Emocje

Dyskusje na temat typu 3
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Miltado
VIP
VIP
Posty: 1581
Rejestracja: niedziela, 21 stycznia 2007, 13:15

#31 Post autor: Miltado » czwartek, 11 grudnia 2008, 23:09

Ostatnio przeglądając programy w moim telewizorze zwróciłem niechybnie uwagę (nie po raz pierwszy) na programy typu "Rozmowy w toku" (prowadzoną de facto przez Drzyzgę). I w jakiś sposób mnie to odtrąca znacząco, tak że natychmiast po obejrzeniu (mimochodem) 5 - 10 minut danego odcinka robi mi się nie dobrze i przełączam na inny kanał. Co mnie razi, to może to jak ludzie obnoszą się ze swoimi emocjami, paplają 3 po 3, rozpowiadają jak im źle jak bardzo są nierozumiani przez świat, jak krzywda im się dziej i najczęściej płaczą w telewizyjnej ekstazie przemówienia. O ile takie pokazywanie i obnoszenie się ze swoimi problemami robi mi niedobrze i zastawiam się jakim to ..., a jakim trzeba być żeby zrobić coś takiego, to zauważyłem, że dużo ludzi lubi oglądać podobne przedstawienia. Czy to ja jestem już nieczuły emocjonalnie ?(gdy najczęstszą myślą oprócz pragnienia przełączenia kanału jest myśl, "kur... znowu życiowy nieudacznik, na kogo my płacimy 80% podatków, noż kur..., dajcie tam psychiatrę") Nie wiem czy ludzie to lubią, ale mnie to razi.

Naprawdę jakoś staram się nie gadać o swoich emocjach i problemach. A odpowiedzi na pytania z kwestii "osobiste" (nawet zadawane przez rodzinę) poprzedzam zdziwieniem. Zazwyczaj myślę, że ta druga osoba ma w tym jakiś cel, dlatego trochę (również mimochodem) wymijam prawdę ( co może być traktowane jako maska bo przecież wymijam). I słyszę choć prowadzę luźną rozmowę "jest chyba coś o czym nie chcesz mówić". Jednak są to raczej sporadyczne przypadki bo potrafię dobrze się maskować, natomiast osoby mi bliskie nie zadają pytań "doszukujących". Raczej staram się kierować rozumem, ale ostatnio pod wpływem 7w6 jakoś bierze mnie na lżejsze podejście do życia, być może wynikające ze zmęczenia.

No i ostatnie spostrzeżenie to może to, że aby pomóc trójce wystarczy dać jej kopa, pojeździć po ambicji, pokazać jej cel działania. Samo słuchanie i rozmowa prowadzi do marazmu i abulizmu 3, gdy jest ona w silnym stresie, lub załamaniu związanym z niepowodzeniem. I muszę przyznać, że tą zasadę wykorzystał (czego właściwie nie byłem świadomie mój kumpel). "Wiesz co, kiedyś byłeś lepszy, poradziłbyś sobie, jednak ewolucja nigdy nie idzie w tył... zmieniłeś się na gorsze, zrobiłeś się miękki" I temu podobne teksty jakoś potrafiły mnie odpowiednio zmobilizować, bo musiałem pokazać, że to on się myli, że mam tą dawną siłę.


ESFp

Aquilam volare doces'
One last thing before I quit...
Don't want to be your monkey wrench

Awatar użytkownika
SuperDurson
Moderator
Moderator
Posty: 2939
Rejestracja: sobota, 6 września 2008, 12:45
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Kraków

#32 Post autor: SuperDurson » czwartek, 11 grudnia 2008, 23:18

Mówisz o sobie.

To o czym piszesz to ENTj, nie trójka.

Mam identycznie, a jestem enneagramową piątką..




Brak zrozumienia dla tryskania zbędnymi emocjami..
Samodzielne rozwiązywanie własnych problemów.
Taktyka kopa w dupsko.
..bo to czytasz ..bo Cię lubię ..bo myślisz samodzielnie!

sp/sx, 6w5 lvl 3-5
LIE Obrazek

Awatar użytkownika
Miltado
VIP
VIP
Posty: 1581
Rejestracja: niedziela, 21 stycznia 2007, 13:15

#33 Post autor: Miltado » czwartek, 11 grudnia 2008, 23:39

SuperDurson pisze:Mówisz o sobie.

To o czym piszesz to ENTj, nie trójka.

Mam identycznie, a jestem enneagramową piątką..




Brak zrozumienia dla tryskania zbędnymi emocjami..
Samodzielne rozwiązywanie własnych problemów.
Taktyka kopa w dupsko.
Przynajmniej cieszy mnie fakt iż znalazłem lub jestem blisko znalezienia swojego socjonicznego typu. Natomiast wydaje mi się, że wiele cech i tak się pokrywa z tym co piszę (z mojej perspektywy) z faktem bycia również 3.
ESFp

Aquilam volare doces'
One last thing before I quit...
Don't want to be your monkey wrench

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#34 Post autor: yusti » piątek, 12 grudnia 2008, 09:53

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 10 października 2010, 21:59 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Matea
Posty: 1162
Rejestracja: sobota, 28 kwietnia 2007, 19:40
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: z wnętrza :>
Kontakt:

#35 Post autor: Matea » piątek, 12 grudnia 2008, 11:13

Miltado pisze:Ostatnio przeglądając programy w moim telewizorze zwróciłem niechybnie uwagę (nie po raz pierwszy) na programy typu "Rozmowy w toku" (prowadzoną de facto przez Drzyzgę). I w jakiś sposób mnie to odtrąca znacząco, tak że natychmiast po obejrzeniu (mimochodem) 5 - 10 minut danego odcinka robi mi się nie dobrze i przełączam na inny kanał. Co mnie razi, to może to jak ludzie obnoszą się ze swoimi emocjami, paplają 3 po 3, rozpowiadają jak im źle jak bardzo są nierozumiani przez świat, jak krzywda im się dziej i najczęściej płaczą w telewizyjnej ekstazie przemówienia. O ile takie pokazywanie i obnoszenie się ze swoimi problemami robi mi niedobrze i zastawiam się jakim to ..., a jakim trzeba być żeby zrobić coś takiego, to zauważyłem, że dużo ludzi lubi oglądać podobne przedstawienia. Czy to ja jestem już nieczuły emocjonalnie ?(gdy najczęstszą myślą oprócz pragnienia przełączenia kanału jest myśl, "kur... znowu życiowy nieudacznik, na kogo my płacimy 80% podatków, noż kur..., dajcie tam psychiatrę") Nie wiem czy ludzie to lubią, ale mnie to razi.
No wybacz ,ale chyba nie Ciebie jedynego rażą takie rzeczy...
Nie wiem czemu masz przekonanie ,że osoby bardzej emocjolane (np 4 :P) ruszają takie przedstawienia... Raz ,że są one dla mnie po prostu fałszywe ,a dwa ,że po prostu żałosne.

I CHYBA JESTEM BLISKO ODKRYCIA AMERYKI JEŚLI CHODZI O TRÓJKOWE EMOCJE. :D

Wy myśląc o włanych emocjach wyobrażanie sobie właśnie taką godną pożałowania serenade. Swoją drogą bez urazy dla trójek ,ale jak Wy się już otworzycie (co zdarza sie tylko w ekstremalnych sytuacjach) to tak to właśnie wygląda ,bo jednym słowem NIE JESTEŚCIE przygotowani na okazywanie emocji. Czujecie sie z nimi zupełnie bezbronni ze względu na fakt ,ze tak rzadko je analizujecie. Dla 4 to chleb powszedni ,dlatego chyba rzadko kiedy mamy jakiekolwiek opory przed ich okazywaniem. Swoja drogą uważam ,że czwórkowe emocje mają taką siłe rażenia ,że trudno przejść koło nich ot tak po prostu obojętnie.
Jeśli chodzi o mnie to ja już od dłuższego czasu nie okazuję żadnych emocji z bardzo prostej przyczyny - a mianowicie nie mam narazie nikogo komu mogłabym je okazać i kto by był na tyle kompetenty by móc je zrozumieć. Między innymi również dlatego ,że ja emocjonalną szczerość traktuję jako specyficzny sposób okazania drugiej osobie jak bardzo jej ufam. Bo lubię ufać ludziom ,ale nie otwieram się przez byle skurwy*** ,a już na pewno nie na antenie telewizyjnej (!)

Aha i zależy też bardzo wiele od tego jaki masz stosunek do czwórek i jakie czwórki do tej pory poznałeś. Bo naprawdę bardzo łatwo jest się zrazić do tego typu ,a wszelką emocjonalną szczerość uznać za godne pożałowania przedstawienie. Bo są 4 które same stwarzają sobie problemy by tylko móc się nad sobą użalać... To jest dopiero żałosne i zaciera gdzieś granicę pomiędzy prawdziwą wartością emocji.
"Ja nie jestem szalony. Mnie tylko interesuje wolność" - Jim Morrison

_ 4w5_ (ENFj)

"A ja włóczęga, niespokojny duch
Ze mną można tylko
w dali znikać cicho..."

