Piątka - Podejmowanie decyzji

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
bodzios
Posty: 694
Rejestracja: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 23:06
Enneatyp: Obserwator

Re: Piątka - Podejmowanie decyzji

#31 Post autor: bodzios » poniedziałek, 13 września 2010, 00:24

Rinn pisze:
Snufkin pisze:
Idę na studia, na które zawsze chciałem iść
Zdradzisz nam ich sekretną nazwę ?
No jak to, przecież sam piszesz, że jest sekretna. Zaprawdę, powiadam Ci, Snufkinie - sekretne nazwy muszą pozostać sekretne. :mrgreen:
W momencie otrzymania indeksu napiszę, co i jak.
NoLeader pisze:
bodzios pisze: 1) Mam zwierzątko domowe (konkretnie czarnego niczym noc kota)
2) Idę na studia, na które zawsze chciałem iść
Kot i sekretne studia, to może być tylko to:

http://www.ententa.xaa.pl/
Dooobre. :mrgreen:


No UPS - no party. :(

Awatar użytkownika
bodzios
Posty: 694
Rejestracja: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 23:06
Enneatyp: Obserwator

Re: Piątka - Podejmowanie decyzji

#32 Post autor: bodzios » sobota, 30 października 2010, 21:45

Post pod postem, ale obiecałem...

Z kota nici, jednak chyba lepiej, żeby tym zwierzątkiem opiekował się ktoś normalny, odpowiedzialny, a nie ja.
Studia? Nie otworzyli kierunku, który sobie wybrałem, poszedłem na inny, o ironio, chyba bardziej zdrowopiątkowy: *będę nauczaaał, edukował!!! :D ). No.
Przy okazji, w absurdalny sposób, praca się trafiła. Kasy na razie mało, ale perspektywy są, zresztą nie o pieniądze mi przede wszystkim chodziło - pracuję z ludźmi, w fajnej ekipie, robota to głównie kontakty z klientami (= odpowiedzi na maile i telefony, aaa!), do tego wymagana jest dokładność i samodzielne uczenie się, podejmowanie decyzji. Czyli miks między stałością a nieoczekiwanymi wydarzeniami. Perfect. Tak, jestem zadowolony z tej roboty, mimo że aktualnie zarabiam grosze. Ale perspektywy są... no, konkretne. :) Dajcie mi z 3-4 miesiące i pytajcie się o... bruno dievs wie, o kogo i o co. :P

Podsumowanie: Przez ostatnie (niecałe) dwa miesiące podjąłem kilka ważnych decyzji. Wszystkie dokładnie w ten sam sposób: pomysł -> pozytywne przeczucie -> przemyślenie -> decyzja właściwa -> wykonanie. Z tym że od punktu 1 do punktu 5 czas trwania wynosił godzin kilkanaście. I, jak na razie, nie pomyliłem się przy żadnej z tych decyzji.

Pozdrawiam wszystkie Piątki, wPiątki, zPołączeniaPiątki i widzów, DZIAŁAJMY!
No UPS - no party. :(

Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2402
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Piątka - Podejmowanie decyzji

#33 Post autor: Cotta » czwartek, 23 czerwca 2011, 00:56

U mnie występuje pewien paradoks - te poważniejsze decyzje (np. związane z pracą, wyborem mieszkania, poważniejszymi zakupami) podejmuję szybko i łatwo (choć nie bezmyślnie i nie pod wpływem impulsu), za to mam problem przy decydowaniu o pierdołach. Chyba rzecz się rozbija o to, że jeżeli chodzi o życiowe cele, to wiem, czego chcę, natomiast te mniejsze rzeczy... no jakoś tak nie mam wyraźnych kryteriów oceny.
ObrazekObrazekObrazek
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć. O

Awatar użytkownika
And
Posty: 551
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 21:51
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Andaluzja

Re: Piątka - Podejmowanie decyzji

#34 Post autor: And » piątek, 24 czerwca 2011, 21:02

Ajjj, jak ja nie lubię, jak trzeba o czymś zadecydować. Lubię mieć świadomość, że mam szansę odwrotu, dlatego strasznie nie lubię podejmować decyzji ostatecznych. Mimo, że nie przypominam sobie w swoim życiu jakiejś swojej konkretnej decyzji, której naprawdę bym żałował, to nie lubię decydować. W sumie to z reguły nie ma czego żałować, człowiek z reguły podejmuje najlepsze decyzje biorąc pod uwagę informacje, jakie posiada. A jeśli w danym momencie nie miało się wystarczająco informacji, no to trudno. Mimo wszystko prawie nigdy nie jestem w pełni zadowolony ze swojej decyzji już po jej podjęciu, a jeszcze przed poznaniem jej skutków. Zazwyczaj targają mną zmienne przeczucia, jeśli spojrzę na sprawę z jednej strony, to wydaje mi się dobrze, a z innej źle. Nie wiem, która jest właściwa. :D
Jednak świadomość, że mam w niedługim czasie podjąć ważną decyzję, a jeszcze tego nie zrobiłem, to rzecz jeszcze gorsza. Najlepiej jakby w ogóle nie trzeba było decydować. Lubię pewnego rodzaju stagnację.

Z reguły nie zaprzątam sobie głowy pierdołami typu jaki produkt spożywczy kupić. Po prostu biorę coś i już. Zdarza mi się czasem jednak poświęcać długie minuty na decydowaniu o czymś, co z początku wydawało mi się istotne, a czas pokazuje, że takim nie było i wszystko jedno, czy zdecydowałbym się na to, czy na coś innego.

Nie cierpię brania odpowiedzialności za innych. Strasznie nie lubię być w sytuacji, w której uświadamiam sobie, że konsekwencje mojej decyzji dotkną kogoś innego w takim samym lub większym stopniu ode mnie. Nie lubię, gdy to ode mnie zależy, jak jakaś inna osoba będzie spędzać czas, pewnie to jedna z przyczyn, dlaczego jestem takim samotnikiem.

Nie lubię też być pod presją z czyjejś strony na podjęcie decyzji przeze mnie. Jeśli ktoś czegoś ode mnie oczekuje, to najczęściej wybieram taki wariant, żeby wszyscy (a szczególnie ja) mieli możliwie największy spokój. Np. jeśli ktoś niespodziewanie spyta się mnie, czy będę w takim miejscu i o takiej porze o jakich wcześniej nie spodziewałem się być, to najprawdopodobniej odpowiem, że nie. Jeśli wiem, że ktoś ma na mnie czekać, a ja nie jestem przekonany, że chcę tam być, to wolę na początku odmówić, niż stawiać kogoś przed kłopotliwą sytuacją mojego własnego wahania się.

Awatar użytkownika
rpds
Posty: 56
Rejestracja: niedziela, 27 lutego 2011, 16:44
Enneatyp: Obserwator

Re: Piątka - Podejmowanie decyzji

#35 Post autor: rpds » niedziela, 26 czerwca 2011, 23:09

Nie lubię kiedy mam dużo czasu na podjęcie decyzji, w takich sytuacjach wybór staje się dla mnie czymś naprawdę trudnym, zawsze wydaje mi się, że mam wciąż zbyt mało informacji i trudno przewidzieć mi ewentualne skutki. Lubię szybkie decyzje, kryzysowe sytuacje, wtedy kieruje się intuicją, pomysły przychodzą jakby szybciej, a decyzje przeważnie okazują się trafne.
Bywam piątką.

ODPOWIEDZ