Czwórki do boju!

Dyskusje na temat typu 4
Wiadomość
Autor
impos animi
VIP
VIP
Posty: 2251
Rejestracja: sobota, 24 marca 2007, 17:09
Lokalizacja: z nikąd

Czwórki do boju!

#1 Post autor: impos animi » wtorek, 9 września 2008, 18:06

Tutaj dzielimy się swoimi małymi i wielkimi sukcesami, tymi średnimi również. Chwalimy się swoimi postępami w pracy nad sobą oraz efektami, które udało nam się osiągnąć.
Możemy również podzielić się swoimi planami na przyszłość i sposobami na brniecie do przodu, walkę z jakimiś czwórkowymi trudnościami.

Gwoli jasności, temat ten służy do opisywania postępów w zwalczaniu typowo czwórkowych problemów.

Piszemy tylko i wyłącznie o postępach, tych drobnych, ledwo zauważalnych, tych nieco większych i tych gigantycznych. Oraz zagrzewamy się nawzajem do walki, możemy również udzielać sobie rad jak sobie z czymś poradzić, a także pytać o radę.

Jednak, nie żalimy się bez sensu, nie użalamy nad sobą, jeśli opisujemy problem, to tylko i wyłącznie po to, żeby uzyskać konkretną radę, bez żadnego wymuszania litości i użalania się.

No Czwóry, chwalimy się pozytywami!


Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.

bíumbíumbambaló
Posty: 882
Rejestracja: poniedziałek, 31 grudnia 2007, 14:34
Lokalizacja: Wrocław

#2 Post autor: bíumbíumbambaló » wtorek, 9 września 2008, 18:40

Dla mnie taki ładny klarowny post to byłby sukces. ;)

Moim sukcesem jest ostatnio to, że nie analizuję każdego swojego najmniejszego ruchu i słówka i że powoli zaczynam prostować swoje ścieżki.

Za każdy swój sukces uważam każdy moment kiedy mój głos brzmi lekko i nie jest zgrzytliwy z powodu nadmiaru emocji albo to że zupełnie spokojnie biorę sie do ćwiczeń w rysowaniu, zamiast marnować potencjał ładujac się w błędne koło perfekcjonizm --> zniechęcenie

(mimo to rzygać mi sie chce kiedy biorę ołówek do ręki).

Chwile kiedy nie wstydzę sie swoich trudnych uczuć i okazuje sie że mimo tego zachowuję godność to równiez moje małe sukcesy.

A wczoraj zakwalifikowałam sie na jeden z najwyższych poziomów na angielski na uczelni, wprawdzie z drobną pomocą słownika- ale i tak 10 błędów więcej nie przekroczyłoby "magicznej granicy", więc mogę sie cieszyć. ^^

Awatar użytkownika
Elkora
Posty: 2569
Rejestracja: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 13:24
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Kraina pieczonych gołąbków

#3 Post autor: Elkora » wtorek, 9 września 2008, 19:45

Tutaj dzielimy się swoimi małymi i wielkimi sukcesami, tymi średnimi również. Chwalimy się swoimi postępami w pracy nad sobą oraz efektami, które udało nam się osiągnąć.
Możemy również podzielić się swoimi planami na przyszłość i sposobami na brniecie do przodu, walkę z jakimiś czwórkowymi trudnościami.
Trochę mi się skojarzyło
"nazywam się Elkora jestem nałogowym alkoholikiem" :roll:
Obrazek

impos animi
VIP
VIP
Posty: 2251
Rejestracja: sobota, 24 marca 2007, 17:09
Lokalizacja: z nikąd

#4 Post autor: impos animi » wtorek, 9 września 2008, 19:52

Myślałam, że podkreślenie wystarczy, żeby wyraźnie zaznaczyć, o czym jest ten temat. Chociaż tutaj nie zaśmiecaj.
Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.

Awatar użytkownika
ein
Posty: 1167
Rejestracja: sobota, 16 czerwca 2007, 20:32

#5 Post autor: ein » wtorek, 9 września 2008, 19:56

Niech ktos to lepiej przyklei, da ktos cynk M.?

i spamerzy do Hyde Parku...
srsly!
KImondo: Mówisz masz.

impos animi
VIP
VIP
Posty: 2251
Rejestracja: sobota, 24 marca 2007, 17:09
Lokalizacja: z nikąd

#6 Post autor: impos animi » środa, 10 września 2008, 14:55

Dzisiaj jako jedyna w klasie dostałam 5 za prezentacje z anglika, kiedy jeszcze rok temu nie byłam w stanie wystąpić, bo robiło mi się słabo i wpadałam w histerię ze stresu, a teraz pełen luz :)
Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.

Awatar użytkownika
ein
Posty: 1167
Rejestracja: sobota, 16 czerwca 2007, 20:32

#7 Post autor: ein » środa, 10 września 2008, 14:57

To teraz ja: zapisalem sie na kurs z angielskiego i do fryzjera. To drugie zajelo tylko 20min patrzenia sie na telefon, ale w stosunku do ang. i tak bylo krotka chwilka. Robimy postepy.

impos animi
VIP
VIP
Posty: 2251
Rejestracja: sobota, 24 marca 2007, 17:09
Lokalizacja: z nikąd

#8 Post autor: impos animi » środa, 10 września 2008, 15:00

Brawo! Mi zadzwonienie gdziekolwiek zajmuje czasem kilka dni ;p
Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.

Awatar użytkownika
ein
Posty: 1167
Rejestracja: sobota, 16 czerwca 2007, 20:32

#9 Post autor: ein » środa, 10 września 2008, 15:05

Nie wspomnialem, ze od dobrego tygodnia sie na serio zastanawialem nad pojsciem do fryzjera, a od miesiaca mam ochote sciac wlosy. No-ale - grunt, ze w koncu mam termin. Jesli efekt bedzie mi sie podobal to pokaze jak wygladam ;>

impos animi
VIP
VIP
Posty: 2251
Rejestracja: sobota, 24 marca 2007, 17:09
Lokalizacja: z nikąd

#10 Post autor: impos animi » środa, 10 września 2008, 15:12

Spoko, ja do fryzjera się zazwyczaj wybieram kilka miesięcy ;p
Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.

Awatar użytkownika
Zoidie
Posty: 572
Rejestracja: niedziela, 3 lutego 2008, 00:24

#11 Post autor: Zoidie » środa, 10 września 2008, 16:14

Udało mi się napisać krótkiego posta, którego każdy przeczyta! :lol:

A tak poważnie, to ostatnio coraz częściej potrafię wyjść samemu z domu po 10 rano. Jeszcze niedawno perspektywa mijania na ulicach tłumów ludzi mnie przytłaczała, przez co wychodziłem z założenia, że lepiej następnego dnia wstać wcześniej i wtedy załatwić to, co miałem do załatwienia. Tym sposobem prosty wypad np. do biblioteki był odkładany tygodniami...

A z dzwonieniem mam tak jak Wy - 2 miesiące ustawiam się ze znajomymi na spotkanie klasowe. Póki co brak sukcesów na tym polu, tj nadal zwlekam z zabraniem się za to, bo "jutro będę w lepszej formie i napiszę im coś ciekawszego" :roll:

Awatar użytkownika
Seiren
Posty: 279
Rejestracja: niedziela, 18 listopada 2007, 21:34
Lokalizacja: Łódź

#12 Post autor: Seiren » środa, 10 września 2008, 20:45

impos animi pisze:Spoko, ja do fryzjera się zazwyczaj wybieram kilka miesięcy ;p
No ja właśnie od dwóch miesięcy próbuję się wybrać. Ale nawet grzywka sięgająca mi do czubka nosa nie potrafi mnie zmobilizować do jednego głupiego telefonu :|
A czy tym, że znalazłam szkołę, do której pójdę jak nie zdam poprawek to coś, czym mogę się tu pochwalić? Bo to chyba postęp, że w przeciągu kilku dni się nacoś zdecydowałam... :roll:
4w5
INFp/j
Życie nie ustaje w zadziwianiu nas ironią.

dorotascorpio
Posty: 41
Rejestracja: środa, 3 września 2008, 12:25

#13 Post autor: dorotascorpio » środa, 10 września 2008, 23:48

Seiren pisze:A czy tym, że znalazłam szkołę, do której pójdę jak nie zdam poprawek to coś, czym mogę się tu pochwalić? Bo to chyba postęp, że w przeciągu kilku dni się nacoś zdecydowałam... :roll:
Pewnie, to się chwali ;)
Ja nie wykazałam takiej zapobiegliwości, ale dziś wytrwale siedziałam nad zadaniami. I wczoraj też. No, ale kiedyś trzeba było usiąść, w piątek poprawka ;p
4w5
infp

Awatar użytkownika
Pusteknik
Posty: 330
Rejestracja: niedziela, 10 lutego 2008, 19:53

#14 Post autor: Pusteknik » czwartek, 11 września 2008, 00:37

ogromne postępy
1. wracam na studia\
2. prawdopodobnie do końca tygodnia będę mieć samochód (zresztą mój pierwszy) o jakim nawet mi się nie śniło :P



co ciekawe wszystko to przeplata się z "przeciwległymi biegunami" :roll:
no ale to pozytywny temat wiec pisać o tym nie będę
ALL IN

Czuję się źle, czuję się przykro, jestem w najlepszym wieku mojego życia

Awatar użytkownika
Rilla
VIP
VIP
Posty: 3159
Rejestracja: czwartek, 26 kwietnia 2007, 16:34
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: wichrowe wzgórze

#15 Post autor: Rilla » piątek, 12 września 2008, 23:39

impos animi pisze:Jednak, nie żalimy się bez sensu, nie użalamy nad sobą, jeśli opisujemy problem, to tylko i wyłącznie po to, żeby uzyskać konkretną radę, bez żadnego wymuszania litości i użalania się.
Hmmm... zawsze myślałam, że służy do tego temat "Podziel się smutkiem" :? No ale dobrze, że mamy podobny temat w swoim gronie, to przynajmniej żaden problem nie będzie zignorowany- mam przynajmniej taką nadzieję.

A co do sukcesów, to największym sukcesem ostatnich miesięcy jest to, że wciąż utrzymuję się na 4-5 poziomie czwórkowego zdrowia. Staram się jak mogę odgarniać negatywne myśli i dążyć do zdrowia jakie miałam w okresie dzieciństwa. Trzymam przed sobą obraz szczęśliwej o stalowych nerwach dwunastolatki i prę w jego kierunku. Gdy dojdę, sukces zamieni się w zwycięstwo.

Poza tym dostaję wciąż burę od ludzi z mojego otoczenia, że nie się skarżę. Dla nich to moja wada. Ale jeśli nie mam tak błahych problemów, bym mogła skarżyć się na nie, to chyba dobrze, nie? To też mój sukces :D
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni."
Anna Maria Jopek "Na dłoni"

4w5

ODPOWIEDZ