Poziomy zdrowia Piątek

Dyskusje na temat typu 5
Elena123
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 21 kwietnia 2017, 13:19
Enneatyp: Obserwator

Re: Poziomy zdrowia Piątek

Postautor: Elena123 » środa, 8 listopada 2017, 20:12

Drogie piątki, przerabiał ktoś u siebie pro 5 i awans na wyższy level ? Jakie są wasze metody radzenia sobie z samym sobą ?
5w4 INTJ

Awatar użytkownika
Wiatr1000
Posty: 396
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 19:27
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Poddębice (Łódź)

Re: Poziomy zdrowia Piątek

Postautor: Wiatr1000 » sobota, 11 listopada 2017, 17:55

Elena123 pisze:Drogie piątki, przerabiał ktoś u siebie pro 5 i awans na wyższy level ? Jakie są wasze metody radzenia sobie z samym sobą ?


Przy odchudzaniu masz metodę "mniej żreć".
Tak tu, "mniej myśleć" :P
Innych metod brak ;)
5w4 sp/so INTj – LII

Awatar użytkownika
Irranea
Moderator
Moderator
Posty: 1145
Rejestracja: poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 23:50
Lokalizacja: w barku

Re: Poziomy zdrowia Piątek

Postautor: Irranea » sobota, 2 grudnia 2017, 11:02

Elena123 pisze:Drogie piątki, przerabiał ktoś u siebie pro 5 i awans na wyższy level ? Jakie są wasze metody radzenia sobie z samym sobą ?

Przerabiałam to jakiś czas. Powiem Ci, że średnio idę jeden poziom w górę na rok, więc to nie jest takie hop siup wskoczyć wyżej, wymaga to stałej pracy nad sobą, obserwacji siebie i "łapania się" na tym co się myśli i robi (w sumie to bardziej na tym czego się nie robi). Piątki ogólnie mają problem z robieniem, grzęzną na obserwacji i ciągłych przygotowaniach.
Jeśli chodzi o ten poziom, to rozdzielam go na dwa większe problemy: ludzie i ja. Idąc w górę PRO zauważyłam, że na przykład w pierwszej kolejności stopniowo pozbyłam się lęku związanego z ludźmi. A dopiero potem, również stopniowo, zaczęłam się wyzbywać lęków a propos niekompetencji i braków umiejętności. Każdy poziom zdrowia ma trochę inne lęki i problemy. Aby wejść wyżej, trzeba przede wszystkim zmieniać swoje myśli i nastawienie. Bez tego się po prostu nie ruszy. Co z tego, ze zaczniesz mniej myśleć, a więcej robić, jeśli nadal będziesz żyć w przekonaniu, ze wiesz za mało, umiesz za mało, a z ciągłego napięcia nabawisz się jakichś uszczerbków na zdrowiu, samopoczuciu, wyglądzie. Przede wszystkim zaczynamy od nastawienia, które stopniowo, z coraz większą siłą wdrażamy w życie. To nie jest łatwa praca.
Przed wszystkim, a propos ludzi, trzeba zmienić nastawienie z 'przeszkadzają mi i zabierają mi czas, mogą mi zrobić krzywdę' na na przykład: "są mi potrzebni by się zrelaksować, odreagować, nie zabierają mi czasu, obdarowujemy się tym czasem". Rozmowy i kontakty z ludźmi (w świecie realnym, a nie internetowym) są bardzo potrzebne by zdrowiej funkcjonować. Siedzenie wiecznie samemu nie wpływa za dobrze na zdrowie psychiczne. Ja u siebie widzę tendencję, że im niższy mam poziom tym bardziej nie cierpię ludzi i nie mam ochoty się z nimi widzieć. Jednak nie można wejść na wyższy poziom nie dbając o potrzeby społeczne i unikając ludzi. Aby wejść wyżej, trzeba się wyzbywać pewnych lęków, w tym wypadku lęku przed swoją emocjonalną stroną, która może stać się przyczyną braku kontroli i utratą niezależności (Piątki na poziomach przeciętnych wspierają intelekt emocjami, jednak im niżej są tym bardziej odłączają się również od ośrodka emocji).
Prócz zmiany nastawienia do ludzi, trzeba tez zmieniać nastawienie do siebie. Należy przyjąć, ze nikt nie jest zawsze kompetentny, a błędy są rzeczą bardzo ludzką, pomyłki i brak wiedzy w jakiejś części to nie koniec świata. Dlatego jak łapiesz się na tym, że po raz n-ty analizujesz/ czytasz to samo tylko po to by się lepiej przygotować, to przestań i zrób z tym coś konstruktywnego. Rzuć się też na głęboką wodę. Oczywiście w takich sytuacjach odczuwa się ogromne napięcie, bo coś Ci krzyczy zawsze w głowie "nie, nie, nie rób tego, poczytaj, poćwicz jeszcze trochę zanim wyjdziesz z tym do ludzi, zostaw, jeszcze nie jesteś gotowa", jednak wchodząc na wyższe PRO trzeba pokonywać swoje bariery i bez potu na czole się nie obędzie. Potknięcia, popełnianie błędów, to też uczy poprzez praktykę, że świat mi się nie wali, żyję dalej i nikt się z tego nie śmieje i nie ma mnie za głupią. Pocieszę, ze kiedyś to napięcie mija i zaczynasz dostrzegać, ze te problemy i lęki na tym poziomie już Cię nie dotyczą.


Wróć do „Typ 5 - Obserwator”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości