Indywidualizm siódemki

Awatar użytkownika
Pędzący Bakłażan
VIP
VIP
Posty: 2637
Rejestracja: sobota, 15 listopada 2008, 21:44
Enneatyp: Entuzjasta

Indywidualizm siódemki

Postautor: Pędzący Bakłażan » wtorek, 26 stycznia 2010, 15:41

Mandala w innym temacie pisze:7 nawet bardziej niż 4 kojarzą mi się z indywidualistami.


Czasami odnoszę podobne wrażenie. I nie chodzi tutaj o odcinanie się od świata (co zwykle jest rozumiane jako indywidualizm), ale o pewne specyficzne i nietuzinkowe podejście do otaczającego świata. Siódemka nie jest samotnikiem, nie stroni od ludzi, wręcz przeciwnie. Mimo to, żyje jednak w pewnym własnym świecie urojeń i zasad, do którego często wstęp ma tylko ona. O ile czwórkowy indywidualizm skupia się raczej na głębokim przeżywaniu swoich rozedrganych emocji oraz kultywowaniu ich, o tyle indywidualizm siódemki przejawia się jako "bycie wśród grupy, ale nie z grupą".

Siódemka bardzo łatwo lawiruje pomiędzy otoczeniem, zmieniając towarzystwo, przeskakując w stronę ciekawszych obiektów swoich zainteresowań. Z pozoru towarzyska i garnąca się do ludzi a z drugiej strony często sprawiająca wrażenie patrzącej na wszystkich z góry i zamkniętej na bliższe relacje. Właściwie to ona decyduje czy chce i kiedy chce spotykać się z ludźmi. Może właśnie dlatego często postrzega się nas jako inicjatorów spotkań, wypadów na imprezę itp. Siódemka, która podrywa się na każdy pomysł, który jej zaświta w głowie a jednocześnie wymyśla steki bzdur, odmawiając swoim znajomym wyjścia na spotkanie bo [tutaj wstawić pierwszą lepszą wymówkę].

Chyba właśnie na tym polega indywidualizm siódemki według mnie. Chce być kowalem własnego losu (jaki by on nie był). Chce być niezależna od innych, ale uzależniać innych od siebie. Jest prowodyrem, pomysłodawcą, inspiratorem, kiedy tego chce. Jednocześnie kiedy nie ma ochoty, potrafi wymigać się szybką i celną wymówką. Niezależność jest dla nas największym priorytetem i to właśnie dzięki niej można nas postrzegać w kategorii indywidualistów (co z motywem czwórkowym nie ma ani grama wspólnego).

Zgadzacie się? ;)
Zapraszam do dyskusji. Nie tylko siódemki ;)

Awatar użytkownika
kikusdzikus
Posty: 27
Rejestracja: wtorek, 26 stycznia 2010, 12:02
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: Mazury/Poznań

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: kikusdzikus » wtorek, 26 stycznia 2010, 16:42

Bo to wszytko zależy od naszej własnej definicji indywidualizmu. Indywidualizm utożsamia się często z izolacją, co jest dla mnie osobiście płytkie...;d
Indywidualizm siódemkowy jest najbliższy mojemu pojmowaniu indywidualizmu. Nie jest on nazwany, ale objawia się wyszczególnieniem takich cech jak:
- Siódemki z reguły posiadają wysoką opinię o sobie i swoich zdolnościach i skupiają się na używaniu własnej siły.
- Ciągle poszukują samospełnienia i głębokiej satysfakcji.
- Ciągle szukają nowego, próbując utrzymać wysoki apetyt, upiększając rzeczywistość swoją wyobraźnią i fantazjami na temat tego co może się stać.
- Jest przeciwna autorytetom, pasywna lub agresywna w zależności od sytuacji. Czasami nie lubi gdy jej się mówi co ma robić.
-Generalnie ma silne poczucie własnej wartości i zawsze stara się osiągnąć to czego chce.

Awatar użytkownika
kama.zielona
Posty: 922
Rejestracja: niedziela, 12 kwietnia 2009, 00:33
Enneatyp: Obserwator

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: kama.zielona » środa, 27 stycznia 2010, 03:10

Jak najbardziej zgadzam się z przedmówcami... ale jest coś jeszcze. Coś, co odróżnia siódemkę od większości innym typów. Niektóre są prostolinijne- czasem widzisz, co jest nie tak i co trapi, a czasem widzisz, choć nie potrafisz powiedzieć co. Ludzie myślą: a co z panią X? (która jest typem 7) Nie widzą nic, tym samym nie potrafią powiedzieć co. Wielka tajemnica- co jest w środku?
Uważam siebie za inteligentnego, wrażliwego człowieka o duszy błazna, która przejmuje nade mną kontrolę w najważniejszych chwilach.

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2287
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontaktowanie:

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: Kapar » czwartek, 28 stycznia 2010, 09:09

kikusdzikus pisze:-Jest przeciwna autorytetom, pasywna lub agresywna w zależności od sytuacji. Czasami nie lubi gdy jej się mówi co ma robić.

Wlasnie poczucie niezaleznosci jest dla mnie jednym z elementow u Siodemek, ktory sklada sie na ich indywidualizm. Siodemce nie jest tak latwo wejsc na glowe jak innym typom, sa silniejsze w moim odczuciu.
o tyle indywidualizm siódemki przejawia się jako "bycie wśród grupy, ale nie z grupą"

dla mnie indywidualizm ogolnie to wlasnie umiejetnosc podazania swoja sciezka, nie przejawianie oportunizmu, asertywnosc - lecz takze niezaleznosc od innych ludzi, czyli wlasnie jak z ta "grupa" w cytacie.
W porownaniu z 4 z 7 to siodemki jesli sa indywidualistami to z natury i charakteru, czworki czasami sie sila na to, zeby byc wyrozniajacym sie z otoczenia, nie maja az takiej niezaleznosci wobec innych ludzi jak Entuzjasci.

Widze siodemki takze jako ekscentrykow w ich zachowaniach, to moze dawac wrazenie indywidualnosci...

poprawiono cytowanie /boogi
Człowiek z wiekiem staje się rozumny, człowiek z wiekiem do trumny!
Ktoś chce się ze mną wybrać na Bałkany? Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma...

Awatar użytkownika
Petroniusz
Posty: 283
Rejestracja: niedziela, 25 stycznia 2009, 15:24

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: Petroniusz » czwartek, 28 stycznia 2010, 16:25

W zasadzie prawie każdy typ wykazuje w mniejszym lub większym stopniu indywidualizm (no może poza 3, które najbardziej przejmują się swoim wizerunkiem)
Ale trudno się nie zgodzić że stopień indywidualizmu jest najsilniejszy u siódemki, chociarz ja bym obok nich postawił 5 i 8, które również są niezależnymi nonkonformistami.

Typy 5,7,8 są najmniej wrażliwe na punkcie swojego wizerunku i raczej nie opierają się przy wyrażaniu swoich poglądów (nawet tych budzących kontrowersje)

Z kolei zauważyłem, że indywidualizm u 4 działa na takiej zasadzie jak kapar napisal. A więc jest on taki mocno naciągany, a do tego nawet jak 4 mówi, że się nie przejmuje opinia innych to widać po niej że bardzio serio do siebie wszystko bierze.
7w6 ENTP

Awatar użytkownika
Memory
Posty: 943
Rejestracja: środa, 23 lipca 2008, 13:49
Enneatyp: Lojalista

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: Memory » czwartek, 28 stycznia 2010, 20:18

Siódemki bardzo cenią sobie niezależność i wymagają poszanowania ich prywatności wobec osób, do których się postanawiają zbliżyć. Zawierają bardzo bliskie relacje, ale zawsze pozostawiają sobie wolną przestrzeń, na którą nie pozwalają nikomu wkroczyć bez zezwolenia, a jeśli ktoś niepostrzeżenie próbuje przedostać się przez wyznaczoną granicę i przywłaszczyć sobie siódemkę, zacząć kontrolować jej terytorium, natychmiast uciekają gdzie raki zimują, zostawiając śmiałka daleko za plecami.

