8 a sprawiedliwość

Najbliżej mi do poglądu, że sprawiedliwie to:

każdemu po równo
1
7%
każdemu wg zasług
12
86%
każdemu wg potrzeb
1
7%
każdemu wg uznania
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 14

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
alopeks
Posty: 39
Rejestracja: sobota, 16 lipca 2011, 20:45

Re: 8 a sprawiedliwość

#16 Post autor: alopeks » czwartek, 17 listopada 2011, 13:08

To dobry argument, często przytaczany przez czcicieli sprawiedliwości Hammurabiego.
Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, powiedziałem jak powinno to wyglądać. Człowiek jest tylko człowiekiem, ja też jestem tylko człowiekiem i pewnie uczucia wzięły by górę.
Nie myślcie, że przedstawiłem Wam swój dekalog, z reguły zajmuję przeciwne stanowisko, ponieważ mogę się więcej dowiedzieć o sobie, o Was, o rzeczywistości, która mnie otacza. Oczywiście mógłbym każdemu, szczególnie 8-ce( pewnie bardzo to lubią), aprobująco merdać ogonkiem, ale po co?
Nie jestem prorokiem ani zbawicielem, przedstawiam inny punkt widzenia, aby ogląd na daną kwestie mógł być pełniejszy, ot wszystko.
Nie wszystko jest czarne lub białe.
Gdzieś usłyszałem,przeczytałem, że "przebaczenie jest najtrudniejszą miłością". W tych słowach streszcza się wszystko, co do tej pory napisałem. Nie staram się nikogo nawrócić, bo przede mną samym długa droga.
Próbuję jedynie spojrzeć na problem z innej strony, nie wiem czy z lepszej czy z gorszej, subiektywizm jest bardzo relatywny.
Nic nie jest takie proste jak nam się wydaje, a szczególnie człowiek.
Mam nadzieje, że nigdy nie dojdę do innego wniosku.



Perwik
Posty: 3600
Rejestracja: czwartek, 3 stycznia 2008, 23:08

Re: 8 a sprawiedliwość

#17 Post autor: Perwik » czwartek, 17 listopada 2011, 18:14

Wiesz, wydaje mi się, że ludziom, którzy nie widzą odcieni szarości jest łatwiej w życiu. Nie mają pieprzonych rozterek, rozkimin, po prostu uważają, że coś jest dobre a coś złe. Zero jedynkowe myślenie byłoby pięknym rozwiązaniem wielu moich problemów, lecz mój umysł nie pozwala mi na takie uproszczenia.

Mietła, podaj przykład ludzi, którym krzywdzenie innych sprawia przyjemność i niech to nie będą psychopaci. Bo rzuciłaś hasło, ale nie poparłaś tego niczym, a jestem bardzo ciekaw czy jesteś w stanie podać jakiś konkretny, udokumentowany, przebadany, opisany, a nie DOMNIEMANY przykład.

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: 8 a sprawiedliwość

#18 Post autor: atis » czwartek, 17 listopada 2011, 18:48

Ależ perwik... wystarczy się rozejrzeć... pomyśl o czasach szkolnych - od początku edukacji do konca szkoly sredniej (na studiach nie widzialam juz tej tendencji) - te wszystkie klasowe/osiedlowe kozly ofiarne i grupa katów, podbudowujących ego nabijaniem się, dręczeniem i uprzykrzaniem życia. I to niby nie były jakieś patologie! połowa grupy potrafiła się na kogoś uwziąć, czasem były to żenujące przytyki, a czasem bardziej drastyczne akcje. Przyklad z mediów - męczenie tego nauczyciela i nagrywanie komórką (kosz na glowie) - przecież to niby też byly 'normalne nastolatki'. A już ile ja w życiu widywałam kierowników, super profesjonalnych ludzi sukcesu, którzy traktowali ludzi jak gówno, bo taki mieli 'styl bycia' i nawet rozprawy z posądzeniem o mobbing tego nie zmieniały (w skrajnej sytuacji kobieta która dręczyła swoje sekretarki byla takim specjalistą, ze firma, aby jej nie stracic, łozyla kosmiczne kwoty na przekupienie jęczących byłych pracowników o wycofanie pozwów). Że o moich wspollokatorach regularnie się naparzających, a wygladających z daleka na wzor cnót i milosci nie wspomnę.

Ludzi krzywdzących innych, bo albo nie potrafią inaczej, albo bo 'taki mają styl' spotyka się na codzien. I oni sobie spokojnie funkcjonują, a dopoki nie wyskoczy jakas poważniejsza akcja, o ich zachowaniu zazwyczaj wiedzą tylko zaangazowane w to w jakis sposob osoby i/lub wspolpracownicy/sąsiedzi (a ci sie nie wtrącają). Proszę, nie wmawiaj mi, ze nigdy sie z czymś takim nie spotkales...
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Mietła
VIP
VIP
Posty: 977
Rejestracja: wtorek, 22 września 2009, 16:23
Enneatyp: Szef

Re: 8 a sprawiedliwość

#19 Post autor: Mietła » czwartek, 17 listopada 2011, 18:54

No, to atis mnie wyręczyła właściwie... Nie dam Ci udokumentowanego przykładu, mogę podać przykłady z otoczenia. Udokumentowanego nie chce mi się szukać szczerze powiedziawszy.

Perwik
Posty: 3600
Rejestracja: czwartek, 3 stycznia 2008, 23:08

Re: 8 a sprawiedliwość

#20 Post autor: Perwik » czwartek, 17 listopada 2011, 19:11

Ale ja się pytałem o ludzi, którzy mają z tego przyjemność, a nie robią to by podbudować sobie ego, pozbyć się frustracji, pokazać wyższość, siłę etc. Chodzi mi o takie zachowania, kiedy ktoś komuś robi krzywdę i ma z tego frajdę, jak ja, kiedy idę potańczyć czy jak dziecko co idzie na lody. Znacie takich?

Awatar użytkownika
Mietła
VIP
VIP
Posty: 977
Rejestracja: wtorek, 22 września 2009, 16:23
Enneatyp: Szef

Re: 8 a sprawiedliwość

#21 Post autor: Mietła » czwartek, 17 listopada 2011, 19:26

Gimnazjalne towarzystwo, które nakręca aferę i szykanuje słabszych, bo im się nudzi. Dla radochy i zabawy.

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: 8 a sprawiedliwość

#22 Post autor: atis » czwartek, 17 listopada 2011, 19:40

podniesienie ego >> poprawienie nastroju >> rozrywka >>przyjemność. Jak ja chcę sobie podnieść ego przykladowo ogladam zdjecia gdzie wyjątkowo dobrze wyglądałam, ubieram się w szpilki i maluję; to mi daje przyjemność. Podnoszenie ego sprawia ludziom przyjemność. Podnoszenie ego to rodzaj przyjemności. Gdy ktoś katuje kogoś dla podniesienia ego, to katowanie sprawia mu przyjemność.

Gimnazjalne towarzystwo wspomniane przez mietle i wszelkie inne grupy wiekowe, które znajdują kozła ofairnego. Kolejny przyklad: nauczyciele-kaci którzy na pierwszej lekcji pierwszych zajęc uwzieli sie na wybranych osobach i do konca szkoly je dręczyli i utrniali im zycie. Dlaczego tak to podkreślam? bo dla mnie to zawsze bylo czyms obrzydliwym. Co innego pomiatać kimś w konfrontacji 1 na 1, gdzie strony są sobie równe (zadnych relacji rodzic-dziecko, przełozony-podwladny i podobnych) ale się nie lubią i jedna ze stron zyskuje przewagę przez swoje walory intelektualne czy lepszy humor - tu walka jest równa i nawet mozna z tego czerpac obustronne korzysci ;) znecanie sie nad słabszymi jest staszne. A oh, jak niestety powszechne...
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
alopeks
Posty: 39
Rejestracja: sobota, 16 lipca 2011, 20:45

Re: 8 a sprawiedliwość

#23 Post autor: alopeks » wtorek, 22 listopada 2011, 21:21

Oh coś przespałem :D
No tak dobry przykład Atis. Miałem w szkole grubego, który stawał się pierwszym katem, gdy grupa obrała sobie kogoś na kozła ofiarnego. Robił to oczywiście, by odwrócić uwagę od swojej tuszy.
Teraz przyjrzyjmy się zachowaniu grupy, ale weźmy każdego z osobna. A" ma odstające uszy, B chce być fajny, C też ma jakieś kompleksy. Natomiast X to już kompletny frajer, gdy się z niego ponabijam ,jak reszta, umocnię tylko swoją pozycję w grupie, przy okazji nikt nie zwróci uwagi na moje uszy itp.- tak myśli każdy z osobna.
Jakie mieli motywacje? Większość powie, że debilne, ale taki jest ten nasz światek, taka jest ta kulturka masowa. Oglądamy się bez przerwy na siebie, szukając jakichś defektów, mogących podnieść nasze ego. Wszystko kręci się wokół ego, prestiżowa praca, pieniądze, sława, szacunek. Wszystko do czego dążymy, to budowanie ego, najlepiej tak wielkiego, by inni mogli je oglądać z westchnieniem przez lunetę.
Dlatego ciężko mi oceniać bezmyślne bydło, biernie chłonące wszystko, co im zaśpiewa telewizyjny koryfeusz. Nie doszukiwałbym się jednak w "obierania kozła ofiarnego" czystego hedonizmu, jak podczas jedzenia banana czy śliwki. Człowiek jest bardziej skomplikowany.
Szkoda mi takich osób, mimo ich zbydlęcenia( Konformizm, tchórzostwo i głupota to najbardziej odrażające cechy ludzkie).

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: 8 a sprawiedliwość

#24 Post autor: atis » wtorek, 22 listopada 2011, 21:49

No widzisz.. a mi wlasnie NIE szkoda, mi szkoda tylko ofiar podbudowywania ego zakompleksionych katów.
Czy można oceniać ludzkie motywacje? Nie. Liczy się to, do czego nas doprowadziły. Enneagram to motywacje - ósemka pragnie władzy i jej osiagnięcie jest motywacją, ale niektóre zdobędą ją zakładając dobrze prosperującą firmę i zatrudniając ludzi, a inni - będąc szefem gangu rabujący staruszki. Dostrzegasz różnicę? Niektórzy z kompleksem odstających uszu będą walczyć nabijając się z grubasa, inni uciułają na operację plastyczną, część to zaakceptuje, a część tak zetnie włosy, żeby nie było tego widać. Mam nadzieję, ze dostrzegasz różnicę...
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
alopeks
Posty: 39
Rejestracja: sobota, 16 lipca 2011, 20:45

Re: 8 a sprawiedliwość

#25 Post autor: alopeks » środa, 23 listopada 2011, 09:38

atis pisze:Mam nadzieję, ze dostrzegasz różnicę...
He he dlaczego miałbym nie zauważyć :) ?
Ja pisze tylko o tle, którego zdaje się nie dostrzegasz.
Piszesz jedynie o skutkach, które są bardzo proste w ocenie, gdyż dotyczą faktów. Natomiast przyczyna jest dużo bardziej złożona, nie dziwi mnie, że niewiele osób bierze ją pod uwagę, to zbyt trudne, a ludzie wbrew pozorom jakie chcą sprawiać, są bardzo płytcy. Fakty mówią same za siebie, a 8-ek nie obchodzą motywacje, jak tu ktoś napisał :).
Właściwie to dobrze, że masy mają taki prosty ogląd na kwestie winy i kary, lepiej nie roztrząsać relatywizmu moralnego (Do tego oprócz wielkiej wrażliwości i inteligencji potrzeba cierpliwości i niezłomności, masy, póki co, nie udźwignęłyby takiego ciężaru), ma się też swoje życie.
Dopóki społeczeństwo się nie przewartościuje, przyznaję Wam rację, nie ma innego sposobu na katów.
Gdyby więcej osób stać było na refleksję, nie byłoby już katów...a tak, kierat napędzany nienawiścią, wciąż się kręci.

Do 8-ek.
Wasza sprawiedliwość nie ma nic wspólnego z szerszymi horyzontami myślowymi, zaczyna i kończy się tam, gdzie zakreśli ją w danym momencie dziejowym ogół społeczeństwa. Jako Spartanie bezwzględnie egzekwowalibyście zrzucanie ze skał upośledzonych noworodków, jako inkwizytorzy, gorliwie palilibyście na stosach heretyków itd.
Każdy ma to na co zasługuje, kto nie stosuje się do powszechnie przyjętych praw, zasługuje na karę.
Najbardziej konserwatywny typ, a przy tym najbardziej anty-reakcyjny. Mocno bronicie statusu quo, który wcześniej wchłonęliście.
Macie zestaw gotowych dogmatów, które pomagają wam dzielić na białe i czarne, w każdej epoce.
Nie Wy tworzycie sprawiedliwość, Wy ją jedynie skutecznie egzekwujecie( to co byc może ktoś reakcyjny narzucił wcześniej)
Nie piszcie, więc kto na co zasługuje, bo za 100 lat znowu się to pewnie zmieni.(Oczywiście nie Wy doprowadzicie do tych zmian, do Was należy jedynie rządzenie i sądzenie według aktualnego statusu).

Awatar użytkownika
Mietła
VIP
VIP
Posty: 977
Rejestracja: wtorek, 22 września 2009, 16:23
Enneatyp: Szef

Re: 8 a sprawiedliwość

#26 Post autor: Mietła » środa, 23 listopada 2011, 10:06

Do Jaśnie Oświeconej Czwórko-Dwójki z Ósemką w Avatarze.

Ogarnij jedną rzecz - ósemce nie narzucisz schematów, ona sama je tworzy. Sama podejmuje decyzje co jest dobre, a co złe. Nadgorliwe wypełnianie aktualnej mody na tępienie tych czy innych, to raczej domena Szóstek.

Napisałam Ci wcześniej, że nie interesuje mnie, czy sprawca miał ciężkie dzieciństwo, czy nie. Ale interesuje mnie, czy działał w obronie własnej, czy został sprowokowany, czy to zemsta i tak dalej. Ale co ja Ci będę tłumaczyć - my oceniamy w mig podczas trwania afery, taki mamy dar.
Ty z kolei kierujesz się uczuciami, co w ocenie sprawiedliwości jakiegoś czynu jest w ogóle niepotrzebne. Uczucia, empatia, współczucie w takich przypadkach to błąd. Pewnie nie osądziłbyś źle dobrego kumpla, który pobił jakiegoś dzieciaka bez powodu, tylko dlatego, że go lubisz i powiedział "że go poniosło, bo w dzieciństwie tata się z niego śmiał".

W ogóle Ty znasz jakąś ósemkę? Bo tak tu pieprzysz jak potłuczony, jakbyś nigdy żadnej na oczy nie widział.

PS. a kto doprowadza do tych zmian? No przecież nie przeciętne dwójko-czwórki, które każdego żałują? Do tych zmian doprowadzają właśnie: Ósemki, Szóstki, Jedynki i niektóre zdrowe Czwórki.

Wiesz co, tu to same tępe masy głąbów, nikt nie zrozumie Twojego jedynego uczuciowego i inteligentnego podejścia. Musisz chyba je zacząć sprzedawać komuś innemu. A wróć tutaj, jak dostaniesz porządnie po dupie od życia, pewnie będziesz miał inne poglądy.

Awatar użytkownika
lasuch
Moderator
Posty: 731
Rejestracja: sobota, 15 maja 2010, 10:50
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: 8 a sprawiedliwość

#27 Post autor: lasuch » środa, 23 listopada 2011, 10:21

Nadinterpretujesz pks, to że piszemy iż każdy dostaje to na co zasłużył jest tak proste, że aż za trudne dla Ciebie do pojęcia. Bierze się pod uwagę wszystkie czynniki, często z szerszym kontekstem. Dlatego osoba, która kradnie z głodu nie będzie przez nas tak samo osądzana jak ta która ukradła, bo szuka adrenaliny. I w tym jest myślę największy problem społeczeństwa na zachowanie Ósemek, bo my karzemy różnie co się nie podoba reszcie. I mówienie tutaj o tym, że stosujemy się do standardów narzuconych z góry w takim świetle sprawy jak sam widzisz jest kompletnym brakiem zrozumienia z Twojej strony.
Ósemki nie są typami, które ślepo podążają za tłumem, bo to ich mierzwi. Więc jeżeli zauważysz kogoś kto staje jako jedyny w obronie uciśnionego grubasa, możesz śmiało postawić tezę, że to właśnie Ósemka, bo ona ma gdzieś co ktoś inny narzuca. Więc argument - pudło (aż się Hanka wzdryga) z Twojej strony.

Co do Twojego kompleksowego badania sytuacji, no niestety...jesteśmy też takimi typami, które muszą mieć wyraźne usprawiedliwienie zachowania danej jednostki, żeby mu złagodzić karę. Ty byś odpuszczał byle komu i biegaliby luzem po tym świecie gwałciciele, złodzieje i psychopaci. A my skutecznie ograniczamy pole manewru tym nie przystosowanym do społeczeństwa, a pomagamy tym, którzy walczą żeby się odnaleźć w społeczeństwie. Wiadomo, że jest to postępowanie subiektywne, bo nigdy do końca nie pozna się pobudek, przeszłości i motywacji każdego człowieka, bo musiałbyś wejść w jego mózg i sprawdzić co tam się dzieje. Jednakże gdyby każdy mierzył w ten sposób sprawiedliwość co Ósemki, które się tu wypowiadają, to myślę że przeciętny obywatel miałby o wiele spokojniejsze życie. Efekty tolerancyjnego postępowania w stosunku do przestępców widać bardzo wyraźnie u nas (wystarczy się przejść po 22 przez jakieś osiedle bloków), lub w Londynie, itd. itp.

Widać Twój problem polega na tym, że Ty tylko potrafisz gadać z okolic klawiaturki i szerzyć prawdy objawione, których nie weryfikujesz życiem, kiedy inni działają.
8w7 SLE-Ti

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: 8 a sprawiedliwość

#28 Post autor: Snufkin » środa, 23 listopada 2011, 11:32

Mogę jedynie napisać, że dla Ósemek sprawiedliwość jest bardzo ważna. Podkreślają to na każdym kroku.
Inna sprawa czy to akurat zawsze jest sprawiedliwość czy raczej chęć do bycia tym jedynym sprawiedliwym.
Nie wiem czy wiecie ale właśnie gniew służy głównie wymierzaniu sprawiedliwości.
alopeks pewno zaraz przyjdzie Pablo i Ci to wyjaśni w praktyce :lol:
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: 8 a sprawiedliwość

#29 Post autor: atis » środa, 23 listopada 2011, 12:06

Im wyższy poziom zdrowia ósemki, tym ich poczucie sprawiedliwości 'jedynej słusznej' staje się bardziej logiczne, sensowne, służące Wyższemu Dobru Całej Ludzkości i bardzije przekładające się na czyny. Drugi element składowy 'dobrej sprawiedliwości' poza poziomem zdrowia to poziom intelektu. Gdy obydwa są na względnie wysokim poziomie, ósemki to jeden z najzajebistszych, najbardziej godnych zaufania, najbardziej obiektywnie sprawiedliwych typów jakie istnieją.

2 posty poleciały do kosza, jeśli nadal będą kontynuowane w tym wątku osobiste przytyki, posypią się ostrzeżenia bądź bany. / łasuch
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Paweu
Posty: 297
Rejestracja: czwartek, 20 maja 2010, 00:31
Enneatyp: Perfekcjonista
Kontakt:

Re: 8 a sprawiedliwość

#30 Post autor: Paweu » czwartek, 24 listopada 2011, 23:04

Mogę się podpisać pod przedmówcami, że 8 mają bardzo jasne poczucie sprawiedliwości, wymagają tego zarówno od innych jak i od siebie. Osobiście nie spotkałem jeszcze 8 które potrafiłoby zręcznie kłamać, dlatego uważam ich za ludzi których nie muszę się obawiać, że wywiną jakąś krzywą akcję.
A co do tego, że ktoś jest agresywny wobec innych, ale nie wolno go potępiać, według apopleksa, bo miał ciężkie dzieciństwo, w domu była przemoc i alko... Sorry, ale co mnie to obchodzi? Czy Twoim zdaniem jak mi ktoś wsadzi kosę (tfu tfu odpukać w nieheblowane) to mam się zastanawiać czy on jest taki zły i niedobry, bo ma ciężko w życiu? A co mnie to obchodzi? Liczą się czyny, nie motywy. Albo cofając się do lat szkolnych, bo o tym też była mowa. Zawsze jest tak, że w każdej klasie znajduje się grupka debili którzy katują innych, bo chcą mieć pozycje w grupie, czy też sami mają kompleksy i chcą się dowartościować bądź "trzymać się z silnymi bo inaczej też będą gnojeni". Kogo to kurde obchodzi? Dla mnie taki ktoś jest łapsem, frajerem i debilem i naprawdę g...o mnie obchodzi, co nim kieruje. Takich głąbów najlepiej podstawić pod ścianą i rozstrzelać, albo specjalnie dla nich reaktywować obozy koncentracyjne i zagazować ich. I wszyscy na tym skorzystają. I normalni ludzie, którzy wreszcie poczują się bezpieczni i sami zainteresowani, bo w końcu przestaną cierpieć i nie będą musieli odreagowywać swoich wewnętrznych katuszy i krwawiących serduszek strasząc po osiedlach, robiąc bardachy po meczach czy dziesionując małolatów i staruszki :lol:
Podobno 1w9 LIE

ODPOWIEDZ