Strona 1 z 3

Wszelakie pytania do 3 :D

: niedziela, 8 kwietnia 2007, 22:57
autor: Miltado
Moi drodzy, przez ostatni czas jakoś zwiesiłem się na forum, jak zwykle nadmiar obowiązków, zajęć i meetingów ze znajomymi. Jak pewnie wiecie, moim ulubionym zajęciem (hobby?? przyp. autora) jest tworzenie wszelakich tematów, ale dość o tym.

Jak w temacie jeżeli masz, pytanie, coś Cię zainteresowało, lub nie masz co robić w przerwie podczas oglądania ulubionego filmu, zapytaj się 3. Jako Chiński mędrzec odpowiemy wam na wszystkie pytania ktore nam zadacie. Pytania mogą być różne, a walcie tutaj co wam na sercu leży. np. jakie 3 są w związkach, filozofia życiowa, sport i wiele więcej i co chcecie o nas wiedzieć. Po to jest te forum aby się dowiedzieć czegoś o innych, prawda? :D

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 08:59
autor: Kwiecia
Jaki jest wasz stosunek do kłamania? Co myślicie, gdy kłamiecie... a może robicie to odruchowo? Czy jeśli nie chcecie kłamać, to nie kłamiecie, czy może i tak "samo się wam kłamie"? To jest zwykła cecha, której można się przy odrobinie samozaparcia wyzbyć, czy może coś tak trudnego do opanowania, jak nadwrażliwość u nas, Czwórek?

Nie myślcie sobie za te pytania, że ja twierdzę, że jesteście jakimiś skończonymi kłamcami i nic innego nie robicie, o nie - wręcz przeciwnie, tylko po prostu ostatnio miałam do czynienia akurat z tym negatywnym zjawiskiem u waszego typu... A o pozytywy pytać nie trzeba, nimi trzeba się cieszyć ;)

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 10:32
autor: Miltado
Hmm kłamstwo... jest po prostu zwykłą częścią dyplomacji. Tak patrząc na siebie bardzo często kłamałem w sprawach w których chciałem, żeby moja reputacja u innych nie spaliła na panewce. Czasami kłamałem o czymś żeby to potajemnie naprawić i zapomnieć o całym zdarzeniu. Wydaje mi się to dość dobrym powodem, załużmy coś nabroilismy, ale kłamiemy jakiejś osobie że nic się nie stało, następnego dnia obudowujemy to co przeskrobaliśmy, np. poprawiamy jakąś ocenę, zaliczamy i jest tak jakby te klamstwo nie miało miejsca, prawda? Skoro potrafimy czesto zmienić kłamstwo w prawdę, naprawiając wydarzenia, to kłamstwa nie było. Niestety niektórych nie da się naprawić i oszukujemy żeby nie wyszly na jaw pewne sprawy. Zawodowymi kłamcami nie jesteśmy, najczęściej klamiemy dla powodów jak wyżej, albo okłamujemy samych siebie, ale to już inna wypowiedź. Jednak są zasady które nie pozwalają nam kłamać. Kłamstwo też ma pewne zasady i bariery. Najgorzej wykorzystywanym przez nas może być plotka, wobec innych. Jednak są to osoby o mniej zdrowym hp. Kłamstwo jest zręcznym środkiem dyplomacji, a częściej używamy niedopowiedzeń niż kłamstw.

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 13:27
autor: Hydra
Czytając powyższy post doszłam do wniosku, że jestem Trójką! Zgadzam się w 100%. Urzekają mnie moraliści, którzy z pogardą traktują kłamstwo. Nie będę wspominać o tym, że każdy kłamie, bo to banał, ale ludzie bardzo często różnie rozumieją „prawdę” i różnie na nią reagują. Czasem wręcz mają żal za to, że ktoś kazał im jej wysłuchać, a już nie daj Boże, zareagować jakoś na sytuację.
Poza tym myślę, że jest jeszcze jeden powód, dla którego zarzuca się Trójkom fałsz – może dla tego, że wyglądają na zadowolone z siebie? Mam wrażenie, że ludziom się wydaję, że to życie w permanentnym kłamstwie, bo przecież każdy wie, że „świat jest zły” i „wszyscy tak naprawdę są nieszczęśliwi”. Tymczasem moim zdaniem w co najmniej 80% nastrój ten jest autentyczny, Trójki są dumne ze swoich osiągnięć, bo są mistrzami motywacji – potrafią znaleźć coś wartościowego w każdej pierdole i uzasadnić konieczność wysilania się, by ją zdobyć. :D Ta cecha zresztą wzbudza moją największą sympatię – jak to u nihilistycznej Dziewiątki.

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 14:33
autor: Miltado
Hydra pisze:Czytając powyższy post doszłam do wniosku, że jestem Trójką! Zgadzam się w 100%. Urzekają mnie moraliści, którzy z pogardą traktują kłamstwo. Nie będę wspominać o tym, że każdy kłamie, bo to banał, ale ludzie bardzo często różnie rozumieją „prawdę” i różnie na nią reagują.
Może jednak jesteś 3. Sama mówiłaś, że różnisz się znacząco od innych 9. Może 9 to Twoja maska, jak moją jest 8, lub 5. Nie wiem sama musisz to przewertować. U 3 ten test w enneagramie jest dośc trudny, bo jeżeli zaczynamy się zachowywać jak inny typ to się nim stajemy. Właśnie w tym problem, mało kto potrafi sobie uświadomić swoje grzeszki, zwalając je na innych, bo tak jest tam gdzieś zapisane. Przysłowe "widzisz drzazgę w oku brata, a belki we wlasnym już nie"

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 14:58
autor: tzlm
Konferencja prasowa. :shock:

Czy lubi Pan mówić o sobie?

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 15:15
autor: Gabriel
tzlm pisze:Konferencja prasowa. :shock:

Czy lubi Pan mówić o sobie?
:mrgreen:
Trafiła w sedno.
:mrgreen:
U 3 ten test w enneagramie jest dośc trudny, bo jeżeli zaczynamy się zachowywać jak inny typ to się nim stajemy. Właśnie w tym problem, mało kto potrafi sobie uświadomić swoje grzeszki, zwalając je na innych, bo tak jest tam gdzieś zapisane.
A ja mam inną teorię. Każdy z nas rodzi się trójką, a później zostaje rozstrzelony po jakimś typie Enneagramu, grając do końca swojego zasranego życia rolę.

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 15:19
autor: ktośtam
Bycie trójką to też jakaś rola. ;)

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 17:31
autor: Miltado
Gabriel pisze: A ja mam inną teorię. Każdy z nas rodzi się trójką, a później zostaje rozstrzelony po jakimś typie Enneagramu, grając do końca swojego zasranego życia rolę.
Przegiąłeś w tym momencie ostro przegiąłeś. Chcesz to graj, mnie to tam ;P Jeżeli uważasz 3 jako podstan i uważasz że można się rozstrzelić po enneagramie to twój wybór, ale jako 3 nigdy nie bedziesz ;P Prubujesz zrozumieć 3 albo tylko tak gadasz, jak widać nic nie zrozumiałeść, 4 zarozumialość ;P W tym momencie obraziłeś mnie w conajmniej 5 punktach.

Tzlm. ja o sobie?? no co ty :P nie jestem tak pyszałkowaty jak jedna 4w3 :P Raczej pogaduszki :wink: Jeżeli nie wierzyta to i tak to samo (w większości) myślą inne 3 tj. (pozwolę sobie przetoczyć) Intryga i Łukasz. Oczywiście serdecznie zachęcam te osoby do gadania. Ja jestem poprostu gadatliwą osobą, może dla tego :P

Wiadomo ciężko być jedyną osobą reprezentującą jakieś znikome stanowisko, moja wielka wina że jakoś inne 3 mają więcej ode mnie rozumu i w większości jakoś się nie zdradzają. Oczywiście możecie powiedzieć mi otwarcie "zamknij się" i będzie spokój, obowiązków i tak mam aż nad to :P

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 18:00
autor: Intryga
Gabriel pisze: A ja mam inną teorię. Każdy z nas rodzi się trójką, a później zostaje rozstrzelony po jakimś typie Enneagramu, grając do końca swojego zasranego życia rolę.
A według mnie jest zupełnie inaczej :> raczej nikt nie rodzi się już z gotowym typem charakteru, tylko powoli kształtuje się ten typ z biegiem lat, dlatego teraz jesteśmy tacy, a za kilka lat możemy być inni, bo coś/ktoś nas zmieni, itd.
A jeżeli już to bym powiedziała odwrotnie, ze każdy ma jakis typ a niektórzy pod wpływem czegoś zmienia się w 3. Nie wierze, że mozna być naturalnie Trójką, tak poprostu.

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 18:47
autor: Gabriel
Przegiąłeś w tym momencie ostro przegiąłeś.
Ja nigdy nie przeginam. Jestem najbardziej zrównoważoną istotą na tej ziemi.
Jeżeli uważasz 3 jako podstan
A cóż to "podstan"? Bo w słowniku nie ma.
ale jako 3 nigdy nie bedziesz ;P
Właśnie mi uświadomiłeś, że jednak mam powody do szczęścia! Dzięki Ci Miltado! Jesteś wspaniały!
W tym momencie obraziłeś mnie w conajmniej 5 punktach.
Czy to gratulacje?
nie jestem tak pyszałkowaty jak jedna 4w3
Nazywajmy rzeczy po imieniu. Jak powiedział pewien mądry człowiek: "Strach przed imieniem wzmaga strach przed samą rzeczą". Chyba się nie boisz?

Czy już nikt nie rozróżnia kiedy mówię poważnie, kiedy pół serio, a kiedy się nabijam? Generalnie jesteście zabawni :lol:

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 20:43
autor: Kwiecia
Gabriel, ja rozumiem, że można mieć czasem gorszy dzień albo po prostu inne zdanie, ale podzielam zdanie Miltado, że przegiąłeś. Szczególnie tym ostatnim postem, który jest po prostu chamski. Wybacz, ale twoje nabijanie się jest mało zabawne.

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 20:50
autor: Miltado
Mnie to i tak mało to obchodzi ;P Niech pisze co chce :P

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 21:56
autor: Gabriel
ja rozumiem, że można mieć czasem gorszy dzień
Brawo. W końcu ktoś na to wpadł.
Szczególnie tym ostatnim postem, który jest po prostu chamski.
To zależy od punktu widzenia. Dla mnie cała ta konwersacja jest zabawna.
Wybacz,
Wybaczam. Znaj me dobre serce. Ale żeby to się więcej nie powtórzyło!
ale twoje nabijanie się jest mało zabawne.
Jak dla kogo. Mamy po prostu inne poczucie humoru.
Mnie to i tak mało to obchodzi ;P Niech pisze co chce
A wcześniej:
W tym momencie obraziłeś mnie w conajmniej 5 punktach.
Zdecyduj się.

Jakby ktoś chciał zakończyć ten względnie durny wątek, to niech go po prostu nie kontynuuje.
:lol:

: poniedziałek, 9 kwietnia 2007, 22:12
autor: Lady_Anna
Wiecie cooo :D ta dyskusja jest bardzo dobra :) śledzę jej tok, żeby się trochę pośmiać. Tak trzymaj, Gabrielu ;) :lol: