Instynkty typu 4

Dyskusje na temat typu 4
Wiadomość
Autor
zepster
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 29 grudnia 2012, 12:29

Re: Instynkty typu 4

#16 Post autor: zepster » sobota, 2 lutego 2013, 17:17

No to przykro mi slyszec takie rzeczy, naprawde. Ja nigdy nie mialem az takich dolkow, choc z natury jestem melancholikiem raczej.

Trzeba by porzadnie powglebiac sie i zrozumiec, co motywuje ich do robienia sobie tego; zapewne jakies emocje sa tutaj.

Ja ze swojego przykladu moge tylko powiedziec, ze kiedy zaczyna mi ,,odwalac" to teraz ju wiem, ze jest to podswiadoma chec zwrocenia na siebie uwagi i bycia pocieszonym. Podejrzewam, ze ma to swoje korzenie w tym, ze jako dziecko nieraz musialem zostawac sam albo z dziadkami albo w domu i wtedy zdarzalo mi sie plakac z tesknoty za rodzicami. Niby blacha sprawa, pewnie wiele dzieci mialo podobnie, ale na niektorych dziala to mocniej a ze mam osobowosc 4ka to w sumie zgadzaloby sie to...mysle sobie, ze Ci Twoi znajomi (znajome?) wlasnie poprzez takie czyny chca zwrocic na siebie uwage i uzyskac pomoc/bliskosc/milosc itp.



Mirabelka250
Posty: 192
Rejestracja: piątek, 26 października 2012, 22:01
Enneatyp: Lojalista

Re: Instynkty typu 4

#17 Post autor: Mirabelka250 » sobota, 2 lutego 2013, 20:00

mysle sobie, ze Ci Twoi znajomi (znajome?) wlasnie poprzez takie czyny chca zwrocic na siebie uwage i uzyskac pomoc/bliskosc/milosc itp.
Jeśli chodzi o tą ze skłonnościami samobójczymi, to myślę, że masz rację. Po rozmowach z nią wnioskuję, że to jest właśnie ta cala chęć bycia zauważonym i pocieszonym. No i jeszcze poczucie takiej... wyjątkowości - nikt nie ma tak ciężko jak ona.
Jeśli chodzi o tę drugą... wg mnie to musi być chęć posiadania tego, czego mieć nie można. Uzależnienie od swojego tragicznego romantyzmu i strach.
6w5, LII

zepster
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 29 grudnia 2012, 12:29

Re: Instynkty typu 4

#18 Post autor: zepster » niedziela, 3 lutego 2013, 13:01

No niestety, u 4ek utopizm czy idealizm jest raczej dosc silny i ja samemu mam cos takiego, ze nie za bardzo umiem sobie z tym radzic bo chcialbym aby ukladalo sie to po lini mjego wyobrazenia a nie tak, jak jest w rzeczywistosci.....i tutaj nie mam raczej pomyslow, co mozna z tym zrobic zbytnio....

Awatar użytkownika
kangur
Posty: 547
Rejestracja: wtorek, 22 lutego 2011, 19:38

Re: Instynkty typu 4

#19 Post autor: kangur » niedziela, 3 lutego 2013, 15:27

moze nie jest to cudowny sposób na wszystko, ale... gdy zauważam, że zaczynam z tęsknotą myśleć 'ach, w innym miejscu na ziemi' lub 'gdyby było tak, a nie inaczej, zrobiłabym to, to i to...' zaczynam robić to o czym właśnie myślę, a co próbowałam zgascić myslami w stylu 'zrobiłabym to, gdybym była inną/lepszą/bardziej towarzyską osobą'. Dlaczego mam nie robić tego co w wyobrażeniach? Tylko dlatego, że rzeczywistość jest inna niż ta w wyobrażeniach?
A jeśli rzeczywistość jest beznadziejna, staram się robić wszystko, żeby sobie umilić żywot i podkoloryzować świat. Nie zawsze się da, ale przynajmniej się próbuje.

Awatar użytkownika
Rilla
VIP
VIP
Posty: 3158
Rejestracja: czwartek, 26 kwietnia 2007, 16:34
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: wichrowe wzgórze

Re: Instynkty typu 4

#20 Post autor: Rilla » niedziela, 10 lutego 2013, 23:38

eszpe pisze:Co do porażek i ich przeżywania, to Ci z najmocniej rozwiniętym instynktem socialnym mogą mieć problemy z odrzuceniem przez grupę, natomiast jeżeli jest z nim słabo (względnie ostatni) to w ogóle mało interesują się etykietą, łączeniem w grupy itd. Dlatego też jakieś wykluczenia mogą ich nie ruszać.
Natomiast ludzie z mocnym instynktem intymnym (sx), mogą dotkliwe znosić sprawianie zawodu swoim bliskim (to przecież też forma osobistej porażki).
Te instynkty o kant okrągłego stołu można rozbić. Teksty o sx/sp i sx/so sprawiają dla mnie wrażenie, jakby były opisami ludzi niezrównoważonych psychicznie, co sugeruje, że sx nie jest moją mocną stroną. Łącząc to z Twoją wypowiedzią wynika, że powinnam mieć sp/sx, bo nie interesuje mnie jakaś mityczna "grupa", lecz mój problem ze zrozumieniem opisu:
"Niezdrowe, mogą stać się pogardliwe względem socjalnego otoczenia. Zaczynają również zazdrościć innym łatwości budowania i utrzymywania przyjaźni. Kiedy Czwórki tego podtypu są zdrowe, umieją budować relacje bez poczucia, że poświęcają swoją autentyczność (samego siebie). Nie czują już, że muszą automatycznie określać się jako „innych od pozostałych (ludzi)”, jako osoby pozostające poza grupą."-> że co? O.o
prawdopodobnie jest wynikiem tego, że ten zestaw instynktów do mnie nie pasuje.

Sp/so najbardziej do mnie pasuje, opis miejscami wręcz literalnie (fragment o książkach <3), ale według Twojego postu, eszpe, powinnam mieć ostatnie so...
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni."
Anna Maria Jopek "Na dłoni"

4w5

Awatar użytkownika
eszpe
Posty: 318
Rejestracja: czwartek, 4 sierpnia 2011, 05:41
Enneatyp: Lojalista

Re: Instynkty typu 4

#21 Post autor: eszpe » poniedziałek, 11 lutego 2013, 15:40

Ja podobno jestem internetowym demagogiem, więc może to pomoże?
Spoiler:
papa ludki

Awatar użytkownika
Rilla
VIP
VIP
Posty: 3158
Rejestracja: czwartek, 26 kwietnia 2007, 16:34
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: wichrowe wzgórze

Re: Instynkty typu 4

#22 Post autor: Rilla » poniedziałek, 11 lutego 2013, 18:38

Mało mi to dało. XD Dwa pierwsze akapity to jakiś kosmos, którego nie rozumiem, ale z trzecim z kolei się nie zgadzam. Owszem, "pielęgnowanie wielu relacji" nie jest moją mocną stroną, nad czym ubolewa moja matka, która często próbuje wytłumaczyć, że im więcej znajomych tym lepiej, ale nie mam problemu z akceptacją zależności od innych. Dobrze wiem, że nie jestem typem Robinsona Crusoe i nie przetrwałabym sama. Życie w społeczeństwie jest wygodne i dobre: ktoś mi chleb upiecze, ktoś mi wygodną poduszkę uszyje, ktoś mi mieszkanie wybuduje... Człowiek to jednostka społeczna, musi mieć kontakt z drugim człowiekiem, bo zginie. "Całkowita niezależność" to jakiś absurd jest.
Opis osobowości ze słabym rozwiniętym instynktem so kojarzy mi się z bohaterem filmu "Into the Wild", który mnie śmieszył swoją postawą i ani trochę się z nim nie utożsamiałam. I ani trochę nie było mi go żal.
Nie podobają mi się te instynkty.
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni."
Anna Maria Jopek "Na dłoni"

4w5

zepster
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 29 grudnia 2012, 12:29

Re: Instynkty typu 4

#23 Post autor: zepster » poniedziałek, 11 lutego 2013, 18:59

A co Cie odrazalo w bohaterze ,,Into the Wild"? To, ze zaczal miec w dupie swoja dziewczyne, rodzine czy jego podejscie do zycia na zasadzie ,,odpadniecia" od uporzadkowanego swiata?

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Instynkty typu 4

#24 Post autor: Snufkin » poniedziałek, 11 lutego 2013, 19:02

Skoro nie rozumiałaś/gardziłaś postawą bohatera Into The Wild to właśnie świadczy, że instynkt soc masz całkiem ok.
Tylko nie rozumiem dlaczego szukasz dziury w całym, zupełnie jakbyś czuła się kimś na tyle wyjątkowym, że nie odnajdujesz się w żadnych konwencjonalnych ramach xD
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

zepster
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 29 grudnia 2012, 12:29

Re: Instynkty typu 4

#25 Post autor: zepster » poniedziałek, 11 lutego 2013, 19:25

Dla mnie instynkty jakos wcale nie tlumacza do konca zachowan. Wystarczy ze jako dziecko ktos bedzie mial niemile doswiadczenia z ludzmi i nawet jak ma soc na pierwszym miejscu, to bedzie mial problemy ze zdolnosciami odnajdywania sie wsrod spoleczenstwa a jednoczesnie moze bardzo chciec byc akceptowanym przez grupe i byc wsrod ludzi itp. Trauma a instynkt to dwie rozne rzeczy.

Dla mnie film ,,Into the Wild' to typowe amerykanskie ,,drop out" w stylu dzieci-kwiatow z tym, ze bohater filmu zamiast jechac do San Francisco wyrusza zmierzyc sie z samym soba. Inna sprawa, ze jak ktos nieco interesuje sie survivalem, to wie, ze ktos kto krecil ten film nie mial bladego pojecia o tym..albo bohater mial nikle informacje jak zyc w tundrze bo kto przy zdrowych zmyslach poluje na doroslego losia skoro mozna polowac na ptaki lub zajace etc. (chodzi o to, ze nie przeje sie miesa i upolowac jest znacznie trudniej). No i to zatrucie....przeciez mial przewodnik !!!!! Moj kolega po kilku latach spedzonych w Legii smieje sie z tego dosc ostro...

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Instynkty typu 4

#26 Post autor: Snufkin » poniedziałek, 11 lutego 2013, 19:32

zepster pisze:Dla mnie instynkty jakos wcale nie tlumacza do konca zachowan.
zepster pisze:Trauma a instynkt to dwie rozne rzeczy.
Wniosek - Twój post niczego nie wnosi.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

zepster
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 29 grudnia 2012, 12:29

Re: Instynkty typu 4

#27 Post autor: zepster » poniedziałek, 11 lutego 2013, 19:45

Wnosi tyle ze cale to gadanie i tak niczego nie zmieni bo zawsze beda ludzie ktorzy beda pozbawieni roznych instynktow i tak beda robic, co im sie podoba bez wzgledu na konsekwencje.

Awatar użytkownika
Rilla
VIP
VIP
Posty: 3158
Rejestracja: czwartek, 26 kwietnia 2007, 16:34
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: wichrowe wzgórze

Re: Instynkty typu 4

#28 Post autor: Rilla » wtorek, 12 lutego 2013, 00:52

Snufkin pisze:Skoro nie rozumiałaś/gardziłaś postawą bohatera Into The Wild to właśnie świadczy, że instynkt soc masz całkiem ok.
Tylko nie rozumiem dlaczego szukasz dziury w całym, zupełnie jakbyś czuła się kimś na tyle wyjątkowym, że nie odnajdujesz się w żadnych konwencjonalnych ramach xD
Jeśli nierozumienie instynktów to objaw wyjątkowości, to może i jestem wyjątkowa, ale ułomnie. To frustrujące, że tylu ludzi tu łapie te mechanizmy, a ja nie, jakbym była upośledzona. W głębokim poważaniu mam taką wyjątkowość. Może i jestem "wyjątkowo upośledzona", ale i tak chciałabym nauczyć się te instynkty u siebie odpowiednio zdiagnozować.
Jeśli uważasz, że soc mam na pierwszym czy drugim miejscu, to wytłumacz mi, co znaczą pojęcia: "przynależność", "miejsce w grupie" (chodzi o hierarchie? nie we wszystkich grupach są jakieś miejsca), "wspólna odpowiedzialność", "dobro ogółu", a szczególnie co znaczy " własna tożsamość w kontekście większej całości", ale tak wytłumacz jak chłop krowie na miedzy. NA PRAWDĘ tych pojęć nie rozumiem. Jeśli tak ci przeszkadza moja wyjątkowość w tym, to mnie z niej wyciągnij zamiast nabijać się ze mnie. :/

A bohaterem "Into The Wild" nie gardziłam, tylko śmieszyła mnie jego naiwna postawa buntownika obrażonego na cywilizowany ludzki świat. Zapomniał tylko, że jego ciuchy, przyczepa, w której zamieszkał i zielnik, rzeczy, którymi wspomagał się, by przetrwać, to owoce tego świata, od którego uciekał. To niekonsekwentne. I w ogóle próba osiągnięcia całkowitej niezależności i samowystarczalności to dla mnie akt desperackiej naiwności, bo jak już autor przytoczonego przez eszpe tekstu napisał, jest to niemożliwe.
To nie miejsce na dyskusję o filmie. Chciałam tylko wyrazić swój żal, że opisu postawy rozwiniętego soc nie rozumiem, a "niedorozwiniętego" nie akceptuję jako pasujący do mnie.
W ogóle nie przekonują mnie te podziały instynktów, potrójne ich stopniowanie, dzielenie na typy. To bardzo sztuczne. "Dusze towarzystwa", czy osoby żyjące dla opinii publicznej, których soc wręcz oślepia swoim blaskiem. Są typy samotników, u których soc świeci pustką. A co z ludźmi takimi jak ja, takimi "towarzyskimi samotnikami", którzy lubią ludzi, lubią ich posłuchać, poobserwować, pogadać z tymi, z którymi miło się rozmawia, biorą, gdy im dają (nie dążą do samowystarczalności), nie bawią się w jakieś grupowanie znajomych, tylko nawiązują relacje 1:1, itd? Mają na drugim miejscu soc- ni największe ni najmniejsze? Ale w takim razie co z resztą instynktów? Dlaczego sx w takim razie musi być ostatnie (bezkonkurencyjnego pierwszeństwa sp jestem pewna)? Pewne zachowania sx na drugim miejscu także do mnie pasują.
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni."
Anna Maria Jopek "Na dłoni"

4w5

zepster
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 29 grudnia 2012, 12:29

Re: Instynkty typu 4

#29 Post autor: zepster » wtorek, 12 lutego 2013, 12:09

A bohaterem "Into The Wild" nie gardziłam, tylko śmieszyła mnie jego naiwna postawa buntownika obrażonego na cywilizowany ludzki świat. Zapomniał tylko, że jego ciuchy, przyczepa, w której zamieszkał i zielnik, rzeczy, którymi wspomagał się, by przetrwać, to owoce tego świata, od którego uciekał. To niekonsekwentne. I w ogóle próba osiągnięcia całkowitej niezależności i samowystarczalności to dla mnie akt desperackiej naiwności, bo jak już autor przytoczonego przez eszpe tekstu napisał, jest to niemożliwe.
Zeby sie o tym przekonac, trzeba wlasnie odpasc od spoleczenstwa i zdac sobie z tego sprawe. No, ale bohater juz nie zdazyl jednak.... :P. To taka proba, wszyscy uczymy sie na przykladzie czegos tam w zyciu.

A z tymi instynktami to racja, jestem taki jak Ty - lubie ludzi ale nie zzywam sie z grupa tylko mam relacje 1 do 1 i tyle. I lubie stac z ,,boku" i obserwowac albo wchdzic w relacje niezobowiazujace w zaden sposob. Bo tu nie tylko o instynkty idzie ale o wiele innych cech tez.

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Instynkty typu 4

#30 Post autor: Snufkin » wtorek, 12 lutego 2013, 15:41

Rillo ale jedno chyba nie wyklucza drugiego. Możesz odbierać na innych falach i nie rozumieć motywacji bohatera filmu, który jak ja to odebrałem nie tyle obraził się na cały świat co chciał zerwać z przeszłością i zacząć wszystko od nowa. Możesz być soc ale być jednocześnie lekko upośledzona społecznie, sama zresztą gdzieś tam pisałaś, że jesteś Noł Lajfem. Zresztą intuicyjnie nie rozumiejąc tych pojęć tylko to potwierdzasz. Musisz niestety poszukać w google bo jestem zbyt leniwy żeby Ci to wszystko wyjaśniać własnymi słowami. Tak więc relacje w grupie mogą być dla Ciebie ważne ale może niezdarnie Ci to wszystko wychodzi bo czujesz się gorsza lub masz jakąś inną traumę.
Do słów zepstera trudno mi się odnosić gdyż potraktował temat powierzchownie, skupiając się na kilku zdaniach z opisu i jakby nie znał całego systemu. Rozumiem, że niektóre Te polary mogą nie wiedzieć, że w trójkącie są trzy kąty i tylko trzy kąty i jakby nie naginać rzeczywistości to i tak będą trzy.
Wyjaśnienie ironii: chodzi o to, że należy się skupić na samym mechanizmie działania i go poznać żeby zrozumieć a nie się buntować bo coś komuś nie pasuje.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

ODPOWIEDZ