Jak wyrwać Piątkę z marazmu życiowego?

Najlepiej na mnie działa (tylko dla 5)

wstrząśnięcie mną, ustawienie do pionu i mały kopniak w tyłek dla lepszej dynamiki startu w świetlaną przyszłość
5
9%
danie mi spokoju i zostawienie przestrzeni do działania, sam(-a) się o siebie zatroszczę
22
42%
zrozumienie, ciepło, poczucie, że mam wokół przyjazne dusze (tuuulimy!)
19
36%
inne (jakie?)
7
13%
 
Liczba głosów: 53

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Cotta
VIP
VIP
Posty: 2397
Rejestracja: czwartek, 12 maja 2011, 16:55
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: pomorskie

Re: Jak wyrwać Piątkę z marazmu życiowego?

#121 Post autor: Cotta » sobota, 3 września 2011, 17:03

Zagłosujcie jeszcze raz, plis, bo wyniki głosowania się zresetowały po połączeniu tematów.


ObrazekObrazekObrazek
5w4, sp/sx/so, INTJ
LII [Ne, DCNH - CT(H)]


http://www.poomoc.pl/

Życie bywa skomplikowane, więc lepiej się zdrzemnąć. O

Awatar użytkownika
And
Posty: 551
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 21:51
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Andaluzja

Re: Jak wyrwać Piątkę z marazmu życiowego?

#122 Post autor: And » sobota, 3 września 2011, 20:14

Skoro temat został połączony z tematem o maraźmie życiowym, to mogę powiedzieć, że od dzisiaj jestem na tabletkach, które mają pomóc mi z niego wyjść. Przekonam się za kilka tygodni, czy to działa.

Awatar użytkownika
Magiliana
Posty: 173
Rejestracja: wtorek, 2 września 2008, 13:42
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: własny świat

Re: Jak wyrwać Piątkę z marazmu życiowego?

#123 Post autor: Magiliana » sobota, 3 września 2011, 21:03

Najlepiej mnie zostawić samej sobie, inaczej zaczynam się wściekać na ludzi, że próbują mi mówić co mam robić. Rozmowa ze mną, jak jestem w stanie marazmu, do niczego nie prowadzi. Jestem jedynie w stanie zranić. Nawet celowo.
5w4

"Szanse jedne na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć."

ewanna2409
Posty: 98
Rejestracja: środa, 16 kwietnia 2008, 15:42
Enneatyp: Obserwator

Re: Jak wyrwać Piątkę z marazmu życiowego?

#124 Post autor: ewanna2409 » niedziela, 4 września 2011, 13:36

Zostawienie mnie w spokoju działa najlepiej. Jak mnie ktoś do czegoś zmusza czego nie chcę to stawiam jeszcze większy opór. Przydałby się pewnie jeszcze ktoś mi bliski który wesprze i utuli , może to by podziałało? ale nie znam takiego uczucia , mogę jedynie teoretyzować....
5w4, INTJ

Awatar użytkownika
Yarren
Posty: 603
Rejestracja: piątek, 11 lutego 2011, 23:18
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Ząbki

Re: Jak wyrwać Piątkę z marazmu życiowego?

#125 Post autor: Yarren » niedziela, 4 września 2011, 18:34

Nie głosowałem.

Bo ankieta jest o wspieraniu jeśli dobrze pamiętam.

A ja sobie właśnie uświadomiłem, że mnie nikt nigdy nie wspierał. Pomijając jakieś sytuacje, kiedy byłem dzieciakiem i miałem jakieś dziecinne problemy.

To ja zawsze wspierałem.

Ja jeszcze nigdy nie miałem problemów takich, żeby trzeba było mnie wspierać. Zawsze sobie radziłem z nimi sam, w swojej głowie. Przed znajomymi się nie odkrywałem z głębszych uczuć. Co do rodziny - nawet nie chcę, żeby oni mnie wspierali.

Może kiedyś, po głębszych problemach się tu wypowiem. Zagłosuje w ankiecie.
Wróblowa Papuga na 5erniku Za9łady! Arrrr!
Fragment Zaocznego Kolektywnego kapitana Rotacyjnego.

Nie tłumacz sobie swojego zachowania enneatypem. To jak usprawiedliwianie błędów dysleksją.
"A zasłanianie się dysleksją to jak szpanowanie małym fiutkiem"

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Jak wyrwać Piątkę z marazmu życiowego?

#126 Post autor: Snufkin » niedziela, 4 września 2011, 18:44

Wow pierwszy merytoryczny post. Jeszcze kilka takich i mnie zaskoczysz.

Mnie chyba też nigdy nikt nie wspierał. Co prawda mama czasem próbuje ale średnio to wychodzi. Za to bardzo dobrze wychodzi zniechęcanie, straszenie i podcinanie skrzydeł.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Szej-Hulud
Posty: 183
Rejestracja: niedziela, 29 maja 2011, 11:54

Re: Jak wyrwać Piątkę z marazmu życiowego?

#127 Post autor: Szej-Hulud » niedziela, 4 września 2011, 19:02

Chyba najlepiej działa na mnie samotność połączona ze świadomością tego, że ktoś świadomy moich problemów dobrze mi życzy. Nie potrzebuję specjalnego wsparcia, wystarczą ciepłe słowa od lubianej, a przede wszystkim szanowanej przeze mnie osoby. Najczęściej jednak muszę... chcę... (nie potrafię inaczej) polegać tylko na sobie. Ale któż mnie zrozumie lepiej, niż ja sam? Filozoficzne pytanie :wink:
5w4,
ENTp-Don Kichot

Ludzie, którym się spełnia życzenia, często okazują się nie całkiem mili. Czy więc powinno się im dać to, czego chcą, czy raczej to, czego potrzebują?

Beneath the rule of men entirely great
The pen is mightier than the sword.

Awatar użytkownika
night_ranger
Posty: 36
Rejestracja: niedziela, 24 lipca 2011, 18:54
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Jak wyrwać Piątkę z marazmu życiowego?

#128 Post autor: night_ranger » niedziela, 4 września 2011, 22:28

Wybrałam opcje 3 i 4. Zrozumienie i ciepłe słowa są jak najbardziej mile widziane, pod warunkiem, że wypowiedziane z pełną szczerością i przekonaniem, nie w celu przypodobania się czy pocieszania na siłę(gdy "pocieszyciel" i tak w głębi duszy niespecjalnie przejmuje się moimi problemami). Osobiście jednak najlepszym środkiem motywującym wydaje mi się szczera rozmowa z godną zaufania osobą, ewentualne wysłuchanie delikatnej, acz konstruktywnej krytyki, a przede wszystkim poszukanie możliwych sposobów wyjścia z patowej sytuacji.
5w4, ISTP

"Pomyślę o tym jutro. Jutro też będzie dzień."

ODPOWIEDZ