Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Dyskusje na temat typu 4
Wojtas89
Posty: 15
Rejestracja: poniedziałek, 24 grudnia 2012, 11:46

Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: Wojtas89 » czwartek, 28 lipca 2016, 21:52

Witam.

Mam na imię Wojtek. Mam 26 lat. Enneagram poznałem jakieś 6. lat temu. Od tego czasu przeczytałem większość książek wydanych w języku Polskim o tym systemie. Według enneagramu jestem 4w3. Tak też się czuje. Mam do Was pytanie. Jak sobie radzicie ze Wstydem? Przeszkadza Wam w rozwoju zawodowym i osobistym? Mnie on znacząco ogranicza. Boję się podejmować różnego rodzaju wyzwania, a szczególnie obawiam się tych rzeczy, które są nowe w moim życiu. Będę wdzięczny za jak największą ilość odpowiedzi.

Pozdrawiam ciepło.

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: Zielony smok » piątek, 29 lipca 2016, 16:13

Wstyd ....Mój sprytual ticzer Dawid R Hawkins tak opisał gada...

Wstyd: Rozpacz
(Poziomy kalibracji 20 i poniżej)
Wstęp
Poziom ten znajduje się niebezpiecznie blisko śmierci, którą można wybrać jako świadome samobójstwo lub też w bardziej subtelnej formie niepodejmowania kroków koniecznych do przedłużenia życia. Na tym poziomie często występuje śmierć w wyniku zaniedbania, obojętności, lekkomyślności czy wypadku. Każdy zna ból wiążący się z „utratą twarzy”, dyskredytacją czy staniem się „osobą niepożądaną”. Na poziomie Wstydu ludzie spuszczają głowy i schodzą innymi z drogi, pragnąc stać się niewidzialnymi. Banicja jest tradycyjnie związana ze wstydem, a w pierwotnych społeczeństwach, z których wywodzi się ludzkość, oznaczała śmierć. Jest to podstawa strachu przed brakiem aprobaty, odrzuceniem czy porażką.
Wczesne doświadczenia życiowe, takie jak bycie zaniedbywanym czy fizycznie, emocjonalnie, lub seksualnie wykorzystywanym, prowadzą do wstydu i wypaczają osobowość na resztę życia, o ile problemy te nie zostaną kiedyś rozwiązane. Wstyd, według ustaleń Freuda, wywołuje nerwicę. Jest destrukcyjny dla emocjonalnego i psychologicznego zdrowia, a jako skutek niskiej samooceny wytwarza u danej osoby skłonność do chorób fizycznych. Osobowość opar¬tą na wstydzie cechuje nieśmiałość, wycofanie, introwertyzm oraz pomniejszanie własnej wartości.
Wstyd jest narzędziem okrucieństwa, a jego ofiary często same stają się okrutne. Zawstydzane dzieci dręczą zwierzęta i siebie nawzajem. Zachowanie ludzi będących na niskim poziomie 20 jest niebezpieczne. Mają oni skłonność do doznawania halucynacji o charakterze oskarżycielskim, paranoi, a niektórzy z nich stają się psychopatami lub popełniają mrożące krew w żyłach zbrodnie.
Niektóre jednostki działające w oparciu o wstyd rekompensują to sobie perfekcjonizmem i sztywnością, stając się zbyt ambitne i nietolerancyjne. Przykładem tego niezmiennie są moralni ekstremiści wraz ze swoimi formacjami straży obywatelskiej, którzy przerzucają swój nieuświadomiony wstyd na innych ludzi, czym uzasadniają wymierzanie im sprawiedliwości. Seryjni mordercy często zabijali powodowani wstydem, nienawiścią i seksualnym moralizmem, uzasadniającym ukaranie „złej” kobiety. Ponieważ Wstyd powoduje rozpad osobowości na całym poziomie, wytwarza podatność na inne negatywne emocje, często prowadząc do fałszywej dumy, złości i winy.
Przejawy kliniczne
Ciężka depresja jest poważnym stanem świadomości, który potrafi obezwładniać i być zagrożeniem dla życia. Pojawia się nie tylko u pojedynczych osób, ale i w większych grupach ludzi, którzy umierają wskutek apatii czy nawet samobójstwa.
Rozpacz charakteryzuje się bezradnością i beznadzieją, dlatego też opisuje się ją jako stan bez ducha, piekielnie ciężki do wytrzymania. Wola życia zostaje utracona, jednak w głębi duszy człowiek wie, że z powodu braku sił nie jest możliwe nawet samobójstwo. Pasywne samobójstwo zachodzi wskutek zaprzestania przyjmowania pokarmu lub zaspokajania potrzeb fizycznych. Paradoksalnie, gdy człowiek wychodzi z ciężkiej apatii lub depresji i nabiera więcej energii, wówczas staje się zdolny do popełnienia samobójstwa. Wyjaśnia to pozorną sprzeczność kliniczną, zgodnie z którą antydepresanty miałyby „powodować” samobójstwa, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. To zjawisko znano już bardzo dobrze w medycynie na długo przed ich wynalezieniem. Kiedy chory na depresję wychodzi z apatii, pojawia się u niego faza depresji z pobudzeniem, w której dysponuje on już energią do popełnienia samobójstwa. Wiele lat temu, jeszcze przed wprowadzeniem środków przeciwdepresyjnych, pacjentów nie spuszczano z oka podczas okresów „poprawy” i przejścia z apatii w stan pobudzony (Hawkins, 2005).
Wstyd jest także odzwierciedleniem nienawiści do samego siebie, która, gdy zwrócona na zewnątrz, może się objawić jako wysoka, wręcz mordercza agresja. Warto dodać, że wielu bezrozumnych morderców, którzy zabili swych kolegów ze szkoły, podobno leczyło się antydepresantami.



Trudny do usunięcia gad, ale trzeba zdać sobie sprawę z jego iluzoryczności. Jest produktem, który sami wytworzyliśmy.... Na początek proponuje poszukać hasła ,,Wewnętrzny krytyk".
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
AnetaK
Posty: 334
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2014, 17:06
Lokalizacja: z boga

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: AnetaK » piątek, 29 lipca 2016, 16:25

Wojtas89 pisze:Witam.

Jak sobie radzicie ze Wstydem? Przeszkadza Wam w rozwoju zawodowym i osobistym?



Bardzo przeszkadza, ale świadomość tego bardzo pomaga.

Wstyd to bestia, czasem dopiero po długim czasie, można odkryć, że się czegoś wstydziło, albo nadal wstydzi - bo wstyd to rodzaj oszukiwania samego siebie - ja to tak odbieram. Nauczyłem się rozpoznawać symptomy wstydu w postaci konkretnych myśli, które mają za zadanie w jakiś sposób mnie ochronić przed oceną zewnętrzną lub samooceną. Nie wiem czy piszę do tej pory wystarczająco jasno, jeśli nie, pytaj, dopowiem.

Natomiast kiedy robię rzeczy, które wymagają zdjęcia wstydu, wychodzę po za ten schemat ukrywania czegoś przed sobą, czuję, że wiatr wieje w żagle i jest zajebiście. Pokonywanie wstydu to dla 4 jedyna droga rozwoju - nie odczuwam lęków, kiedy nie mam depresji nie mam paranoi, ze złością sobie radzę. Ale wstyd tak, wstyd hamuje.
"Kobiety warto kochać i je uwodzić. Z mężczyznami warto dyskutować i ich gwałcić" - Perwik

Awatar użytkownika
Ael
Posty: 932
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2010, 00:22
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Kraina Czarów
Kontaktowanie:

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: Ael » piątek, 29 lipca 2016, 17:07

AnetaK pisze:Nauczyłem się rozpoznawać symptomy wstydu w postaci konkretnych myśli, które mają za zadanie w jakiś sposób mnie ochronić przed oceną zewnętrzną lub samooceną.

Możesz dać przykłady? Przyznam szczerze, że też nie mam żadnej świadomej strategii radzenia sobie ze wstydem, a na pewno mi się przyda. Umiejetność SZYBKIEGO rozpoznania, że się pojawia, byłaby pomocna.

Awatar użytkownika
AnetaK
Posty: 334
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2014, 17:06
Lokalizacja: z boga

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: AnetaK » piątek, 29 lipca 2016, 22:44

cholernie trudno jest podać przykład z tego względu, że zazwyczaj taka myśl, która jest objawem wstydu, wynika z dość długiego przebiegu zdarzeń życiowych, różnych myśli i emocji, które się nazbierały przez lata. Nauczyłem się rozpoznawać te połączenia i wiem, że kiedy np się pojawia myśl "weź się tak nie uśmiechaj" to jest to jakiś objaw wstydu, bo kiedyś ktoś powiedział, że mam zjebany uśmiech, a później ktoś inny to potwierdził, potem ja sobie to potwierdziłem przed lustrem etc etc (przykład wymyślony).