"Together we stand, divided we fall" - Pink Floyd

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#36 Post autor: yusti » piątek, 12 grudnia 2008, 11:52

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 10 października 2010, 21:58 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
*nadia*
Posty: 326
Rejestracja: wtorek, 26 sierpnia 2008, 23:38

#37 Post autor: *nadia* » piątek, 12 grudnia 2008, 16:14

Matea pisze: Wy myśląc o włanych emocjach wyobrażanie sobie właśnie taką godną pożałowania serenade. Swoją drogą bez urazy dla trójek ,ale jak Wy się już otworzycie (co zdarza sie tylko w ekstremalnych sytuacjach) to tak to właśnie wygląda ,bo jednym słowem NIE JESTEŚCIE przygotowani na okazywanie emocji. Czujecie sie z nimi zupełnie bezbronni ze względu na fakt ,ze tak rzadko je analizujecie.
ja jestem 3w4 na 99%, a emocje analizuję ciągle, mam ich mnóstwo i raczej je wyrażam, no chyba że przy kimś ewidentnie nie mam ochoty :p chodzi mi tu o emocje głównie pozytywne albo wkurzenie, bo z głębokich wzruszeń aż tak chętnie się nie zwierzam, jeśli w ogóle to zdawkowo.
to o czym pisze Miltado (Rozmowy w toku itd.) to dla mnie nie jest wyrażanie emocji tylko zwierzanie się z własnych bolesnych doświadczeń i też szczególnie mnie to nie pociąga
im bardziej wnikam, tym bardziej nie wiem, kim jestem ;)
coś na kształt siódemko-dziewiątki

Awatar użytkownika
MartiniB
Posty: 774
Rejestracja: sobota, 12 stycznia 2008, 21:06

#38 Post autor: MartiniB » piątek, 12 grudnia 2008, 17:45

Mitaldo moim dualem?? Dobry dowcip (chociaż bardziej wierzę w jego ENTJ'owość niż moją ISFJ'owatość).

Ciekawe co na to "spece" od socjoniki :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Miltado
VIP
VIP
Posty: 1581
Rejestracja: niedziela, 21 stycznia 2007, 13:15

#39 Post autor: Miltado » piątek, 12 grudnia 2008, 23:57

Primo "abulik" - osoba która nie może podjąć żadnych decyzji i zadań, stoi w miejscu pogrąża się w odrętwieniu i nie ma zamiaru działać. Słownik filozofii. :wink:

Mój typ zarówno dla mnie jak i dla innych stanowi zagadkę, mimo iż staram się go opisywać przez pryzmat widzenia samego siebie i innych (czytaj narzekania :P). Spece podawali mi już na tacy taki typ że czytając uśmiałem się po pachy. "Rozumiesz ludzi... bla bla bla... oczekujesz innych etyki w postępowaniu...bla bla... instynktownie rozumiesz emocje...bla." Ja nie jestem Mahatma Gandhi :P :lol:

Tak jak Nadia i Matea zauważyły trafnie że 3 mają emocje oczywiście i zapewne trójki potrafiłyby gadać nimi godzinami gdyby nie mały mankament. Zasadniczo przynajmniej ja nie potrafię ich wyrażać. Słowa typu "lubię, kocham" praktycznie nie występują w mym słowniku. Natomiast gdy ich używam to w 80% jest to manipulacja słowna - patrz forum. (bo jedną z zasad psychologi jest fakt że jeżeli dana osoba wie że darzymy ją sympatia, ona mimochodem darzy nas i tyle). Apropo jestem cholerykiem i masz ci kolor czerwony. :P

Kiedy natomiast oglądam sceny emocjonalnej wylewności, życiowego nieudacznictwa i brak jakichkolwiek chęci na poprawę, no to sorry bardzo mnie to denerwuje. Czym inna jest sztuka teatralna które lubię oglądać, bo wiem po co tam idę, staram się zrozumieć dlaczego to robią i odgadnąć sens całości. Naprawdę ja już w życiu tyle dwulicowości się na oglądałem, że wszystkie wyższe słowa i tak były przykrywką dla obgadywania innych etc. Życie po prostu. :P

Czasami mam tylko napady takiej wylewności i nie mówię tu koniecznie o kielichu. Zazwyczaj kiedy utożsamiam się z osobą.
ESFp

Aquilam volare doces'
One last thing before I quit...
Don't want to be your monkey wrench

Awatar użytkownika
Matea
Posty: 1162
Rejestracja: sobota, 28 kwietnia 2007, 19:40
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: z wnętrza :>
Kontakt:

#40 Post autor: Matea » sobota, 13 grudnia 2008, 12:28

Miltado pisze:
Czasami mam tylko napady takiej wylewności i nie mówię tu koniecznie o kielichu. Zazwyczaj kiedy utożsamiam się z osobą.
:?: :idea: :D
"Ja nie jestem szalony. Mnie tylko interesuje wolność" - Jim Morrison

_ 4w5_ (ENFj)

"A ja włóczęga, niespokojny duch
Ze mną można tylko
w dali znikać cicho..."

"Together we stand, divided we fall" - Pink Floyd

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#41 Post autor: yusti » sobota, 13 grudnia 2008, 18:58

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 10 października 2010, 21:58 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Afik
Posty: 46
Rejestracja: niedziela, 28 czerwca 2009, 20:15

#42 Post autor: Afik » poniedziałek, 6 lipca 2009, 20:23

Moje emocje są raczej skrywane, okazywane najchętniej gdy nie ma nikogo wokół. Nie żebym się z nimi celowo krył. Mam taki temperament (a może jego brak?). Z natury jestem cichy, nawet gdy wewnątrz się gotuje.
Za to na pewno dużo łatwiej mi okazywać pozytywne uczucia niż negatywne.
niech będzie 3...

Awatar użytkownika
Aleksandrowa
Moderator
Moderator
Posty: 1451
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 20:01
Enneatyp: Zdobywca

Re: Emocje

#43 Post autor: Aleksandrowa » sobota, 21 stycznia 2012, 23:15

Emocje okazuje zaufanym osobom. Selekcjonuję dla każdego jakąś emocje to właściwie lepsze określenie. Im więcej mam do kogoś sympatii, tym więcej jestem w stanie mu powiedzieć/ okazać emocje. Prawdziwe emocje.

Właściwie problem jest taki, że jest niewiele osób na tym świecie, którym ufam. Mi to nie przeszkadza, bo chadzam własnymi drogami, ale w otoczeniu jestem odbierana jako osoba, której ,,trudno utrzymać przyjaźnie.'' Na ogół staram się być miła dla ludzi (ach to skrzydło 2 8-) ), a oni odbierają to jako bliższą relację :shock: Zdarzało się, że uważałam kogoś za dobrą znajomą ze studiów, a ona mnie za....przyjaciółkę. :!:

Jeśli kreuję emocje, to najczęściej w celach towarzyskich. Najważniejsza jest właściwie intonacja. Ludzie z większą ochotą słuchają głosu wyrażającego emocje aniżeli nudnego rozmówcę o stałym i spokojnym tempie mówienia.

Drugi moment kreowania emocji to w przypadku służbowym/uczelnianym, gdy chce coś osiągnąć. Zanim zacznę działać, obserwuję i zastanawiam się JAKĄ emocję, atmosferę należy stworzyć w danej chwili, aby cel został zrealizowany.

Emocje jednak powinny być wyważone. Stronię od ludzi, którzy emocjami epatują i którzy używają zbyt wielu zdrobnień w swoim słownictwie. Zazwyczaj są to mało konkretne osoby, z którymi mogę zawrzeć krótkotrwałą interakcję w postaci rozmowy przed zajęciami o wszystkim i o niczym.

Brzmi to nieco brutalnie, ale 3jki potrafią, moim zdaniem, jak nikt, manipulować emocją. Nie tylko ją kreować, ale wyczuć prawdziwą intencję drugiej strony, jeśli zahacza ona o interes 3jki.
Did you see SEE se?

Trójkowdwójkę

Człowiek rzadko myli się dwa razy – na ogół TRZY lub więcej.

John Perry Barlow

Awatar użytkownika
MartiniB
Posty: 774
Rejestracja: sobota, 12 stycznia 2008, 21:06

Re: Emocje

#44 Post autor: MartiniB » niedziela, 22 stycznia 2012, 00:08

Aleksandrowa pisze:Brzmi to nieco brutalnie, ale 3jki potrafią, moim zdaniem, jak nikt, manipulować emocją. Nie tylko ją kreować, ale wyczuć prawdziwą intencję drugiej strony, jeśli zahacza ona o interes 3jki.
Jest taka reguła, nawet zakładając zasady enneagramu, socjoniki, czy innych schematów osobowości.

Swój zawsze czuje swego. No moze nie zawsze, ale zazwyczaj.

Awatar użytkownika
Pierzasta
Posty: 891
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 01:35
Enneatyp: Obserwator

Re: Emocje

#45 Post autor: Pierzasta » niedziela, 22 stycznia 2012, 22:48

Aleksandrowa - ale tak to ja też mam (A przynajmniej na tyle podobnie, że mogłabym to tak samo opisać).
Nic nie wnosi.
Pokonała mnie w depresji wibracji.
Jestem ostoją Prawdy. Widzisz? Ty aż kipisz, a po mnie to spływa. Jakiego chcesz jeszcze dowodu na to, kto ma rację?

ODPOWIEDZ