Jak odkochać siódemkę?

Wiadomość
Autor
Tale
Posty: 9
Rejestracja: sobota, 25 kwietnia 2009, 13:54

#16 Post autor: Tale » sobota, 25 kwietnia 2009, 23:22

Olewam.
Olewam dosadnie.

To nie pomaga jeśli trzyma go to już od paru miesięcy.

ech.. no nic.

Atis, widać może on podejrzewał jakie są Twoje uczucia i dlatego był kąśliwy? ;)
U mnie sytuacja jest taka że oboje wiemy co do siebie czujemy.
I jestem dla niego chamska by się odczepił.

Nie działa..

Petroniuszu, on był tak nawalony ze aż urwał mu się film. Nie pamięta by płakał. ;P
Nie wygląda na specjalnie cierpiącego, te zdarzenie było jednorazowe.
Ostatnio zmieniony sobota, 25 kwietnia 2009, 23:27 przez Tale, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Petroniusz
Posty: 283
Rejestracja: niedziela, 25 stycznia 2009, 15:24

#17 Post autor: Petroniusz » sobota, 25 kwietnia 2009, 23:25

Przejdź z pośredniego chamstwa na bezpośrednie chamstwo.
7w6 ENTP

Tale
Posty: 9
Rejestracja: sobota, 25 kwietnia 2009, 13:54

#18 Post autor: Tale » sobota, 25 kwietnia 2009, 23:30

Jest mi zbyt obojętny bym mogła traktować go tak jakbym go nienawidziła.
Bezpośrednim chamstwem mogę zdziałać tyle, ze będzie musiał unikać naszej paczki, albo w ogóle przestać chodzić do szkoły inaczej wszyscy odczują skutki mojego zachowania wobec niego.

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#19 Post autor: boogi » sobota, 25 kwietnia 2009, 23:31

Tale pisze:Panie Bakłażanie, ja z nimi gadam tyle ile gada się z każdą osobą w czteroosobowej grupie. (bo w takiej paczce jesteśmy) To znaczy, że widzi przez cały czas jak rozmawiam, co robię, jakie jest moje zdanie w dyskusjach które powstają między mną a resztą grupy.
Gdy z trzy, cztery miesiące temu dowiedziałam się od kogoś, że coś do mnie ma, zaczęłam go traktować gorzej, z dystansem i starałam się na każdym kroku dać mu do zrozumienia, że mam go gdzieś. Przeszło mi gdy pomyślałam, że mi się tylko zdawało i zaczęłam znów go traktować jak kumpla. Tydzień temu po pijaku wyznał że jest zakochany i ze cieszy się ze mi o tym powiedział. Sama też nie byłam zbyt trzeźwa i śmiałam się tylko, ale też spytałam czy wie ze ode mnie nie ma na co liczyć. Powiedział że wie, i że jest ok.
Potem jednak znów jakoś zaczął ciągle siadać obok mnie itd. Powiedziałam, że potrzebuje conajmniej pół metra przestrzeni, to on to zaczął głośno brać jako kilometr.
Parę dni temu upił się tak, że zachowywał się strasznie agresywnie, płakał, wił się i wiedziałam że to z frustracji których miało ponoć nie być.

Teraz nawet nie wiem jak go traktować. Czuje się w tym momencie trochę odpowiedzialna za niego bo się przywiązał.
Tale mam do Ciebie pytanie: skąd wiesz, że chłopak jest 7? Moje wrażenie po tym, co przeczytałem w tym temacie, jest nieodparcie mocne iż chłopak jest kimś z Triady Emocjonalnej. Siódemkę i Dwójkę można często pomylić, bo oba typy są radosne i zazwyczaj ekstrawertyczne. Strzelasz w skrzydło 8 (rozumiem, że nie jesteś pewna skrzydła owego chłopaka), może to nie 7w8 tylko 2w1?
Absolutnie nie pasuje mi takie zachowanie, jakie on prezentuje, do jakiejkolwiek Siódemki (zgadzam się tutaj z Petroniuszem), za to do typów emocjonalnych jak najbardziej.
Szczególnie właśnie do Dwójki, która przy przyjaciołach potrafi przejąć cechy Czwórki, czyli opowiedzieć o sobie. Potrzebuje wtedy komfortu itp, ale takie "rozluźnienie" zapewnia też akurat alkohol ;)
Może zwróciłaś u kolegi uwagę na to, jak się zachowuje kiedy jest bardzo zestresowany (w jakiejś np. nagłej sytuacji zaskoczenia czymś groźnym, czy w kłótni) - zachowuje się wtedy bardziej jak 8 (zacznie krzyczeć tak że nagle wszyscy pomyślą iż to jest w ogóle inny człowiek?), czy może jak 1 (staje się nadmiernie osądzający, krytyczny, rani bez pardonu?); ale to musi być naprawdę mocny wybuch stresu i to się zdarza raczej rzadko; aczkolwiek tym bardziej powinno zapaść w pamięć, tym bardziej że wydaje się iż dobrze go znasz.

I jeszcze tak z czystej ciekawości - jaki Ty sama masz enneatyp*?

* oczywiście nie jestem w stanie trafić, ponieważ nic o sobie nie napisałaś i nie wiem nic o Tobie, ale gdybym miał "wróżyć z fusów", to odrzuciłbym 2 i 4 na pewno, a strzelił w 3 lub 8... no, ale to jest wróżenie :D
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Tale
Posty: 9
Rejestracja: sobota, 25 kwietnia 2009, 13:54

#20 Post autor: Tale » niedziela, 26 kwietnia 2009, 00:02

Dwa tygodnie temu, dałam mu linka do enneagramu.
Wyszło mu 7w8 i powiedział ze się z tym w sumie bardzo zgadza. Czytał inne typy, odnajdywał w nich siebie ale 7w8 jednak najbardziej pasowało.
(oprócz sprawy z wiernością małżeńską bo uważa się bardziej za wiernego w tych sprawach.)
Powinnam wspomnieć o tym że był kiedyś socjopatą. Wyleczył się z tego i przywiązał do naszej 'paczki'. Trochę teraz problem jest właśnie że nie możemy go teraz odrzucić bo znów zrazi się do ludzi.

On o sobie nic nie opowiada. Wyraża tylko swoje zdanie na każdy istniejący na świecie temat, bezpośrednio lub w sarkastyczno-chamskich żartach których nikt nie rozumie że są to żarty :P
Upił się ostatnio całą butelką becherovki i zachowywał się tak, że go nawet nie poznawał jego brat bliźniak. Tak jakby coś pękło by wypłynęły z niego (poprzez zachowanie) jego frustracje, rozczarowania czy coś. Nie opowiedział nam nic.


Co do mnie nie wiem czy uwierzysz może po tym co tutaj pisze, ale jestem 6w5 ;)
Szóstka, ostatnio bardziej antyfobiczna niż fobiczna.
Jestem wierna osobom do których się przywiązuje (jeśli znajdzie się ktoś taki raz na ruski rok, i jeśli na to sobie pozwolę) ale olewam wszystkich innych.
Tak z góry rzucę byście przypadkiem nie sugerowali się teraz moim typem w tej sprawie.

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#21 Post autor: boogi » niedziela, 26 kwietnia 2009, 00:23

Uwierzę, bo co mam nie wierzyć (tym bardziej, że też 6w5 pasuje do sposobu w jaki się wyrażasz, chyba nawet lepiej niż 3 które na szybko wywróżyłem, może przez tą kontrfobijność gdzieś tam się dającą wyczuć w postach).
Za to chłopak po tych dopisanych przed chwilą informacjach nadal pasuje mi bardziej na 2w1 niż na 7w8... ale jeżeli jest to "niski poziom zdrowia" wg Enneagramu, to ciężko może być określić typ. I w ogóle ze wszystkim może być ciężko.
O radę trudno z tak daleka i z tak niewielkimi informacjami. Stawiaj sprawę jasno i już, nie ma co tutaj lawirować, ale to chyba wiesz. Chłopak sam musi dojrzeć do tego że wybrankiem Twojego serca nie zostanie (nie wiń go i nie bądź zdziwiona, jeżeli zajmie mu to nawet wiele miesięcy...)

A socjopata to jest zrażony do ludzi, czy po prostu nie rozumie ludzi? Nie znałem nigdy żadnego socjopaty, ale chyba trochę inaczej rozumiem to określenie niż "zrażenie".
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
kama.zielona
Posty: 922
Rejestracja: niedziela, 12 kwietnia 2009, 00:33
Enneatyp: Obserwator

#22 Post autor: kama.zielona » niedziela, 26 kwietnia 2009, 00:48

jak? prosto. Obraź jego ukochaną drużyne piłkarską, jego miasto jego gang czy co tam jeszcze. A jak zrazić kobiete siódemke to nie wiem.
Uważam siebie za inteligentnego, wrażliwego człowieka o duszy błazna, która przejmuje nade mną kontrolę w najważniejszych chwilach.

Awatar użytkownika
Pędzący Bakłażan
VIP
VIP
Posty: 2637
Rejestracja: sobota, 15 listopada 2008, 21:44
Enneatyp: Entuzjasta

#23 Post autor: Pędzący Bakłażan » niedziela, 26 kwietnia 2009, 11:46

Skoro chłopak się spił do nieprzytomności a teraz nic nie pamięta to w sumie możesz postępować tak jakby tej rozmowy w ogóle nie było.
Z drugiej strony jestem ciekaw czy on do końca przestał być socjopatą (w końcu kontakty międzyludzkie to właśnie ich słaba strona). Po sposobie w jaki Cię potraktował (płacz itp.) a potem o wszystkim zapomniał, mniemam, że być może wcale mu aż tak bardzo nie zależy...
Myślę, że jedynym rozsądnym wyjściem jest rozmowa z nim tylko na tematy "szkolne", niezbędne konsultacje, pomoc w rozwiązaniu danego problemu a wszystko co się bezpośrednio z Waszą uczelnią nie wiąże - skończyć.
Stara metoda: oddzielić życie prywatne od zawodowego grubą linią...
Nic więcej tu chyba nie pomoże ;)

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

#24 Post autor: Snufkin » niedziela, 26 kwietnia 2009, 13:04

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 28 marca 2010, 14:44 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Petroniusz
Posty: 283
Rejestracja: niedziela, 25 stycznia 2009, 15:24

#25 Post autor: Petroniusz » niedziela, 26 kwietnia 2009, 13:07

Hahahahaha to dobre!

Znaczy sie było by dobre jakby ten typ faktycznie byłby 7 ale z całą pewnością nią nie jest. Skoro jest 2 tak jak mówi Boogi to trzeba się już pogodzić z tym że będzie zadręczał do końca życia i nawet trzęsienie ziemi czy atak jądrowy na Polske nie powstrzyma go.
7w6 ENTP

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#26 Post autor: boogi » niedziela, 26 kwietnia 2009, 14:26

@Snufkin: mam akurat wrażenie, że mogłoby być zupełnie inaczej. Po takim postawieniu sprawy, moim zdaniem, kolega mógłby się zapalić do nowego wyzwania i chciałby sam też od razu mieć trójkę dzieci.
Gorzej, że istnieje spora szansa na to, że na chęciach (i "zrobieniu") by się mogło jedynie zakończyć... no, ale to już zależy od osoby jak ona by sobie z tym poradziła.
W moim odczuciu jednak to akurat by go nie odstraszyło tylko wręcz przeciwnie - poczułby się i potrzebny, i kochany, i pożądany; efekt: jeszcze bardziej by się zadurzył.

Całe szczęście, że Tale jest Szóstką, bo Szóstki chyba wszystkie (a przynajmniej wszystkie, jakie ja znam) mają bardzo dobry "radar" do ludzi, wiedzą jak z nimi rozmawiać i wyczuwają ich, raczej nie popełniając błędów "emocjonalnych". Co zresztą widać także po tym, co Tale tutaj napisała.

@Tale: jedyną, moim zdaniem, sensowną radą na to, by się chłopak odkochał, jest jak już napisałem bycie uczciwym i konsekwentnym. Bakłażan dobrze napisał: oddzielić życie prywatne od uczelnianego, tj. być z chłopakiem na stopie koleżeńskiej - niech wie że może być Twoim kolegą - ale nie dawać mu ani jednego znaku czy nadziei na to, że kiedyś się zmieni. Skoro był kiedyś socjopatą i wyleczył się z tego, to znaczy że umie rozwijać swoją osobowość. Z dnia na dzień, jeżeli jego poczucie koleżeństwa z Waszą grupą nie będzie zagrożone, to przypuszczalnie nadal będzie się rozwijał (z Twojego opisu wynika, że całkiem inteligentny jest). Twoje (i całej grupy) konsekwentne zachowanie będzie dla niego najlepszym przykładem. Z czasem powinien sam dojrzeć do tego by zrozumieć, że jest w stanie znaleźć miłość gdzie indziej i wcale nie musi się kurczowo trzymać Ciebie. Pomocne będzie dla niego Twoje wsparcie koleżeńskie i wiele cierpliwości (o potrzebie cierpliwości jak widać zdążyłaś się już przekonać), ale to wszystko jest wykonalne.

Btw, w linku z mojego podpisu znajdziesz porównanie 2 z 7 oraz parę innych, może jednak chłopak naprawdę nie jest 7? (ale się uparłem :lol: )
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
chottomatte
Posty: 1012
Rejestracja: sobota, 14 marca 2009, 10:18
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: królestwo nadmorskiej mgły
Kontakt:

#27 Post autor: chottomatte » niedziela, 26 kwietnia 2009, 14:57

boogi chyba słusznie upierasz się przy tej 2. Opis zachowania chłopaka, nie wygląda siódemkowo. Przydałoby się go jeszcze raz, spokojnie przetestować. Może Tale za pomocą osób trzecich (żeby nie prowokować "poza uczelnianych" spotkań) podrzuci mu test.
Ta propozycja ślubu i dzieci - to wielkie ryzyko, w przypadku, jeśli facet byłby dwójką. Siódemka w takiej sytuacji raczej by odpuściła, coś jak z linka boogi'ego "Spoko. Jeżeli nie chcesz być ze mną, to tego kwiatu mam pół światu". Jako siedem jestem wrażliwa (tak, znam to uczucie) na wszelkie sugestie, pośrednie lub bezpośrednie typu: "Nie lubię cię/Nie podobasz mi się/Drażnisz mnie - lepiej jak mnie zostawisz w spokoju" - nie lubię nachalności, więc jej nie stosuję i nie toleruję u innych.
Twój wielbiciel, Tale, przypomina mi mojego znajomego - podobne reakcje - powiesz mu "Nie. Nie spotkamy się.", a on to odbierze jako droczenie się i dalej swoje :? :shock: - współczuję Ci, mieć takiego na co dzień, to prawdziwa udręka. Jak ktoś tu wynajdzie skuteczny lek na takie typy, to też chętnie skorzystam.
nie przeszkadzaj mi, bo tańczę

Tale
Posty: 9
Rejestracja: sobota, 25 kwietnia 2009, 13:54

#28 Post autor: Tale » niedziela, 26 kwietnia 2009, 15:10

Mylicie ciągle fakty ;) i zapomnieliście o pewnych szczegółach o których napisałam.

O swoim "wyznaniu" pamięta bo nie odbyło się ono gdy był nawalony ale tydzień wcześniej.
Te pare dni temu był po prostu agresywny, rozwalał wszystko, chciał się bić i na sekunde się rozpłakał. Podejrzewam że to były frustracje związane ze mną których miało nie być bo sytuacja tydzień temu wyglądała tak -
Po jednym winie ktoś się zapytał co on o mnie myśli i on wprost powiedział, że jest we mnie zakochany. Wie ze nie odwzajemnie jego uczuc ale cieszy się ze mi to mówi.


Jeśli chodzi o rade Snufkina a tym bardziej o radę Kamy..
ee..ym... Byliście Wy kiedykolwiek zakochani? ;P
Snufkin - boogi ma tu racje. Chociaż oczywiście nie uwierzyłby nigdy w coś takiego gdybym mu o takich dzieciach powiedziała, lecz rozbawiłabym go. Problem w tym że taka rozmowa nawet potraktowana jako żart, dotyczyłaby czegoś wspólnego i niebyła by już bezinteresowną, pozbawioną emocji wymianą poglądów (zwykłą dyskusją). Przynajmniej dla niego. A ja nie chcę mu dawać ani jednego powodu na to, że może się stać kimś nawet o milimetr ważniejszym niż kolega ze szkółki.
Chociaż teraz muszę go traktować nawet gorzej niż kolegę ze szkółki, a co za tym idzie - Nie mogę być przy nim po prostu sobą. :/

Ech. No zobaczymy jak to będzie.

Próbujecie doszukać się w nim kogoś innego niż 7 bo z tego co napisałam może wynikać że jest nachalny.
Nie, nie jest. Jeśli mu się coś powie, by przestał coś robić to on przestaje i koniec baśni. Chce by mu o tym powiedziano a on to uszanuje i dostosuje się.
Po prostu jako 6 denerwuje mnie to co on mnie myśli. Czuje ze wobec mnie jest mniej obiektywny i każdą niewyjaśnioną sytuacje w której może się do mnie zbliżyć wykorzystuje.
Muszę mu od początku do końca wyjaśnić czego mu nie wolno a co wolno. On to uszanuje ale wiem że nadal będzie kochał i w sumie nie musiałabym mu niczego wyjaśniać gdyby mnie nie kochał.
Nawet pozwalałabym mu na mnóstwo dwuznacznych rzeczy gdyby nie fakt że to jest szczera dwuznaczność a nie że to tylko żarty.

ech..

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#29 Post autor: boogi » niedziela, 26 kwietnia 2009, 15:21

Przydałoby się nie polegać na testach, tylko jeżeli chce się wybierać typ człowiekowi, to dowiedzieć się więcej o Enneagramie. Lepiej poczytać. Testy mogą dawać wyniki mylne - bo nie wykryją tego, kim jesteśmy, tylko to za kogo się uważamy(!). Tale nie polegaj na teście.
Polecam opisy z linku w moim podpisie (wiele ciekawostek o motywacjach typów można się dowiedzieć chociażby czytając różnice między nimi), oraz tematy w dziale ogólnym (np. praktyczne zastosowania Enneagramu w tematach o grupach Hornevian, Harmonic albo Dominant). Dodatkowo wszystkie przyklejone tematy w odpowiednich działach tematycznych (np. Opisy Dwójki w dziale Dwójek).
Warto też pamiętać o tym, jak wielkie zakrzywienie mogą dodawać skrzydła do podstawowej motywacji typu (osobiście bardzo często wyglądam bardziej jak Jedynka niż jak Dwójka, chociaż jestem 2w1 a nie 1w2; no i jeszcze kiedy się wkurzę i staję się agresywny, rozwalam wszystko, chcę się bić itp, kiedy w nerwach przejmę cechy Ósemki, ale też mam ochotę się rozpłakać wtedy jako typ emocjonalny którym tak naprawdę jestem ;) ).
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
chottomatte
Posty: 1012
Rejestracja: sobota, 14 marca 2009, 10:18
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: królestwo nadmorskiej mgły
Kontakt:

#30 Post autor: chottomatte » niedziela, 26 kwietnia 2009, 15:30

Tale - jeśli faceci-siódemki, udzielają Ci rad co ich zraża do tego stopnia, że byliby skłonni porzucić swój obiekt westchnień, a te rady na Twojego adoratora nie działają, to nie jest to typ 7. Idź za radą boogi'ego, poczytaj czym zniechęcić 2 - zastosuj i wróć do boogi'ego z bukietem kwiatów, odwdzięczając się za dobrą radę. :P
nie przeszkadzaj mi, bo tańczę

ODPOWIEDZ