O!

Ale przyszło mi do głowy, że dzisiaj, gdy napisałem poprzedniego posta, chciałem kliknąć wyślij, pojawiła się myśl: "eee lepiej nie, po co znowu wracać na to forum, zwiększać aktywność, lepiej zająć się pracą (...)" i nagle sobie uświadomiłem, że to jest jakiś wstyd, że wracam, mimo że mówiłem, że nie wrócę i zakładałem, że nie wrócę, bo chciałem wygrać w kategorii (zaginiony w akcji 2016), ale teraz to już chxx strzelił :( (zeusie ale mam głębokie motywacje). No ale to taki malutki wstyd, który łatwo pokonałem klikając "wyślij" :) Te prawdziwe wstydy są znacznie bardziej złożone ;)
"Kobiety warto kochać i je uwodzić. Z mężczyznami warto dyskutować i ich gwałcić" - Perwik

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 607
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: sjofh_ystad » sobota, 30 lipca 2016, 01:27

O rany. Znowu te opisy, dla 4-ek one są po prostu przerażające, i co z tego że w jakiejś mierze są prawdą, rzygam tym. Oooj czuję to, będzie jakiś wielki pościor, najlepiej po angielsku, o tym jak ennea przy całej swojej słuszności mnie zaczął wkurzać. Może to jakieś specyficznie moje cechy grają rolę, co też napiszę (kładąc lachę na logiczną pętelkę 4-ki czującej się inną od innych 4-ek xD).

@Przyjacielu. Nie ma złotej rady. Skupić się na rozwoju i na życiu coraz bardziej w zgodzie z samym sobą (tym niezawstydzonym) każdego dnia po troszku. Większość to normalny życiowy rozwój na różnych polach (na pewno są jakieś mniej lub bardziej zaniedbane, na nich trzeba się skupić). Dążenie do realizacji marzeń. Takie rzeczy. Żadne inne-niż-wszystkie enneasposoby, no chyba że jesteś na naprawdę niskim poziomie, to może może coś pomóc...

I nie czytaj tych opisów. Tzn. wróć! Przeczytaj, zrozum, ale potem odrzuć tę wiedzę gdzieś głęboko, do chxx świeczki! Grunt się nie przejmować tym byciem takim jakim się jest, tylko dążyć po kawałeczkunieczku do przodu. Nie przejmować się swoją słabością, chxx świata, straconym czasem, wkurwiającymi ludźmi itp. Za każdym razem jak się coś zjebie, nawet jak piętrowo czy o rzędy wielkości bardziej niż do tej pory, bądź czas tkwienia w nieakceptowa(l)nym stanie zacznie przekraczać akceptowa(l)ne granice. Wola niebios była taka, by wyłożyć na to lachę!!

@A..Pe..netko (Pe..Anetko xD) - ta kategoria jest dla słabiaków :lol:
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa

Awatar użytkownika
AnetaK
Posty: 334
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2014, 17:06
Lokalizacja: z boga

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: AnetaK » sobota, 30 lipca 2016, 15:39

Co jaka kategoria? Co to za bełkot w ogóle?

Pisz zrozumiale albo nie pisz wcale.
"Kobiety warto kochać i je uwodzić. Z mężczyznami warto dyskutować i ich gwałcić" - Perwik

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 607
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: sjofh_ystad » niedziela, 31 lipca 2016, 12:59

AnetaK pisze:Co jaka kategoria?

AnetaK pisze:bo chciałem wygrać w kategorii (zaginiony w akcji 2016)


1 akapit - wyraz mojej rosnącej niechęci do ennea (w moim konkretnym przypadku, u innych może działać !), tj. rozkminiania motywacji i mechanizmów obronnych 4, porad dla 4, opisów 4 itp. - co absolutnie nie oznacza niechęci do społeczności ! Wynika to z tego, że większość moich obecnych problemów to typowe życiowe kwestie, natomiast te na te "głębsze" wolę mieć swoje własne odpowiedzi bądź stopniowo do nich dochodzić i nie widzi mi się już system, który mnie nakierowuje na ich rozwiązanie - choć ukształtował on w pewnej mierze owe odpowiedzi bądź ich zalążki :) Będzie rozwinięte.

Reszta - do autora wątku; że jak dla mnie jedyna rada to starać się nie przejmować i każdego dnia kroczek do przodu w samorealizacji. Takie moje spojrzenie, o, związane z powyższym. Pewnie autor potrzebuje konkretniejszych porad "jak", takich jakich ja nie lubię, także nie ma sensu się mną przejmować. Jeśli znacie sposoby, które mogą pomóc autorowi, kontynuujcie proszę :)
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa

Awatar użytkownika
AnetaK
Posty: 334
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2014, 17:06
Lokalizacja: z boga

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: AnetaK » niedziela, 31 lipca 2016, 16:52

Może i jest dla słabiaków, ale w tej jedynej kategorii jeszcze nigdy nie dostałam od nikogo nominacji i strasznie mnie to denerwuje! <rzuca jajkiem w monitor i wciska na ślepo "wyślij">
"Kobiety warto kochać i je uwodzić. Z mężczyznami warto dyskutować i ich gwałcić" - Perwik

Awatar użytkownika
Eol
Posty: 563
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: Eol » poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 13:36

Przy nastepnej okazji, jak bede pamietal, to dam glos na Ciebie jako typowa czworke :D
5w6 so/sx INTj - LII
To, co brzmi mądrze w czasie rozmowy lub spotkania, zwłaszcza w mediach, jest podejrzane.

Awatar użytkownika
Eira
Posty: 9
Rejestracja: niedziela, 31 lipca 2016, 23:09
Enneatyp: Indywidualista

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: Eira » poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 14:11

Wstyd sam w sobie nie jest niczym złym, jest naturalną, ludzką emocją i dopóki nie ma nad nami władzy i to my go kontrolujemy, nie on nas, wszystko odbywa się w taki sposób, w jaki powinno. Problem pojawia się w momencie, kiedy wstyd staje się toksyczny lub jakkolwiek utrudnia nam funkcjonowanie. Temat bardzo mi bliski, jeszcze nie rozpracowany, ale ze swojej strony mogłabym polecić książkę Johna Bradshawa "Toksyczny wstyd. Jak uzdrowić wstyd, który cię zniewala". Gdzieś tam nawet chyba jeszcze mam e-book.
You are not wrong, who deem.That my days have been a dream.

Somewhere it's always time for tea.

Wojtas89
Posty: 15
Rejestracja: poniedziałek, 24 grudnia 2012, 11:46

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: Wojtas89 » piątek, 5 sierpnia 2016, 14:58

Hej :)

Dziękuje za polecenie książki. Właśnie ją przeczytałem i przyznam, że daje do myślenia i pomaga w rozwoju :) Mi bardziej chodziło o ciekawość, jak sobie radzicie ze wstydem i jaki ma na Was wpływ. Chciałem porównać Wasze przemyślenia na temat wstydu do swoich :)

Na pewno Wstyd wiąże się z krytykiem, który przemawia do nas za pomocą naszych myśli i faktycznie myślę, że tu muszę skopić się na pracy :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Wojtek.

wes0l0wska
Posty: 12
Rejestracja: sobota, 6 sierpnia 2016, 14:35
Enneatyp: Indywidualista

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: wes0l0wska » poniedziałek, 8 sierpnia 2016, 13:11

Ja także jestem 4w3 i kompletnie nie radzę sobie z uczuciem wstydu, zwłaszcza przeszkadza mi on w nawiązywaniu relacji z ludźmi. Zawsze przed poznaniem kogoś nowego ze stresu boli mnie brzuch, a kiedy już jestem z nowopoznaną osobą, to zachowuję się kompletnie jak nie ja, co skutkuje wykończeniem po niecałej godzinie przebywania razem. Na dodatek uczucie wstydu sprawia,'że często czuję, że nie jestem wystarczajaco dobra, a wszystkie sukcesy (najcześciej okupione dużą ilością pracy) tłumaczę przypadkiem - "głupi ma szczęście". Bardzo chciałabym się mniej wstydzić, mam wrażenie, że to bardzo podcina mi skrzydła - sprawia, że nie podejmuję wyzwań i panicznie boję się porażek.

Awatar użytkownika
Nogitsune
Posty: 16
Rejestracja: środa, 5 listopada 2014, 17:45
Enneatyp: Zdobywca

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: Nogitsune » wtorek, 9 sierpnia 2016, 17:47

wes0l0wska pisze:Ja także jestem 4w3 i kompletnie nie radzę sobie z uczuciem wstydu, zwłaszcza przeszkadza mi on w nawiązywaniu relacji z ludźmi. Zawsze przed poznaniem kogoś nowego ze stresu boli mnie brzuch, a kiedy już jestem z nowopoznaną osobą, to zachowuję się kompletnie jak nie ja, co skutkuje wykończeniem po niecałej godzinie przebywania razem. Na dodatek uczucie wstydu sprawia,'że często czuję, że nie jestem wystarczajaco dobra, a wszystkie sukcesy (najcześciej okupione dużą ilością pracy) tłumaczę przypadkiem - "głupi ma szczęście". Bardzo chciałabym się mniej wstydzić, mam wrażenie, że to bardzo podcina mi skrzydła - sprawia, że nie podejmuję wyzwań i panicznie boję się porażek.

Mam wrażenie, że problemy z nieśmiałością, wstydem biorą się z nadmiernego analizowania otoczenia. Większość ludzi nie czuję się swobodnie przy nowo poznanych osobach. Ty się stresujesz i ta druga osoba też. Więc spróbuj się po prostu przełamać zamiast zastanawiać się nad znaczeniem każdego gestu i słowa. W końcu co masz do stracenia? Steve Jobs wypowiedział kiedyś słowa, które bardzo mi się podobają: Świadomość tego, że pewnego dnia będę martwy jest jednym z najważniejszych narzędzi, jakie pomogły mi w podjęciu największych decyzji mojego życia. Prawie wszystko – zewnętrzne oczekiwania wobec ciebie, duma, strach przed wstydem lub porażką – wszystkie te rzeczy są niczym wobec śmierci. Tylko życie jest naprawdę ważne. Pamiętanie o tym, że kiedyś umrzesz jest najlepszym sposobem jaki znam na uniknięcie myślenia o tym, że masz cokolwiek do stracenia. Już teraz jesteś nagi. Nie ma powodu, dla którego nie powinieneś żyć tak, jak nakazuje ci serce.
Jeśli chodzi o sukcesy - jeśli ty nie doceniasz siebie to nikt inny nie będzie. Uważaj, bo skończysz ze stertą dodatkowych zadań na biurku w pracy bo przecież to co robisz ''to nic takiego''.
Reasumując: Stres tworzy się ''wewnątrz'' i właśnie w tym miejscu trzeba go pokonać - zmienić swój sposób myślenia. Porażki są nieodłącznym elementem życia każdego człowieka i świadczą o tym, że próbujesz coś robić. Jeśli nie będziesz podejmowała jakichkolwiek działań to osąd osiedlowego oka Saurona cię ominie (tak samo jak wszystko inne). Do swobodnego rozmawiania z ludźmi nie potrzebne są skomplikowane sztuczki dla Jamesa Bonda.
5w6 || INTJ

Awatar użytkownika
AnetaK
Posty: 334
Rejestracja: niedziela, 2 lutego 2014, 17:06
Lokalizacja: z boga

Re: Wstyd-Jak sobie z nim poradzic?

Postautor: AnetaK » środa, 10 sierpnia 2016, 00:55

@Nogitsune czuję się jakbym czytał poradnik pozytywnego myślenia. Nie ma w tym nic złego, daje kopa na chwilę, ale generalnie nic nie wnosi. Tu się nie rozchodzi wyłącznie o zmianę - bo żeby coś zmienić, trzeba najpierw być świadomym dlaczego coś działa tak a nie inaczej. Trzeba umieć diagnozować swoje struktury myślowe, to skąd się biorą różne skojarzenia, dlaczego mechanizm który ma w głowie kręci się w daną stronę a potem zastanowić, czy to na pewno wymaga zmiany.

Obawiam się, że nikt tu nie ma takich kompetencji, żeby pomóc. Możemy się nacierać pozytywną sraczką słów i dawać sobie kopa, ale jak ktoś ma prawdziwy problem, to sio do terapeuty.
"Kobiety warto kochać i je uwodzić. Z mężczyznami warto dyskutować i ich gwałcić" - Perwik


Wróć do „Typ 4 - Indywidualista”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości