9 i 9 w związku - upadek na dno?

phalcore
Posty: 414
Rejestracja: piątek, 25 czerwca 2010, 22:11

9 i 9 w związku - upadek na dno?

Postautor: phalcore » piątek, 26 lipca 2013, 00:42

Właśnie jestem świeżo po zakończeniu związku z jedną 9w1 (który to już raz się rzuciliśmy, zresztą ja prawdopodobnie też jestem 9w1, zauważyłem wiele analogii pomiędzy nami, wrodzona duma, chęć udowodnienia czegoś innym, wywyższanie się nad innymi, bycie upartym i wiele innych) i zastanawiam się dogłębnie nad tym związkiem aby zrozumieć jego wszystkie wypadkowe. Zauważyłem, że przez większość czasu (70%) było zajebiście, ale w mniejszej jego części (30%) praktycznie zarzynaliśmy się emocjonalnie. Uwiodłem ją emocjonalnie do tego stopnia, że nie widziała świata poza mną no i niestety po pewnym czasie nie miałem pomysłu jak to kontynuować.
Znacie to uczucie kiedy wszystko w okół chce ją odrzucić a serce pragnie jej jak jasna cholera? Taki toksyczny związek mi się trafił, cóż. Nie wiem na jakiej płaszczyźnie rodzi się to pożądanie, ale rzucamy się i rzucamy, i coś nas do nas przyciąga lecz niestety ten związek nas nie rozwija. Niszczymy się, ona swoje zainteresowania, ja swoje i po prostu żyjemy i egzystujemy, jeśli ona wykaże chęć zrobienia czegoś wbrew mnie to ja czuje nóż w serce i odwrotnie.

Proszę o wypowiedzenie się osób zorientowanych w temacie, nie interesują mnie porady typu zrób to czy tamto, chcę wiedzieć jak z "naukowego" punktu widzenia Enneagramu wygląda związek 9w1 z 9w1 i co ratuje ten związek a co zabija, co decyduje o tym, że te typy się niszczą i co powoduje, że oboje się rozwijają? Czy jest w ogóle sens to ciągnąć bo jeśli gra jest warta świeczki to jednak jestem chętny do kontynuowania tej relacji (toxic logic...).

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5814
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: 9 i 9 w związku - upadek na dno?

Postautor: boogi » piątek, 26 lipca 2013, 22:01

Z "naukowego" punktu widzenia Enneagramu związek dwóch Dziewiątek wygląda całkiem inaczej, niż opisałeś. Niezależnie od poziomu zdrowia, występuje raczej brak jakiejś większej aktywności - od sympatycznego "nie wchodzenia sobie w drogę" (żyj i pozwól żyć) na poziomach zdrowych, do obojętności czy bierności na poziomach niższych. Z twojego opisu wynika, iż obie strony są raczej aktywne ("chęć udowodnienia czegoś innym").
Nie twierdzę, że któreś z was nie jest Dziewiątką bo za mało jeszcze danych na jakiekolwiek wnioski. Opisz szerzej, co znaczy "zarzynaliśmy się emocjonalnie".
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1249
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Kraków

Re: 9 i 9 w związku - upadek na dno?

Postautor: Ninque » wtorek, 30 lipca 2013, 19:16

To brzmi bardziej aktywnie niż związek 9w8 z 9w1 a tak być nie powinno :lol: , kompletnie nic w tym krótkim opisie nie wskazuje na Dziewiątki
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

phalcore
Posty: 414
Rejestracja: piątek, 25 czerwca 2010, 22:11

Re: 9 i 9 w związku - upadek na dno?

Postautor: phalcore » piątek, 2 sierpnia 2013, 19:26

Pomimo tego, jestem raczej przekonany, że oboje jesteśmy 9, wiele rzeczy z opisu związku 9z9 się zgadza. Czy są tu jakieś 9, które trwały w związkach z innymi 9? Jestem cholernie ciekaw waszych doświadczeń i sposobów rozwiązywania różnych problemów.

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1249
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Kraków

Re: 9 i 9 w związku - upadek na dno?

Postautor: Ninque » poniedziałek, 5 sierpnia 2013, 15:57

puk, puk. Dzień dobry jestem Dziewiątką w związku z Dziewiątką, ale nie zadałeś żadnego konkretnego pytania + nie mam żadnego z opisanych przez Ciebie problemów więc chyba nie mogę Ci pomóc :P
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
In3orn
VIP
VIP
Posty: 601
Rejestracja: czwartek, 28 czerwca 2007, 21:07
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kraków

Re: 9 i 9 w związku - upadek na dno?

Postautor: In3orn » wtorek, 6 sierpnia 2013, 10:52

Dobra, to może ja zacznę.

phalcore pisze:zauważyłem wiele analogii pomiędzy nami, wrodzona duma, chęć udowodnienia czegoś innym, wywyższanie się nad innymi, bycie upartym i wiele innych

Czy mógłbyś wymienić inne wspólne cechy, które was charakteryzują? Najlepiej, żeby to były motywy (co wami kieruje), a nie zachowania, bo te mogą dotyczyć każdego typu.
Przykładowo dziewiątki faktycznie bywają uparte (motywowane np. bierną agresją), ale takie mogą być również:
- ósemki (motywowane chęcią ukrycia swoich słabości - nie zmienię swojej decyzji, pokażę kto tu jest silny),
- szóstki (motywowane chęcią uzyskania dowodu lojalności od innych - nie zmienię swojej decyzji, niech mi pokaże, że mu też na mnie zależy),
- dwójki (motywowane lękiem przed utratą więzi - nie pozwolę na to, żeby mnie opuścił),
- itp.

Niepokojące na pewno jest wywyższanie się nad innymi i chęć udowodnienia czegoś innym. Imo wskazuje na niską samoocenę - problemy z samoakceptacją. To nie wróży dobrze żadnemu związkowi, niezależnie od tego, przedstawiciele jakich typów go tworzą.

phalcore pisze:Proszę o wypowiedzenie się osób zorientowanych w temacie, nie interesują mnie porady typu zrób to czy tamto, chcę wiedzieć jak z "naukowego" punktu widzenia Enneagramu wygląda związek 9w1 z 9w1 i co ratuje ten związek a co zabija, co decyduje o tym, że te typy się niszczą i co powoduje, że oboje się rozwijają? Czy jest w ogóle sens to ciągnąć bo jeśli gra jest warta świeczki to jednak jestem chętny do kontynuowania tej relacji (toxic logic...).

Z "naukowego" punktu widzenia Enneagramu związek dwóch osób zależy od ich poziomów zdrowia niezależnie od tego jakie typy reprezentują. Związek dwóch dziewiątek może mieć tą przewagę, że jeśli są świadome swoich mechanizmów obronnych i motywów swoich działań, to łatwiej im zauważyć je u partnera. Dziewiątce łatwiej niż innym typom zaobserwować, kiedy jej druga połówka jest smutna, czy obrażona. Szybciej dostrzegają tę charakterystyczną dla nich zmianę zachowania. Oczywiście sama poza nie mówi wszystkiego. Potrzebna jest szczera rozmowa. Tu dziewiątki z kolei mają problemy. Jeśli obydwie są dość nisko (a zwykle tak jest, że są na podobnym poziomie), to rozmowa może po prostu się... nie odbyć.

Związek rozwija się wraz z rozwojem obydwojga partnerów. Jeśli któryś stoi w miejscu, to automatycznie hamuje rozwój tego drugiego. Jeśli obydwoje są na dość niskim poziomie, to będzie im bardzo trudno się podnieść. Wiąże się to z tym, że poza ich osobistymi problemami dochodzą zmartwienia partnera. Czy jest sens? Zawsze jest, pod warunkiem, że obydwoje jesteście gotowi na włożenie ogromnego wysiłku w celu rozwijania tego związku.
Don't give up! Never give up! Never back down!


Wróć do „Typ 9”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość