystkimi wadami, z moim pokręconym charakterem i paranoją we łbie. Zaakceptuj, a będę dla ciebie dobry, jak pies stróż". Boimy się, że ktoś nas potraktuje nikczemnie w odwecie, gdy my się tak zachowamy wobec kogoś. Dlatego jesteśmy uprzejmi i życzliwi. W głowie mając wizję zdrady Brutusa i przewrotności ludzkiej psychiki.
To nie brzmi szóstkowo, a trochę dwójkowo moim zdaniem.

Szóstki ESI jakie znam są uprzejme, ale jeżeli nowo poznana osoba straci w ich oczach, nawet błahostką, to mimowolnie robią pogardliwe miny, mrucząc pod nosem "ale żałosne". Potrafią być bardzo wyrozumiałe i brać poprawkę na sporo rzeczy, ale bardzo szybko wyrabiają sobie o kimś zdanie na podstawie swoich wewnętrznych norm, a jeżeli już mają o kimś jakąś opinię, to z reguły jej nie zmieniają.

Szóstkowe Alfy, są bardziej mięciutkie, bardziej przychylne i dużo mniej oceniające. Chcą, żeby było po prostu miło, ale też na pewno nie uganiają się za akceptacją.

Testowanie jest baaardzo szóstkowe. Czasem nie mogą się wręcz powstrzymać, żeby sprowokować jakąś sytuację i zobaczyć jak dana osoba się zachowa. Zdarza się, że podczas sprawdzania mile się pomylą, bo osoba zachowała się inaczej niż przypuszczały (zawsze doszukują się czegoś złego). Czasem jednak poprzez projekcję, testy i prowokowanie niektórych zdarzeń, nieświadomie dążą do tego, aby sytuacje z ich głów wydarzyły się naprawdę. Jak szukasz, to znajdziesz, jak to mówią.


4.5 sx/sp IEI / z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Awatar użytkownika
duplo
Posty: 746
Rejestracja: poniedziałek, 24 września 2012, 16:15
Enneatyp: Lojalista

Re: Testowanie ludzi

#32 Post autor: duplo » piątek, 16 października 2015, 16:14

Choku pisze:Szóstki ESI jakie znam są uprzejme, ale jeżeli nowo poznana osoba straci w ich oczach, nawet błahostką, to mimowolnie robią pogardliwe miny, mrucząc pod nosem "ale żałosne". Potrafią być bardzo wyrozumiałe i brać poprawkę na sporo rzeczy, ale bardzo szybko wyrabiają sobie o kimś zdanie na podstawie swoich wewnętrznych norm, a jeżeli już mają o kimś jakąś opinię, to z reguły jej nie zmieniają.
:plusone:

Nie przeczę, że akceptacja nie jest wewnętrzną potrzebą Szóstki, bo jest, ale mimo wszystko jest to potrzeba biernie realizowana. Często z powodu urojenia nie bycia akceptowanym lub gdy Szóstka sama kogoś nie akceptuje, potrafi zachowywać się w sposób całkowicie sprzeczny niż osoba, która dąży do akceptacji, np. jest cyniczna, gruboskórna, lub zwyczajnie zamyka się w sobie itd. Jasne, że chciałaby, jak to Anka pisze:
Zaakceptuj mnie! Z moimi wszystkimi wadami, z moim pokręconym charakterem i paranoją we łbie. Zaakceptuj
ale jak przystało na sceptyka ze szczególnie negatywistycznym podejściem do ludzi (brak wiary w nich i dobre intencje), nie będzie się "łudzić", że będzie jakoś szczególnie akceptowana.

Choć fakt, jak już ktoś okaże szczerą sympatię 6, to cieszy się jak pies (w końcu w jej głowie nie jest normą lubić takiego gbura, hehe).
We buy things we don't need
with money we don't have
to impress people we don't like

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: Testowanie ludzi

#33 Post autor: Enturie » sobota, 17 października 2015, 19:01

Mi też się czasem zdarzało ludzi sprawdzać, ale przyznam, że to tak nieświadomie się działo. Po prostu ze strachu. Nie potrafiłam tak komuś szybko zaufać i sprawdzałam jak się zachowuje w danych momentach. Teraz w sumie czuję, że mam więcej luzu w sobie i jak ktoś coś przyjmie, tak przyjmie. :)
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
.Anka.
Posty: 450
Rejestracja: poniedziałek, 6 kwietnia 2009, 14:56
Lokalizacja: z rpga ;-)

Re: Testowanie ludzi

#34 Post autor: .Anka. » poniedziałek, 19 października 2015, 11:34

duplo pisze: ale jak przystało na sceptyka ze szczególnie negatywistycznym podejściem do ludzi (brak wiary w nich i dobre intencje), nie będzie się "łudzić", że będzie jakoś szczególnie akceptowana.

Choć fakt, jak już ktoś okaże szczerą sympatię 6, to cieszy się jak pies (w końcu w jej głowie nie jest normą lubić takiego gbura, hehe).
Zgadzam się! My nie wierzymy w ludzi. Mimo to, przynajmniej ja tak mam: daję im szansę. Zawsze pozwalam im okazać się od tej lepszej strony. Po co? :wall:
6, ESI-Se (nadal nie wierzę, ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz?)

Za późno się zorientowałam. Łatwo pomylić 6 z 4.

Awatar użytkownika
.Anka.
Posty: 450
Rejestracja: poniedziałek, 6 kwietnia 2009, 14:56
Lokalizacja: z rpga ;-)

Re: Testowanie ludzi

#35 Post autor: .Anka. » wtorek, 8 grudnia 2015, 18:18

Zapomnijcie o wszystkim. Testuję. Niestety testuję. I to moim zdaniem przejaw chorego 6. :wall: Pomocy? :shifty:

Powiedzieć mężczyźnie wszystko, co najgorsze o sobie. Totalnie go zrażać do siebie. I... i głupieć, projektować, gdy ten jednak nie daje za wygraną. :facepalm:
6, ESI-Se (nadal nie wierzę, ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz?)

Za późno się zorientowałam. Łatwo pomylić 6 z 4.

Awatar użytkownika
Minka
Posty: 194
Rejestracja: wtorek, 9 czerwca 2009, 19:38

Re: Testowanie ludzi

#36 Post autor: Minka » sobota, 12 grudnia 2015, 01:15

Testuję. Ale często robię to świadomie. Właściwie sprawdzam też osoby na bliskim dystansie emocjonalnym. Lepiej być ciągle pewnym tego na czym się stoi a nie obudzić się i zostać na lodzie.

To nie jest tak że nie wierzę w ludzi, bo gdybym całkiem zaraziła się to ciężko byłoby wyjść z domu w dobrym humorze, nic sobie nie projektując. Chodzi o to, że na początku znajomości ludzie dostają ode mnie pewien kredyt zaufania. Mogę kilka razy dać kredyt, jakoś przymknąć oko, jednak jeżeli to powtarzający się schemat to kończę znajomość i nie chce już takiej osoby. Wtedy jestem bezwzględna i niemiła.
"Podejrzliwość w stosunku do wszystkich jest męcząca, trzeba komuś ufać, bo trzeba przy kimś odpocząć."

sp/so

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Testowanie ludzi

#37 Post autor: Agon » sobota, 12 grudnia 2015, 12:33

Uważam, że warto testować ludzi, ale w naturalnych sytuacjach i nie zachwycać się/nie skreślać kogoś po pierwszym razie.

Takie wynalazki jak enneagram, czy socjonika mogą być pomocne w dobieraniu sobie ludzi. Szczególnie, że nikt nie ma wyryte na czole, że jest takim, a takim typem. Chodzi mi bardziej o cechy, które ktoś posiada i w jakiś sposób pasują do stereotypowego postrzegania danego typu, można dzięki temu przewidzieć czyjeś motywacje (enneagram), silne i słabe strony (socjonika) i na podstawie tego zdecydować, czy chce się utrzymywać silną więź z danym człowiekiem, czy nie. Tyle, że nie jest to coś tak oczywistego jak np. kolor skóry. Ja sam nie wiem czy jestem 5w6, czy 6w5, LII, czy ILI, a w przypadku socjoniki to spora różnica, bo decyduje o dualu. Mogę się dogadać zarówno z ESE jak i z SEE, tylko ciężko przewidzieć z jakim typem mógłbym wytrzymać przez długi czas. Nie wiem, które z początkowo negatywnie odbieranych cech mógłbym strawić i polubić, czy postawę opiekuńczą ESE, czy agresywną u SEE. Bo na pierwszy rzut oka ani to, ani to mi nie pasuje. Może powinno wyjść w praniu, ale nie znam swojego typu. Ewentualnie może się okazać, że nie jestem ani LII, ani ILI, tylko np. SLI, :what:

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: Testowanie ludzi

#38 Post autor: Enturie » sobota, 12 grudnia 2015, 12:50

@Agon, ostatnio się przyglądam temu co piszesz i chyba pokładasz za dużą wiarę w to wszystko. Wiesz jak różni moga być ludzie tego samego typu? Po sobie widzę... Byłam w dwóch związkach z dualami, gdzie każdy z nich był trochę inny, a jednocześnie nie byłam w stanie pewnych rzeczy znieść. Nieruchawość jednego, niezdecydowanie emocjonalne drugiego.. To, że kogoś przetestujesz nie da Ci żadnej gwarancji, jedynie czas jest w stanie pokazać czy jesteście w stanie siebie znieść. Generalnie ostatnio neguję socjonikę i pochwałę dla dualizacji. Racja, to działa, mozna sie do siebie wiele nauczyć, ale... Jeśli się nie jest zrównoważonym emocjonalnie, jeśli ma sie inne pasje i wartości, to nawet dualizacja może być kiepska.
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Testowanie ludzi

#39 Post autor: Agon » sobota, 12 grudnia 2015, 17:51

Enturie pisze:Jeśli się nie jest zrównoważonym emocjonalnie, jeśli ma sie inne pasje i wartości, to nawet dualizacja może być kiepska.
Uważasz, że osoby o słabej równowadze emocjonalnej tzn. neurotyczne typu melancholicy, cholerycy, nie zasługują na drugą połówkę, dopóki nie zmienią temperamentu?

Ostatnio się nad tym zagadnieniem zastanawiałem i chyba związki z osobami niezrównoważonymi emocjonalnie nie mają sensu. To są zwykle ludzie pragnący ciągłych zmian, popróbować seksu z różnymi ludźmi itp.

Awatar użytkownika
Eol
Posty: 573
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Testowanie ludzi

#40 Post autor: Eol » sobota, 12 grudnia 2015, 19:35

Enturie pisze:Jeśli się nie jest zrównoważonym emocjonalnie, jeśli ma sie inne pasje i wartości, to nawet dualizacja może być kiepska.
Święte słowa.
5w4 so/sx INTj - LII
... tysiąc dni nie dowiedzie, że mamy rację, za to jeden dzień może dowieść, że się mylimy.

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: Testowanie ludzi

#41 Post autor: Enturie » poniedziałek, 14 grudnia 2015, 09:08

Temperament to rzecz stała i raczej tego nie da się zmienić. ;-) Też nie wartościowałabym tego pejoratywnie. Choleryk czy melancholik wydatkuja po prostu energię w taki, a nie inny sposób, ale to nic złego.
W kwestii zrównoważenia psychicznego mam na myśli zbiór różnych zachowań. Zarówno neurotyk jak i osoba nie potrafiąca radzić sobie z gniewem będą w relacjach toksyczne.
Z dualem jest w zasadzie zawsze przyjemnie. Problem zaczyna się, gdy relacja staje się poważniejsze, bliższa... Co z tego, że potrafię się z kimś porozumiewać skoro mimo to hamujemy swój rozwój na płaszczyźnie zainteresowań? To prowadzi do frustracji i tego, że nasze potrzeby nie są zaspokajane, a co za tym idzie... Relacja nie jest satysfakcjonująca.

Prawdę mówiąc byłam z ILE dwa razy pod rząd i gdybym teraz dla odmiany znalazła się w relacji z etykiem, to jeśli potrzeby byłyby zaspokajane... To czemu nie?
Chyba przeceniamy często dualne relacje.
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Testowanie ludzi

#42 Post autor: Agon » poniedziałek, 14 grudnia 2015, 13:11

Enturie pisze:Chyba przeceniamy często dualne relacje.
Pewnie tak. Zanim poznałem socjonikę, to relacją dualną była dla mnie relacja: mężczyzna-kobieta. Nie chodzi tylko o wiadomą sprawę co wchodzi do czego i że mogą być z tego dzieci :P Czytałem o różnicach w funkcjonowaniu mózgu męskiego i kobiecego i stwierdziłem, że na płaszczyźnie psychicznej też się dopełniają. 2 wydaje mi się też prostszą dla natury liczbą, niż 16 jak w socjonice/mbti, czy 9 w enneagramie. Z tego też powodu wydawał mi się sensowny podział na introwertyków i ekstrawertyków. Czasem zastanawiam się, czy nie wrócić do tej naturalistycznej koncepcji.

W sumie w socjonice i mbti mamy dualizm, tyle że wielu rzeczy, czyli podstawą jest 2. W enneagramie podstawą jest 3, bo są 3 ośrodki, 3 główne emocje, 3 sposoby radzenia sobie z każdą z nich.

ODPOWIEDZ