Narkotyki, alkohol, autodestrukcja

Dyskusje na temat typu 4
Awatar użytkownika
Eol
Posty: 555
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Czy wierzycie w duchy, zjawy, zjawiska paranormalne?

Postautor: Eol » poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 23:24

Faral pisze:@Eol, zależy jakie narkotyki i w jakiej ilości. Wystarczy przytoczyć przypadek twórcy LSD. Myślę, że jemu to mózgu nie zniszczyło. Wręcz przeciwnie. Także rzucanie takim generalizującym stwierdzeniem pali moje oczy.
Jak dla mnie nie ma znaczenia jakie narkotyki bierzesz, bo gdy już bierzesz, to nigdy nie skupiasz się na tylko jednym rodzaju, tylko zaczynasz eksperymentować także z innymi. A co do tego, że narkotyki niszczą mózg - narkomana od razu rozpoznasz. Tak samo zresztą jak alkoholika :wink:
5w6 so/sx INTj - LII
To, co brzmi mądrze w czasie rozmowy lub spotkania, zwłaszcza w mediach, jest podejrzane.

Awatar użytkownika
Faral
Posty: 101
Rejestracja: środa, 13 sierpnia 2014, 23:20
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Północ

Re: Czy wierzycie w duchy, zjawy, zjawiska paranormalne?

Postautor: Faral » wtorek, 25 sierpnia 2015, 00:15

Eol pisze:narkomana od razu rozpoznasz. Tak samo zresztą jak alkoholika :wink:


Bardzo zazdroszczę umiejętności poznawczych. Ja mam z tym spory problem(chyba że masz inną definicję narkomana/alkoholika).

Chętnie bym się zaćpał, nawet na śmierć, ale mam wrażenie, że zwyczajnie brakuje mi odwagi na wychodzenie ze strefy komfortu jaką jest dość stabilny stan umysłowy.
"Kto nie rozumie, musi myśleć.
Jest katorżnikiem myślenia"


4wing5

Awatar użytkownika
Wloczega4w5
Posty: 90
Rejestracja: poniedziałek, 20 lipca 2015, 11:44

Re: Czy wierzycie w duchy, zjawy, zjawiska paranormalne?

Postautor: Wloczega4w5 » niedziela, 30 sierpnia 2015, 21:19

Jak dla mnie nie ma znaczenia jakie narkotyki bierzesz, bo gdy już bierzesz, to nigdy nie skupiasz się na tylko jednym rodzaju, tylko zaczynasz eksperymentować także z innymi. A co do tego, że narkotyki niszczą mózg - narkomana od razu rozpoznasz.

Paliłem zioło, próbowałem fete, wziąłem to nieszczęsne LSD, ale mi się znudziło. Po prostu, wszystko się kiedyś nudzi.
I to nie prawda że zaczniesz eksperymentować z innymi, miałem możliwość spróbowania dropsów - nie próbowałem, dopalaczy - też nie próbowałem, grzybki też odpuściłem. Za to chętnie pożuł bym liść koki - rośnie on naturalnie.
@edit
A najlepsze jest to że są osoby które twierdzą że nigdy nie będą na haju. Ciekawe jacy będą zdziwieni, jak w końcu się dowiedzą że chwile przed śmiercią szyszynka wprowadza do twojego mózgu ogromne ilości DMT. Czyli każde stworzenie posiadające szyszynkę umiera na haju. No chyba że dostaniesz kulką w łeb, albo coś podobnego, to wtedy nie zdąży.
Pewnie stąd ta teoria "oświecenia i wszelkiej wiedzy" w przypadku śmierci klinicznej.

przenoszę posty / choku

Awatar użytkownika
chokureika
Moderator
Posty: 589
Rejestracja: niedziela, 11 listopada 2007, 23:25
Enneatyp: Indywidualista

Re: Czy wierzycie w duchy, zjawy, zjawiska paranormalne?

Postautor: chokureika » poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 10:32

Eol pisze:
Faral pisze:@Eol, zależy jakie narkotyki i w jakiej ilości. Wystarczy przytoczyć przypadek twórcy LSD. Myślę, że jemu to mózgu nie zniszczyło. Wręcz przeciwnie. Także rzucanie takim generalizującym stwierdzeniem pali moje oczy.
Jak dla mnie nie ma znaczenia jakie narkotyki bierzesz, bo gdy już bierzesz, to nigdy nie skupiasz się na tylko jednym rodzaju, tylko zaczynasz eksperymentować także z innymi. A co do tego, że narkotyki niszczą mózg - narkomana od razu rozpoznasz. Tak samo zresztą jak alkoholika :wink:


Nie zgodzę się z Tobą. Eksperymentowałam trochę z różnymi rzeczami w liceum i na eksperymentowaniu się skończyło. Nie miałam ochoty i potrzeby próbować innych substancji. Na dzień dzisiejszy poza alkoholem, zdarza mi się zapalić marihuanę dosłownie kilka razy w roku.

Nie zawsze też jesteś wstanie rozpoznać alkoholika lub narkomana. Niektórzy dobrze ukrywają swój nałóg, piją tylko po pracy lub tylko w weekendy. Uzależnienie musi trwać już jakiś czas i dojść do krytycznej fazy, jeżeli jesteś wstanie rozpoznać uzależnionego ot tak na ulicy.
4.5 sx/sp IEI / z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Awatar użytkownika
Litowojonow
Posty: 520
Rejestracja: piątek, 17 lutego 2012, 19:17
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: punkt orientacyjny Lloyda

Re: Narkotyki, alkohol, autodestrukcja

Postautor: Litowojonow » poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 18:34

Zaczyna się od piwka, a potem w żyłę co kwadrans, potwierdzone info 8-)

Choć akurat alkohol nie jest słabym narkotykiem, tyle, że jest przyzwolenie społeczne.
Dużo jest w tym prawdy, ale przeważa nieprawda.

Awatar użytkownika
Eol
Posty: 555
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Narkotyki, alkohol, autodestrukcja

Postautor: Eol » środa, 9 września 2015, 10:41

chokureika pisze:
Eol pisze:
Faral pisze:@Eol, zależy jakie narkotyki i w jakiej ilości. Wystarczy przytoczyć przypadek twórcy LSD. Myślę, że jemu to mózgu nie zniszczyło. Wręcz przeciwnie. Także rzucanie takim generalizującym stwierdzeniem pali moje oczy.
Jak dla mnie nie ma znaczenia jakie narkotyki bierzesz, bo gdy już bierzesz, to nigdy nie skupiasz się na tylko jednym rodzaju, tylko zaczynasz eksperymentować także z innymi. A co do tego, że narkotyki niszczą mózg - narkomana od razu rozpoznasz. Tak samo zresztą jak alkoholika :wink:


Nie zgodzę się z Tobą. (...) Uzależnienie musi trwać już jakiś czas i dojść do krytycznej fazy, jeżeli jesteś wstanie rozpoznać uzależnionego ot tak na ulicy.

Nie znaczy to wcale, ze po wzieciu jednej dzialki, czy wypaleniu czegostam, od razu 1/4 mozgu przestaje Ci funkcjonowac. Chodzi mi o to Choku, ze skoro widac to w tej tzw "krytycznej fazie", to znaczy, ze dochodzi do tego malymi krokami. Gdyby narkotyki nie niszczyly mozgu, tej krytycznej fazy by nie bylo. Rzeczywiscie zagalopowalem sie z tym, ze narkomana zawsze sie rozpozna ale to i tak niczego nie zmienia. To jest glowny powod dlaczego nie sprobowalem niczego takiego i sprobowac nie chce, choc, nie powiem, ciekawilo mnie jakie doznania bym uswiadczyl :roll:
5w6 so/sx INTj - LII
To, co brzmi mądrze w czasie rozmowy lub spotkania, zwłaszcza w mediach, jest podejrzane.

Awatar użytkownika
Arisa
Posty: 57
Rejestracja: niedziela, 12 stycznia 2014, 00:34
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Krzeszowice

Re: Narkotyki, alkohol, autodestrukcja

Postautor: Arisa » środa, 9 września 2015, 22:53

Ja z kolei kiedyś dużo piłam. Upijałam się najgorszymi alkoholami do nieprzytomności. Ale to było takie młodzieńcze imprezowanie. Potem pojawił się stary przyjaciel najpierw z paroma saszetkami marysi a potem z dobrą fetką. I tak wciągaliśmy co tydzień a że ja chodziłam zaocznie do szkoły to przychodziłam przyćpana na zajęcia. Kiedy jednak koleżanka ze szkoły tuż przed egzaminem potrząsnęła mną dosłownie, zaprowadziła do wc i pokazała w lustrze jak wyglądam to przestałam. Obecnie od czasu do czasu napiję się piwa w domu a przy imprezie parę kieliszków lub drinków.
"Powód, dla którego uważamy kwiaty nad przepaścią za piękne, to to, że sami stojąc nad przepaścią, nie wychylimy się poza krawędź jak te nieustraszone kwiaty." - Bleach / ISFP sp/so

Awatar użytkownika
Sallvador
Posty: 9
Rejestracja: poniedziałek, 28 września 2015, 21:09
Enneatyp: Indywidualista

Re: Narkotyki, alkohol, autodestrukcja

Postautor: Sallvador » niedziela, 4 października 2015, 23:09

Moje sposoby to ogółem lekki alkohol, jedzenie (kompulsywne zachowania)...
Jutro planuję zakupić i przetestować 5HTP. Może mnie mocno otumani, może wprowadzi w gorszy stan. :what: Kto to wie?
Często karzę sam siebie rozdrapując wszelkie "cosie" na skórze. Czasem wręcz pozostają mi blizny po wydrapanych kawałkach skóry. Moim ulubionym narzędziem kar jest rower. Około 2 w nocy, deszcz, wiatr, a ja ubrany w spodenki i koszulkę jeżdżę po 20 kilometrów wracając z fioletowymi dłońmi i czerwoną twarzą. Często też usilnie wytężam pracę nóg co skutkuje potężnym bólem związanym z płonącymi stawami kolanowymi. Specjalne zarywanie nocek to też norma. Zdzieranie palców na gitarze elektrycznej. No i ten najgorszy sposób... Katusze psychiki. Czyli muzyka + nostalgiczne wspominki + samokrytyka. Jeśli coś mi się przypomni to dopiszę. :)
Cześć!
4w5 || INFJ

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1848
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

Re: Narkotyki, alkohol, autodestrukcja

Postautor: Zielony smok » niedziela, 8 października 2017, 12:23

O alkoholu i duszy słów kilka. Autor jest oczywiście Rosjaninem, a ci mają wgląd w temat skazony znajomością rzeczy.
http://xportal.pl/?p=30662
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

Awatar użytkownika
IrekTki
Posty: 74
Rejestracja: środa, 16 listopada 2016, 12:29
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kielce

Re: Narkotyki, alkohol, autodestrukcja

Postautor: IrekTki » niedziela, 8 października 2017, 13:50

Dobrze że to znalazłeś. Oprócz wad i ryzyka uzależnienia to jest przejście na wyższy pułap wrażliwości, który u mnie kończy sie słuchaniem nastrojowej muzyki, czasem płaczem i takimi sformułowaniami głównie natury egzystencjalnej duchowej że sam sie zadziwiam. Do tego bardzo intesywne sny. Na trzeźwo jednak jesteśmy zbyt zasadniczy, zimni aby dostrzec pewne rzeczy dotyczące nas samych.
9w8. ISFJ - Introvert(88%) Sensing(16%) Feeling(47%) Judging(25%)

Warzywko
Posty: 54
Rejestracja: niedziela, 25 czerwca 2017, 14:36

Re: Narkotyki, alkohol, autodestrukcja

Postautor: Warzywko » wtorek, 10 października 2017, 16:05

Wy jesteście dumni z popadania w nałogi? Lepsza wrażliwość i inne takie dyrdymały?

Awatar użytkownika
IrekTki
Posty: 74
Rejestracja: środa, 16 listopada 2016, 12:29
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kielce

Re: Narkotyki, alkohol, autodestrukcja

Postautor: IrekTki » wtorek, 10 października 2017, 18:34

Wyglądasz na spiętego Warzywko, spiryt mógłby zrobić z ciebie dziewiątke z czasem. Ja nie żałuje swojego picia, im wcześniej bym zaczął tym szybciej bym sie wygrzebał z depresji. Papierosy o wiele bardziej szkodliwe, wychodzą po latach.
9w8. ISFJ - Introvert(88%) Sensing(16%) Feeling(47%) Judging(25%)


Wróć do „Typ 4 - Indywidualista”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości