Czwórka za kierownicą

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Brzozówka
Posty: 16
Rejestracja: środa, 7 stycznia 2009, 18:31
Lokalizacja: kawałek za końcem świata

Czwórka za kierownicą

#1 Post autor: Brzozówka » piątek, 9 stycznia 2009, 12:26

Właśnie wróciłam z jazd doszkalających i instruktor na koniec wygłosił szybką psychoanalizę mej skromnej osoby.

I tak się chciałam zapytać czy Wy też macie/mieliście (chodzi mi o początki za kółkiem) problem z podejmowaniem decyzji? Ja kiedy czuję, że za dużo dzieje się na raz to najchętniej stanęłabym na środku skrzyżowania i przeanalizowała całą sytuację :D Nie potrafię w sobie uruchomić czegoś takiego, że mówię sobie 'jadę' i... po prostu jadę. Cały czas myślę, a jak to, a jak tamto, a ten dziwnie jedzie, a tu moze nie zdążę, a tu chyba zdążę, ale i tak się na wszelki wypadek zatrzymam... Dobijające po prostu.

Z drugiej strony kiedy ktoś na mnie wywiera presję, że mam w tej chwili podjąć decyzję to podejmuję zawsze tą złą i np. zmieniając pas wjeżdżam pod autobus. Po prostu czuję wtedy, że nie ogarniam sytuacji i przerzucam odpowiedzialność na instruktora - skoro krzyczy 'jedź' to jadę, ale nie jestem do tego przekonana. Więc z dwojga złego wolę stać i czekać aż nic nie będzie jechało choćby to miało trwać i sto lat (albo i dłużej bo jeżdżę po warszawie ;/).

Wiem, że z czasem kiedy nabiorę zaufania do swoich umiejętności będzie mi dużo łatwiej niemniej jednak żeby nabrać czegoś takiego trzeba swoje wyjeździć i 30 godzin na kursie to jak dla mnie duuużo za mało...


4w5

motylica wątrobowa
Posty: 108
Rejestracja: sobota, 27 grudnia 2008, 16:04
Kontakt:

#2 Post autor: motylica wątrobowa » piątek, 9 stycznia 2009, 15:53

Brzozówka, to po prostu kwestia doświadczenia. Ja też na początku nie mogłam ogarnąć całej sytuacji, teraz jak trochę sobie pojeździłam, to wiem na co bardziej zwracać uwagę.
Inaczej też jest jak ktoś obok siedzi i mówi co masz robić - kiedy te polecenia płyną jedno za drugim to człowiek się wyłącza. Przynajmniej jaj tak mam, jak czasem jeżdżę z ojcem. generalnie nie prowadze zbyt często i każdy wyjazd na miasto to dla mnie spory stres, ale tak naprawde te przepisy są logiczne i zobaczysz, Ty też się w nich odnajdziesz.
Powodzenia na egzaminie

Awatar użytkownika
skylines
Posty: 109
Rejestracja: niedziela, 9 listopada 2008, 15:12

#3 Post autor: skylines » piątek, 9 stycznia 2009, 16:03

Przede wszystkim nigdy nie czułam żadnej wewnętrznej presji, że chcę jak najszybciej siąść za kółkiem. Wręcz przeciwnie, długo się przed tym wzbraniałam, choć wiedziałam, że to przecież przydatna umiejętność.
W końcu wzięłam się za siebie, poszłam na kurs i z tego, co mówią mi instruktorzy idzie mi dobrze. Na samym początku też miałam problemy z szybką analizą sytuacji na drodze, ale jest coraz lepiej (choć ronda i niektóre skrzyżowania nadal wzbudzają we mnie lekki niepokój ;) ale to chyba normalne i zmieni się jak nabiorę większego doświadczenia). Dla mnie ważne jest przede wszystkim to, że czuję się pewnie kierując autem :)

Chociaż w sumie to trochę sobie gdybam, bo egzaminu jeszcze nie zdałam, więc nie jeżdżę sama. Nie wiem jak się będę czuła nie mając obok osoby, która w razie czego naciśnie hamulec :P Chociaż myślę, że nie będzie źle. Grunt to nie panikować.
. 4w5 . INFp .

"My dreams were all my own;
I accounted for them to nobody;
they were my refuge when annoyed ---
my dearest pleasure when free."
/ Mary Shelley

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#4 Post autor: boogi » piątek, 9 stycznia 2009, 17:28

skylines pisze:Chociaż myślę, że nie będzie źle.
Myśl, że będzie dobrze.
skylines pisze:Grunt to nie panikować.
Grunt to być spokojnym.

Niby to samo, ale dobór słów inny i skupiasz się podświadomie na pozytywnych stronach. Polecam ;)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
vhax
Posty: 488
Rejestracja: czwartek, 15 stycznia 2009, 00:38
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: Szczecin

#5 Post autor: vhax » piątek, 16 stycznia 2009, 00:37

Moja czwóreczka strasznie sie piekli za kierownicą... Normalnie taka nerwowe jest dziewczę :) No ale cóż... ja siedzę obok i każę jej oddychac głębiej :)
7w8

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że Ci się to przytrafiło (Gabriel García Márquez)

Awatar użytkownika
El Kalafiorro
Posty: 308
Rejestracja: czwartek, 18 grudnia 2008, 23:11
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: ze Szczecina

#6 Post autor: El Kalafiorro » piątek, 16 stycznia 2009, 01:01

Ojjj... ja za kierownicą gryzę... jestem zła i bezduszna i patrzę stereotypami! Potrafię jechać spokojnie, ale tylko jak na drodze nie ma innych kierowców... Za to dość dobrze widzę co się dookoła mnie dzieje i uważam siebie za dość uważnego kierowcę... Choć powiadają, że kobieta za kierownicą to zuooo...
Dominującym podmiotem jest dominujący podmiot nieregulowany...

4w5 a ostatnio 1w2 ;]

Awatar użytkownika
vhax
Posty: 488
Rejestracja: czwartek, 15 stycznia 2009, 00:38
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: Szczecin

#7 Post autor: vhax » piątek, 16 stycznia 2009, 01:05

dzisiaj chciała mnie zagryźć bo jak jechała na wydział wolno jechało przed nią BMW... w ramach odwetu chciała mnie pod to BMW wrzucić :P nie wiem czemu mnie, ale w niektóre wizje nie wnikam... poddaję się:)
7w8

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że Ci się to przytrafiło (Gabriel García Márquez)

Awatar użytkownika
El Kalafiorro
Posty: 308
Rejestracja: czwartek, 18 grudnia 2008, 23:11
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: ze Szczecina

#8 Post autor: El Kalafiorro » piątek, 16 stycznia 2009, 01:15

Ciebie, bo byłaś pod ręką :P
Dominującym podmiotem jest dominujący podmiot nieregulowany...

4w5 a ostatnio 1w2 ;]

Awatar użytkownika
vhax
Posty: 488
Rejestracja: czwartek, 15 stycznia 2009, 00:38
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: Szczecin

#9 Post autor: vhax » piątek, 16 stycznia 2009, 01:25

A, co nie zmienia faktu, ze strasznie pieklisz się za kierownicą. Jak jedziemy to każdy człowiek co jedzie nie po myśli anjo dostaje automatycznie jakiś piękny przydomek... niekoniecznie pochlebny. Jak ktoś na światłach wolniej ruszy, jak stanie za daleko od drugiego, jak za wolno jedzie, jak za wolno dojeżdża do świateł, jak źle wyprzedza, jak nie wyprzedza... ehhh :)
7w8

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że Ci się to przytrafiło (Gabriel García Márquez)

Awatar użytkownika
rhubarb
Posty: 570
Rejestracja: czwartek, 12 kwietnia 2007, 22:14

#10 Post autor: rhubarb » piątek, 16 stycznia 2009, 02:13

jestem fantastycznym kierowcą. jadąc samochodem - dwa razy miałem sytuacje zagrażająca mojemu życiu i dwa razu uniknąłem jego utraty tylko dzięki mojemu nadludzkiemu refleksowi. życie czasami potrafi bardzo dowartościować!

Awatar użytkownika
Pusteknik
Posty: 330
Rejestracja: niedziela, 10 lutego 2008, 19:53

#11 Post autor: Pusteknik » piątek, 16 stycznia 2009, 12:14

ja nosze w portfelu mandat za spowodowanie kolizji drogowej wiec samo za siebie mowi jakim jestem kierowca :?
ALL IN

Czuję się źle, czuję się przykro, jestem w najlepszym wieku mojego życia

Awatar użytkownika
ein
Posty: 1167
Rejestracja: sobota, 16 czerwca 2007, 20:32

#12 Post autor: ein » piątek, 16 stycznia 2009, 12:20

Oj... no kazdemu sie moglo zdarzyc.
Sam nie zamierzam robic prawka. Jeszcze bym kogos mial pozniej na sumieniu. Potrafie sie wywrocic na prostej drodze, a co dopiero mialbym patrzec w jakies lusterka xD
Z tego wszystkiego nawet polubilem autobusy, szkoda tylko, ze przez caly rok nie ma wczesnej wiosny. Wtedy jest idealnie. Bluzeczka z kapturem i mozna wszedzie smigac ;)

ODPOWIEDZ