Ja nie staram się przesadnie narzucać, jeśli nie zauważam przychylności z drugiej strony. Co najwyżej wysyłam nieznaczne sygnały pokazujące, że dana osoba mi imponuje i zależy mi na lepszym jej poznaniu. Z ogromną przyjemnością słucham, co druga osoba ma do powiedzenia, zwłaszcza gdy to zabawne historie, z których mogę śmiać się do rozpuku i rozluźnić. Ja także staram sobie przypomnieć zabawne epizody ze swojego życia i chętnie się nimi dzielę. W dodatku mam naturę komika, nie przeszkadza mi zrobienie z siebie lekkiego błazna, by patrzeć jak druga osoba przyjmuje to z wielkim rozbawieniem, a jeszcze chętniej podejmuję się figli, jeśli zauważam udział drugiej osoby w moich przedstawieniach. To przyciąga do mnie siódemki i czyni nas dobrymi kompanami. Relacja wydaje się niemal idealna... Do czasu.

Od przyjaciela oczekuję całkowitego poświęcenia mi uwagi, ponieważ ja staram się ją wykazywać bez przerwy i czuję się potraktowana niesprawiedliwie, jeśli nie zauważam wzajemności. Niektóre siódemki cechuje megalomania i egocentryzm, oczekują nieustannego podziwu i bezgranicznego zaabsorbowania ich osobą, a ja też potrzebuję czasem przesunąć się do centrum zainteresowania i pozostać w nim dłużej, niż minutę. Dla mnie życie to nie tylko śmiechy-chichy i chciałabym czasem porozmawiać o sprawach dla mnie trudnych, podzielić się smutkiem, uzyskać wsparcie, by odpłacić się później podobną troską. Niestety siódemka woli odciąć się od moich rozterek, zdobywając się jedynie na zdawkowe słowa pocieszenia i uznając sprawę za załatwioną. Czuję się wtedy porzucona i niedoceniana. Z drugiej strony nie rozumiem czemu kiedy siódemka zalewając się łzami w mojej obecności, reaguje oschle, kiedy staram się ją pocieszyć. Raz zostałam odepchnięta, kiedy próbowałam przytulić pewną siedem, co odebrałam, jak obrazę. Zadziwia mnie ich zdolność do natychmiastowego pozbierania się po chwilowym załamaniu. Ja nie potrafię tak nagle przeskoczyć z jednego stanu emocjonalnego w drugi. Gubię się wtedy, bo przygotowuję się do pocieszeń, głaskania i tulenia, a tu w ułamku sekundy zmiana scenerii, na co nie wiem momentami jak zareagować. Dla bliskiej osoby jestem w stanie poświęcić się całą duszą, wypruć z siebie flaki by ją uszczęśliwić. Ale warunkiem jest odpłacanie równym zaangażowaniem, kiedy znajdę się w kłopotliwym położeniu. Jednak siódemka nie zawsze chce się wplątywać w skomplikowane sprawy w celu zapewnienia mi ochrony, jakby w obawie zachwiania spokoju sielankowo upływających dni.

Jednak chociaż podana przeze mnie lista wydaje się wystarczająco długa, by uznać mnie za uprzedzoną do siódemek, to w rzeczywistości jest inaczej. Uwielbiam siódemki, ich optymizm, ogromny spokój i pewność siebie. Pomimo naszych niedoskonałości umiemy odnaleźć harmonię i cieszyć się swoim towarzystwem. Czas upływa mi przy nich niesamowicie szybko.

Siódemki potrafią kochać bardzo mocno i troszczyć się o bliskie osoby, jak o własne dzieci, przez co odnajduję przy nich bezpieczeństwo i poznaję radośniejszą stronę życia.

Wiem, co mówię. Przyjaźnię się z 7w8 od paru lat. ;)

Mam nadzieję, że nie obrażę żadną siedem swoim postem, nie to miałam na celu...
6w7 sp/sx, EIE

Awatar użytkownika
Amber
Posty: 375
Rejestracja: wtorek, 11 listopada 2008, 20:29
Enneatyp: Entuzjasta

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: Amber » czwartek, 28 stycznia 2010, 21:04

Memory pisze:Z drugiej strony nie rozumiem czemu kiedy siódemka zalewając się łzami w mojej obecności, reaguje oschle, kiedy staram się ją pocieszyć. Raz zostałam odepchnięta, kiedy próbowałam przytulić pewną siedem, co odebrałam, jak obrazę. Zadziwia mnie ich zdolność do natychmiastowego pozbierania się po chwilowym załamaniu. Ja nie potrafię tak nagle przeskoczyć z jednego stanu emocjonalnego w drugi. Gubię się wtedy, bo przygotowuję się do pocieszeń, głaskania i tulenia, a tu w ułamku sekundy zmiana scenerii, na co nie wiem momentami jak zareagować.

Płacz, ogólnie wygadanie się, pozwala zrzucić z siebie ciężar. Najlepiej zrobić to wobec kogoś, komu się ufa. Po takim wyrzuceniu z siebie negatywnych emocji przychodzi ulga. Dalsze pocieszanie, przytulanie i głaskanie jest zwykle niepotrzebne, bo sprawia, że sobie siódemka myśli tak: o matko, przecież to wcale nie takie ważne, nie wyolbrzymiajmy, wygadałam się i już mi lepiej, a teraz robi się ze mnie ofiarę, nie podoba mi się to, potrafię sobie ze sobą poradzić, nie jestem dzieckiem, po prostu musiałam się z kimś podzielić swoim smutkiem! Nie chcę rozczulania się nade mną, bo mam wrażenie, że ktoś myśli o mnie, że jestem słabsza niż się w istocie czuję. I że ktoś "głaszcząc mnie" (nieumyślnie i nieświadomie) stawia siebie nade mną, to on jest nie wiadomo jaki silny i mądry, a ja niby potrzebuję pomocy i rady. A przecież ja wiem, że będzie dobrze, że życie jest piękne i nikt mi nie musi tego mówić, jakbym nie wiedziała ;)
Ja najbardziej lubię sposób "pocieszania" polegający na znalezieniu zabawnych stron sytuacji, kiedy ktoś zażartuje, rozluźni atmosferę, pomoże mi śmiać się z siebie i nabrać dystansu.

Nie wiem, czy to ma coś wspólnego z tematem tego wątku, no ale co tam ;)
Obrazek

Nie wyrywam ósemek.

Awatar użytkownika
Memory
Posty: 943
Rejestracja: środa, 23 lipca 2008, 13:49
Enneatyp: Lojalista

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: Memory » czwartek, 28 stycznia 2010, 22:04

Amber pisze:Dalsze pocieszanie, przytulanie i głaskanie jest zwykle niepotrzebne

Właśnie dopiero po pewnym czasie nauczyłam się stosować to podejście. ;) Potrafię bardzo łatwo odczuć czyiś ból i nie mogę znieść czyjegoś cierpienia, dlatego staram się okazać pomocna poprzez troskę. Raz prawie popłakałam się przy pewnej siódemce, widząc, jak została zraniona. Jednak szybko starałam się okazać jej ciepło i znalazłam sposób, by poprawić jej humor. Zadziałało natychmiast.

Amber pisze:Ja najbardziej lubię sposób "pocieszania" polegający na znalezieniu zabawnych stron sytuacji, kiedy ktoś zażartuje, rozluźni atmosferę, pomoże mi śmiać się z siebie i nabrać dystansu.

Szczerze powiedziawszy, to kolejna z moich ulubionych metod i zauważyłam, że na siódemkę działa idealnie. ^^ Ja ogólnie bardzo optymistycznie potrafię objawić przyszłość osobie zdołowanej, staram się ukazać jej jasne strony trudnych sytuacji, albo doradzić jak z nich bez szwanku się wydostać.
6w7 sp/sx, EIE

Awatar użytkownika
Petroniusz
Posty: 283
Rejestracja: niedziela, 25 stycznia 2009, 15:24

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: Petroniusz » piątek, 29 stycznia 2010, 17:05

Tu też leży indywidualizm siódemek polegający na tym, że wolą jednak leczyć swój ból samodzielnie. 7 nie potrzebuje przytulania zamartwiania się nad nim, bo to daje efekt odwrotny - uraża ego siódemki i potęguje poczucie klęski (bo jak ktoś się nade mną użala utwierdza mnie to w mocniejszym przekonaniu że faktycznie stało się coś nierpzyjemnego i pogarsza tylko nastrój). 7 wystarczy że ktoś pójdzie z nią na piwo i pogada o innych rzeczach aby odwrócić uwagę od źródła niazadowolenia.

Dlatego 7 stosuje taką taktykę wobec innych. Nie chcą pocieszać rozczulać się nad kimś, wolą rzucić czymś w stylu: "stary ponuro dziś wyglądasz, chodźmy na piwo!"
7w6 ENTP

Awatar użytkownika
car II
Posty: 556
Rejestracja: piątek, 22 maja 2009, 18:35
Enneatyp: Indywidualista

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: car II » piątek, 29 stycznia 2010, 17:15

przepraszam za OT ale ...
Te złe uczucia wyparowują i już ich nie ma jakby nigdy ich nie było, czy jednak się gdzieś pod skórą jeszcze trochę tlą?
Mówisz Arbiter elegantiae ,że "odwrócić uwagę". Chwilowo czy na stałe?
Podróżując na rumaku akceptowanych emocji, poszukując siebie wprowadzam do doliny łez,teorie sensu życia przez afirmację samego życia we wszystkich jego przejawach odbitych w zwierciadle sztuki.

Awatar użytkownika
kama.zielona
Posty: 922
Rejestracja: niedziela, 12 kwietnia 2009, 00:33
Enneatyp: Obserwator

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: kama.zielona » piątek, 29 stycznia 2010, 17:35

Tlą się... nie wiem jak u pozostałych, ale się tlą... przytłumione przez inne, silniejsze np. podekscytowanie, radość (powierzchowną).
Uważam siebie za inteligentnego, wrażliwego człowieka o duszy błazna, która przejmuje nade mną kontrolę w najważniejszych chwilach.

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: atis » piątek, 29 stycznia 2010, 18:05

Jest z nami, siódemkami, dokładnie tak jak mówicie.
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Petroniusz
Posty: 283
Rejestracja: niedziela, 25 stycznia 2009, 15:24

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: Petroniusz » sobota, 30 stycznia 2010, 00:02

car II pisze:przepraszam za OT ale ...
Te złe uczucia wyparowują i już ich nie ma jakby nigdy ich nie było, czy jednak się gdzieś pod skórą jeszcze trochę tlą?
Mówisz Arbiter elegantiae ,że "odwrócić uwagę". Chwilowo czy na stałe?


Czas leczy rany więc wystarczy odwrócić uwagę chwilowo. Potem już samo przechodzi.
7w6 ENTP

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2287
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontaktowanie:

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: Kapar » poniedziałek, 1 lutego 2010, 01:22

atis pisze:... A z innych osobiscie znam tylko metode na jedną ze znanych mi jedynek (?) której na każde jej narzekanie się najpierw poprzytakuje, a potem opowie idiotyczną historię o tym, jak ktoś znalazl sie w podobnej sytuacji i jak źle mogloby być, a w jej przypadku jednak jest LEPIEJ (najlepiej wybrac mozliwie absurdalne argumenty, jedynka, którą znam, robi wtedy wielkie oczy i przestaje marudzic, a jej problemy nagle stają sie nie az tak tragiczne xDDD)

Hehe bardzo trafne spostrzeżenie. I to przytakiwanie, ehhhh... z takim czymś (kimś) nie umiałbym się za nic odnaleźć. Nawet nie podejmowałbym próby rozmowy z taką osobą na temat problemów.
A z podejściem siódemkowym do smutów i problemów. Ja chętnie właśnie 'pójdę na piwo', będę uczestniczyć w tym procederze :P odsunięcia ale nie pomyślałbym, że coś jest nie tak. Dla mnie jak coś takiego nie zostanie jasno wypowiedziane i dane do zrozumienia, to nie istnieje i nie rozkminiałbym się nad żadnymi problemami i dylematami.
Człowiek z wiekiem staje się rozumny, człowiek z wiekiem do trumny!
Ktoś chce się ze mną wybrać na Bałkany? Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma...

Awatar użytkownika
Petroniusz
Posty: 283
Rejestracja: niedziela, 25 stycznia 2009, 15:24

Re: Indywidualizm siódemki

Postautor: Petroniusz » wtorek, 2 lutego 2010, 09:22

Skoro większość ludzkich problemów rodzi się w głowach, strategia 7 wydaje mi się prosta i logiczna. Wyrzuce problem z głowy - przestanie istnieć. Zaczne go rozkminiać i mówić o nim - będzie wydawał sie większy i bardziej upierdliwy.
7w6 ENTP


Wróć do „Typ 7”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości