Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Awatar użytkownika
Pędzący Bakłażan
VIP
VIP
Posty: 2637
Rejestracja: sobota, 15 listopada 2008, 21:44
Enneatyp: Entuzjasta

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: Pędzący Bakłażan » czwartek, 28 lipca 2011, 18:53

Odczuwam dokładnie to samo, dlatego momentami, nieco błędnie mogę się uważać za trójkę, która przecież też nie lubi stagnacji i braku zadań do wykonania.
Tak jak teraz, kiedy moje wakacje [najdłuższe w życiu, damn] nie są do końca poplanowane, nie udało się znaleźć wystarczająco wcześnie pracy i czuję się w tym momencie jak jakiś pasożyt. :twisted:
Oczekiwanie na kolejną imprezę/wyjazd/spotkanie/cokolwiek staje się wtedy głównym celem. Praca rozwiązałaby wszelkie problemy, codzienne wyjście do ludzi, okupione nawet tym cholernym wstawaniem rano - jest zbawcze.

Podsumowując.
Jeżeli ostatnio złapałem się na myśli: "Mógłby się w sumie już zacząć ten pieprzony rok akademicki", to naprawdę jest ze mną źle. :shock:
No nic idę na gumtree, szukać pracy. :mrgreen:

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: atis » czwartek, 28 lipca 2011, 19:06

Trójka umie wykorzystywać wolny czas na bardziej ambitne rzeczy niż oczekiwanie na imprezę. Pewnie pójdzie na jakiś kurs, poprawi jakiś jezyk, posiedzi w pracy po godzinach, whatever; też kiedyś myślalam, ze jestem trójką, bo gdy mialam perspektywę: za 3 miesiące bede miec troche wiecej czasu i kasy, tym razem ide na prawko/kurs/inne-na-co-mialam-faze, oczywiscie wolny czas nadchodzil, lecz zanim nadszedl moje chęci wyparowywały. Po któryms z kolei takim cyklu stwierdziłam, ze nie jestem trójką ;> bo mnie moze irytowac niespożyty na nic fajnego czas, ale nie oznacza to,ze ruszę palcem by spożytkowac tenze czas na cokolwiek konstruktywnego.

to dziwne, ale na krótkoterminowe problemy ze stanem siódemkowego doła najbardziej pomaga mi mycie okien, garów i podłóg :lol: :lol: :lol:
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: Venus w Raku » piątek, 29 lipca 2011, 08:13

Poczucie nudy i wypalenia. Nie żartować sobie ze mnie, bo je nie znam żadnej takiej Siódemki. Wiem z teorii Enneagramu, że Siódemka - na poziomie 9 zdrowia (czyli kompletniego niezdrowia) - może przejść w stan nudy i wypalenia. Poczuć się załamana, przytłoczona, spanikowana i niezdolna do działania. Ale szczerze powiedziawszy, to wielu ludzi właśnie tak się czuje i tak ma jak jest w depresji. Większość ludzi trzyma się poziomów zdrowo-średnich. A na poziomach zdrowo-średnich Siódemka jest entuzjastyczna, produktywna i konsumpcyjna z odchyleniami do egocentryzmu, nienasycenia i manii w jakimś kierunku (ja myślę, że to jest mania wielkości). I taka moim zdaniem jest przeciętna Siódemka.

atis pisze:...rozpadam się na szczegóły dnia codziennego, na sprawy takie jak zrobic zakupy, ugotowac, posprzątac, pomalowac paznokcie, zakrecic wlosy, sprawdzic cos w sieci...

...to dziwne, ale na krótkoterminowe problemy ze stanem siódemkowego doła najbardziej pomaga mi mycie okien, garów i podłóg :lol: :lol: :lol:
O jejku, atis. Jesteś pewna, że jesteś Siódemką? Toż to typowe zachowanie 1w9. Ja się tak zachowuję. A im większy stres to tym więcej tego. Zakupy, sprzątanie, gotowanie. Robię to, żeby się uspokoić, nadać sobie wartości, mieć kontrolę. Jedynki to robią i Dwójki, i Szóstki. Może jeszcze Dziewiątki, ale Siódemki tego nie robią... nawet w stresie. Siódemki chcą bawić się życiem. Siódemka to wieczne dziecko. Gotowanie, sprzątanie i zakupy, w sensie domowych obowiązków, to raczej nie bardzo mi pasuje do Siódemek... nawet jak jedynkują, to wtedy tylko wytykają błędy innym i stają się mniej tolerancyjne, ale to wcale nie znaczy, że zajmują się zakupami, sprzątaniem i gotowaniem. To znaczy tylko, że delegują dopwiedzialność na innych za przyziemnie sprawy, a same jak motylek lecą, aby poza domem złapać gdzieś przyjemną atmosferę, która je podniesie na duchu.

Nigdy nie widziałam, żeby mój Siódemek popadał (nawet w największej depresji, a takich mieliśmy już kilka) w "jakieś depresyjno-letargiczne cuda, gapił się w ściany i popadał w nicnierobienie". Wprost przeciwnie wtedy śpi tylko 3-4 godziny na dobę, ma bardzo skupioną uwagę i wyostrzone zmysły. Jest raczej agresywny, uaktywnia się niesamowicie i w domu nie może usiedzieć. Wpada tylko, aby zignorować wszelkie problemy domowe/rodzinne. To co się dzieje w rodzinie kompletnie go wtedy nie dotyczy i nie obchodzi. To co jest na zewnątrz jest bardzo ważne. Gapienia się w ścianę nigdy nie widziałam. To mnie właśnie deprymuje, że on wystawia się dobrowolnie na tyle stresów, że ja bym się już dawno załamała, a dla niego jest to źródło siły i niekonczończącej się aktywności.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: atis » piątek, 29 lipca 2011, 08:46

Absolutnie nie sprzątam z powodu STRESU, tym bardziej nie robię żadnych innych prac domowych - których tak na dobrą sprawę NIENAWIDZĘ - i zakupów i porządków z powodu DOŁA. Ten wątek nie mówi nic o stresie ani dole, ale nudzie i wypaleniu rozumianej w sposób siódemkowy, którego inne typy niekoniecznie muszą ogarniać.. Swoją drogą jak piszesz o swoim facecie w ogóle nie widzę w nim siódemki tylko oderwaną od rzeczywistości piatko-trójko-huk-wie-co. I jeszcze to "wystawia się dobrowolnie na stresy" - to nie ma wiele wspólnego z typem enneagramowym a jedynie z faktem, ze jego instynkt samozachowawczy jest na ostatnim miejscu. Więc nie życze sobie zadnych porównań z tym typem, bo znielubiłam go z samych tylko opowieści.

W każdym razie, ponieważ nie ogarnęłaś mojej wypowiedzi, co nie jest dziwne w związku z totalną różnicą enneatypów pomiędzy nami: Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałam: mycie podłóg, mycie okien. Jestem lichej kontrukcji, jak to niektórzy określają. Wyszorowanie dowolnej płaskiej lub pionowej powierzchni wymaga ode mnie więcej wysiłku niż od przeciętnej osoby. Traktuję to jako formę wyżycia się i pozbycia nadmiaru energii która nie potrafi znaleźć ujścia. Nie zawsze mam pieniądze, czas, chęci i siłę psychiczną na wychodzenie z domu i zawracanie znajomym dupy za każdym razem, gdy 'nie chce mi sie i trzeba coś ze sobą zrobic, bo mnie nosi'. Gdy z mojej doby usunę czas na sen, okaże się, że większość czasu siedzę w pracy. Kiedyś MUSZĘ zając się mieszkaniem - to sobie uświadomiłam niedawno, bo zasadniczo żyję w chlewie - wiec gdy przelozylam energię na cokolwiek konktruktywnego, pojawiły się wyłącznie zalety.
Ale w sumie nie widzę sensu tłumaczenia tego.
Chyba dopiszę w tytule wątku 'tylko 7' ;)
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Pędzący Bakłażan
VIP
VIP
Posty: 2637
Rejestracja: sobota, 15 listopada 2008, 21:44
Enneatyp: Entuzjasta

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: Pędzący Bakłażan » piątek, 29 lipca 2011, 12:05

Venus w Raku pisze:Gotowanie, sprzątanie i zakupy, w sensie domowych obowiązków, to raczej nie bardzo mi pasuje do Siódemek... nawet jak jedynkują, to wtedy tylko wytykają błędy innym i stają się mniej tolerancyjne, ale to wcale nie znaczy, że zajmują się zakupami, sprzątaniem i gotowaniem. To znaczy tylko, że delegują dopwiedzialność na innych za przyziemnie sprawy, a same jak motylek lecą, aby poza domem złapać gdzieś przyjemną atmosferę, która je podniesie na duchu.


Ja jak już naprawdę nie mam co robić, włącza mi się bardzo dziwny stan [teraz odkąd znam ennea, nazywam go już po prostu przebudzeniem Jedynki 8) ]. Sprzątam wtedy pokój, myję okna, szukam w internecie stron typu "zrób to sam, urządzanie pokoju w ciekawy sposób, itp" i ogólnie lubię się wtedy wyładować fizycznie do granic możliwości [sport, ciężka fizyczna praca] tak, żebym potem marzył jedynie o ciepłej kąpieli/łóżku i w ten sposób zakończył stracony dzień.

Oczywiście, że kiedy włącza się Jedynka, to wytykam błędy innym, co nawet jest wskazane, bo ludzie się wtedy słuchają i karnie wykonują moje polecenia [więc nie mogę powiedzieć, że połączenie z Jedynką jest takie znowu destrukcyjne], dopiero później w domu nieco tego żałuję, ale przecież nigdy się nie przyznam do tego przed innymi. :twisted:

Co do zdania: "(...)delegują dopwiedzialność na innych za przyziemnie sprawy, a same jak motylek lecą, aby poza domem złapać gdzieś przyjemną atmosferę, która je podniesie na duchu".

Tak robią niezdrowe Siódemki. No sorry, ale w każdym normalnym partnerskim układzie [rodzice-dziecko, współmałżonkowie, partnerzy, kochankowie ( 8) ) ] nie możesz sobie pozwolić na takie akcje, bo zwyczajnie druga strona Cię wtedy rozniesie na kawałki. Spychając za każdym razem odpowiedzialność na drugą stronę, a samemu wychodząc na imprezę/do kina/na łyżwy/samotny spacer w plener z głową pełną przemyśleń - automatycznie rujnujesz tę relację. Jeżeli Twój mąż/partner tak robi, to naprawdę szczerze współczuję.

W samej teorii jest napisane, że to właśnie niezdrowa Siódemka pragnie i łaknie za wszelką cenę nowych bodźców. To właśnie wtedy, jest ona ponad miarę aktywna w tych rejonach, w których aktualnie nie powinna. Przeciętna, tudzież zdrowa, będzie żyć normalnie, robiąc to co do niej należy, rozsądnie dawkując sobie dodatkowe rozrywki [rozsądnie - jak na Siódemkę przystało, czyli bardziej niż przeciętny człowiek].

W końcu mamy się rozwijać i zdrowieć, nie? :wink:

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: Venus w Raku » piątek, 29 lipca 2011, 19:46

@Pędzący: Bakłażanie, zobacz na swojego avatara. "Gra się skończyła, koniec, wszystko stracone". Na obrazku panna młoda i pan młody. Z takim właśnie przekonaniem Siódemka wstępuje w związek małżeński. Nie rokuje to chyba specjalnie dobrze, żeby budować bliskość i intymność.

@atis: Jak chcesz być Siódemką, to dobrze. Ja osobiście uważam, że nie jesteś. Wiesz atis, nie każdy pasuje idelnie w to ennagramowe pudełko. Raczej większość z nas jest "rozstrzelona" na kilka różnych typów. Z tego tylko co wiem, to Siódemki nie krytykuja innych, a Ty jesteś dość krytczna. Siódemka raczej ma duże porblemy, żeby wyrazić się o kimś negatywnie.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Yarren
Posty: 603
Rejestracja: piątek, 11 lutego 2011, 23:18
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Ząbki

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: Yarren » piątek, 29 lipca 2011, 20:10

@Venus
Uważasz, że znasz Siódemki lepiej od nich będąc 1w9? A zauważyłaś, że lecisz po stereotypach(i to grubo...), a sama mówisz, ze ludzie są rozstrzeleni?

Co do związków.
Żarty żartami, a życie życiem[a zombie zombie - trololo*]. Można się śmiać z żartów typu "małżeństwo to udręka"[, a także "kobieta powinna być w kuchni na łańcuchu"] i jednocześnie mieć szacunek do małżeństwa[ i dla kobiet].
Można także zrezygnować z jednych przyjemności na korzyść innych, płynących ze związku.
Można także zmienić podejście do życia .
można także spoważnieć wbrew swojej woli, pod wpływem społeczeństwa/drugiej strony związku.
I jednocześnie przy tym wszystkim można pozostać Siódemką.

[Nie mogę uwierzyć, że Venus jest typ samym typem co yusti...]

*Taki mały żarcik powstały w wyniku skojarzenia, na który radzę nie zwracać uwagi.
Fragmenty, które będą miały watek trololoto takie małe, otwarte trollowanie.
Wróblowa Papuga na 5erniku Za9łady! Arrrr!
Fragment Zaocznego Kolektywnego kapitana Rotacyjnego.

Nie tłumacz sobie swojego zachowania enneatypem. To jak usprawiedliwianie błędów dysleksją.
"A zasłanianie się dysleksją to jak szpanowanie małym fiutkiem"

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: atis » piątek, 29 lipca 2011, 21:05

Venus, jak Ty się czujesz rozstrzelona, to bądź sobie dwójko-jedynko-czwórko-czymś. Ja się nie czuje, bo ostatnie wydarzenia utwierdzily mnie w przekonaniu, że tak, jestem Siedem, normalnie powiedziałabym że "7w7" gdyby nie było "w6" ;) Skąd we mnie krytyka? Może z jedynkowego połączenia, bo gdy coś mnie wkurza, to nie jestem dziewiątkową cipą (jak jedziemy stereotypami, to po całości ;p) żeby milczeć i nie krytykować. Mówię glośno co mi sie nie podoba i jadę po ludziach równo zawsze, gdy podswiadomie uznam ich za gorszych, słabszych i niegodnych mojej pozytywności i gdy mnie irytują. W sumie wszczynanie niegroźnych (!!!!!) kłótni i sporów traktuję trochę na zasadzie 'dla sportu' - też walka z nudą dnia powszedniego. Głośna wymiana poglądów. COŚ SIĘ DZIEJE. Sposób cudowny dopoki nie trafię na nieujawnioną ósemkę :roll:

Przypomnij sobie o jednej ważnej rzeczy - enneagram opiera się na motywach, nie zachowaniach. Tak pod rozwagę. Bo sorry, ale o ile przez forum można poznac zachowania i czyjes zyciowe historie oraz dowiedzieć się czy umieją sklecic poprawne zdanie, to absolutnie nie dowiesz się 'dlaczego tak jest?'. A przynajmniej nie szczerze. I z całą pewnością nie szczerze przez siódemkę - bo od bezwzględnej szczerosci są PM, komunikatory i zloty.
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: Venus w Raku » sobota, 30 lipca 2011, 01:58

Przepraszam. Moje osobiste wynurzenia nie były na temat i nie były na miejscu. Poszłam za daleko w ocenianiu, kto jest kim.

Ale mówiąc o stereotypach. To w książce Riso i Hudson "Enneagram, a typy osobowości" - na poziomie zdrowia 9 zachowania 7 są opisywane jako: paraliż, wypalenie, męki, załamanie, niemożność działania i jedynkowe karanie. Nie mogę uwierzyć, że energiczny i pełen werwy człowiek może stać się "sparaliżowany" i niezdolny do działania. Tak się wystraszyłam tymi słowami, że już nie wchodzę w żadne konflikty z moim Siódemkiem i staram się go ochraniać w życiu prywatnym i domowym. Ja mam wewnętrzne poczucie, że mogę się odbić z każdego kryzysu i stresu, ale nie wiem, czy on może. On ma tzw. wielkie ego i wyolbrzymione poczucie własnej wartości. Mnie się wydaje, że szczególnie w takiej sytuacji można zranić dotkliwie drugą osobą. Bo małe ego jest już "zaprawione" w tej sztuce otrzymywania ran i w zasadzie oczekuje, że inni będą je ranić, ale w przypadku 7, którą C. Naranjo określa jako osobowość narcystyczną, to zranienia ego mogą mieć nieprzewidywalne konsekwencje.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Wespazjan
Posty: 48
Rejestracja: piątek, 11 lutego 2011, 11:24
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: Obecnie Warszawa

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: Wespazjan » poniedziałek, 15 sierpnia 2011, 18:09

Czytam tak ten wątek i jestem bardzo zdziwiony, ponieważ ja nigdy nie miałem tego typu problemów co szanowni Przedmówcy. Nigdy nie czułem wypalenia, braku celu czy chęci działania. Dla mnie doba mogłaby mieć 48 h, albo jeszcze lepiej 72 h, a życie około 1000 lat i chyba zawsze miałbym co robić.
Obecnie jestem osobą pracującą i mocno zaganianą sprawami ważnymi oraz rozrywkowymi, ale nawet w czasach gdy byłem młodszy, miałem wakacje czy piąty rok studiów (totalne laby) to nigdy się nie nudziłem. Zawsze mam pomysły co by tu jeszcze porobić. Można przecież postarać się spotkać z dawno nie widzianymi znajomymi, zająć się sportem czy poszukać sobie kolejnej pasji np. muzycznej. Kwestia pomysłowości i chęci.
Pozdrawiam i życzę przyjemnego wymyślania nowych pasji :)

Etain
Posty: 9
Rejestracja: wtorek, 17 maja 2011, 15:54
Enneatyp: Indywidualista

Re: Jak zapanowac nad poczuciem nudy i wypalenia?

Postautor: Etain » środa, 9 listopada 2011, 16:01

hm no gdybym ja była 7
ja bym powiedziała że więcej emocji ;)
kiedy coś czujesz angażujesz się w coś bardziej
no i samodyscyplina
mniej hedonizmu
poświęcanie się dla czegoś innego niż tylko moja przyjemność

no ale nie musisz mnie słuchać
jestem 4 i mój światopogląd nie jest zbyt no... samozachowawczy ;)
kolorowe dziecko z patchworków,
kim jesteś,że Bóg podarował ci swoją tajemnicę?
w ciemnym kącie twoje wargi rozrywa płacz, jesteś tak bardzo samotne...
dzięki mocy,którą ci dał dajesz życie lalkom,
plastikowe kule ich oczu otwierają się...


Wróć do „Typ 7”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości