Zwierzenia jednej z Czwórek

Wiadomość
Autor
Eternium
Posty: 59
Rejestracja: niedziela, 26 października 2008, 22:51

#106 Post autor: Eternium » piątek, 28 listopada 2008, 23:09

Ostatnio zmieniony niedziela, 25 października 2009, 09:46 przez Eternium, łącznie zmieniany 1 raz.



impos animi
VIP
VIP
Posty: 2251
Rejestracja: sobota, 24 marca 2007, 17:09
Lokalizacja: z nikąd

#107 Post autor: impos animi » piątek, 28 listopada 2008, 23:25

Nie trzeba mieć schizofrenii ani zaburzeń świadomości, jak lekarz stwierdzi, że zagrażasz swojemu lub czyjemuś bezpieczeństwu to może dać Ci skierowanie. Chociaż mi trudno pojąć jak można chcieć tam iść, jak mnie chcieli skierować, to byłam gotowa zgodzić się na każdą współpracę, byle tylko nie szpital.
Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.

Awatar użytkownika
Pusteknik
Posty: 330
Rejestracja: niedziela, 10 lutego 2008, 19:53

#108 Post autor: Pusteknik » sobota, 29 listopada 2008, 00:34

Eternium pisze:Ja bardzo chciałabym trafić do szpitala psychiatrycznego. .

ja tez


Eternium pisze: Napewno byłoby mi tam lepiej niż w szkole. :? .
szkole da sie jakos przezyc potem to jest dopiero kaszana
ALL IN

Czuję się źle, czuję się przykro, jestem w najlepszym wieku mojego życia

Awatar użytkownika
e7th04sh
Posty: 514
Rejestracja: środa, 15 października 2008, 02:30

#109 Post autor: e7th04sh » sobota, 29 listopada 2008, 00:37

nieprawda - odkryłem, że moje skoki nastroju uzależnione sdą od czasu spędzonego w szkole i poza domem

w szkole - tracę radość

poza domem - odzyskuję

jak siedzę w domu, trzymam poziom
Moja krew krajowa!
Jeśli mogę coś zasugerować... to to zrobię.

Awatar użytkownika
Pusteknik
Posty: 330
Rejestracja: niedziela, 10 lutego 2008, 19:53

#110 Post autor: Pusteknik » sobota, 29 listopada 2008, 01:11

nie twierdze ze tak nie jest
ja też nienawidziłem szkoły i zawsze najszczęśliwszą chwila dnia było usłyszeć ostatni dzwonek kończący zajęcia
ale teraz gdy sobie pomyśle to żałuje że nie doceniałem tej mimo wszystko beztroski> potem już tak łatwo nie jest zwłaszcza gdy ktoś tak jak ja z niczym sobie nie radzi

chciałbym trafić do zakładu psychiatrycznego albo np. do więzienia bo to by było bardziej normalne a przynajmniej zawsze jakieś wytłumaczenie mojego zachowania :roll:

no tak stoczył się trafił do więzienia zmarnował sobie życie a taki dobry chłopak już bym wolał żeby tak o mnie myśleli a nie jak o nieudaczniku-dziwaku
ALL IN

Czuję się źle, czuję się przykro, jestem w najlepszym wieku mojego życia

Awatar użytkownika
e7th04sh
Posty: 514
Rejestracja: środa, 15 października 2008, 02:30

#111 Post autor: e7th04sh » sobota, 29 listopada 2008, 02:02

to przez szkołę nie masz inicjatywy - szkoła wciska nas w ramy, a kogo się nie da tego wysyła na śmietnik
Moja krew krajowa!
Jeśli mogę coś zasugerować... to to zrobię.

Awatar użytkownika
Absynt
VIP
VIP
Posty: 3178
Rejestracja: środa, 25 kwietnia 2007, 13:53

#112 Post autor: Absynt » sobota, 29 listopada 2008, 03:38

Zwana Nikim pisze:Jak to bywa u mnie z pewnymi rzeczami, ten temat ciągle siedzi mi w głowie. Mam skłonność do rozpamiętywania tego, co zrobiło na mnie duże wrażenie, obojętne: pozytywne czy negatywne. Chcę zakończyć tę sprawę i uwolnić się od rozważań, co by można tu napisać i co użytkownicy by odpowiedzieli. A dokonać mogę tego tylko pisząc wszystko. Ostatecznie, co mi zależy? I tak nikt mnie nie zna, a jeśli napisało się tyle, to równie dobrze można całą resztę.
Nie lubię dziękować - dlatego jeszcze tego nie zrobiłam. Ale faktem jest, że gdyby nie mój pierwszy post i wasze odpowiedzi, takie a nie inne, nie wiem, co by teraz ze mną było. Efekt okazał się piorunujący.
Absynt pisze:Dziewczyno, Ty rozwijasz piekna i dorodna schizofrenie
bíumbíumbambaló pisze:To co tu piszesz brzmi jak zaburzenie w strone schizofrenii i paranoi- mówię Ci to jako ktos kto właśnie sie na to leczy.

Najlepiej rozpocznij terapię i zastanów sie czy nie byłoby warto zacieśnić więzi z Mamą?
Wściekłam się. A raczej na początek mocno pożałowałam napisania czegokolwiek:
Zwana Nikim w swoim pamiętniku pisze:Odpowiedziało mi kilka czwórek, wszystkie radzą lekarza, przewidują schizofrenię i mówią, że mnie rozumieją. (...) I pewnie mają rację. Pewnie to początek choroby psychicznej. (...) Nie, ludzie, którzy mnie rozumieją, wcale nie poprawiają mi humoru. Wręcz przeciwnie, bo czuję się głupia i kompletnie nieważna.
Po pierwszej fazie rozgoryczenia napisałam coś takiego:
Zwana Nikim w swoim pamiętniku pisze:Bezsensowne życie, bezsensowny świat. Dlaczego nie mogę po prostu umrzeć...? Wydaje mi się to po prostu głupie, te całe plany, śmierć dwudziestego. Nie ja jedna mam myśli samobójcze.
Dlaczego one jakby nie należą do mnie?
Ludzie, przecież ja chcę żyć! Chcę pisać!
Znów ten dziwny ciężar, jakby blokada gdzieś w moim umyśle. Gdyby tak ktoś zrobił porządek w moich myślach... Nie, nie lekarz. Nie żaden terapeuta. Na myśl o psychologu aż mną wstrząsa. (...) Prawdę mówiąc, wolę chyba zwariować, niż się leczyć. (...) Na bogów, nie jestem schizofreniczką! Nie mam halucynacji, nie słyszę głosów, nie mam jakichś zaburzeń... Jestem normalną dziewczyną! (...)
Do diabła z tym.
Wściekłam się. Wściekłam się na tych wszystkich, którzy dawali mi dobre rady. Bo dobre rady, kiedy ich nie chcę to coś, czego nienawidzę. Trudno mi teraz powiedzieć dokładnie jak do tego doszło:
Zwana Nikim w swoim pamiętniku pisze:Żadnego samobójstwa dwudziestego.
To było przełomowe zdanie. Tuż pod nim napisałam:
Zwana Nikim w swoim pamiętniku pisze:...Dlaczego właśnie teraz najbardziej czuję się sobą...?
Po raz pierwszy od kilku miesięcy bez obrzydzenia spojrzałam w lustro i uśmiechnęłam się do siebie. Świat z szarego zmienił się w kolorowy (idiotycznie to brzmi), przestałam przejmować się nową szkołą - bo i czym? "Ataki", główna przyczyna mojego paskudnego samopoczucia, zniknęły. Już zdążyłam zapomnieć, czym były. Ich ewentualną groźbę skutecznie likwiduję lusterkiem (nie mam pojęcia dlaczego, ale pomaga).
Jakiś czas później porównałam to do czarnej dziury w moim umyśle, która nagle z hukiem się zamknęła. Ciągle gdzieś tam jest, ale nie może już mi zaszkodzić. Nadal nie chce mi się chodzić do szkoły, a moja przyszłość to biała plama. Ale jest... po prostu normalnie. Dzięki. Bo mimo wszystko wam to zasługuję.
Yennefer pisze:Jeżeli uważasz, że jesteś chora to idź do psychiatry.
Jeżeli nie, to z powodzeniem rozwiążesz problemy sama.
Za psychiatrę podziękuję. Zdaję sobie sprawę, że ta "czarna dziura" wciągająca wszystkie pozytywy ciągle istnieje, ale ja nie zamierzam pozwolić, żeby się znowu otworzyła.

Pewnie znowu będę czegoś żałować. Mam poczucie, że nie napisałam wszystkiego - została jeszcze historia "ataków". Pewnie przeczytam odpowiedzi (o ile jakieś będą), chociaż nie o nie mi chodzi i zniechęcona zostawię to forum. Ale chcę to wreszcie zakończyć.
Ciesze sie. Ale... z tak wrazliwym umyslem nie jest latwo.
Jak znow zaczniesz miec glosy, wierzyc w dziwne rzeczy, planowac samobojstwo itd. to po prostu idz do lekarza rodzinnego. Teraz moze juz zdajesz sobie sprawe z tego, ze Twoj umysl nie byl zdrowy. I powiem wiecej - po tym co przeszlac, nie wystarczy, ze "teraz jest dobrze". Stan na glowie, by zmienic jak najwiecej w swoim zyciu, by teraz, kiedy mozesz zlikwidowac jak najwiecej stresorow. Z dieta i cwiczeniami fizycznymi wlacznie. W zdrowym ciele zdrowy duch.

A to, ze zaprzeczalas 'chorobie' (bo takie ma to miano, niestety...), to krotko mowiac standard :wink:. Wiecej chlodu, wytrwalosci i odwagi zalecam. Zejdz troche z gwiazd na ziemie.
Dbaj o siebie.
6w7 sx/so EIE

Zycie to samospelniajaca sie przepowiednia.

Eternium
Posty: 59
Rejestracja: niedziela, 26 października 2008, 22:51

#113 Post autor: Eternium » sobota, 29 listopada 2008, 10:27

Ostatnio zmieniony niedziela, 25 października 2009, 09:46 przez Eternium, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Heloiza
Posty: 65
Rejestracja: niedziela, 19 października 2008, 22:37

#114 Post autor: Heloiza » sobota, 29 listopada 2008, 11:31

Ktoś kto jest naprawdę na skraju załamania, raczej nie byłby w stanie pisać na jakimkolwiek forum. Skoro tu piszesz najwidoczniej masz nadzieje na jakąś zmianę. Więc nie jest źle. Poprostu niska samoocena robi swoje.
4w5

Awatar użytkownika
e7th04sh
Posty: 514
Rejestracja: środa, 15 października 2008, 02:30

#115 Post autor: e7th04sh » sobota, 29 listopada 2008, 11:52

Nie sądzę Heloiza, myślę, że nie masz racji... Ludzie są różne.
Moja krew krajowa!
Jeśli mogę coś zasugerować... to to zrobię.

Awatar użytkownika
Heloiza
Posty: 65
Rejestracja: niedziela, 19 października 2008, 22:37

#116 Post autor: Heloiza » sobota, 29 listopada 2008, 12:09

Być moze, poprostu takie moje odczucie. Nie sądze, że ktoś tu przed popełnieniem samobójstwa pisałby posty na forum. Ludzie są różni, ale spójrzy na ten temat: wizyty u psychiatry, strach przed innymi ludźmi, wypominanie sobie błędów. Po częsci wynika to z niskiej samooceny.
4w5

Awatar użytkownika
Memory
Posty: 943
Rejestracja: środa, 23 lipca 2008, 13:49
Enneatyp: Lojalista

#117 Post autor: Memory » sobota, 29 listopada 2008, 13:15

Pustelnik pisze:
Eternium pisze:Ja bardzo chciałabym trafić do szpitala psychiatrycznego. Napewno byłoby mi tam lepiej niż w szkole.
ja tez
Nie wiecie co mówicie.
Ja dosłownie broniłam się rękami i nogami, kiedy chciano mnie tam odesłać. Moja mama trafiła na obserwację, co wspomina nieprzyjemnie. Nikt Ci nie pomoże w szpitalu. Wychodzisz jeszcze bardziej zdezorientowany.
6w7 sp/sx, EIE

Awatar użytkownika
ein
Posty: 1167
Rejestracja: sobota, 16 czerwca 2007, 20:32

#118 Post autor: ein » sobota, 29 listopada 2008, 14:45

Moje dwie znajome trafily do szpitala. Wyszly jako zupelnie inne osoby. Nie maja juz takich problemow jak przed leczeniem. Swietnie sobie radza, sa bardzo otwarte - przed szpitalem ciezko bylo sie z nimi dogadac. Tylko trzeba rzeczywiscie wspomniec o pewnej rzeczy - tylko jedna z tych dziewczyn byla rzeczywiscie zadowolona z pobytu. Dogadywala sie z ludzmi i nie czula sie tam zle. Druga chciala jak najszybciej wyjsc i chyba to ja bardziej zmobilizowalo do walki ze swoimi demonami niz leczenie.

Awatar użytkownika
Absynt
VIP
VIP
Posty: 3178
Rejestracja: środa, 25 kwietnia 2007, 13:53

#119 Post autor: Absynt » sobota, 29 listopada 2008, 14:48

Heloiza pisze:Być moze, poprostu takie moje odczucie. Nie sądze, że ktoś tu przed popełnieniem samobójstwa pisałby posty na forum. Ludzie są różni, ale spójrzy na ten temat: wizyty u psychiatry, strach przed innymi ludźmi, wypominanie sobie błędów. Po częsci wynika to z niskiej samooceny.
Nie wierze, ze wierzysz w to, co mowisz.

Niska samoocena to czubek gory lodowej, a jak juz to na pewno nie jest przyczyna tego wszystkiego, bo czlowiek jest czescia swiata, a nie swiat czescia czlowieka... Niska samoocena to efekt - wewnetrzne odczucie. Dlatego ja radze naprawiac swiat poczynajac od zewnatrz. Wnetrze sie dostosuje, zmieni rownolegle. Sa ludzie, ktorzy chca popelnic samobojstwo, choc/bo wierza, ze sa mesjaszami. Wiec co Ty mozesz wiedziec o tym, co robi osoba... nie myslaca racjonalnie.
6w7 sx/so EIE

Zycie to samospelniajaca sie przepowiednia.

Awatar użytkownika
e7th04sh
Posty: 514
Rejestracja: środa, 15 października 2008, 02:30

#120 Post autor: e7th04sh » sobota, 29 listopada 2008, 16:22

Absynt a ja wnętrze - muszę kształtować siłą swój charakter, ale daje mi to w efekcie poczucie prawdziwego szczęścia
Moja krew krajowa!
Jeśli mogę coś zasugerować... to to zrobię.

ODPOWIEDZ