Strona 31 z 64

Re: Związek z 5

: środa, 12 maja 2010, 16:14
autor: Nerthzim
Bardzo mądrze piszesz i z prawdziwą i nieukrywaną przyjemnością czytam Twoje posty, ale tym razem mam parę uwag.
Mandala pisze:Zakładając, że Piątek jest statystycznie tyle samo, co innych typów, to i tak 11% nie uznałabym za tak dużą część, żeby miała decydujący wpływ na przyrost naturalny. ;-)
Nie twierdzę, że jest inaczej. Przecież tylko jakiś % z nas umrze bez spłodzenia potomstwa. Oczywiście nie dotyczy to tylko Piątek, choć muszę przyznać, że prawdopodobieństwo takiego rozwoju wydarzeń wydaje się być większe w tej grupie. Swoją drogą nie zakładam, że wszystkich typów jest tyle samo, ale czytając niektóre posty ciężko się oprzeć wrażeniu, że wiele osób szacowała by ilość Piątek na 1-2%.
Mandala pisze:Wbrew pozorom nie każdy ocenia piątkowość lub jej brak na podstawie tego, czy ktoś zachowuje się introwertycznie. To jest konsekwencją mechanizmów obronnych Piątki, która tworzy sobie intelektualną fortecę, nie dopuszczając do siebie zbyt blisko emocji i innych ludzi, a nie cechą bezpośrednio powiązaną z typem.
Oczywiście sama skłonność to introwertyzmu nie czyni jeszcze z nikogo Piątki, natomiast ciężko jest mi sobie wyobrazić Piątkę-ekstrawertyka/czkę (choć i takie przypadki się zdarzały, co widać po tym temacie; osobiście ciężko mi się oprzeć wrażeniu, że wynikało to z błędu w ocenie własego typu).
Mandala pisze:To jest konsekwencją mechanizmów obronnych Piątki, która tworzy sobie intelektualną fortecę, nie dopuszczając do siebie zbyt blisko emocji i innych ludzi, a nie cechą bezpośrednio powiązaną z typem.
Czy naprawdę można tu bez wątpliwości wskazać co jest przyczyną, a co skutkiem? A może mamy po prostu skłonności introwertyczne i w związku z tym, że nie potrafimy się otworzyć "tworzymy sobie intelektualne fortece"?
Mandala pisze:Chyba oczywiste jest, że introwertyk może zachowywać się ekstrawertyczny i vice versa. W pewien sposób zawsze widać na zewnątrz to izolowanie się, ale nie koniecznie musi się ono przejawiać uporczywym milczeniem w towarzystwie i ponurością.
Naturalnie. Nie zmienia to jednak faktu, że introwertyk zachowujący się esktrawertycznie pozostanie introwertykiem (i vice versa).

Re: Związek z 5

: środa, 12 maja 2010, 17:16
autor: Mandala
W jednym miejscu tylko się nie zrozumieliśmy. Miałam na myśli, że introwertyczne zachowanie jest konsekwencją mechanizmów obronnych Piątki. Introwertyzm (w potocznym znaczeniu) należy do tych mechanizmów, czy też inaczej, jest z nimi powiązany, a zachowania introwertycznego z niego wynikają, ale nie muszą być widoczne dla wszystkich. Chodziło mi o to, że to, że ktoś będzie bardziej milczący, mniej aktywny itd. jest konsekwencją, a nie sam introwertyzm (w potocznym znaczeniu). ;-)

Re: Związek z 5

: poniedziałek, 17 maja 2010, 20:00
autor: vil
Ha, dawno mnie tu nie było, jakoś ostatnio pisanie na forum było mi nie po drodze. Ale już wyjaśniam, o co i chodziło z tym postem.

Szkoda,że nie pamiętam, gdzie to znalazłam - na jakiejś anglojęzycznej stronie chyba - ale tam stało, że statystycznie to najwięcej jest czwórek (jak to widać na forum). Ale piątki nie były daleko w tyle. W każdym razie, niektóre typy są ponoć bardziej popularne niż inne. Stąd mój comment.

P.S. To musieli być amerykańscy naukowcy :mrgreen:

Re: Związek z 5

: wtorek, 18 maja 2010, 02:41
autor: nini
Z roku na rok jakiekolwiek związki z ludzmi stają sie dla mnie coraz bardziej abstrakcyjne, nie mówiąc juz o czyjejs stalej bliskości. Najgorsze jest to, że i fantazje na ten temat prawie całkiem pozanikały, razem z nadzieją na realizacje.

Re: Związek z 5

: wtorek, 18 maja 2010, 11:37
autor: bruno dievs
W tym piątkowym introwertyzmie jest pewien paradoks - z jednej strony nie lubią powierzchownych znajomości, z drugiej strony nie chcą angażować się w bliskie relacje. I odchodzą z niczym.
O ile zwykłą znajomość można nawiązać z byle kim, że potem w razie konfliktów nie będzie problemu z "kopa w dupę i do widzenia", to nieporozumienia z kimś bliskim już mogą być bardzo trudne. Piątka, mając niemiłe doświadczenia z ludźmi, których uważali za bliskich, dwa razy się zastanowią zanim komuś zaufają. Może to przybrać ostrzejszą formę, w której nie ufają nikomu. Trwa to dopóki, potrzeba bliskości nie stanie się tak duża, że piątka pęka i otwiera się przed kimś przypadkowym, kto nie będzie potrafił tego docenić. Piątka się wtedy zraża i koło się zamyka.

ps. oglądał ktoś może film Schron?

Re: Związek z 5

: wtorek, 18 maja 2010, 14:00
autor: Rinn
bruno dievs pisze:W tym piątkowym introwertyzmie jest pewien paradoks - z jednej strony nie lubią powierzchownych znajomości, z drugiej strony nie chcą angażować się w bliskie relacje. I odchodzą z niczym.
Trafna uwaga. Niestety, mam podobnie. Powierzchowne znajomości mnie nie interesują, a bliskich relacji się boję i dużo czasu potrzebuję, by komuś zaufać na tyle, by go do siebie dopuścić. A i to podlega różnym wahaniom.

Jak patrzę na mojego chłopaka 5w4, to jesteśmy do siebie pod tym względem dość podobni, z tą różnicą, że ja dużo bardziej potrzebuję ludzi. Mam wrażenie, że różnica polega też na tym, że ja jestem świadoma swojego strachu i widzę w tym coś złego, coś, co należy poprawić, czego chciałabym się pozbyć, podczas gdy 5 go wypiera i racjonalizuje, uznając, że "dobrze jej tak jak jest" i "ja się nie boję - ja po prostu nie chcę".

Re: Związek z 5

: wtorek, 18 maja 2010, 17:35
autor: bruno dievs
U mnie też to podlegało wahaniom i to dość znacznym. Czasami wydaje mi się wręcz, że zataczam w swoim życiu koła, na szczęście coraz bliżej jego środka, punktu który byłby pełną harmonią. Każda bliska relacja zaczyna się przecież od powierzchownej, jak się nie pozna odpowiedniej ilości ludzi, to można nie natrafić na takich, z którymi dobrze będzie się wiodło. Nie mając wyboru, próbuje się angażować się w przyjaźnie, które w chwilach próby skazane są na rozpad. Ale z drugiej strony, bez zaangażowania człowiek, nie uczy się dbać o swoje kontakty, nie uczy się rozpoznawać z kim potencjalnie będzie się ta znajomość dobrze układać, czego można się po kimś spodziewać - co dla mnie nie było kiedyś sprawą oczywistą, dopiero przez doświadczenie i popełniane błędy zacząłem to ogarniać.

BTW, kolejny związek na forum on 5w4 - ona 6w5 o którym się dowiaduję ;]

Re: Związek z 5

: wtorek, 18 maja 2010, 18:54
autor: Mandala
Jakie są inne związki na forum w takim zestawieniu?

Jako 6 też mam problem z bliskością. Z przyjaźnią nie, ale związek to już zupełnie inna bajka, tutaj wszystkie lęki wychodzą na całej linii, a właściwie wychodziły. Mam wrażenie, że u mnie większość już wylazła i pokazują się tylko niedobitki. Co innego w przypadku mojego Piątka. O ile ja, jako 6 walczę z demonami, on woli ich nie zauważać. Odnoszę wrażenie, że bliskość, a jeszcze bardziej wzajemna zależność, cały czas go przerażają, mimo że coraz bardziej w nich smakuje i coraz więcej czerpie słodyczy. Nie chodzi o to, że źle się z nimi czuje, właśnie chyba chodzi o to, że dobrze i to dla niego wciąż nowa, "nienaturalna" sytuacja. Chyba w komiksach pojawiał się motyw zbroi, zasilanej rytmem biologicznym osoby noszącej ją. To mi przypomina manewry obronne Piątek w obliczu strachu przed bliskością, ich wycofanie się, uaktywnienie się jakieś bariery, którą trudno im samym przekroczyć. Do tego nieraz potrzeba dużo czasu, a nawet po tym czasie zdarzają się jakieś blokady, nagłe odkrycie jak duża jest bliskość, odpowiedzialność już nie tylko za siebie i reakcja obronna.

Re: Związek z 5

: wtorek, 18 maja 2010, 20:09
autor: bruno dievs
No może aż tak dużo ich nie wyliczyłem, bo trzy, ale zwróciłem na to uwagę, bo ten trzeci to mój.

A z tym co piszesz kojarzą mi się fragmenty książki Johna Gray'a, którą pewnie znacie. Pozwolę sobie przytoczyć:

"Jest w tym swoisty paradoks: ponieważ czujemy się przy naszym partnerze bezpieczni, nasze
głębokie lęki mają szansę ujawnienia. Kiedy jednak zaczynamy je odczuwać, stajemy się
niezdolni do podzielenia się tym, co czujemy. Paraliżuje nas strach, a uczucia, które wypłynęły
na powierzchnię, zamierają. "


"Jednym z paradoksów związku miłosnego jest fakt, że kiedy wszystko układa się dobrze i
czujemy się kochani, możemy nagle zacząć oddalać się emocjonalnie od naszych partnerów
albo zachowywać się wobec nich w zgoła nie "kochający" sposób. [...]

Miłość wyzwala w nas wszystkie nie ujawnione dotąd uczucia. Jednego dnia czujemy się
kochani, a następnego nagle przestajemy wierzyć w miłość partnera. Ujawniają się bolesne
wspomnienia z przeszłości. Z jednej strony ufamy partnerowi, a z drugiej - przeżywamy
ponownie to, co czuliśmy, gdy ktoś bliski nas odrzucił. [...]

Kiedy jesteśmy wyprowadzeni z równowagi, 90 procent tego zdenerwowania wynika z przeszłości, a tylko 10
związane jest z sytuacją teraźniejszą. [...]"

Re: Związek z 5

: wtorek, 18 maja 2010, 21:37
autor: Mandala
bruno dievs pisze:"Jest w tym swoisty paradoks: ponieważ czujemy się przy naszym partnerze bezpieczni, nasze
głębokie lęki mają szansę ujawnienia. Kiedy jednak zaczynamy je odczuwać, stajemy się
niezdolni do podzielenia się tym, co czujemy. Paraliżuje nas strach, a uczucia, które wypłynęły
na powierzchnię, zamierają. "
W pozostałych cytatach widzę trochę prawdy, ale są mi dość obce, za to ten - strzał w dziesiątkę. Chyba i dla Piątek, i dla wielu Szóstek.

Re: Związek z 5

: wtorek, 18 maja 2010, 22:35
autor: Rinn
bruno dievs pisze:Kiedy jesteśmy wyprowadzeni z równowagi, 90 procent tego zdenerwowania wynika z przeszłości, a tylko 10
związane jest z sytuacją teraźniejszą. [...]"
A dla mnie ten. :wink:

Re: Związek z 5

: wtorek, 18 maja 2010, 23:26
autor: Grin_land
Związek z 5. Ponad 30 stron teorii.

Czy są przewidziane praktyki dla uczestników tematu?

Re: Związek z 5

: poniedziałek, 24 maja 2010, 10:53
autor: VaS
Moja dziewczyna[ Była, bo zerwała ze mną 22 kwietnia...] jest 5w4 ja 4w5, zerwała ze mną ponieważ uważa że to nie to oraz że mnie nie kocha.
Nie kłóciliśmy się, czasem nieporozumienia ale to normalne.
Popsuło się gdy dzwoniłem do niej bardzo dużo razy a ona nie odbierała, z tego co czytałem o tym typie osobowości to ona potrzebuje własnego miejsca- ja dopiero teraz na poważnie rozważyłem to...
Jak myślicie co mogę zrobić żeby wróciła- odzywać się czy milczeć ? :roll: :(
P.S Kocham ją byliśmy razem od 30 listopada tj. ok. 5 miesięcy.
Pozdrawiam
VasqueS

Re: Związek z 5

: poniedziałek, 24 maja 2010, 11:01
autor: Mandala
Temat "jak odzyskać 5" już się tutaj przewijał, poczytaj sobie, ale pamiętaj: nie ma uniwersalnej recepty, każda Piątka, jak i każdy jej związek, to indywidualna sprawa. Jeśli Cię nie kocha, to jej nie odzyskasz. Jeśli popełniła błąd, sama powinna się zorientować, ewentualnie możesz jej się przypomnieć po jakimś czasie.

Re: Związek z 5

: poniedziałek, 24 maja 2010, 11:09
autor: SuperDurson
Albo na wszelki wypadek przygruchać już sobie inną..

One są, wbrew pozorom, dość wymienne.. i mają tendencję do powrotów, dopiero jak znajdziesz zamiennik.