Strona 1 z 1

Złościwoć u siódemek - pytanie do wszystkich typów

: poniedziałek, 2 lipca 2012, 05:28
autor: Amisu
Słuchajcie moi drodzy, mam pewien problem z siódemką, a dokładnie 7w6. Znamy się dobrze i niekrótko.
Chciałabym się poradzić w pewnej sprawie. Ona ma problemy, ja mam problemy, ona walczy, ja walczę ale obie trochę inaczej. Jednak od pewnego czasu, gdy czuję, że jest gorzej, zrobiła się okropnie złośliwa w stosunku do mnie. Nie cały czas, ale jednak od czasu do czasu rzuci jakimś dziwnym tekstem i nie wiem co mam z tym fantem zrobić. Nie chodzi o to, że nie potrafię się obronić czy rzucić jakąś ripostą, ale po prostu nie chce tego robić, gdyż wiem, że obie teraz najmniej potrzebujemy kłótni i obie mamy niełatwo. Mam wrażenie, że wymaga ode mnie abym cały czas narzekała na swoje życie jak to robiłam bardzo często, ale ostatnio jakoś znalazłam się w sytuacji, gdzie jakieś światełko w tunelu się zapaliło i może w końcu odbiję się od dna. Czasami...mam wrażenie, dość niejasne, że gdy mówię jej o czymś co mnie cieszy to ona próbuje zmienić temat. Jakby próbowała to zignorować, bo... nie wiem, może uważa, że mi nie ma prawa przydarzyć się coś dobrego/miłego.
Lubię z nią rozmawiać, jednak nie wiem czy nie powinnam teraz dać jej trochę czasu i spokoju od siebie. Może powinna teraz skupić uwagę na bliższych przyjaciołach? Ostatnio skupiła się na moich problemach i stara się zrobić mi jakąś analizę przyczyny moich problemów i wraca do sytuacji o których ja już nie chcę mówić i pamiętać. To już było, teraz jest co innego i mogę pracować tylko nad tym co jest. Sama jest bardzo skryta, lubi mówić o czymś co jest dla niej radosne, miłe, ale bardzo rzadko mówi o tym co złe. Stara się na to drugie machać ręką, choć wiem, że nie jest jej to takie obojętne. Z drugiej strony nie mam jej za złe tego, że mi się nie zwierza, może nie jesteśmy aż tak blisko. Sama mam większe problemy od niej, ale teraz muszę się skupić na czym innym, nie chcę roztrząsać swojej przeszłości samotnie a co dopiero z kimś.

Co radzicie w takiej sytuacji?

Re: Złościwoć u siódemek - pytanie do wszystkich typów

: piątek, 13 lipca 2012, 15:04
autor: pinacolada
Nie wiem czy spotkałyśmy się z tym samym, ale wiele razy siódemki-kobiety cieszyły się, gdy powinęła mi się noga (bez krycia się z tym), mimo bycia dobrymi kumpelami, wydawało mi się to bardzo niedyplomatyczne. Nie potrafię tego zrozumieć, bo wg opisów, siódemki są szczęśliwe z tym co mają, logicznie - nie powinny nikomu zazdrościć, że ma lepiej. Niestety już kilka razy zauważyłam, że jest w nich jakaś rywalizacja i niektóre siódemki zwyczajnie źle mi życzą, dlatego nie mówię im o tym 'złym', bo mogą to wykorzystać.

Pamiętaj, że przyjaciół nie poznaje się w biedzie, tylko kiedy odnosisz sukces, a oni potrafią cieszyć się razem z tobą. :)

Re: Złościwoć u siódemek - pytanie do wszystkich typów

: niedziela, 15 lipca 2012, 11:13
autor: Amisu
pinacolada pisze:Nie wiem czy spotkałyśmy się z tym samym, ale wiele razy siódemki-kobiety cieszyły się, gdy powinęła mi się noga (bez krycia się z tym), mimo bycia dobrymi kumpelami, wydawało mi się to bardzo niedyplomatyczne. Nie potrafię tego zrozumieć, bo wg opisów, siódemki są szczęśliwe z tym co mają, logicznie - nie powinny nikomu zazdrościć, że ma lepiej. Niestety już kilka razy zauważyłam, że jest w nich jakaś rywalizacja i niektóre siódemki zwyczajnie źle mi życzą, dlatego nie mówię im o tym 'złym', bo mogą to wykorzystać.
Hmm...ciekawe, coś w tym jest. Moja siódemka jednak chyba zna mnie zbyt długo, żeby okazywać radość z tego, że powinęła mi się noga. Może dlatego, że zbyt często mi się to zdarza. :wink: Jednak odnoszę wrażenie, że po prostu woli gdy nie tryskam radością i entuzjazmem. Wtedy bardzo dziwnie mi się z nią rozmawia. Jakby chciała uniknąć tego tematu. Jest w nich jakaś rywalizacja, to prawda. I nie mówię tego na przykładzie naszej znajomości. Również ograniczam mówienie swojej siódemce o tym co złe, ale może to dlatego, że ja w ogóle powinnam coś takiego ograniczać, za dużo paplam.

Re: Złościwoć u siódemek - pytanie do wszystkich typów

: poniedziałek, 1 października 2012, 23:48
autor: Delicious
Jako siódemka mogę powiedzieć, że zdarza mi się mieć drobne poczucie rywalizacji, gdy ktoś jest szczęśliwszy ode mnie. Ale to motywuje mnie raczej do pogłębiania własnego szczęścia, nie zdarzyło mi się komuś źle życzyć albo cieszyć z cudzych kłopotów - wręcz przeciwnie! Kiedy ktoś z moich bliskich znajomych ma doła, za wszelką cenę próbuję go pocieszyć albo wspólnie znaleźć rozwiązanie problemu. Kiedy to nie następuje przez dłuższy czas, czuję się przytłoczona nieustannym dołem towarzysza i mam poczucie, że na własne życzenie babrze się on w bagienku swojej depresji, zamiast zapomnieć o tym, co złe. Wtedy (o ile nie ucieknę) staję się mimowolnie uszczypliwa i w różne sposoby sugeruję, że sam jest sobie winien. Niestety najczęstszymi ofiarami tych przytyków są mój Luby i moja najlepsza przyjaciółka :/

Re: Złościwoć u siódemek - pytanie do wszystkich typów

: czwartek, 4 października 2012, 19:58
autor: PannaZoey
Wypowiem się także jako siódemeczka, ale zgaduję, że młodsza od Was, więc odbierzcie to tak jak uważacie.

W moim przypadku to zależy od problemu tejże osoby i tego kim ona jest. Jeśli to jest ktoś mi bliski, a problem nie jest jakoś specjalnie dołujący/ważny, to wytknę i się zaśmieję. :twisted: Ta osoba zawsze wie, że ja bym się tym nie przejmowała i ona nie bierze do siebie moich komentarzy na ten temat, bo wie, że jestem wredna i jest przyzwyczajona. :) Ale jak to już jest coś poważnego to jestem gotowa rzucić wszystko, żeby pomóc i na pewno nie będę dokuczać.

I przyznam się szczerze, że ostatnimi czasy stałam się chamska dla pewnego osobnika, bo nie umiem mu powiedzieć, że nie chcę z nim rozmawiać. Po prostu zbyt ważny był w pewnym okresie i teraz nie daję rady powiedzieć mu, że zaczął mnie denerwować.

Re: Złościwoć u siódemek - pytanie do wszystkich typów

: wtorek, 3 czerwca 2014, 21:19
autor: mrseinstein
Ja jestem 7 (co prawda 7w8) i mimo, że jestem takim mentalnym hippiskiem i teoretycznie nie lubię kłótni, zawsze jak coś ja jestem tym, co szerzy zgodę, to potrafię być straaaasznie wredna, złośliwa i cyniczna. W szczególności jeżeli rozmawiam z kimś mało inteligentnym, strasznie mnie to wtedy drażni. Nigdy bym się nie cieszyła z czyjegoś nieszczęścia. Zawsze jeżeli komuś zdarzy się coś miłego czuję się, jakby spotkało to mnie. I właśnie jeżeli ktoś ciągle narzeka itd. to nie mogę wytrzymać. Irytuje mnie to okropnie. Nie wiem więc, może źle odbierasz sygnały? Mimo tego, że 7 są raczej bezpośrednie, to gdy mają "zły okres" można czasami źle odebrać sygnały.

Re: Złościwoć u siódemek - pytanie do wszystkich typów

: wtorek, 3 czerwca 2014, 22:06
autor: 999Przemek
" Sama jest bardzo skryta, lubi mówić o czymś co jest dla niej radosne, miłe, ale bardzo rzadko mówi o tym co złe. Stara się na to drugie machać ręką, choć wiem, że nie jest jej to takie obojętne. Z drugiej strony nie mam jej za złe tego, że mi się nie zwierza, może nie jesteśmy aż tak blisko. Sama mam większe problemy od niej, ale teraz muszę się skupić na czym innym, nie chcę roztrząsać swojej przeszłości samotnie a co dopiero z kimś." No bo to w końcu siedem, czego tu się dziwić? :P


" Jednak odnoszę wrażenie, że po prostu woli gdy nie tryskam radością i entuzjazmem."

To już z kolei bardzo niesiódemkowe... Siódemka raczej chce rozmawiać i przebywać wokół radosnych osób, a nie smutasków :P


Co mogę dodać, to to, że pewnie jej zdrowie spadło i próbuje jakoś się podnieść kosztem drugiej osoby (ale też nie bierz tego osobiście, to taki system ochronny). Pozwól jej na ogarnięcie się i powinno po jakimś czasie być ok.
Albo po prostu powiedz, jeśli coś jest niemiłe, że takie jest i że robi Ci przykrość.

Re: Złościwoć u siódemek - pytanie do wszystkich typów

: wtorek, 29 lipca 2014, 17:57
autor: silver_bullet
Zlosliwosc to jedna z form na racjonalizowanie negatywnych emocji. Strach. Ucieczka.
Mowiac wprost: czasami latwiej nam sie rozmawia o rzeczach trudnych w momencie gdy polejemy to ostrym sosem, zwlaszcza gdy samemu jest nielatwo. Samemu mi sie zdarza raz na czas, i momentami zupelnie sie nie lapie na tym ze moglem w ten sposob kogos skrzywdzic na duchu.

Jesli chodzi o moje osobiste zdanie to powinnas sie cieszyc. Zlosliwosc dowodzi inteligencji i zywego zainteresowania drugim czlowiekiem.