Osobowość unikająca

Awatar użytkownika
Szopa
Posty: 644
Rejestracja: czwartek, 19 października 2006, 21:13
Lokalizacja: Zewsząd. Jesteście otoczeni.

Osobowość unikająca

Postautor: Szopa » wtorek, 6 stycznia 2009, 21:16

http://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowość_unikająca

Niby dziewiec na niskim posiomie zdrowia, ale cos mi wybitnie sie nie pasi:
To
W odróżnieniu od osobowości schizoidalnej i osobowości schizotypowej, w przypadku osobowości unikającej przeżywane jest cierpienie z powodu braku umiejętności wiązania się z innymi ludźmi i wycofywania się.


z
Poziom 9: Ostatecznie gubią się całkowicie, pogrążają w katatonii, rezygnują z siebie, zmieniają się w puste skorupy. Możliwe występowanie syndromu zwielokrotnionej osobowości. Najczęściej ten stan odpowiada schizoidalnym zaburzeniom osobowości lub osobowości zależnej.


Nieczułość i odrętwienie zaczynają się oczywiście wiele wcześniej

Nieszczegolnie rozumiem jak jednoczesnie mozna cierpiec i byc obojetnym. Pewnie niedlugo zrozumiem. :lol:
Mogą też wydawać się pozornie oziębłe emocjonalnie, ponieważ boją się okazać swoje uczucia.


Dobra, koniec mysie pysie, mamy na pokladzie wiecej chorych dziewiatek z tym zespolem? To sie jakos leczy? xD
Obrazek

Awatar użytkownika
NoMatter
Posty: 1156
Rejestracja: czwartek, 26 października 2006, 15:31
Lokalizacja: Polska

Postautor: NoMatter » wtorek, 6 stycznia 2009, 21:20

To sie jakos leczy? xD

Dużo miłości i tulenia xD
"Ludzi g. obchodzi co chciałeś powiedzieć, obchodzi ich to, co usłyszeli."

Awatar użytkownika
Szopa
Posty: 644
Rejestracja: czwartek, 19 października 2006, 21:13
Lokalizacja: Zewsząd. Jesteście otoczeni.

Postautor: Szopa » wtorek, 6 stycznia 2009, 21:25

Ty sie juz moze nie udzielaj. :P
Prawde mowiac kontakty cielesne znosze coraz gorzej. Kiedys byly takie spontaniczne tule i w ogole!
Obrazek

Awatar użytkownika
NoMatter
Posty: 1156
Rejestracja: czwartek, 26 października 2006, 15:31
Lokalizacja: Polska

Postautor: NoMatter » środa, 7 stycznia 2009, 14:26

Nawet buziaki w czółko na Ciebie nie działają? u.u
"Ludzi g. obchodzi co chciałeś powiedzieć, obchodzi ich to, co usłyszeli."

Awatar użytkownika
sonja
Posty: 152
Rejestracja: poniedziałek, 6 sierpnia 2007, 16:30

Postautor: sonja » czwartek, 8 stycznia 2009, 21:59

Nieszczegolnie rozumiem jak jednoczesnie mozna cierpiec i byc obojetnym.


Nie umiem Ci tego wyjaśnić, ale można.

Dużo miłości i tulenia xD


Mogłoby podziałać ;)
Hey now now, we're goin' down down
and we ride the bus there and pay the bus fare
or we find a new reason, a new way of living
and we breathe it in and try to dream again

Flegmatyczna Dziewiątka, INFp

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5817
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Osobowość unikająca

Postautor: boogi » czwartek, 8 stycznia 2009, 22:13

Szopa pisze:
w przypadku osobowości unikającej przeżywane jest cierpienie z powodu braku umiejętności wiązania się z innymi ludźmi i wycofywania się.
rezygnują z siebie, zmieniają się w puste skorupy. Możliwe występowanie syndromu zwielokrotnionej osobowości. Najczęściej ten stan odpowiada schizoidalnym zaburzeniom osobowości lub osobowości zależnej.
Od razu na wstępie mówię, że to powyżej brzmi mi to też bardzo mocno dwójkowo, a nie tylko dziewiątkowo.

Szopa pisze:Nieszczegolnie rozumiem jak jednoczesnie mozna cierpiec i byc obojetnym.
Można. Z tym, że zazwyczaj wtedy z cierpienia nie zdajesz sobie świadomie sprawy. Po prostu czujesz się źle, jest ci np. smutno albo jesteś nerwowy z powodu np. otaczającej sytuacji, ale jednocześnie nie jesteś w stanie z nią walczyć. Z różnych powodów: strach, brak wiary we własne siły/możliwości, brak celu i sensu życia. Może być tak, że życie zamienia się po prostu w wegetację, kiedy bolą cię bodźce zewnętrzne (cierpienie), ale jednocześnie nie robisz nic by temu zaradzić (bierność). Być może było aż tyle cierpienia, że siły do walki się wyczerpały i teraz niczym bokser w ringu zbiera się ciosy, póki już całkowicie nie padnie się na glebę.
Wszystko tutaj moim zdaniem zasadza się właśnie na poczuciu bezradności i ewentualnie w drugiej kolejności bezsensu, w braku sił (lub braku wiary) do działania.

Szopa pisze:
Mogą też wydawać się pozornie oziębłe emocjonalnie, ponieważ boją się okazać swoje uczucia.
Same as unhealthy Twos. Nie wiem w sumie tak naprawdę, z czego to wynika. Strach przed odrzuceniem? Tak ogólne pojęcie w sumie, że chętnie bym je sobie jakoś rozbudował, może niedługo.

Szopa pisze:To sie jakos leczy? xD
Na pewno. I prawie na pewno działaniem. Ale działanie samo z siebie najpierw musi mieć powód. Jakąś motywację. I oczywiście kierunek.
To moim zdaniem trzeba rozważyć.
Chciałbym napisać coś mądrego, ponieważ sam mam w sumie bardzo podobny problem (o ile nie dokładnie ten sam), ale jeszcze nie wiem co i jak konkretnie ze sobą powiązać, żeby tak na pewno zadziałało.
Może niedługo.

EDIT:
NM pisze:Dużo miłości i tulenia xD

Oczywiście do "dużo miłości i tulenia" potrzebna jest bliska osoba. Bez tego człowiek zdany jest na samotną walkę. Co do bliskiej osoby - może niedługo?...
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
lottalove
Posty: 30
Rejestracja: poniedziałek, 24 stycznia 2011, 21:19
Enneatyp: Mediator

Re: Osobowość unikająca

Postautor: lottalove » wtorek, 6 listopada 2012, 21:02

boogi pisze:Można. Z tym, że zazwyczaj wtedy z cierpienia nie zdajesz sobie świadomie sprawy. Po prostu czujesz się źle, jest ci np. smutno albo jesteś nerwowy z powodu np. otaczającej sytuacji, ale jednocześnie nie jesteś w stanie z nią walczyć. Z różnych powodów: strach, brak wiary we własne siły/możliwości, brak celu i sensu życia. Może być tak, że życie zamienia się po prostu w wegetację, kiedy bolą cię bodźce zewnętrzne (cierpienie), ale jednocześnie nie robisz nic by temu zaradzić (bierność). Być może było aż tyle cierpienia, że siły do walki się wyczerpały i teraz niczym bokser w ringu zbiera się ciosy, póki już całkowicie nie padnie się na glebę.
Wszystko tutaj moim zdaniem zasadza się właśnie na poczuciu bezradności i ewentualnie w drugiej kolejności bezsensu, w braku sił (lub braku wiary) do działania.


bez wątpienia tak się właśnie czuję. nieustająca bierność, mizerność, niezadowolenie z siebie, brak jakiegoś wyraźnego celu w życiu. wegetacja. Nikt w zasadzie nie wie, że tak się czuję i to jest chyba największy problem. Gnicie w swoim wnętrzu, zatrzymanie się w rozwoju i zagubienie. Działanie na pewno by pomogło, o ile ma jakiś określony kierunek, bo inaczej szybko można się zniechęcić. Czasami jestem tak ogłupiała, że naprawdę nie wiem od czego zacząć, żeby ruszyć z miejsca.

Szopa pisze:
Mogą też wydawać się pozornie oziębłe emocjonalnie, ponieważ boją się okazać swoje uczucia.
Same as unhealthy Twos. Nie wiem w sumie tak naprawdę, z czego to wynika. Strach przed odrzuceniem? Tak ogólne pojęcie w sumie, że chętnie bym je sobie jakoś rozbudował, może niedługo.


Na pewno jest to niechęć przed otwarciem się. A jaka jest jej przyczyna... zapewne ten strach przed odrzuceniem, przed popełnieniem błędu i (samo)osądzeniem się. Dawne krzywdy, które pozostają w umyśle i go kształtują. Przeszłość, która spowodowała, że okazywanie emocji nie jest pożądanym narzędziem do kotrolowania codzienności. A może totalne zagubienie i niewiedza co się czuję, stłumienie swoich potrzeb, mimo chęci manifestacji ich w rzeczywistości. To budzi permanentną niepewność. Im mniej zdrowe dziewiątki, tym mniej niezależne i myślące po swojemu.

boogi pisze:Może niedługo.


To jak, znalazło się coś? :)

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1249
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Kraków

Re: Osobowość unikająca

Postautor: Ninque » czwartek, 24 stycznia 2013, 22:28

9 chyba unikają tego forum i przez to aż nie chce mi sie pisać bo czuję sie jak glupek stojący naprzeciwko pustej widowni na której w najlepszym wypadku gdzieś daleko w kącie siedzi jakaś miotła i chce poruszyć tą widownię produkuje sie macha rekami opowiada a tu nic :( straszne ..

[spoiler]Przepraszam za braki w interpunkcji to emocje, a bardziej przyziemny powód kryje sie w niemożliwosci skorzystania z komputera i odpowiedniego ogarniecia tego co pisze[/spoiler]
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
IstariDreamer
Posty: 296
Rejestracja: wtorek, 25 stycznia 2011, 12:10
Lokalizacja: Close to Earth

Re: Osobowość unikająca

Postautor: IstariDreamer » piątek, 25 stycznia 2013, 08:57

9 to bardzo zajęty typ i dlatego nie mają czasu, żeby tu coś napisać.
Wiesz jakie jest pracochłonne przewracanie się z boku na bok...?
[spoiler]Też muszę pisać na kalkulatorze.[/spoiler]

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1249
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Kraków

Re: Osobowość unikająca

Postautor: Ninque » piątek, 25 stycznia 2013, 18:55

IstariDreamer pisze:9 to bardzo zajęty typ i dlatego nie mają czasu, żeby tu coś napisać.
Wiesz jakie jest pracochłonne przewracanie się z boku na bok...?


Wiem dlatego trzeba sie wspinać po poziomach zdrowia i wtedy juz nawet chodzenie do lodówki staje sie prostsze :).

Na kalkulatorze można by pisać w tym tym binarnym albo jakimś ^^ (tak wiem ta moja 5 z informatyki w gim trochę niezasluzona :p)
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Zielona
Posty: 600
Rejestracja: środa, 6 lutego 2013, 01:31
Enneatyp: Mediator

Re: Osobowość unikająca

Postautor: Zielona » czwartek, 7 lutego 2013, 21:48

Ninque pisze:9 chyba unikają tego forum i przez to aż nie chce mi sie pisać bo czuję sie jak glupek stojący naprzeciwko pustej widowni na której w najlepszym wypadku gdzieś daleko w kącie siedzi jakaś miotła i chce poruszyć tą widownię produkuje sie macha rekami opowiada a tu nic :( straszne ..

Mam takie wrażenie, że to całkiem możliwe, a może wynikać z 9-tkowej tendencji do spłaszczania amplitudy uczuć. O uczuciach się nie mówi, uczucia się zamraża :twisted:
Zamrożone nie przeszkadzają to o czym tu mówić? ;) A skoro wszystko jest ok to nie ma czego leczyć. Podejrzewam, że i chorych 3-jek tu mało. A tu raczej trafiają ludzie, którzy zauważyli u siebie potrzebę zmian. A to wiąże się z ogromem emocji.
A fuj! :D
Sama jeszcze kilka lat temu uważałam mówienie o emocjach za ekshibicjonizm :)
No i jak słusznie zauważył IstariDreamer 9-tki to bardzo zajęte typy ;)
"Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia." Ranczo

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1249
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Kraków

Re: Osobowość unikająca

Postautor: Ninque » piątek, 8 lutego 2013, 14:35

Nie za bardzo Cię rozumiem. Mowisz coś o jakiś.. uczuciach/emocjach? a ja nie mam zielonego pojęcia co to może być. Nigdy się z tym nie spotkałam. Mogłabyś mi przybliżyć tę kwestię?
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2436
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: ja jeszcze bardziej...

Re: Osobowość unikająca

Postautor: Grin_land » piątek, 8 lutego 2013, 15:12

Ninque pisze:Nie za bardzo Cię rozumiem. Mowisz coś o jakiś.. uczuciach/emocjach? a ja nie mam zielonego pojęcia co to może być. Nigdy się z tym nie spotkałam. Mogłabyś mi przybliżyć tę kwestię?

rotfl XD
W Twoim poście brzmi to jak czyste szyderstwo.
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
piążek do piążka i będzie książka :D
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1249
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Kraków

Re: Osobowość unikająca

Postautor: Ninque » piątek, 8 lutego 2013, 15:37

Czemu akurat w moim poście brzmi to jak szyderstwo? hm?
Ja nie szydzę z ludzi, powinnaś o tym wiedzieć! o.
A już na pewno nie z nowych, zdrowych Dziewiątek, które mianowałam moim guru.

Czemu wszyscy dookoła mogą nie mieć uczuć, a ja nie? to niesprawiedliwe :( .
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Zielona
Posty: 600
Rejestracja: środa, 6 lutego 2013, 01:31
Enneatyp: Mediator

Re: Osobowość unikająca

Postautor: Zielona » piątek, 8 lutego 2013, 18:41

Ninque pisze:Nie za bardzo Cię rozumiem. Mowisz coś o jakiś.. uczuciach/emocjach? a ja nie mam zielonego pojęcia co to może być. Nigdy się z tym nie spotkałam. Mogłabyś mi przybliżyć tę kwestię?

Mam na myśli wszelkie emocje :)
Nie sądzę, żebyś nigdy niczego nie czuła: nie bała się choć trochę przed egzaminem, nie zirytowała, nie śmiała czy choćby uśmiechała. Uśmiech to wynik emocji. Oczywiście nie ten nr 5, ale ten, który pojawia się na widok kogoś kogo lubisz czy małego kotka :)
Lubienie to też emocja choć letnia przy miłości.
Jest to kwestia intensywności uczuć. 9-tkowe przydeptywanie uczuć zmniejsza ich intensywność. Jeśli wokół nas jest sporo ludzi o dużej ekspresji uczuć możemy mieć wrażenie, że nic nie czujemy.
Ileż razy przemykało mi przez głowę: i czym tu się tak ekscytować? i cóż takiego wzruszającego w tym filmie, żeby płakać? i po co się tak wściekać? przecież to nic takiego?
Udało mi się dojść do stanu, w którym byłam wręcz duma ze swojego opanowania. Mazowiecki - "siła spokoju" to przy mnie histeryk ;) Żadnego płaczu i nieprzystojnych tańców radości :D
Aż sama siebie zaczęłam nazywać Królową Śniegu ;)
"Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia." Ranczo


Wróć do „Typ 9”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości