Drodzy Czwórkowcy - zakochaliście się kiedyś w Piątce?

Dyskusje na temat typu 4
Wiadomość
Autor
qos
Posty: 87
Rejestracja: wtorek, 4 marca 2008, 17:24

#121 Post autor: qos » piątek, 21 marca 2008, 00:52

;]
Ostatnio zmieniony sobota, 22 marca 2008, 00:18 przez qos, łącznie zmieniany 2 razy.


5w4

SAI

Re: Drodzy Czwórkowcy - zakochaliście się kiedyś w Piątce?

#122 Post autor: SAI » piątek, 21 marca 2008, 00:56

Van Rijn pisze: Jeśli ktoś miał podobne doświadczenia, proszę o wpisy!
Pozdrawiam serdecznie,

van Rijn
Ja nie mam.
Ale ostatnio mi się podoba pewna 4w3...

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

#123 Post autor: Snufkin » piątek, 31 października 2008, 20:00

.
Ostatnio zmieniony piątek, 26 marca 2010, 20:45 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Crystal
Posty: 62
Rejestracja: wtorek, 7 października 2008, 23:05
Enneatyp: Indywidualista

#124 Post autor: Crystal » sobota, 1 listopada 2008, 23:38

Jestem związana z piątką(w4), i po tych trzech latach muszę przyznać, że pomogło mi to wyplenić z siebie kilka czwórkowych wad... Ale sporo pracy nad sobą mnie jeszcze czeka :lol: Ale nie tylko ja musiałam się pościerać dla tej relacji. Lakoniczność piątki bywa dla mnie na dłuższą metę bardzo męcząca, i o ile umiem już w miarę panować nad sobą na co dzień i nie zamęczać pierdołami, to czasem mi się coś wymknie i masz ci los... Trzeba ze mną jakoś wytrzymać :wink: Nie można być nieugiętym i zanadto niechętnym zmianom jak byle dureń.
bla bla
4w3

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

#125 Post autor: Snufkin » sobota, 1 listopada 2008, 23:44

.
Ostatnio zmieniony piątek, 26 marca 2010, 20:50 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Meyishi
Posty: 13
Rejestracja: środa, 18 czerwca 2008, 08:50
Lokalizacja: Wrocław

#126 Post autor: Meyishi » niedziela, 23 listopada 2008, 10:39

Zakochałam się, skończyło się źle.
4 w 5.
'Nie popędzaj mnie, nie dalejwięcuj mnie...'

Scarlett2603
Posty: 2
Rejestracja: piątek, 12 czerwca 2009, 19:32

#127 Post autor: Scarlett2603 » piątek, 12 czerwca 2009, 20:28

U mnie tak samo jak u Meyishi- skończyło się źle.
A zaczęło się od długich rozmów. Muszę przyznać, że ten 5w4 był świetnym rozmówcą- inteligentnym i wnikliwym, z zamiłowaniem do filozofii. On również stwierdzał, że dobrze mu się ze mną rozmawia. Taka faza bliskiej przyjaźni trwała u nas trzy miesiące (wcześniej znaliśmy się już kilka lat, ale pozostawaliśmy tylko znajomymi). W tym czasie miałam mnóstwo wątpliwości, co właściwie czuje do mnie 5w4: przyjaźń, czy coś więcej. Otrzymywałam sprzeczne sygnały.

Kiedy w końcu nasza znajomość wkroczyła na kolejny poziom, pojawiły się nowe zmartwienia. 5w4 ciągle miał jakieś wątpliwości. Uważał na przykład, że nie spędzamy czasu ze sobą "efektywnie", tzn. poruszamy za mało filozoficznych tematów. Nie cieszyły go spotkania same w sobie. Brakowało mi z jego strony ciepła i okazywania uczuć. Odniosłam wrażenie, że był ze mną tylko dlatego, że spełniałam funkcję jego psychoterapeutki. Przerzucał na mnie swoje zmartwienia (nie interesując się przy tym moimi). Przerażała mnie jego niestabilność- jednego dnia wszystko było w porządku, a następnego był pełen obaw i wątpliwości.

Z czasem zauważałam coraz mniej zainteresowania moją osobą. Widziałam, że mu na mnie nie zależy. Zastanawiało mnie tylko, dlaczego po prostu ze mną nie zerwie. Wyglądało to tak, jakby chciał, żeby wszystko samo się rozpadło, bez konieczności wyjaśniania czegokolwiek i rozmowy. Ja natomiast początkowo byłam zbyt zaślepiona, by z nim zerwać i żyłam złudzeniem, że to tylko faza przejściowa, chwilowy kryzys. Kiedy w końcu z oczu opadła mi zasłona, sama zaczęłam trudną rozmowę. W efekcie oboje stwierdziliśmy, że nasz układ nie ma sensu.

Awatar użytkownika
Karolka
Posty: 105
Rejestracja: środa, 27 maja 2009, 09:43
Lokalizacja: Gdańsk

#128 Post autor: Karolka » sobota, 13 czerwca 2009, 12:03

Scarlett2603 pisze:U mnie tak samo jak u Meyishi- skończyło się źle.
A zaczęło się od długich rozmów. Muszę przyznać, że ten 5w4 był świetnym rozmówcą- inteligentnym i wnikliwym, z zamiłowaniem do filozofii. On również stwierdzał, że dobrze mu się ze mną rozmawia. Taka faza bliskiej przyjaźni trwała u nas trzy miesiące (wcześniej znaliśmy się już kilka lat, ale pozostawaliśmy tylko znajomymi). W tym czasie miałam mnóstwo wątpliwości, co właściwie czuje do mnie 5w4: przyjaźń, czy coś więcej. Otrzymywałam sprzeczne sygnały.
Jakbym słyszała swoją historię ;) Dokładnie to samo filozofia, sprzeczne sygnały. Byłam zafascynowana jego osobą i długo nie mogłam zapomnieć. Ogólnie właśnie ta powściągliwość emocjonalna jest dla mnie tak pociągająca. Moja ukochana siostra też jest 5w4. Zdaje mi się, że to idealny typ dla mnie.
4w5 "Moje dzisiaj obala moje wczoraj"

Awatar użytkownika
Gudrun
Posty: 932
Rejestracja: wtorek, 4 listopada 2008, 11:08
Enneatyp: Obserwator

#129 Post autor: Gudrun » sobota, 13 czerwca 2009, 14:36

Piątki łamaczami serc? :shock:

Awatar użytkownika
morbus
Posty: 801
Rejestracja: czwartek, 26 marca 2009, 13:25
Enneatyp: Obserwator

#130 Post autor: morbus » sobota, 13 czerwca 2009, 14:48

HMm zazwyczaj nie zakochuję się w numerach...
Mind.
a beautiful servant,
a dangerous master.

Awatar użytkownika
darienne
Posty: 207
Rejestracja: niedziela, 13 stycznia 2008, 23:15

#131 Post autor: darienne » sobota, 13 czerwca 2009, 18:00

Gudrun pisze:Piątki łamaczami serc? :shock:

nie, po prostu to bezduszne istoty, które nie mają pojęcia o uczuciach, bo starają sie je racjonalizować.
Mniej więcej jakby się zastanawiac, dlaczego pewne rzeczy smakują a inne nie, i probować jeszcze sobie wmówić, że w zasadzie to powinienem teraz czuć to albo to.
:roll:

Ja nie wiem, dlaczego dla 4 zazwyczaj pociągające są typy o uczuciowości sopla lodu.
4w3

Awatar użytkownika
Karolka
Posty: 105
Rejestracja: środa, 27 maja 2009, 09:43
Lokalizacja: Gdańsk

#132 Post autor: Karolka » sobota, 13 czerwca 2009, 18:37

Ale piatki mają uczucia tylko nie są skłonne do okazywania ich.
4w5 "Moje dzisiaj obala moje wczoraj"

Awatar użytkownika
Gudrun
Posty: 932
Rejestracja: wtorek, 4 listopada 2008, 11:08
Enneatyp: Obserwator

#133 Post autor: Gudrun » sobota, 13 czerwca 2009, 18:38

darienne pisze:
Gudrun pisze:Piątki łamaczami serc? :shock:

nie, po prostu to bezduszne istoty, które nie mają pojęcia o uczuciach, bo starają sie je racjonalizować.
Mniej więcej jakby się zastanawiac, dlaczego pewne rzeczy smakują a inne nie, i probować jeszcze sobie wmówić, że w zasadzie to powinienem teraz czuć to albo to.
:roll:
Jaka wnikliwa analiza, gratuluję :wink:

samaniewiemjaka
Posty: 125
Rejestracja: piątek, 6 lutego 2009, 21:57
Lokalizacja: z łona matki;]

#134 Post autor: samaniewiemjaka » sobota, 13 czerwca 2009, 18:39

kiedys znalam dobrze piatke, do ktorej mialam ogromny respect, umiala nazwac moje uczucia, zawsze miala racje i patrzyla bardziej realnie i trafnie na swiat niz ja.
dzis stwierdzam, ze ta osoba za bardzo jest pewna siebie i nie ma racji tak czesto /czyli zawsze/ jak jej sie wydaje.
nie jest juz wcale moim autorytetem tylko bezdusznym czlowiekiem
ja cóż- włóczęga, niespokojny duch,
ze mną można tylko pójść na wrzosowisko
i zapomnieć wszystko.

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

#135 Post autor: Grin_land » sobota, 13 czerwca 2009, 18:43

wydaje mi się że wielce prawdopodobne że tak
i ja wszystko schrzaniłam!
ot co..
młoda i głupia..
i za bardzo emocjonalnie niestabilna.
ale! jak to też z bardziej emocjonalnymi bywa..ja tego bardziej pożałowałam.
i pewnie jeszcze sporo żalu przede mną.
Ale to dobrze że ta domniemana piątka ma mniejsze oddziaływanie emocji..podobnoż nawet emocje w zaniku (jego słowa) bo najgorsza byłaby dla mnie świadomość że móglby to odebrać równie dotkliwie jak ja na jego miejscu.
może się zastanawiacie czy nie przedstawiam jako takiego bezdusznego aby sobie ułatwić.
Sam mnie przekonał po wielu staraniach, że choć jest człowiekiem prawym, to bez mocniejszych emocji.
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

ODPOWIEDZ