Trójki a gry zespołowe

Dyskusje na temat typu 3

Wolę

Gry zespołowe
1
25%
Sporty indywidualne
3
75%
 
Liczba głosów: 4

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5857
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Trójki a gry zespołowe

#1 Post autor: boogi » niedziela, 9 marca 2014, 04:50

Krótkie pytanie: czy drogie Trójeczki wolicie gry zespołowe, takie jak piłka nożna, czy też bardziej indywidualne sporty?


"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Aleksandrowa
Moderator
Moderator
Posty: 1451
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 20:01
Enneatyp: Zdobywca

Re: Trójki a gry zespołowe

#2 Post autor: Aleksandrowa » czwartek, 13 marca 2014, 07:27

Zależy. Bardzo lubię fitness, ćwiczenia TRX i basen. Właściwie tutaj bardzo dobrze się czuję.
Ale i lubię też squasha i badmintona. Tutaj mam więcej emocji i rywalizacji, squash tez jest bardzo męczący, zatem i satysfakcji. Jeśli jednak miałabym wybierać, wolę sporty indywidualne, bo są bardziej relaksujące.
Did you see SEE se?

Trójkowdwójkę

Człowiek rzadko myli się dwa razy – na ogół TRZY lub więcej.

John Perry Barlow

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5857
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Trójki a gry zespołowe

#3 Post autor: boogi » piątek, 14 marca 2014, 00:06

Znajomy-Trójka nie lubił piłki nożnej, bo uważał ją za kontuzjogenną (wolał żeglarstwo). Czy fakt, iż przykładowa kontuzja w piłce nożnej może "przeszkodzić" Trójkom w osiąganiu celów, może tutaj mieć znaczenie?
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Aleksandrowa
Moderator
Moderator
Posty: 1451
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 20:01
Enneatyp: Zdobywca

Re: Trójki a gry zespołowe

#4 Post autor: Aleksandrowa » sobota, 15 marca 2014, 10:21

Uprawiałam kiedyś sport kontuzjogenny, dostarczał mi dużo przyjemności i nie dla mnie ie był to problem. Bardziej mi się znudził po jakimś czasie. Powiedziałabym, iż ja jako 3 lubię wyzwania i sporty z dreszczykiem. Ale gdy osiągnę już efekt zadawalający, to mi się nudzi. Chyba że wyzwanie jest poziom wyżej.
Ja bardzo lubię sporty ekstremalne np. kitesurfing, bo są wyzwaniem. Gry zespołowe też są fajne. Nie widzę tutaj przeszkód, aby 3 lubiła i sporty zespołowe, jak i indywidualne. Chyba że traktuje je jako niezdrową rywalizację.
Did you see SEE se?

Trójkowdwójkę

Człowiek rzadko myli się dwa razy – na ogół TRZY lub więcej.

John Perry Barlow

Bledny rycerz
Posty: 3
Rejestracja: sobota, 31 sierpnia 2013, 12:00
Enneatyp: Zdobywca

Re: Trójki a gry zespołowe

#5 Post autor: Bledny rycerz » niedziela, 16 marca 2014, 22:34

Kocham sporty wymagające przekraczania ludzkich barier wytrzymałościowych, lubię udowadniać sobie, że moje ciało jest idealną maszyną, która nie zawiedzie mnie. Uważam, iż w sportach jak i w życiu najważniejsza jest siła woli, która kreuje i śrubuje niedorzeczne wyniki. Wydaje mi się, że sporty Indywidualne bardziej do mnie pasują(może to wynik skrzydła 4), aczkolwiek, jeśli już sporty zespołowe to zawsze robiłem za kapitana i niestety musiałem wygrywać.... Takie upodobanie rzeczywiście do niezdrowej rywalizacji.... :D

Cappuchino0
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 9 lutego 2013, 20:47

Re: Trójki a gry zespołowe

#6 Post autor: Cappuchino0 » niedziela, 16 marca 2014, 22:42

Znam taką jedną trójeczkę dokładnie taką jak ty, może masz na imię Kamil? Pewnie nie, ale w każdym razie witamy na forum :D
GLUt - chxx

Bledny rycerz
Posty: 3
Rejestracja: sobota, 31 sierpnia 2013, 12:00
Enneatyp: Zdobywca

Re: Trójki a gry zespołowe

#7 Post autor: Bledny rycerz » niedziela, 16 marca 2014, 22:48

Nie mam :) Od dawna przeglądam, ale zwykle brak czasu na pisanie... Co z resztą u 3 nie jest chyba niczym dziwnym :) ... Cieszę się bardzo, iż na forum 3 ktoś żyje :) ... Dzięki za miłe przywitanie :D

Cappuchino0
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 9 lutego 2013, 20:47

Re: Trójki a gry zespołowe

#8 Post autor: Cappuchino0 » niedziela, 16 marca 2014, 22:51

Ja najprawdopodobniej jestem 7, ale patrzę - o, nowy użytkownik, napiszę mu coś ;)
GLUt - chxx

Tenisistka
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 10:27
Enneatyp: Zdobywca

Re: Trójki a gry zespołowe

#9 Post autor: Tenisistka » wtorek, 30 grudnia 2014, 11:30

U mnie sprawa wygląda tak, że nie przepadam za sportami drużynowymi. Jeśli już gram (w szkole w siatkówkę, lub częściej - w piłkę nożną), to sprawia mi to przyjemność, lecz gram raczej dla siebie. Analizuję, ile razy byłam przy piłce, czy byłam najlepszym graczem w zespole itd. Nie byłabym w stanie trenować sportu drużynowego i grać w jakiejś lidze. Za duża odpowiedzialność i za duże zdenerwowanie, że koleżanka z zespołu psuje moje wyniki lub uniemożliwia dobrą grę. :roll: Dlatego trenuję sport indywidualny - tenis stołowy. Tutaj jest świetnie. Biorę pełną odpowiedzialność za swoje wyniki i mogę w łatwy sposób zorganizować sobie dodatkowy trening (bo potrzebuję tylko jednej osoby), z czego często korzystam, bo chcę przyspieszać swój postęp, częściej wygrywać i pokazywać się.
Aktualnie wydaje mi się, że jestem 3w4, chociaż w ostatnich paru latach dryfowałam między 4, 5 i 6.

tyranka
Posty: 11
Rejestracja: środa, 2 listopada 2016, 15:49
Enneatyp: Zdobywca

Re: Trójki a gry zespołowe

#10 Post autor: tyranka » środa, 2 listopada 2016, 16:47

Właściwie i jedno i drugie. Aczkolwiek zawsze przy tym musi być ktoś, kto będzie się cieszył z moich sukcesów - to wystarcza. Gdy chcę się zrelaksować wybieram sporty w których jestem sama - bieganie, pływanie takie tam, ale mnie też właśnie kręcą sporty ekstremalne, gdzie muszę udowodnić sobie, że potrafię! I robię to, nawet jeśli jestem przerażona i sparaliżowana strachem, nie potrafię zrezygnować.
W sportach drużynowych lubie robić to, w czym jestem dobra, nie lubię wychodzić na niezdarę, a sukces drużyny bardzo mnie motywuje, szczególnie, jeżeli mam w nim duży udział i zostaje to zauważone.
prawdopodobnie klasyczny przypadek 3w2
ESFJ
a z pewnego testu wyniknęło, że
8 pt dla typ 3
6 pt dla typ 8
6 pt dla typ 5
i właśnie taką osobą się, cholera, czuję
a myślałam, że jestem zwykłą 7 :what:

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2314
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Re: RE: Re: Trójki a gry zespołowe

#11 Post autor: Kapar » środa, 2 listopada 2016, 23:17

tyranka pisze:Właściwie i jedno i drugie. Aczkolwiek zawsze przy tym musi być ktoś, kto będzie się cieszył z moich sukcesów - to wystarcza. Gdy chcę się zrelaksować wybieram sporty w których jestem sama - bieganie, pływanie takie tam, ale mnie też właśnie kręcą sporty ekstremalne, gdzie muszę udowodnić sobie, że potrafię! I robię to, nawet jeśli jestem przerażona i sparaliżowana strachem, nie potrafię zrezygnować.
W sportach drużynowych lubie robić to, w czym jestem dobra, nie lubię wychodzić na niezdarę, a sukces drużyny bardzo mnie motywuje, szczególnie, jeżeli mam w nim duży udział i zostaje to zauważone.
A nie masz tak, że masz chęć bycia kapitanem drużyny?
Piję do twojego nika ;)

Sent from my SM-G900I using Tapatalk
Arms wide open
I stand alone
I'm no hero and I'm not made of stone
Right or wrong
I can hardly tell
I'm on the wrong side of heaven and the righteous side of hell

tyranka
Posty: 11
Rejestracja: środa, 2 listopada 2016, 15:49
Enneatyp: Zdobywca

Re: RE: Re: Trójki a gry zespołowe

#12 Post autor: tyranka » czwartek, 3 listopada 2016, 15:32

Kapar pisze:A nie masz tak, że masz chęć bycia kapitanem drużyny?
Piję do twojego nika ;)
Mam. Ale tylko wtedy, kiedy sie na czyms znam. Nie musze byc kapitanem za wszelką cenę, bo nie lubie wychodzic na sierotę i nie podoba mi sie swiadomość, ze inni mogą mysleć, że jestem kims niedowartosciowanym i dlatego udaję, ze jestem dobra w czyms, o czym nie mam pojecia.
Znam ludzi, ktorzy probuja uchodzic za kogos, kim nie sa i tacy ludzie sa naprawde smieszni. A latwo stac sie posmiewiskiem grupy.
prawdopodobnie klasyczny przypadek 3w2
ESFJ
a z pewnego testu wyniknęło, że
8 pt dla typ 3
6 pt dla typ 8
6 pt dla typ 5
i właśnie taką osobą się, cholera, czuję
a myślałam, że jestem zwykłą 7 :what:

Reszka
Moderator
Posty: 116
Rejestracja: wtorek, 19 kwietnia 2016, 13:48
Enneatyp: Zdobywca
Lokalizacja: Okolice Poznania

Re: Trójki a gry zespołowe

#13 Post autor: Reszka » wtorek, 22 sierpnia 2017, 11:07

Ogólnie bardzo lubię sport, bo nakręca mnie rywalizacja :D Lubię być od kogoś lepsza i to pokazywać, a jak jeszcze wiem ile stoi pracy za moim sukcesem to czuje podwójną satysfakcję.

Sporty zespołowe lubię bardziej niż indywidualne, ponieważ rywalizacja zaczyna się już na samym treningu: o to kto będzie grać w głównym składzie, kto będzie kapitanem itd. To od prezencji na treningu zależy dalszy sukces w drużynie. Nikt nie będzie brał twoich słów i porad na poważnie jak nie będzie stała za tym kompetencja/jakiekolwiek umiejętności. Nie wejdziesz na boisko na dłużej niż dwie minuty jak na treningach będziesz grać jak ciele.
Jak trenuje się biegi czy sztuki walki robimy to wszystko głównie dla siebie, nie musimy tworzyć żadnych więzi z pozostałymi osobami z treningów, nasze wyniki w nikłym stopniu od tego zależą. W drużynie nawet na poziomie towarzyskim trwa pewna rywalizacja, licz się to kto kogo lubi i jakie ma relacje z resztą zawodniczek czy trenerem. Głupia kłótnia potrafi wpłynąć na przebieg meczu, co z jednej strony jest frustrujące (ktoś odbiera nam szansę na zwycięstwo przez dziecinne fochy) a z drugiej cieszy jak uda się scalić drużynę, pogodzić i zmotywować słowami/swoją grą do walki. Dość dobrze odnajduje w takich sytuacjach i pewnie dlatego sporty drużynowe sprawiają mi więcej przyjemności niż indywidualne gdzie ten kontakt z ludźmi nie jest tak rozbudowany.
Sporty indywidualne na pewno dają więcej satysfakcji jak się już coś osiągnie (w końcu zwycięstwo to przede wszystkim nasza zasługa), tylko że ja lubię przewodzić ludziom i dawać sobie wzajemnie wsparcie, zachęcać innych do cięższej pracy a później widzieć tego efekty. Poza tym chodzenie na treningi przychodziło mi zawsze łatwiej, gdy myślałam sobie "dzisiaj muszę koleżankom/trenerowi udowodnić to i to" niż przychodzenie na zajęcia z jakiegoś fitnessu gdzie cel zawieszony był troszkę w próżni i znajdował gdzieś daleko na horyzoncie(przynajmniej w moim odczuciu).

Ostatnio zajęłam się troszkę indywidualną aktywnością (jeżdżę na rowerze, ćwiczę w domu, chodzę sama na miejscową halę), zaparłam się i robię to nie tylko dlatego, że planuję wrócić do koszykówki, lecz też dla siebie oraz dla zdrowia. Chciałabym jeszcze wrócić do pływania, które dawno temu troszkę trenowałam, ale z przyczyn ode mnie niezależnych musiałam z niego zrezygnować.
3w4 sp/soc, LSE

Prawdziwie wielcy ludzie wywołują w nas poczucie, że sami możemy się stać wielcy. ~ Mark Twain

ODPOWIEDZ