Pytanie do Panów 5 - jakie kobiety lubicie?

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Pierzasta
Posty: 891
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 01:35
Enneatyp: Obserwator

Re: Pytanie do Panów 5 - jakie kobiety lubicie?

#301 Post autor: Pierzasta » niedziela, 5 czerwca 2011, 22:56

nic pisze:Jako 5 powiem. Przede wszystkim atrakcyjne. Jako wzrokowiec i facet wygląd jest dla mnie ważny, dziewczyny mało atrakcyjne nie mogą mi wiele zaoferować, niestety:( Charakter i sposób podejścia do 'świata' nie maja dla mnie większego znaczenia. Jednak dziewczyna musi posiadać pewne dobre wg. mnie cechy. tj. szczerość, prostota wyrażania myśli, inteligencje, szerokie horyzonty myślowe i pozytywne nastawienie. Natomiast kompletnie nie lubie gdy: jest dokuczliwa, nie wie czego chce, napedzaja ja jakieś chore namiętności, społeczne konwenanse i intrygi. Brak jej odwagi, umiejętności zajęcia się sobą i ma za duże oczekiwania względem faceta zamiast nauczyć sie sama sobie z nimi radzic.

Przeje**** ? :D
Nie. :) Dlaczego prze... od razu?
Chyba wszyscy mają jakiś ideał, natomiast konfrontacja z rzeczywistością kończy się na ogół znalezieniem kogoś nie aż tak idealnego albo odkryciem, ze inne cechy też mogą być atrakcyjne. Poza tym wydaje mi się, że twoje wymagania nie są nadmiernie wysokie, chyba jest dużo takich dziewczyn.


Nic nie wnosi.
Pokonała mnie w depresji wibracji.
Jestem ostoją Prawdy. Widzisz? Ty aż kipisz, a po mnie to spływa. Jakiego chcesz jeszcze dowodu na to, kto ma rację?

Awatar użytkownika
Pierzasta
Posty: 891
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 01:35
Enneatyp: Obserwator

Re: Pytanie do Panów 5 - jakie kobiety lubicie?

#302 Post autor: Pierzasta » niedziela, 5 czerwca 2011, 23:12

Intan pisze:
nic pisze:Przede wszystkim atrakcyjne. Jako wzrokowiec i facet wygląd jest dla mnie ważny, dziewczyny mało atrakcyjne nie mogą mi wiele zaoferować, niestety:( Charakter i sposób podejścia do 'świata' nie maja dla mnie większego znaczenia.
Takich facetów jak Ty osobiście omijam szerokim łukiem. Nie cierpię, gdy facet przekłada wygląd zewnętrzny nad to, co jest w środku. :roll: Nie cierpię powierzchowności, tacy ludzie nie są wiele warci...
Ponadto, choć mogę się mylić (ale równie dobrze mogę być bardzo blisko prawdy) tacy goście łatwiej zdradzają, bo wystarczy, że spotkają laskę ładniejszą od ich dziewczyny i już interesują się nią bardziej...
On w sumie wyliczył parę cech charakteru i "podejścia do świata" potem. :)
Ja mam podobne podejście wobec facetów i nie rozumiem zbytnio takiego podziału, że niby na facetów działa tylko uroda a na kobiety niby coś zupełnie innego. Tak naprawdę to dyskryminujący pogląd, i wobec kobiet, i wobec mężczyzn.
Nie wyobrażam sobie być w erotycznym związku z mężczyzną, który nie pociąga mnie fizycznie. Zresztą niby w imię czego? Po co? Bez pociągu fizycznego to mamy co najwyżej przyjaźń.

Poza tym ktoś tu słusznie zwrócił uwagę, że mówimy o podobaniu się. Zazwyczaj jest tak, że ludzie zwracają na kogoś uwagę, podoba im się ta osoba, starają się nawiązać znajomość i z czasem związek się zacieśnia. To nie jest powierzchowność, tylko ludzka natura.

A ten argument o zdradzaniu... a skoro ty kierujesz się charakterem to co, po spotkaniu mężczyzny o charakterze lepszym od niego, zdradzasz go? To chyba nie jest takie proste, jak aukcja?
Nic nie wnosi.
Pokonała mnie w depresji wibracji.
Jestem ostoją Prawdy. Widzisz? Ty aż kipisz, a po mnie to spływa. Jakiego chcesz jeszcze dowodu na to, kto ma rację?

Awatar użytkownika
rpds
Posty: 56
Rejestracja: niedziela, 27 lutego 2011, 16:44
Enneatyp: Obserwator

Re: Pytanie do Panów 5 - jakie kobiety lubicie?

#303 Post autor: rpds » poniedziałek, 6 czerwca 2011, 01:59

Jeśli chodzi o charakter to cenię poczucie humoru, które siłą rzeczy musi współgrać z moim, inteligencję, niezależność, zadziorność, spontaniczność i bliżej niesprecyzowane "to coś" ;D
Nie będę ściemniał, że wygląd nie ma dla mnie znaczenia. Ma i to wcale nie mniejsze niż charakter. Tak jak nie mógłbym być z dziewczyną, która miałaby wszystkie wyżej wymienione przeze mnie cechy, ale zwyczajnie by mi się nie podobała, związek z niedopasowaną do mnie miss universe też nie wchodzi w grę. Ciężko mi powiedzieć na jakie cechy wyglądu zwracam uwagę w kolejności, bo nigdy w moim przypadku tak to nie działało, ale twarz chyba ma tu kluczowe znaczenie.
Bywam piątką.

Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Re: Pytanie do Panów 5 - jakie kobiety lubicie?

#304 Post autor: Intan » poniedziałek, 6 czerwca 2011, 19:29

On w sumie wyliczył parę cech charakteru i "podejścia do świata" potem. :)
Tak, ale ja specjalnie wyrwałam akurat te zdania. Wiesz, zbieram haki na dzieciaki i takie tam. *w*
A ten argument o zdradzaniu... a skoro ty kierujesz się charakterem to co, po spotkaniu mężczyzny o charakterze lepszym od niego, zdradzasz go? To chyba nie jest takie proste, jak aukcja?
No, proste nie jest. Ale ja na razie nie myślę jeszcze o związkach, więc nie myślę też o tym, czy ktoś ma lepszy charakter, czy gorszy. ^^ Wątpię jednak, by kiedyś coś podobnego, gdyby taka sytuacja miała miejsce (w co szczerze wątpię, jak ktoś ma fajny charakter to ma fajny charakter i tyle :lol: ), przyszło mi do głowy. To nie w moim stylu, tak sądzę.
rpds pisze:Jeśli chodzi o charakter to cenię poczucie humoru, które siłą rzeczy musi współgrać z moim, inteligencję, niezależność, zadziorność, spontaniczność i bliżej niesprecyzowane "to coś" ;D
Ja też! XD
Ciężko mi powiedzieć na jakie cechy wyglądu zwracam uwagę w kolejności, bo nigdy w moim przypadku tak to nie działało, ale twarz chyba ma tu kluczowe znaczenie.
Myślę, że kiedy się spotka tę jedyną osobę, drugą połówkę, to człowiek, będąc już z nią w związku bądź rozważając taką opcję, nie zadaje sobie pytania: "On/a jest zajebisty/a, ale nie jest tak ładny/a jak bym chciał/a, więc chyba... kocham go/ją jakby mniej?"
Po prostu się kocha i już. =-=
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 6 czerwca 2011, 19:33 przez Intan, łącznie zmieniany 1 raz.
dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

Awatar użytkownika
Elkora
Posty: 2569
Rejestracja: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 13:24
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Kraina pieczonych gołąbków

Re: Pytanie do Panów 5 - jakie kobiety lubicie?

#305 Post autor: Elkora » poniedziałek, 6 czerwca 2011, 19:32

I to ja niezrozumiale pisze.
Z dupy dywagacje
Ale ja na razie nie myślę jeszcze o związkach, więc nie myślę też o tym, czy ktoś ma lepszy charakter, czy gorszy.
:lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Re: Pytanie do Panów 5 - jakie kobiety lubicie?

#306 Post autor: Intan » poniedziałek, 6 czerwca 2011, 19:33

Elkora pisze:I to ja niezrozumiale pisze.
Z dupy dywagacje
Ale ja na razie nie myślę jeszcze o związkach, więc nie myślę też o tym, czy ktoś ma lepszy charakter, czy gorszy.
:lol:
Tak, jestem genialna. :lol: Wiesz, siła wyobraźni. :roll:
dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

Awatar użytkownika
Pierzasta
Posty: 891
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 01:35
Enneatyp: Obserwator

Re: Pytanie do Panów 5 - jakie kobiety lubicie?

#307 Post autor: Pierzasta » poniedziałek, 6 czerwca 2011, 20:26

Intan pisze:
A ten argument o zdradzaniu... a skoro ty kierujesz się charakterem to co, po spotkaniu mężczyzny o charakterze lepszym od niego, zdradzasz go? To chyba nie jest takie proste, jak aukcja?
No, proste nie jest. Ale ja na razie nie myślę jeszcze o związkach, więc nie myślę też o tym, czy ktoś ma lepszy charakter, czy gorszy. ^^ Wątpię jednak, by kiedyś coś podobnego, gdyby taka sytuacja miała miejsce (w co szczerze wątpię, jak ktoś ma fajny charakter to ma fajny charakter i tyle :lol: ), przyszło mi do głowy. To nie w moim stylu, tak sądzę.
Co nie jest w twoim stylu?
Chciałam ci pokazać, że wrażliwość na urodę fizyczną "wystarcza" do zdrady mniej więcej tak samo jak wrażliwość na cechy charakteru lub zachowania. ;)
Nic nie wnosi.
Pokonała mnie w depresji wibracji.
Jestem ostoją Prawdy. Widzisz? Ty aż kipisz, a po mnie to spływa. Jakiego chcesz jeszcze dowodu na to, kto ma rację?

ODPOWIEDZ