Czy zdobywcy potrzebują bliskości?

Dyskusje na temat typu 3
Wiadomość
Autor
phalcore
Posty: 414
Rejestracja: piątek, 25 czerwca 2010, 22:11

Czy zdobywcy potrzebują bliskości?

#1 Post autor: phalcore » niedziela, 5 maja 2013, 23:15

Jak to z wami jest? Zauważyłem, że dużo konfliktów w moich relacjach z innymi bierze się właśnie poprzez ukrywanie nie tylko swoich intencji, ale ukrywanie chęci bliskości z 2 osobą. Czasem potrzebuję kogoś jak ognia a często ukrywam to i staram się wyrzucić z siebie to uczucie. :>

Nie jestem pewien do końca czy jestem 3, ale ostatnie przemyślenia wydają się to potwierdzać więc szukam odpowiedzi.



Awatar użytkownika
silver_bullet
Posty: 821
Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2007, 13:12
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: jest mało istotna. Liczą sią ludzie.

Re: Czy zdobywcy potrzebują bliskości?

#2 Post autor: silver_bullet » środa, 8 maja 2013, 13:26

Co czujesz gdy uczucia klaruja sie na tyle ze starasz sie je wyprzec?
To ciekawe...
Dotycza tej samej osoby/stanu/miejsca?

Moglbym strzelic tu czterdziestostronicowy poemat o autoobserwacji i akceptacji... zamiast tego powiem tylko ze trzeba sie polubic takiego jakim sie jest. Wtedy wszyscy dookola zaakceptuja cie takim jakim jestes. I najwazniejsze: w tym stanie prawdy dalej mozna byc zajebistym :D
| 7 | ENTp | Wings: | chwilowo odpadly |

"Logic will get you from A to B.
Imagination will take you everywhere.”

Albert Einstein

Artezjo
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek, 13 stycznia 2014, 08:30

Re: Czy zdobywcy potrzebują bliskości?

#3 Post autor: Artezjo » wtorek, 4 lutego 2014, 08:07

To chyba typowe dla 3, technicznie jesteśmy w ośrodku emocji, więc tak naprawdę jesteśmy bardzo emocjonalni, problem pojawia si w tym, że my porzucamy emocję na rzecz ośrodka działania i intelektu, gdyż dają nam możliwość osiągnięcia celu. W sumie to pozytywne, bo na pewno nasz plan się powiedzie. Problem pojawia się kiedy kogoś potrzebujemy, 3 do tego się nie przyzna, bo raz boi się odrzucenia w myśl:"tylko ja mogę mówić innym nie", a także utrata własnej niezależności, która objawi się potrzebą wsparcia od drugiej osoby.

Obecnie jestem w związku i im więcej o emocjach mówię tym bardziej się boję, im lepiej jest tym bardziej mnie to przeraża, ale jeśli znajdzie się dobrą osobę, to nasze anty emocjonalne nastawienie nie będzie robić różnicy, po prostu powoli zniknie ;)

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Czy zdobywcy potrzebują bliskości?

#4 Post autor: Snufkin » wtorek, 4 lutego 2014, 16:47

Antyemocjonalne nastawienie polega bardziej na niedopuszczanie emocji do świadomości czy raczej niechęci do ich werbalizacji ?
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
silver_bullet
Posty: 821
Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2007, 13:12
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: jest mało istotna. Liczą sią ludzie.

Re: Czy zdobywcy potrzebują bliskości?

#5 Post autor: silver_bullet » środa, 5 lutego 2014, 11:01

Zdecydowana wiekszosc trojek ktore znam nawet jesli jest swiadoma swoich emocji to wypiera je na rzecz roznej masci "musze", "powinienem", "nie moge sie tak pokazac/z tej strony".

Czy relacja z 3 zawsze jest intencjonalna?
| 7 | ENTp | Wings: | chwilowo odpadly |

"Logic will get you from A to B.
Imagination will take you everywhere.”

Albert Einstein

Awatar użytkownika
Aleksandrowa
Moderator
Moderator
Posty: 1451
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 20:01
Enneatyp: Zdobywca

Re: Czy zdobywcy potrzebują bliskości?

#6 Post autor: Aleksandrowa » czwartek, 13 marca 2014, 07:34

Artezjo pisze:To chyba typowe dla 3, technicznie jesteśmy w ośrodku emocji, więc tak naprawdę jesteśmy bardzo emocjonalni, problem pojawia si w tym, że my porzucamy emocję na rzecz ośrodka działania i intelektu, gdyż dają nam możliwość osiągnięcia celu. W sumie to pozytywne, bo na pewno nasz plan się powiedzie. Problem pojawia się kiedy kogoś potrzebujemy, 3 do tego się nie przyzna, bo raz boi się odrzucenia w myśl:"tylko ja mogę mówić innym nie", a także utrata własnej niezależności, która objawi się potrzebą wsparcia od drugiej osoby.

Obecnie jestem w związku i im więcej o emocjach mówię tym bardziej się boję, im lepiej jest tym bardziej mnie to przeraża, ale jeśli znajdzie się dobrą osobę, to nasze anty emocjonalne nastawienie nie będzie robić różnicy, po prostu powoli zniknie ;)
:shock:
Anty emocjonalne nastawienie? Jak kogoś potrzebuję, to powiem mu to bezpośrednio. Uważam, że to strata czasu, żeby chować się za emocjami. Nie boję się utraty własnej niezależności, bo to JA wybieram, czyje wsparcie chce dostać. Nie uważam tego za żaden przejaw braku autonomiczności. Nie wiem, może to wynika z tego, że otaczam się murem ludzmi, ktorym ufam i nie dopuszczam do siebie więcej niż potrzebuje (tzn. to nie jest tak, że nie rozmawiam z innymi ludzmi, czy z nimi nie przebywam, tylko wybieram tych ludzki, których ufam, jeśli przychodzi do pomocy/powierzenia czegoś ważnego).
Did you see SEE se?

Trójkowdwójkę

Człowiek rzadko myli się dwa razy – na ogół TRZY lub więcej.

John Perry Barlow

ODPOWIEDZ