Poczucie zagrożenia

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 1024
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 16:42
Enneatyp: Obserwator
Kontakt:

Poczucie zagrożenia

#1 Post autor: Piotr » wtorek, 21 lipca 2009, 14:55

Przeczytałem gdzieś, że Piątki postrzegają świat zewnętrzny jako zagrażający im. Trochę mnie to zdziwiło, bo myślałem, że takie rzeczy bardziej pasują do Szóstek. Nie potrafiłem dopasować tego stwierdzenia do mojego życia. Przynajmniej wtedy, bo obecnie jest ono jak najbardziej adekwatne.
Mniej więcej jest tak, że jak gdzieś idę, to jestem świadomy zagrożeń jakie czyhają i mimo iż wiem, że są mało prawdopodobne, to z drugiej strony wiem, że kiedyś mogą się w końcu zdarzyć. W tym samym artykule było napisane, że Piątki doszukują się recepty na zagrożenie w wiedzy.
Mój sposób jest taki, że próbuję przewidywać wszystkie te sytuacje i od razu obmyślać wyjścia, ale zastanawiając się dochodzę do wniosku, że istnieją takie zdarzenia, z których nie mam szans wyjść bez uszczerbku. Jeśli spotkam grupę agresywnych ludzi, to nie mam z nimi szans, bo nie posiadam żadnego kałasznikowa, czy specjalnych umiejętności walki. Więc póki co jestem skazany na strach.

PS Dziękuję za zwrócenie uwagi, Yusti, aczkolwiek nie zapominaj o hipokryzji.
Ostatnio zmieniony czwartek, 23 lipca 2009, 12:26 przez Piotr, łącznie zmieniany 2 razy.



Chinook
Posty: 1122
Rejestracja: sobota, 9 lutego 2008, 23:30

#2 Post autor: Chinook » wtorek, 21 lipca 2009, 15:24

Też staram sie unikać ryzykownych miejsc i planuje trasę, jak wracam skądś wieczorem. W czasie spaceru, na rowerze itp obserwuję uważnie otoczenie.
Najlepiej się wycofać jesli to tylko możliwe, ale mogą się pojawić sytuacje, w których trzeba wprowadzić w życie zasadę " Lepiej żeby cię 12 sądziło niż 6 niosło".

Awatar użytkownika
Nephran
Posty: 28
Rejestracja: wtorek, 14 lipca 2009, 21:20
Lokalizacja: R'lyeh

#3 Post autor: Nephran » wtorek, 21 lipca 2009, 16:27

Wychodząc na zewnątrz staram się jak najmniej rzucać w oczy: ubieram się 'normalnie' (brak przynależności do subkultur), nie gapię się na innych ludzi, unikam kontaktu wzrokowego, przemieszczam się jedynie po znanych mi ulicach, o których wiem, że są bezpieczne i wiele innych rzeczy, które już sobie przyswoiłem i działają one bez mojej wiedzy. Prewencja jest najlepszym sposobem unikania problemów, jeżeli zlewasz się z otoczeniem, to potencjalny agresor w większości przypadków nawet na Ciebie nie popatrzy. W przypadku gdy do czegoś dojdzie to winę można zrzucić na pech i zwiewać - jakże to wygodne :wink:
Człowiek myśli. Koń myśli. Owca myśli. Krowa myśli. Pies myśli. Ryba nie myśli. Ryba jest niema, pozbawiona ekspresji. Ryba nie myśli, ponieważ wie wszystko. Ryba wie wszystko.

5w4, INTj

G.I.Joe
Posty: 400
Rejestracja: sobota, 10 stycznia 2009, 09:51

#4 Post autor: G.I.Joe » środa, 22 lipca 2009, 01:52

Cholernie ciężko mi się wypowiedzieć na ten temat, zacząłem w pisać już 3 razy posty, ale za każdym razem wszystko w połowie kasowałem :/

Awatar użytkownika
SuperDurson
Moderator
Moderator
Posty: 2939
Rejestracja: sobota, 6 września 2008, 12:45
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Kraków

#5 Post autor: SuperDurson » środa, 22 lipca 2009, 11:07

Ja też bardzo lubię bezpieczeństwo, tylko ja raczej staram się sprawić żeby ono było, wygenerować je (zlikwidować zagrożenie?), zamiast w jakiś sposób go poszukiwać, lub po prostu unikać zagrożeń, ukrywać się przed nimi..

Przy czym lubię też czasami postawić się w sytuacji "na ostrzu noża" i sprawdzić czy wygram. Upatruję często swojego zabezpieczenia w mojej wiedzy, bo wiem że ona pomaga. Wiem też że wiedza i umiejętności w połączeniu z odwagą (czy tam szaleństwem, co wolisz :wink:) i czujnością na odpowiednim poziomie pozwala czuć się bezpiecznie nawet w dziwnych miejscach, w różnych sytuacjach, wśród dziwnych osób..

Choć ewidentnych zagrożeń zazwyczaj unikam - raczej się nie przebujam przez grupkę wyglądających na agresywnych samców..

..no chyba że się spieszę :twisted:
..bo to czytasz ..bo Cię lubię ..bo myślisz samodzielnie!

sp/sx, 6w5 lvl 3-5
LIE Obrazek

Awatar użytkownika
elen
Posty: 26
Rejestracja: sobota, 2 maja 2009, 22:21

#6 Post autor: elen » czwartek, 23 lipca 2009, 00:06

Mi również ciężko wypowiedzieć się na ten temat. Na pewno postrzegam świat, jako jedno wielkie zagrożenie, ale boję się najczęściej tego, czego nie powinnam, boję się mnóstwa rzeczy. To wszystko kłóci się z moją wrodzoną naiwnością i łatwowiernością, wiarą w to, że w gruncie rzeczy świat jest dobry. Mhm w głowie mam zazwyczaj niezły bajzel. Efekt jest taki, że często się boję, wycofuję i unikam ryzyka, ze strachu, że coś mi się stanie.
5w6

Awatar użytkownika
kazunarii
Posty: 31
Rejestracja: środa, 22 lipca 2009, 23:48

#7 Post autor: kazunarii » czwartek, 23 lipca 2009, 00:13

Przeważnie bywa tak, że jeśli idę w miejsce, które nie ma zbyt dobrej renomy i różne tam dziwne rzeczy się dzieją to nie mogę myśleć pozytywnie, że coś złego się stanie. Tylko, że nie zawsze tak jest, ponieważ lubię od czasu do czasu zaryzykować i mi nie zależy na tym, co się stanie, więc to zależy od mojego nastroju bardziej. Chciałbym unikać każdego niebezpieczeństwa, ale kto by nie chciał.

Awatar użytkownika
SuperDurson
Moderator
Moderator
Posty: 2939
Rejestracja: sobota, 6 września 2008, 12:45
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: Kraków

#8 Post autor: SuperDurson » czwartek, 23 lipca 2009, 09:07

Czasami jadę lub idę zatłoczoną, ruchliwą ulicą i mam takie odczucie, że dzieje się teraz tutaj coś ważnego i niebezpiecznego - włos jeży mi się na głowie. Wyostrzam zmysły i obserwuję ukradkiem, ale często nie zauważam nic nadzwyczajnego - chciaż wiem, że nieświadomie złapałem coś groźnego, tylko nie wiem gdzie to jest.. I znika..

Oddaliłem się..
..bo to czytasz ..bo Cię lubię ..bo myślisz samodzielnie!

sp/sx, 6w5 lvl 3-5
LIE Obrazek

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

#9 Post autor: yusti » czwartek, 23 lipca 2009, 09:42

.
Ostatnio zmieniony środa, 13 października 2010, 16:25 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Gudrun
Posty: 932
Rejestracja: wtorek, 4 listopada 2008, 11:08
Enneatyp: Obserwator

#10 Post autor: Gudrun » sobota, 25 lipca 2009, 12:37

Ja nie postrzegam świata zewnętrznego jako zagrożenia. Mam świadomość tego co może mi się przytrafić ale nie myślę o tym. Czasami sama kuszę los.

Awatar użytkownika
Fenol
Posty: 501
Rejestracja: niedziela, 28 grudnia 2008, 00:23
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: bananolandia

#11 Post autor: Fenol » sobota, 25 lipca 2009, 22:46

Jeśli czuję zagrożenie (a raczej niepewność) to częstokroć wystawiam się na próbę, czy podołam. Lub - jeśli zagrożenie jest bardzo realne (grupa agresywnych panów w szeleszczących ubraniach np) to po prostu zagrożenie omijam :D

głupi nie jestem i nie będę ryzykował, jeśli nie ma takiej potrzeby. Ale lubię poznawać swoje granice i pozbywać się swoich lęków (bo wszak każdy je ma, a nie ma lepszego lekarstwa, jak konfrontacja)
6w5

Członek - choć pewnie zostanę wkrótce wykopany na zbity pysk - UPS - Unia Piątkowo - Siódemkowa

Awatar użytkownika
Aleksandrowa
Moderator
Moderator
Posty: 1451
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 20:01
Enneatyp: Zdobywca

#12 Post autor: Aleksandrowa » niedziela, 26 lipca 2009, 11:48

Fenol pisze:pozbywać się swoich lęków (bo wszak każdy je ma, a nie ma lepszego lekarstwa, jak konfrontacja)

A możesz podać przykład ?

Ja np bardzo boję się horrorów-bo gdy miałam bodajże 12 lat czy 11 poszłam do kina na horror z koleżanką (choć niektórzy się z nich śmieją, że wcale straszne nie są, a ja po nich mam koszmary i bujną wyobraźnię, a jak jestem sama w domu w nocy, co się ostatnio często zdarza, to zapalam światło w pokoju obok...:P) Ostatnio zmusiłam się, żeby oglądnąć jeden, wracałam do niego kilkanaście razy, uparłam się, że obejrzę cały, końcówkę oglądałam na następny dzień dopiero, oczywiście z przerwami (20 minut oglądałam z jakąś godzinę). I teraz sobie myślę, że jednak nie jestem sobie w stanie wmówić, że to tylko film i basta.

Jedyny lęk, jaki udało mi się przezwyciężyć to lęk wysokości, pojechałam w Tatry, zdobyłam Rysy i Orlą i inne szczyty, a teraz wciąż mi mało, mało, mało....gór. Choć z początku było trudno, nie powiem !:D


A i panicznie boję się burzy i grzmotów. Ale jak jestem w domu to nawet ok. To możesz masz pomysł Fenol jak przezwyciężyć ten lęk ?:)
Did you see SEE se?

Trójkowdwójkę

Człowiek rzadko myli się dwa razy – na ogół TRZY lub więcej.

John Perry Barlow

Awatar użytkownika
Poetownik
Posty: 334
Rejestracja: czwartek, 9 kwietnia 2009, 22:11
Enneatyp: Mediator

#13 Post autor: Poetownik » niedziela, 26 lipca 2009, 12:01

Ale oglądałaś ten horror w nocy czy w dzień? Bo ja czytałem "Miasteczko Salem" Kinga i w dzień ani trochę mnie nie ruszało, natomiast w nocy się bałem ;)
Ogólnie w świetle dziennym horrory nie mają prawie żadnej mocy.

Awatar użytkownika
Aleksandrowa
Moderator
Moderator
Posty: 1451
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 20:01
Enneatyp: Zdobywca

#14 Post autor: Aleksandrowa » niedziela, 26 lipca 2009, 12:28

Oglądałam wieczorem, rano chciałam dokończyć i nie mogłam się zebrać, choć był już ranek. Horror sprzed lat wciąż siedzi mi w głowie.
Did you see SEE se?

Trójkowdwójkę

Człowiek rzadko myli się dwa razy – na ogół TRZY lub więcej.

John Perry Barlow

Awatar użytkownika
gidran
Posty: 3
Rejestracja: poniedziałek, 27 lipca 2009, 20:24

#15 Post autor: gidran » czwartek, 30 lipca 2009, 17:59

Moim zdaniem piątki boją się świata nie dlatego, że dosłownie coś w nim fizycznie zagraża, ale tego, że jest on nie do końca zrozumiały, a przez to nieprzewidywalny. Dlatego starają się jak najwięcej więcej wiedzieć, szczególnie w dziedzinach, których nie są do końca w stanie pojąć. Chociażby te słynne straszne emocje, których w żaden sposób nie da się przewidzieć, zmierzyć, okiełznać, a co, mimo wszystko, piątkom zajmuje sporą część życia, często je od niego odcinając. Ja na przykład nie mam zbyt dużych obaw spacerując gdzieś po ciemku, bo w razie czego opanowałam techniki samoobrony (oczywiście w teorii), natomiast, gdy ktoś obcy,nie daj boże, okaże mi odrobinę bezinteresownej sympatii to w pierwszym odruchu mam ochotę zakopać się gdzieś pod krzakiem :-)
5in4

ODPOWIEDZ